Lublin: Nowe zatrzymania w śledztwie przeciwko „Masie”

Osiem kolejnych osób zostało zatrzymanych w sprawie przeciwko Jarosławowi Ł. ps. ”Masa” – poinformowała Prokuratura Krajowa. Podejrzani usłyszeli m.in. zarzuty korupcyjne i dotyczące płatnej protekcji.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie. „Masa” oraz 15 innych osób usłyszało zarzuty. Jarosław Ł. został zatrzymany w maju ubiegłego roku. Wśród podejrzanych byli wówczas Zbigniew G., naczelnik wydziału wywiadu kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi oraz przedsiębiorca z Łodzi Wojciech Z.

O kolejnych zatrzymaniach poinformował PAP dział prasowy Prokuratury Krajowej. Realizacja odbyła się w połowie ubiegłego tygodnia.

– Po przeprowadzeniu czynności na terenie województw mazowieckiego, łódzkiego, wielkopolskiego i podlaskiego zatrzymano osiem osób, w tym Wojciecha Z. Oraz Zbigniewa G. – podała prokuratura.

– Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty m.in. popełnienia czynów o charakterze korupcyjnym, oszustw kredytowych, płatnej protekcji, wyłudzeń odszkodowań komunikacyjnych, doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem innych – poinformowała PK. Przedmiotem przestępstw korupcyjnych miały być głównie alkohol, środki anaboliczne, leki, zegarki, pióra i produkty grzewcze.
Źródło info i foto: onet.pl

Czym „Masa” korumpował policjantów?

To się wprost nie mieści w głowie. Najsłynniejszy polski świadek koronny Jarosław Ł. ps. „Masa” wrócił na drogę przestępstwa. Wyłudzał kredyty i korumpował policjantów oraz celników. Zbigniewowi G., naczelnikowi wydział kryminalnego policji w Łodzi regularnie dawał łapówki. Kryminalny dostawał od „Masy” anaboliki i … opał!

W czwartek po południu prokuratorzy z Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie postawili zarzuty 6 osobom. Najpoważniejsze usłyszeli świadek koronny Jarosław Ł. ps. „Masa” oraz policjant z Łodzi Zbigniew G. – Między 8 sierpnia a 30 września 2012 r. Jarosław Ł. za pomocą nierzetelnych dokumentów wyłudził kredyty i pożyczki na łączną kwotę 668 515 zł w 8 bankach w Warszawie, Łodzi i innych miejscowościach – wyjaśnia prokurator Maciej Florkiewicz.

„Masa” zaprzyjaźnił się też z szefem łódzkich kryminalnych. I w zamian za różne nieformalne informacje odwdzięczał się gliniarzowi… anabolikami. Dał mu także dwie tony pelletu opałowego wartego około 1,5 tys. złotych. To nie koniec grzeszków „Masy”. Skorumpował także pracownika Urzędu Celnego z Łodzi. Dał mu dwa tysiące za przymknięcie oka na oszustwo dokonane przez swojego syna. Mariusz Ł. sprowadził zza granicy luksusowy samochód nie płacąc za niego akcyzy w wymaganej wysokości. Dodatkowo były gangster nie zapłacił przedsiębiorcy, który wyłożył mu całą posesję kostką brukową 160 tys. złotych.

– Syn Jarosława Ł. i trzej inni zatrzymani po wysłuchaniu zarzutów zostali zwolnieni. Zastosowano wobec nich dozory policji – dodaje prokurator Florkiewicz.

„Masa” i skorumpowany policjant tyle szczęścia nie mieli. O ich najbliższej przyszłości zdecyduje sąd. W piątek odbędzie się posiedzenie ws. aresztowania na trzy miesiące obydwu mężczyzn. Żaden z nich nie przyznał się do winy, przedstawili własne wersje wydarzeń. Jarosławowi Ł. i Zbigniewowi G. grozi do 10 lat więzienia. Prokuratura w Lublinie nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zbigniew G. dostanie odszkodowanie za niesłuszny areszt

Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał 323 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia Zbigniewowi G. za prawie trzy lata niesłusznego aresztu. Mężczyzna został prawomocnie uniewinniony od zarzutu zabójstwa kobiety. „Zbigniew G. domagał się ponad 17 mln zł. Sąd przyznał mu 48 tys. zł odszkodowania i 275 tys. zadośćuczynienia za doznaną krzywdę” – poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie Artur Ozimek.

„Sąd przyznał mu odszkodowanie zgodnie z wykazanymi utraconymi zarobkami i spodziewanymi korzyściami oraz zmiarkował żądania zadośćuczynienia stosownie do poniesionej krzywdy” – wyjaśnił Ozimek. Wyrok nie jest prawomocny. Zbigniew G. został aresztowany w styczniu 2005 r., a potem oskarżony o zabójstwo kobiety, od której wynajmował mieszkanie. Do zbrodni doszło we wrześniu 2004 r. W kamienicy w Lublinie znaleziono zwłoki emerytowanej lekarki Haliny B. Morderca bił ofiarę po głowie i dusił. Zrabował telefon i biżuterię o wartości ok. 1,5 tys. zł.

Proces ruszył w 2006 r. Miał charakter poszlakowy. Zbigniew G. nie przyznawał się do winy. Sąd okręgowy skazał go na 25 lat więzienia, ale sąd apelacyjny uchylił to orzeczenie i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. W ponownym procesie jeszcze raz zbadano pozostawione na zegarku ofiary ślady krwi i okazało się, że nie można ich jednoznacznie przypisać oskarżonemu. Zbigniew G. został uniewinniony, w marcu 2011 r. sąd apelacyjny utrzymał w mocy to orzeczenie. Zbigniew G. został zwolniony z aresztu w listopadzie 2007 r.
W procesie o odszkodowanie Zbigniew G. mówił, że kiedy został zatrzymany, zaczynał pracę jako kucharz w jednym z lubelskich hoteli. Odkładał pieniądze na założenie własnej pizzerii, ale po aresztowaniu zgromadzone oszczędności trzeba było przeznaczyć na utrzymanie rodziny i koszty obrony. Jego żona wtedy nie pracowała, zajmowała się ich dwoma synami, którzy wówczas mieli 5 i 2 lata. Małżeństwo rozpadło się, doszło do rozwodu. Po jego wyjściu na wolność, małżonkowie wrócili do siebie i ponownie wzięli ślub.
Zbigniew G. mówił przed sądem, że przebywał w kilku zakładach karnych, w tak przepełnionych celach, że kilka razy musiał spać na podłodze. Uniemożliwiono mu udziału w wyborach parlamentarnych w 2005 r. Miał bardzo utrudniony kontakt z dziećmi. Po opuszczeniu aresztu musiał korzystać z pomocy psychiatry i psychologa.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Bez apelacji od wyroku w sprawie zabójstwa Marka Papały

Nie będzie apelacji od wyroku w sprawie zabójstwa Marka Papały. W lipcu ubiegłego roku sąd uniewinnił Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z., pseudonim, Słowik, od zarzutów związanych z zamordowaniem byłego Komendanta Głównego Policji. Jak uzasadniał w rozmowie z IAR rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, stołeczni śledczy uznali, że dowody są niewystarczające do przypisania oskarżonym czynów jakie się im zarzuca. Wątpliwości budzą nie tylko dowody, ale też poszlaki, które „nie zamykają się w jeden mocny łańcuch”. Warszawska prokuratura żądała 15 lat więzienia dla Boguckiego za obserwowanie miejsca zabójstwa Papały i bezskuteczne nakłanianie Zbigniewa G. do zabicia b. szefa policji. Wobec „Słowika” – oskarżonego o nakłanianie za 40 tys. dolarów płatnego zabójcy do zabójstwa Papały – prokuratura wnosiła o 8 lat. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Sąd wydał wyrok w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały

Ryszard Bogucki i i Andrzej Z „Słowik” uniewinnieni ws. zabójstwa gen. Papały – orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. Sąd uznał, że wartość wielu dowodów w sprawie została przeceniona. Na ławie oskarżonych zasiadł Ryszard Bogucki i Andrzej Z. pseudonim „Słowik”. Bogucki oskarżony był o obserwowanie miejsca zabójstwa Papały i bezskuteczne nakłanianie w 1998 r. za 30 tysięcy dolarów gangstera Zbigniewa G. do zabicia byłego szefa policji. „Słowika” oskarżono zaś o nakłanianie do zabójstwa generała za 40 tysięcy dolarów płatnego zabójcy Artura Zirajewskiego, ps. „Iwan”. Prokuratura żądała 15 lat więzienia dla Boguckiego i 8 lat dla Andrzeja Z. Obrońcy wnosili o uniewinnienie. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Monika B. podejrzana o kierowanie gangiem

Żona „Słowika”, byłego szefa mafii pruszkowskiej, aresztowana na trzy miesiące. Agenci Centralnego Biura Śledczego zatrzymali Monikę B. wraz z ośmioma innymi osobami w zeszłym tygodniu. Kobieta jest podejrzana m.in. o kierowanie gangiem. Zatrzymani usłyszeli też zarzuty handlu narkotykami, fałszowania pieniędzy i korumpowania funkcjonariuszy państwowych. Oprócz żony „Słowika” do aresztu trafiło jeszcze czterech zatrzymanych. Sam „Słowik”, czyli Andrzej Z. zasiada wraz z Ryszardem Boguckim na ławie oskarżonych w procesie w sprawie zabójstwa byłego szefa policji, gen. Marka Papały. Proces odbywa się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Ryszarda Boguckiego warszawska prokuratura apelacyjna oskarżyła o obserwowanie miejsca zabójstwa Papały, a także o bezskuteczne nakłanianie w 1998 roku gangstera Zbigniewa G. do zabicia byłego szefa policji. Bogucki miał mu oferować 30 tysięcy dolarów. Żródło info i foto: RMF24.pl

Zbigniew G. domaga się 17 mln złotych odszkodowania

17 mln zł odszkodowania za prawie trzy lata niesłusznego aresztu domaga się Zbigniew G., prawomocnie uniewinniony od zarzutu zabójstwa. Proces rozpoczął się we wtorek przed Sądem Okręgowym w Lublinie.
– „Żadna kwota nie będzie adekwatnym zadośćuczynieniem za krzywdę, jaką mi wyrządzono. Chciałbym się nauczyć tak żyć, aby móc o tym zapomnieć” – powiedział przed sądem Zbigniew G. A w rozmowie z dziennikarzami dodał: – „Człowiek, który tam nie był i tym bardziej niesłusznie oskarżony, nie ma pojęcia, co ja czuję, co czuje moja rodzina”. Mężczyzna został aresztowany w styczniu 2005 r. a potem oskarżony o zabójstwo kobiety, od której wynajmował mieszkanie. Do zbrodni doszło we wrześniu 2004 r. Żródło info i foto: tvn24.pl

Sprawa zabójstwa gen. Marka Papały

Czy pan cierpi na zaniki pamięci? Czy pan się leczył z tego powodu? Czy pan był badany psychiatrycznie? – takie pytania sędzia i prokurator zadawali wczoraj Zbigniewowi G., ważnemu świadkowi oskarżenia w procesie o zabójstwo gen. Marka Papały.Zbigniew G. – gangster ze Śląska, po 10 latach więzienia od niedawna na wolności – stanął przed warszawskim sądem jako świadek w procesie o zabójstwo byłego szefa polskiej policji w czerwcu 1998 r. Za współudział w zbrodni (według prokuratury stał na czatach) i za jej zlecenie odpowiada Ryszard Bogucki. To zeznania Zbigniewa G. z lat 2001-02 są dla prokuratury podstawą tego drugiego zarzutu postawionego Boguckiemu. Żródło info i foto: Wyborcza.pl