Obywatelskie zatrzymanie w Stalowej Woli

Do zdarzenia doszło w Stalowej Woli. Kierowca toyoty miał trudności z utrzymaniem właściwego toru jazdy, co wzbudziło podejrzenie u innego uczestnika ruchu drogowego, który postanowił go zatrzymać. Jak się okazało zatrzymany 63-latek kierujący toyotą miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu.

Mężczyzna, u którego tor jazdy toyoty wzbudził podejrzenie zawrócił swój samochód i udał się za toyotą, która zatrzymała się na drodze osiedlowej. Mężczyzna podszedł do tego pojazdu i poprosił kierującego o oddane kluczyków, ten odmówił więc mu je odebrał, a następnie poprosił przechodnia o wezwanie patrolu policji.

Policjanci, którzy przybyli na miejsce zatrzymali 63-letniego mieszkańca Stalowej Woli. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 3 promile alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Źródło info i foto: se.pl

Wola Mrokowska: Ciało 62-latka w studzience

Fot. Damian Klamka/East News Tasma policyjna.

Na terenie pustostanu w Woli Mrokowskiej (woj. mazowieckie) w niezabezpieczonej studzience znaleziono ciało 62-letniego mężczyzny. Policja potwierdziła, że prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratora. Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej rzecznik piaseczyńskiej policji nadkom. Jarosław Sawicki, informację o zdarzeniu funkcjonariusze otrzymali w czwartek ok. godz. 18. – Przechodzień na terenie pustostanu w Woli Mrokowskiej w niewielkiej studzience znalazł ciało mężczyzny” – poinformował nadkomisarz Jarosław Sawicki.

„Ciało było częściowo w wodzie w studzience, która kiedyś mogła być szambem bądź zbiornikiem na deszczówkę […] Trudno mówić na razie o przyczynie śmierci” – powiedział policjant. Jednocześnie wskazał, że funkcjonariusze ustalili już tożsamość mężczyzny: To 62-letni mieszkaniec gminy Lesznowola. – Ciało zostało skierowane na sekcję zwłok – dodał nadkom. Sawicki. 

Poinformował również, że na miejscu pracują policyjni technicy pod nadzorem prokuratora. – Prowadzimy postępowanie wyjaśniające okoliczności tego tragicznego zdarzenia – zaznaczył. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Czyżew: Ciało dziecka znalezione w studni

We wtorek w studni we wsi Czyżew znaleziono ciało dziecka. Zwłoki były w stanie rozkładu. – Obecnie w tej sprawie jest prowadzone śledztwo przez Okręgową Prokuraturę w Płocku – mówi mł. asp. Żaneta Kołodziejska. Jak podaje portal Gostynin24, we wtorek we wsi Czyżew (woj. mazowieckie) w studni znaleziono ciało dziecka. Zwłoki były w stanie rozkładu. Wcześniej służby zostały poinformowane o dziwnym zapachu wydobywającym się ze studni.

Na razie policja nie podaje szczegółów.

„Obecnie w tej sprawie jest prowadzone śledztwo przez Okręgową Prokuraturę w Płocku” – mówi w rozmowie z Polsat News mł. asp. Żaneta Kołodziejska z Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie. Teraz ma być przeprowadzona sekcja zwłok dziecka.

Lokalny portal łączy sprawę z innym zdarzeniem

Gostynin24 łączy tę sprawę ze śmiercią 25-letniej Ukrainki, która dwa tygodnie temu urodziła dziecko i zmarła wskutek wykrwawienia.

„25 kwietnia na teren jednego z gospodarstw rolnych zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, lekarz stwierdził zgon 25-letniej kobiety. Przyczyną zgonu była znaczna utrata krwi w okolicach dróg rodnych” – wyjaśnia prokurator Damian Zimniak z Prokuratury Rejonowej w Gostyninie w rozmowie z portalem. Dodaje, że najbliższe osoby kobiety nie wiedziały o tym, że jest w ciąży.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szkocja: Ciało 4-letniego chłopca znalezione w domu.

Szkocka policja rozpoczęła dochodzenie w sprawie śmierci 4-latka. Ciało chłopca znaleziono w domu w Glasgow. Policja znalazła ciało chłopca w środę wieczorem. Zdarzenie, którym zajęła się policja miało miejsce w Glasgow przy Royston Road.

„Dowiedzieliśmy się o nagłej śmierci 4-letniego chłopca około 19:00 w środę 15 kwietnia 2020 roku” – przekazał Rzecznik Policji w Szkocji dla Daily Record.

Okoliczności śmierci chłopca nie zostały jeszcze wyjaśnione. Trwa już w tej sprawie dochodzenie. Wkrótce znane będą wyniki sekcji zwłok.
Źródło info i foto: o2.pl

Zwłoki 59-latka znalezione w nieużywanej studni

Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia okoliczności tragicznego zdarzenia, w wyniku którego zmarł 59-letni mieszkaniec gminy Kunów (świętokrzyskie). Ciało mężczyzny znaleziono w około 10 metrowej, nieużywanej studni.

Zgłoszenie w tej sprawie policjanci otrzymali po godzinie 18 w niedzielę. – Służby o tragicznym zdarzeniu poinformował mężczyzna, który zauważył, że przy nieużywanej studni, na częściowo ogrodzonej posesji stoi rower. Kiedy zbliżył się do środka odkrył, że w studni znajduje się człowiek, który nie dawał oznak życia – powiedziała w poniedziałek asp. Ewelina Wrzesień, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Na miejsce zostały wysłane służby ratunkowego. – Mężczyzna został wydobyty, jednak jego życia nie udało się uratować. Studnia była głęboka na około 10 metrów, w środku było kilkadziesiąt centymetrów wody. Na ciele mężczyzny nie było obrażeń wskazujących na to, by do jego śmierci ktoś się przyczynił, zwłoki zostały zabezpieczone do sekcji – dodała funkcjonariuszka.

Tragicznie zmarłą osobą był 59-letni mężczyzną mieszkaniec gminy Kunów. Z wstępnych ustaleń policji wynika, że mężczyzna wpadł do studni w niedzielę. Nie wiadomo, czy był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Dokładną przyczynę zgonu wykaże sekcja zwłok.
Źródło info i foto: TVP.info

47-latek krzyczał w autobusie, że ma koronawirusa i właśnie wyszedł ze szpitala. Prokuratura bada sprawę

Fot. Piotr Molecki/East News. Warszawa, 01.11.2019. Swieto Wszystkich Swietych. N/z komunikacja miejska rejonie Starych Powazek.

Prokuratura bada sprawę 47-latka, który w autobusie komunikacji miejskiej wszczął awanturę, a następnie oznajmił innym pasażerom, że ma koronawirusa. Po przewiezieniu mężczyzny do szpitala okazało się, że jest on zdrowy.

Jak poinformowała Anna Wójcik z Komendy Policji w Ursusie, do tego zdarzenia doszło 25 marca w autobusie komunikacji miejskiej w Ursusie. Podczas jazdy jeden z pasażerów wstał i zaczął nerwowo chodzić po autobusie. Następnie zaczął krzyczeć, że jest zarażony koronawirusem i właśnie opuścił placówkę medyczną.

„Kierujący autobusem zatrzymał pojazd i wezwał policję. Przybyli na miejsce funkcjonariusze, przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności, ubrani w kombinezony ochronne podjęli interwencję wobec mężczyzny” – przekazała Anna Wójcik.

Na miejscu pojawiła się także karetka, które zawiozła 47-letniego mężczyznę do szpitala. Został on poddany badaniom na obecność SARS-CoV-2. Test okazał się negatywny.

„Policjanci przypominają, że kto, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8” – zaznaczyła Anna Wójcik i dodała, że sprawą 47-latka zajmuje się prokuratura.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

48-latka trafi do więzienia za atak z nożem na córkę

Na sześć lat więzienia skazał łódzki sąd okręgowy 48-letnią kobietę, która podczas rodzinnej awantury wbiła nóż w plecy swojej 19-letniej córce. Wyrok jest nieprawomocny – poinformował we wtorek rzecznik SO ds. karnych sędzia Damian Krakowiak.

Do zdarzenia doszło w lutym ub. roku w jednym z mieszkań przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Kobieta wraz ze swoim znajomym piła alkohol w mieszkaniu, gdzie także byli jej 13-letni syn i 19-letnia córka. Po wyjściu mężczyzny pomiędzy kobietami doszło do awantury, w trakcie której matka kazała nastolatce wyjść z mieszkania. Gdy ta odmówiła, matka złapała ją za włosy i uderzała pięściami po głowie i po plecach. Następnie chwyciła nóż myśliwski i wbiła go dziewczynie w plecy.

Nastolatka uciekła przez okno na ulicę, gdzie poprosiła przechodnia o wezwanie karetki. Po przewiezieniu 19-latki do szpitala okazało się, że doznała ona poważnych urazów. Matka dziewczyny została zatrzymana przez policję. Miała 1,5 promila alkoholu we krwi. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa córki.

6 lat więzienia

Jak poinformował Krakowiak sąd uznał, że oskarżona działała z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia swojej córki. Zadała jej „cios nożem typu myśliwskiego w plecy, (…) powodując odmę opłucnową i krwiak, które to obrażenia ciała spowodowały u pokrzywdzonej chorobę realnie zagrażającą życiu”. Zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na ucieczkę pokrzywdzonej i interwencję lekarską.

Sąd wymierzył oskarżonej karę sześciu lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.
Źródło info i foto: RMF24.pl

28-latek wtargnął do domu w Brzydowie, zamordował kobietę i ranił jej córkę

Brutalny atak w Warmińsko-Mazurskiem. 28-latek wtargnął do jednego z domów i zaatakował młotkiem oraz nożem dwie kobiety. Do zbrodni doszło w miejscowości Brzydowo koło Ostródy. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Piotr Bułakowski, około godz. 7 rano do jednego z domów wtargnął 28-letni mężczyzna i zaatakował dwie kobiety.

43-latka została raniona młotkiem i nożem. Kobieta zginęła na miejscu. Ciężko ranna została jej 20-letnia córka, która otrzymała ciosy nożem w klatkę piersiową i udo. Została zabrana helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

28-latek zbiegł z miejsca zdarzenia, ale po krótkim pościgu został zatrzymany przez policję. Według nieoficjalnych informacji, 28-latek jest pijany i dopiero jak wytrzeźwieje zostanie przesłuchany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wjechał w jeden z posągów na Wyspie Wielkanocnej. Są zarzuty

Media w wielu krajach informują o incydencie, do którego doszło w niedzielę na Wyspie Wielkanocnej. Chilijczyk uderzył pick-upem w jeden ze słynnych posągów moai, powodując spore zniszczenia. Mężczyzna został zatrzymany. Chilijczyk usłyszał zarzut zniszczenia narodowego pomnika – podaje gazeta „El Mercurio de Valparaiso”. Ze wstępnych informacji wynika, że przyczyną zdarzenia była awaria hamulców. Zdarzenie przyciągnęło uwagę mediów z całego świata.

– Coś takiego nie jest po prostu straszne, to obraza żywej kultury, która przez ostatnie lata walczyła o odzyskanie swojego historycznego i archeologicznego dziedzictwa – mówi Camilo Rapu, przewodniczący lokalnej społeczności Ma’u Henua, cytowany przez „The Guardian”.

– Wszyscy postanowili nie wprowadzać przepisów dotyczących ruchu pojazdów w świętych miejscach, ale my, jako rada, rozmawialiśmy o zagrożeniach i doskonale wiedzieliśmy, co może oznaczać wzrost liczby turystów i mieszkańców – komentował w „El Mercurio” burmistrz wyspy Pedro Edmunds Paoa.

Na Wyspie Wielkanocnej znajduje się ok. 900 posągów moai. Powstały w latach 1250-1500. Średnio mają ok. czterech metrów wysokości.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Atak na wolontariusza w Warszawie

Atak na wolontariusza zbierającego podpisy pod kandydaturą Andrzeja Dudy na wybory prezydenckie 2020. Mężczyzna został najpierw zwyzywany, a później zaatakowany fizycznie. – Zabezpieczyliśmy monitoring, mamy wizerunek sprawcy – mówi WP policja. Wybory prezydenckie 2020 generują nie tylko polityczne emocje. W sobotę rano wolontariusz podpisy pod kandydaturą Andrzeja Dudy został zaatakowany. Zdarzenie potwierdza Wirtualnej Polsce stołeczna policja.

– Do zdarzenia doszło około godziny 9:30 przy Rondzie Waszyngtona w Warszawie. Mężczyzna zbierający podpisy dla jednego z kandydatów został najpierw zaatakowany słownie. Po kilkunastu minutach sprawca powrócił z zakrytą twarzą i zaczął kopać wolontariusza. Przechodnie stanęli w obronie zaatakowanego, a agresor zbiegł – relacjonuje WP nadkom. Jarosław Florczak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji w Warszawie.

Jak dodaje Florczak, policja zabezpieczyła już monitoring i dysponuje wizerunkiem sprawcy. „Ustalenie jego tożsamości i zatrzymanie to kwestia czasu” – czytamy na Twitterze KSP. Wiadomo, że zgłaszający został już przesłuchany.
Źródło info i foto: wawalove.wp.pl