Posts Tagged “zbrodni”

Bułgarskie radio publiczne poinformowało, że w nocy z wtorku na środę w Niemczech zatrzymano sprawcę zabójstwa dziennikarki Wiktorii Marinowej. Zatrzymanie nastąpiło po informacjach od bułgarskiej policji.

- Zatrzymany w Niemczech domniemany sprawca zabójstwa bułgarskiej dziennikarki Wiktorii Marinowej, to 21-letni Sewerin Krasimirow, notowany przez policję w 2007 r. za kradzież metali – poinformował w środę na konferencji prasowej szef MSW Bułgarii Mładen Marinow.

Mężczyzna mieszkał w Ruse na północy Bułgarii, w pobliżu miejsca zbrodni.

Jak mówił szef MSW, następnego dnia po zabójstwie mężczyzna uciekł do Niemiec, gdzie pracuje jego matka. Po sygnale od bułgarskiej policji i na podstawie międzynarodowego nakazu aresztowania w nocy z wtorku na środę został zatrzymany w Niemczech.

W domu Krasimirowa znaleziono rzeczy zabitej. Ślady DNA na miejscu zbrodni i w jego domu potwierdzają jego udział w przestępstwie. Policja dotarła do świadka, który potwierdził, że domniemany przestępca znajdował się w pobliżu miejsca, gdzie znaleziono ciało dziennikarki, brutalnie zamordowanej w sobotę. – Bezpośrednich świadków samej zbrodni nie ma – mówił Marinow.

Na tej samej konferencji prasowej premier Bułgarii Bojko Borisow zarzucił bułgarskim i zagranicznym politykom oraz mediom próby szkalowania kraju w związku z zabójstwem Marinowej. – W ostatnich dniach usłyszeliśmy straszliwe rzeczy o Bułgarii i żadna z nich nie była prawdą – oświadczył premier kilka godzin po podaniu informacji o zatrzymaniu w Niemczech domniemanego zabójcy dziennikarki.

Sprawa zabójstwa Marinowej nabrała szerokiego rozgłosu w kraju i za granicą. Bardzo ostro zareagowały ONZ, Komisja Europejska, deputowani Parlamentu Europejskiego, Rada Europy, niemiecki rząd i ambasada USA w Sofii.

Borisow dodał, że w ostatnich dniach nie rozmawiał z politykami z Brukseli, ale – jak wskazał – uważnie śledził ich wypowiedzi. – Będziemy mieli bardzo poważne rozmowy w Europejskiej Partii Ludowej (w Parlamencie Europejskim), kiedy udam się do Brukseli – podkreślił. – Mógłbym powiedzieć jeszcze wiele rzeczy, lecz przekroczyłbym przyzwoity ton.

Premier Bułgarii podziękował policji niemieckiej za ujęcie domniemanego sprawcy zabójstwa.

Według psychologów policyjnych chodzi o przestępstwo na tle seksualnym i rabunkowym. Na konferencji prasowej podano, że domniemany sprawca w noc poprzedzającą zabójstwo pił alkohol. Według prokuratora generalnego Sotira Cacarowa dotychczasowe dochodzenie “nie daje podstaw uważać, że zabójstwo było związane z pracą zawodową dziennikarki”.

Za takie przestępstwo zatrzymanemu grozi kara więzienia do 20 lat. Teraz niemiecki sąd ma zdecydować o wykonaniu międzynarodowego nakazu aresztowania i przekazaniu Krasimirowa bułgarskim organom ścigania. Wielu polityków i ekspertów sugerowało, że zabójstwo mogło być związane z pracą zawodową Marinowej, która zajmowała się m.in. defraudacją funduszy unijnych. W jej ostatnim programie pojawiła się ekipa prowadząca dziennikarskie śledztwo w tej sprawie.

30-letnia Marinowa, dziennikarka z regionalnej stacji telewizyjnej w Ruse na północy Bułgarii została zamordowana w minioną sobotę. Sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

90-letni Anthony Aiello z San Jose (USA) został oskarżony o morderstwo swojej pasierbicy na podstawie informacji z zegarka Fitbit. 67-letnia Karen Navarra w dzień śmierci miała na sobie ten gadżet, który monitorował akcję jej serca. Na podstawie tych danych śledczym udało się ustalić sprawcę zbrodni. Nagranie z monitoringu dodatkowo potwierdziło te informacje.

Na początku września Aiello odwiedził przybraną córkę w jej domu w San Jose w Kalifornii. Mężczyzna przyniósł pizzę, a w dowód wdzięczności otrzymał od niej róże.

Pięć dni później ciało kobiety znaleźli jej współpracownicy, których zaniepokoiła nieobecność w pracy. Navarra siedziała w fotelu przy stole w jadalni z ranami głowy i szyi, a w ręku trzymała nóż. Śledczy ustalili, że kobieta nie mogła sama sobie zadać tych ran, śmierć więc uznano za zabójstwo.

Śledztwo i nowoczesne dowody

Policja opierała śledztwo na wideo z monitoringu, wywiadach z rodziną oraz urządzeniu do nadzorowania aktywności, które nosiła na lewym nadgarstku. Zwróciła się do producenta zegarka Fitbit, aby udostępnił dane Navarry.

Informacje uzyskane z zegarka pokazały, że w momencie pojawienia się ojczyma, tętno kobiety wzrosło, po czym nagle zaczęło spadać. 5 minut później serce jego pasierbicy przestało bić.

Nagrania z monitoringu potwierdziły, że o tej samej porze, kiedy Navarra zmarła, na podjeździe domu był zaparkowany samochód jej ojczyma. Widać także, że to on opuszczał jej dom.

26 września policjanci przeszukali dom Aiello. Znaleźli tam spodnie i koszulę poplamione krwią. Mężczyzna nie przyznał się jednak do popełnienia zbrodni. Został aresztowany i usłyszał zarzut zabójstwa swojej pasierbicy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd w Bańskiej Bystrzycy, w środkowej części Słowacji, zdecydował w niedzielę o aresztowaniu czterech osób podejrzanych o udział w zamordowaniu w lutym dziennikarza śledczego Jana Kuciaka. Trzy osoby złożyły już odwołania od decyzji sądu.

Zajmujący się najpoważniejszymi zbrodniami sąd zdecydował o aresztowaniu trzech mężczyzn, którzy w związku z morderstwem Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kusznirovej zostali zatrzymani w czwartek, oraz kobiety, którą policja zatrzymała dzień później.

Zdaniem mediów wśród zatrzymanych mężczyzn jest prawdopodobnie sprawca zbrodni. Kobieta miała usłyszeć zarzut zlecenia zabójstwa dziennikarza. Według adwokata rodzin ofiar Daniela Lipszica Alena Zs. tylko pośredniczyła w zleceniu zbrodni, a morderca mógł nie wiedzieć, kto w rzeczywistości stoi za tym zleceniem.

Prokurator nie wypowiedział się w sprawie, nie zabrał też głosu na temat doniesień medialnych.

Według mediów trzy osoby złożyły odwołania od decyzji sądu, co oznacza, że sprawą zajmie się Sąd Najwyższy. Zaskarżenie aresztowania nie skutkuje jednak zawieszeniem niedzielnej decyzji sądu w Bańskiej Bystrzycy. Media sugerują, że osobą, która nie złożyła odwołania jest przedsiębiorca Zoltan A. i niewykluczone, że współpracuje on z policją.

Zdaniem mediów zabójcą Kuciaka i jego narzeczonej jest jeden z aresztowanych, były policjant Tomasz Sz. Aresztowany został również były wojskowy, kuzyn Tomasza Sz., Miroslav M. Alena Zs. jest tłumaczką języka włoskiego i m.in. miała pracować dla kontrowersyjnego przedsiębiorcy Mariana Kocznera. Uważany przez część mediów za oszusta i niebezpiecznego człowieka, znajduje się on w areszcie w związku z próbą wyłudzenia milionów euro od prywatnej stacji telewizyjnej Markiza.

Minister spraw wewnętrznych Słowacji Denisa Sakova na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych napisała, że “decyzja sądu jest dowodem, że policja i prokuratura wykonują dobrą pracę przy śledztwie w sprawie tej zbrodni”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Swoje prawdziwe oblicze ukrywał 21 lat. Zdaniem prokuratury Norbert B. (40 l.) jest jednym z trzech sprawców gwałtu i śmierci Małgosi K. (†15 l.). Ten mężczyzna wyprowadził w pole policjantów i prokuratorów. Dopiero teraz trafił za kraty. Małgosia K. bawiła się w sylwestra 1996 roku w dyskotece Alcatraz w Miłoszycach (woj. dolnośląskie). Tego dnia pracował tam 19-letni wtedy ochroniarz – Norbert B.

Według prokuratury to on wspólnie z Ireneuszem M. (43 l.), który już siedzi, i trzecim nieznanym jeszcze sprawcą dokonali gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Pozostawili Małgosię na mrozie, aż wykrwawiła się na śmierć. Oprawcy zostawili na miejscu zbrodni ślady DNA. Ale wówczas nie było możliwe wykorzystanie ich jako dowodów w sprawie.

Norbert B. był przesłuchiwany na początku 1997 r. Okłamał policjantów, że Małgosi nigdy nie widział. Dwa lata później śpiewał już inaczej.

– Znałem ją z widzenia. Widziałem na dyskotece. Bawiła się jak wszyscy – zeznał w prokuraturze.

Dodał, że widział, jak jakiś mężczyzna wyprowadzał Małgosię z dyskoteki, ale nie potrafił go opisać. Był przesłuchiwany kilka razy, ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że Norbert B. zmienia zeznania, by ukryć swój udział w zbrodni.

Prokuratorom mówił, że boi się ojca zamordowanej, który ponoć sporządził swoją listę podejrzanych. Miał stwierdzić, że sam wymierzy im sprawiedliwość. Tym tłumaczył pomawianie niewinnych osób. Jedną wskazał nawet z nazwiska, ale nie miała związku ze sprawą.

Wkrótce Norbert B. sam zgłosił się do odbycia obowiązkowej wówczas służby wojskowej. Skarżył się śledczym, że w domu i w jednostce wojskowej dostawał telefony z pogróżkami. Miało ich być kilkadziesiąt.

– Mówili, że jak będę współpracował z policją, to źle się to skończy dla mnie – mówił śledczym.

Tymczasem na podstawie sfabrykowanych dowodów sąd skazał niewinnego Tomasza Komendę (42 l.). Gdy ten przez 18 lat siedział za kratami, Norbert B. był szanowanym zawodowym strażakiem. We wtorek sąd posłał go na 3 miesiące do aresztu pod zarzutem dokonania gwałtu ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa Małgosi (†15 l.). Pogrążyło go badanie DNA.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Barbara (†50 l.) była na początku zauroczona Cezarym (51 l.). Szarmancki, opiekuńczy, sypiący komplementami i do tego kochający zwierzęta. Nie podejrzewała, że pod maską amanta kryje się mściwy i bezwzględny człowiek. Gdy tylko robiła coś, co nie było po jego myśli, wpadał w furię. Kiedy zaś spróbowała się od niego uwolnić zginęła…

Ona – samotna rozwódka sprzątała w jednym z zakładów pracy w Mrągowie (woj. warmińsko-mazurskie), on kawaler i mechanik samochodowy. Poznali się dwa lata temu na spacerze z psami. Kobieta po kilku miesiącach zauważyła, że Cezary jest niezwykle zaborczy. Chciał mieć partnerkę tylko dla siebie i kręcił nosem na wszelkie jej kontakty z innymi znajomymi.

Barbara powiedziała wreszcie dość. Oznajmiła, że chce skończyć ten związek. Kochanek nie odpuszczał. Dobijał się do drzwi jej mieszkania, groził kobiecie śmiercią, nocami stukał prętem w balkon. 50-latka bojąc się o swoje życie zawiadomiła policję. Pod koniec sierpnia do sądu trafił wniosek o ukaranie natrętnego amanta.

Ten jednak postanowił ukarać była kochankę. Według prokuratury, w nocy ze środy na czwartek wdrapał się na jej balkon na paterze, wybił szybę i stanął nad łóżkiem kobiety. Jak ustalili śledczy, wyjął pistolet i strzelił w ciało Barbary aż osiem razy. Ostatni z pocisków trafił ją prosto w serce.

– To była egzekucja – mówią nam śledczy.

Podejrzany o zabójstwo został zatrzymany na policyjnej blokadzie, dzień po morderstwie. Zatrzymany resztę swego życia może spędzić za kratami.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Po śmiertelnym ataku nożem w Chemnitz prawicowi ekstremiści opublikowali w sieci nakaz aresztowania jednego z domniemanych sprawców. Zawiera on szczegóły dotyczące zbrodni. “Niezrozumiałe jest dla nas jeszcze, skąd pochodzą te zdjęcia” – napisało na Twitterze saksońskie MSW.

Na różnych skrajnie prawicowych platformach w sieci krąży nakaz aresztowania jednego z domniemanych zabójców 35-letniego Niemca w Chemnitz. Mężczyzna został w niedzielę śmiertelnie raniony nożem, niedaleko miejsca, w którym odbywał się miejski festyn. Policja aresztowała dwóch podejrzanych. Są nimi dwudziestoletni migranci z Iraku i Syrii.

Władze Saksonii sprawdzają autentyczność zamieszczonego w mediach społecznościowych dokumentu. Zawiera on imię i nazwisko podejrzanego, dane ofiary i sędziego oraz szczegóły dokonanej zbrodni. “Niezrozumiałe jest dla nas jeszcze, skąd pochodzą te zdjęcia” – napisało na Twitterze saksońskie MSW.

Zdjęcia nakazu aresztowania udostępniła m.in. prawicowa populistyczna grupa “Pro Chemnitz”. Potem na swojej stronie na Facebooku napisała, że to “internetowa policja” usunęła wpis.
Publikacja to przestępstwo

Premier Saksonii Michael Kretschmer polecił wszczęcie dochodzenia, które ma wyjaśnić, jakim sposobem nakaz aresztowania trafił do Internetu. “Jego publikacja jest przestępstwem” – zaznaczył w rozmowie z rozgłośnią MDR. Wicepremier Saksonii Martin Dulig przyznał z kolei, że jeśli nakaz przeciekł z kręgów policji, to władzom landu “przyjdzie się zmierzyć z wielkim problemem”.

Ostro zareagował także minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer. “To nie do przyjęcia” – powiedział szef MSW. Nie może się zdarzyć, że “wysoce osobiste dane i wewnętrzne procesy wymiaru sprawiedliwości” są upubliczniane. Zapowiedział, że w wyjaśnieniu sprawy zostaną sprawdzone “wszystkie możliwości, jakie ma państwo prawa”.
Angela Merkel o zamieszkach

W niedzielę i poniedziałek doszło w Chemnitz do zamieszek i brutalnych incydentów. Sytuacja eskalowała po śmierci ugodzonego nożem Niemca. Do miasta zjechały tysiące ekstremistów, protestujących przeciwko imigrantom. Media donosiły o swoistych “polowaniach na imigrantów”.

Kanclerz Angela Merkel potępiła próby samosądów w Chemnitz. “To, co zobaczyliśmy, nie może mieć miejsca w państwie prawa. Na żadnym placu, na żadnej ulicy nie mają prawa zdarzyć się takie zamieszki” – powiedziała kanclerz.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Na początku sierpnia w budynku parafialnym w Łaniętach Anna W. zaatakowała 28-latkę i jej siostrzeńca. Kobieta w wyniku napaści zmarła. Miejscowi twierdzą, że motywem zbrodni mogła była zazdrość o księdza.

3 sierpnia w Łaniętach 38-letnia Anna W. uzbrojona w nóż, wiatrówkę i miotacz gazowy włamała się do mieszkania parafialnego, w którym przebywała 28-letnia Karolina i jej 12-letni siostrzeniec. Najpierw nożem raniła chłopca w ucho, ten zdołał uciec, później zaatakowała 28-letnią kobietę. 28-latce udało się wydostać na zewnątrz, wtedy z kościoła wybiegł jeden z mieszkańców i obezwładnił Annę W.
Zabójstwo w Łaniętach. Motywem zazdrość o księdza

Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, w programie “Uwaga!” opisywał szczegóły zbrodni. – Kobietą kierowały bardzo silne emocje. Działała w szale. Świadczy o tym przede wszystkim ilość i lokalizacja obrażeń na ciele 28-letniej kobiety. Podczas sekcji stwierdzono zarówno rany szyi, okolicy głowy, jak i pleców. Wszystko wskazuje na to, że 28-latka była przypadkową ofiarą zbrodni. Faktycznym celem była matka 12-letniego chłopca – opowiadał Kopania. 28-letnia Karolina miała aż 10 ran: szyi, głowy, pleców. Zmarła z powodu wykrwawienia.

Napastniczka, Anna W., zajmowała się dekorowaniem kościoła w Łaniętach, w pobliskiej miejscowości strzelce prowadziła kwiaciarnię. Celem kobiety miała być nie Karolina, a jej starsza siostra Iwona, która od pewnego czasu mieszkała na terenie parafii i sprzątała kościół. Według mieszkańców W. była zakochana w księdzu i gdy ten zrezygnował z jej usług, zaczęła się mścić. Mieszkańcy są zgodni co do motywów zbrodni.

Chyba się zakochała. Powiedziała: “Ksiądz będzie mój”. Przywoziła mu torty. Walczyła o księdza. Była zazdrosna, że Iwonka mieszka na parafii – mówią reporterowi “Uwagi!”.

Anna W. nie przyznaje się do winy. Podczas przesłuchania stwierdziła, że nie pamięta zdarzenia. Za zabójstwo grozi jej dożywocie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Do tej przerażającej zbrodni doszło w listopadzie ubiegłego roku. 25-letni mężczyzna chwycił kamień i kilkoma potężnymi uderzeniami rozbił czaszkę swojego ojczyma. Później poszedł do matki i do wszystkiego się przyznał. Policjantom wyjawił, że zrobił to celowo. W ciągu ostatnich 10 lat zamordował jeszcze dwóch poprzednich partnerów matki.

Można już chyba powiedzieć, że mieszkający w rosyjskim Komsomolsku nad Amurem 25-latek jest seryjnym mordercą swoich ojczymów. Do ostatniej zbrodni doszło w listopadzie ubiegłego roku. Młody mężczyzna zaatakował kamieniem 42-letniego partnera swojej matki. Ofiara nie miała szans przeżyć kilku potężnych ciosów.

Morderca przyznał się matce i przyjaciołom do tego, co zrobił. W czasie śledztwa potwierdził, że zabił celowo. Tłumaczył, że w ten sposób chciał obronić mamę przed agresywnym ojczymem. Sęk w tym, że już wcześniej mordował partnerów kobiety. Poprzednie zbrodnie popełnił w 2008 i 2012 roku. Za obie był karany, ale to najwyraźniej go nie zniechęciło. Tym razem został skazany na 13 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Jedna z ofiar sprawcy strzelaniny w szkole w Santa Fe, gdzie zginęło 10 osób, już dwa tygodnie wcześniej mówiła, że może dojść do zbrodni. Dziewczyna bała się, że 17-letni Dimitrios Pagourtzis zabije ją. Mówiła rodzicom, że jeśli do tego dojdzie, to “będzie go nawiedzać do końca życia”.

16-letnia Shana Fisher dwa tygodnie przed swoją śmiercią powiedziała rodzicom o swoich obawach. Mówiła, że on (Dimitrios Pagourtzis) przyjdzie i ją zabije – opowiada ojciec nastolatki Timothy Thomas w rozmowie z “Daily Mail”.

Sam jej powiedział, że ją zabije. Przez długi czas żył z tą myślą w swojej głowie – wspomina. Shana powiedziała, że jeśli przyjdzie do szkoły z bronią i ją zabije, to będzie nawiedzać go do końca jego życia – dodaje.

Matka dziewczyny z kolei wspomina, jak 17-letni Pagourtzis zalecał się do jej córki przez cztery miesiące. Fisher w końcu nie wytrzymała i na tydzień przed strzelaniną powiedziała mu przy całej klasie, by zostawił ją w spokoju.

Wiem, że ją prześladował i prosił, by z nim poszła na randkę. Ciągle mu odmawiała. Po pierwsze dlatego, że miał rzekomo mieć dziewczynę, a po drugie ona nic do niego nie czuła – mówił ojciec Fisher. Co za osoba uważa, że najlepszą reakcją na odmowę jest zabicie jej i klasy pełnej ludzi? – pyta rodzic.

Rodzice zastanawiają się, jak to jest możliwe, że nauczyciele z Santa Fe nie zauważyli niczego niepokojącego. Jeśli są na tyle mądrzy, by uczyć nasze dzieci, to powinni być na tyle mądrzy, by zobaczyć, że coś jest nie w porządku z niektórymi osobami – mówi Thomas.

Służby twierdzą jednak, że nic w zachowaniu Pagourtzisa nie wskazywało na agresywne i niepokojące zachowanie. Inni uczniowie mówią natomiast, że 17-latek był zawsze “dziwnym samotnikiem” i “nigdy nie był w pełni normalny”.

Do krwawego ataku doszło 18 maja w szkole w Santa Fe, niewielkiej miejscowości nieopodal Houston. Uzbrojony 17-latek wtargnął do klasy i rozpoczął atak. Zginęło 10 osób, w tym ośmioro uczniów, a wielu innych zostało rannych. Pagourtzis został zatrzymany przez policję.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

55-letnia była niania Yoselyn Ortega została skazana na dożywocie bez prawa ubiegania się o warunkowe zwolnienie z więzienia, po tym jak uznano ją winną zamordowania dwojga dzieci, którymi się opiekowała – 2-letniego Leo Krima i jego 6-letniej siostry Lucii. Do zbrodni doszło w Nowym Jorku 25 października 2012 roku.

- Żałuję wszystkiego, co się stało – powiedziała ze łzami w oczach Ortega, która wcześniej – jak pisze “The New York Times” – zachowywała stoicki spokój w czasie trwającego sześć tygodni procesu.

Sędzia Gregory Carro, decydując o najwyższym wymiarze kary dla Ortegi nazwał jej działanie “czystym złem” i odrzucił wniosek obrońców kobiety, którzy przekonywali, że nie można pociągnąć jej do odpowiedzialności z powodu choroby psychicznej, na którą cierpi, a która miała sprawić, że Ortega nie była w stanie zrozumieć, że jej działanie jest złe.

Sąd uznał kobietę winną zabójstwa pierwszego i drugiego stopnia.

Ortega, zasłaniając się lukami w pamięci, nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego zdecydowała się zamordować dzieci. Kobieta w dniu zbrodni chciała popełnić samobójstwo.

Sędzia Carro przyznał, że choroba psychiczna Ortegi przyczyniła się do tragedii, ale – jak dodał – to Ortega i jej rodzina powinni zadbać o to, by kobieta została poddana odpowiedniemu leczeniu.

Rodzice zamordowanych dzieci przekonywali, że Ortega i jej rodzina oszukali ich utrzymując, że kobieta jest doświadczoną nianią. Krimowie chcą zmiany przepisów, tak aby kłamanie w podaniach o pracę w charakterze niani stało się przestępstwem.

Ojciec dzieci domagając się maksymalnej kary dla Ortegi chciał “mieć pewność, ze nie wyjdzie ona żywa z więzienia”. – Oskarżona nie wie nic o odpowiedzialności i skrusze. Jest słuszne, aby dopełniła żywota i zgniła w metalowej klatce – mówił.

Prokuratura oskarżając Ortegę przekonywała, że kobieta była zła z powodu nadmiaru pracy i zabiła dzieci, ponieważ była zła na ich matkę. Z kolei obrona przekonywała, że do zbrodni doszło w czasie psychotycznego ataku, który był efektem choroby psychicznej, na którą cierpiała Ortega.
Źródło info i foto: rp.pl

Comments Brak komentarzy »