Posts Tagged “zginęło”

W Danii zatrzymano dziś trzech członków irańskiej organizacji opozycyjnej. Chodzi pochwalanie sprawców dokonanego we wrześniu w mieście Ahwaz w Iranie zamachu terrorystycznego, w którym zginęło co najmniej 25 osób. Jak oświadczył policyjny rzecznik Bjoerke Kierkegaard, chodzi o czyn zakazany przez duńskie prawo i zagrożony karą grzywny lub pozbawienia wolności na okres do dwóch lat.

Wszyscy trzej zatrzymani są członkami Arabskiego Ruchu Walki o Wyzwolenie Ahwazu (ASMLA), który odrzuca wysuwane przeciwko niemu oskarżenia o dokonanie zamachu w trakcie defilady żołnierzy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w Ahwazie. Spośród śmiertelnych ofiar zamachu 13 było żołnierzami.

Duńskie służby bezpieczeństwa wewnętrznego podały, że 28 września podjęto operację policyjną, która na krótko odcięła Kopenhagę od reszty kraju. Celem było udaremnienie zamachu służb specjalnych Iranu na mieszkającego w Danii działacza ASMLA. Personaliów tego działacza nie ujawniono.

Iran zdecydowanie odrzucił wiązanie go z tą sprawą, którą określił jako izraelski spisek mający zakłócić stosunki Teheranu z Unią Europejską.

Dziś przeprowadzono w Danii kilka obław policyjnych, a ASMLA pozostaje pod ochroną policji w związku z obawami, iż nadal może być celem ataku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

W środowej tragedii na Krymie zginęło 21 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Za masakrą w szkole w Kercz stał uczeń placówki – 18-letni Władisław Rosljakow. Świadkowie relacjonowali, że chłopak “zabijał każdego, kogo napotkał na swojej drodze”. Na jaw wychodzą przerażające fakty dotyczące napastnika.

– Uczył się w technikum i znałam go tylko z dobrej strony. Nic więcej. Czasem rozmawiałam z jego matką Galą. Mówiła, że się uczy i była z tego powodu szczęśliwa. To był dobry chłopak. To, co się stało, jest dla mnie niezrozumiałe. Zawsze mówił nam “dzień dobry” – powiedziała telewizji Ruptly znajoma rodziny 18-latka.

Władisław Rosljakow w środę, 17 października, dokonał masakry w krymskim technikum. Przy użyciu broni myśliwskiej, na którą od niedawana miał pozwolenie, zabił 21 osób i ranił ponad 50. Z relacji świadków wynika, że szaleniec strzelał do każdego, kogo napotkał na swojej drodze. Po dokonaniu ataku 18-latek popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Zamach w szkole zawodowej na Krymie w miejscowości Kercz. Napastnicy, którzy w środę wdarli się do szkoły, zdetonowali materiały wybuchowe i strzelali do wszystkich. Zginęło co najmniej 18 osób. Liczba ta może jednak wzrosnąć. Ok. 50 osób jest rannych.

Dyrektor technikum w Kerczu na Krymie Olga Grebiennikowa powiedziała lokalnej telewizji, że napastnicy, którzy w środę wdarli się do szkoły, zdetonowali materiały wybuchowe i strzelali, zabijając kogo popadło. Wśród ofiar są zarówno uczniowie, jak i personel.

Wysokiej rangi rosyjski urzędnik na Krymie poinformował, że napastnikiem w szkole był 22-letni uczeń, który następnie się zastrzelił.

Jak podała agencja Interfax, w wyniku eksplozji zginęło co najmniej 18 osób, a ok. 50 jest rannych. Na miejscu pracuje straż pożarna i służby medyczne. Na miejsce zdarzenia skierowano także 200 żołnierzy z wozami bojowymi.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Tragiczny finał przyjęcia urodzinowego rocznego dziecka w miejscowości Taft w południowym Teksasie. Początkowo błaha sprzeczka zakończyła się strzelaniną. Zginęły 4 osoby, 5 jest rannych. Jak relacjonuje policja, podczas przyjęcia urodzinowego rocznego dziecka na podwórku przed domem między grupą mężczyzn doszło do sprzeczki. W pewnym momencie awantura przerodziła się w strzelaninę. Zginęło 4 mężczyzn – 62-latek i jego trzech wnuków – w wieku od 20 do 25 lat.

W momencie strzelaniny dzieci uczestniczące w przyjęciu przebywały w domu. Żadnemu z nich nic się nie stało. Policja nie poinformowała, jaki był powód sprzeczki. W związku z tą sprawą zatrzymano 20-letniego mężczyznę – znajomego zastrzelonych mężczyzn.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Amerykańska Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn tragicznego wypadku w stanie Nowy Jork. W wyniku zderzenia tak zwanej przedłużonej limuzyny z innym autem zginęło tam 20 osób. Wśród ofiar była m.in. para nowożeńców. To najtragiczniejszy wypadek transportowy USA od niemal dekady.

Do tragedii doszło w trzytysięcznej miejscowości Schoharie położonej 250 kilometrów na północ od Nowego Jorku. Przedłużona limuzyna Ford Excursion nie zatrzymała się na znaku “Stop” i zderzyła się ze stojącą na parkingu po drugiej stronie drogi Toyotą Highlander.

- Łącznie 20 osób poniosło śmierć, sami dorośli. 18 ofiar – to pasażerowie i kierowca limuzyny. Zginęło też dwoje pieszych – informował Christopher Fiore z nowojorskiej policji stanowej. Pasażerami limuzyny byli uczestnicy przyjęcia urodzinowego, wśród nich cztery siostry, para nowożeńców i rodzice osiemnastomiesięcznego dziecka.

- 20 osób zabitych, to makabryczne. To najtragiczniejszy wypadek od bardzo, bardzo dawna – mówił szef Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu Robert Sumwalt. Świadkowie mówią, że auto jechało z prędkością około 100 kilometrów na godzinę. Nie wiadomo dlaczego nie zatrzymało się na skrzyżowaniu.

Tak zwane przedłużone limuzyny są popularne w Stanach Zjednoczonych podczas ślubów, przyjęć i imprez klubowych. Poza kierowcą i osobą siedzącą na przednim siedzeniu, pasażerowie tego typu aut nie muszą zapinać pasów bezpieczeństwa.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilka osób zginęło dziś w mieście Ahwaz w południowo-zachodnim Iranie, kiedy napastnicy otworzyli ogień do uczestników wojskowej parady – donosi irańska telewizja państwowa.

- W czasie parady kilku napastników zaczęło strzelać zza trybuny. Jest kilku zabitych i rannych – informuje TV. Zdaniem anglojęzycznej stacji Press TV był to atak terrorystyczny. Na razie nie podano więcej szczegółów.

Państwowa telewizja podała, że napastnicy to “takfiri”. “Takfiri” to określenie stosowane wobec sunnickich bojowników, zwłaszcza tych należących do organizacji IS. Dziś w Iranie obchodzony jest narodowy dzień sił zbrojnych.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd w Qingyuanie w prowincji Guangdong na południu Chin skazał na karę śmieci Liu Chunlu. 32-latek jest sprawcą pożaru w barze karaoke, gdzie w kwietniu zginęło 18 osób, a trzy zostały ranne.

Wydany we wtorek wyrok dożywotnio pozbawia również Liu praw politycznych – podał kantoński dziennik “Nanfang Dushi Bao”. W czasie procesu ustalono, że motywem działania sprawcy była chęć zemsty po odrzuceniu jego zalotów przez jedną z kelnerek pracujących w lokalu. Dodatkowo zirytować miało go to, że jeden z klientów baru przeszkodził mu w negocjacjach handlowych z innym gościem lokalu, w wyniku czego planowana przez niego transakcja nie doszła do skutku.

W rezultacie pożaru śmierć poniosło 18 osób, które udusiły się dymem; jedna osoba została ciężko ranna, a dwie inne odniosły lekkie obrażenia. Następnego ranka policja aresztowała Liu pod zarzutem podpalenia.

Bary KTV to w Chinach bardzo popularna forma rozrywki. Klienci przeważnie wynajmują w nich prywatne pokoje, w których wspólnie ze znajomymi piją alkohol i śpiewają piosenki.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

W ataku przeprowadzonym przez siły koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej 9 sierpnia w Jemenie zginęło łącznie 51 osób, w tym 40 dzieci; rannych jest 79, w tym 56 dzieci – wynika z komunikatu Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża opublikowanego we wtorek.

Bilans ataku z powietrza, w wyniku którego ucierpiał szkolny autobus, został podany do wiadomości publicznej przez placówkę MKCK w Sanie we wtorek po południu.

Wcześniejsze szacunki – sporządzone na podstawie liczby ciał przywiezionych do kliniki w Sadzie – mówiły o 29 ofiarach śmiertelnych wśród dzieci w wieku poniżej 15 lat i o ponad 48 rannych, z czego 30 to osoby niepełnoletnie.

Arabia Saudyjska kontynuowała naloty

W poniedziałek w kontrolowanej przez rebeliantów Huti północno-zachodniej części Jemenu odbyły się pogrzeby ofiar nalotu bombowego sprzed tygodnia. Przerodziły się one w antysunnickie i antyamerykańskie manifestacje, “podczas których przysięgano pomścić najnowszych męczenników za wiarę” – pisze agencja AFP.

Media związane z rebeliantami Huti utrzymują, że mimo potępienia ataku na autobus szkolny w Jemenie przez opinię międzynarodową, w tym – ONZ czy Departament Stanu USA, które domagają się przeprowadzenia bezstronnego, międzynarodowego śledztwa w tej sprawie, koalicja wojskowa pod przywództwem Arabii Saudyjskiej kontynuowała w niedzielę i poniedziałek naloty na cele w Jemenie.

Rijad nie neguje faktu, że doszło do zbombardowania autobusu szkolnego. Bezpośrednio po ataku koalicja potwierdziła, że dokonywała w czwartek ostrzału z powietrza w muhafazie Sady w północno-zachodnim Jemenie.

Atak ten był odpowiedzią na akcję rebeliantów Huti, którzy w przeddzień wystrzelili pocisk przeciwlotniczy na miasto Dżizan na południowym zachodzie Arabii Saudyjskiej. W ataku tym zginęła jedna osoba cywilna, a 11 zostało rannych.

“Operacja w pełni uprawniona”

Od listopada 2017 roku Huti wystrzeliwują pociski balistyczne w kierunku sąsiedniej Arabii Saudyjskiej, przy czym większość z nich jest przechwytywana przez saudyjską obronę przeciwlotniczą, ale atakują też cele w południowej części Jemenu, która zamieszkiwana jest przez ludność sunnicką i jest kontrolowana przez al-Hadiego.

Operacja ta była w pełni uprawniona i uzasadniona militarnie – ocenił w ubiegłym tygodniu rzecznik koalicji, Turki al-Maliki. Zaznaczył on, że według informacji wywiadowczych dostępnych Saudyjczykom w zbombardowanym autokarze nie znajdowały się dzieci, ale bojowcy ruchu Huti. Rzecznik oskarżył przy tej okazji ruch Huti o angażowanie do działań wojskowych nieletnich.

Muhafaza Sady, w której doszło do ataku, znajduje się pod kontrolą rebeliantów Huti nie uznających władzy obecnego prezydenta Jemenu Abda ar-Rab Mansura al-Hadiego, któremu podlega tylko południowa część kraju. Rebelianci kontrolują Sanę oraz rozległe terytoria na północy i zachodzie kraju.

Wojna pochłonęła prawie 10 tys. ofiar

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska.

Międzynarodowa koalicja (Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i Zjednoczone Emiraty Arabskie) od trzech lat walczy w Jemenie z rebeliantami Huti, wspieranymi przez Iran. Według ONZ wojna w Jemenie pochłonęła od 2015 r. prawie 10 tys. ofiar i wywołała “największy kryzys humanitarny na świecie”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej 17 nigeryjskich żołnierzy zginęło w czwartkowym ataku dżihadystów z Boko Haram na bazę militarną na północy Nigerii – poinformowała agencja AFP, powołując się na nigeryjskie źródła wojskowe. To trzeci taki atak w ciągu ostatniego miesiąca.

Uzbrojeni w ciężką broń bojownicy Boko Haram przybyli ciężarówkami do bazy we wsi Garunda w stanie Borno. Atak potwierdził chcący zachować anonimowość jeden z nigeryjskich oficerów, na którego powołuje się AFP. Według jego informacji 17 żołnierzy zginęło, a 14 zostało rannych.

To trzeci w ciągu ostatniego miesiąca atak Boko Haram na bazy wojskowe na północy Nigerii. 14 lipca w wiosce Dżilli w stanie Yobe w pobliżu granicy z Nigrem zginęło 31 żołnierzy po tym, gdy bojownicy Boko Haram użyli podstępu i dostali się do bazy w wojskowych mundurach, prowadząc pojazdy w barwach nigeryjskiej armii.

26 lipca kolejny atak miał miejsce we wsi Dżakana w stanie Borno. Wówczas baza została na kilka godzin całkowicie przejęta przez rebeliantów. Wycofali się oni dopiero po przybyciu posiłków z innych baz.

Nigeria od dziewięciu lat wstrząsana jest terrorystyczną działalnością dżihadystycznej organizacji Boko Haram, która zabiła już ponad 20 tys. osób, a setki tysięcy zmusiła do opuszczenia swoich miejsc zamieszkania. Sytuacja ta jest jednym z największych problemów prezydenta Nigerii Muhammadu Buhariego, który zamierza ubiegać się o reelekcję w lutym przyszłego roku. Buhari poprzednie wybory wygrał, obiecując w kraju pokój i stabilność.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Pięć osób zginęło, a 44 zostały ranne w niedzielnych strzelaninach w Chicago – podała lokalna policja. Największe miasto w stanie Illinois zmaga się z falą przemocy rywalizujących ze sobą gangów.

Tylko podczas trzech godzin od godz. 1.30 w nocy z soboty na niedzielę w 10 incydentach postrzelono 30 osób, a dwie zastrzelono. Wcześniej w sobotę doszło do sześciu strzelanin, a w piątek do 15.

Chicago przeżyło pełną przemocy noc – powiedział w niedzielę Fred Waller z lokalnej policji. Jak podkreślił, do niektórych incydentów doszło w ramach walki między rywalizującymi gangami, a co najmniej jeden z nich miał miejsce podczas imprezy na pełnej ulicy ludzi.

Najstarsza raniona osoba w niedzielnych strzelaninach ma 62 lata, a najmłodsza 11.

Wietrzne Miasto od lat boryka się z problemem ataków z użyciem broni palnej. Do większości z nich dochodzi podczas sporów między gangami. Policja szacuje, że w Chicago jest ich kilkadziesiąt i należy do nich ok. 100 tys. osób. Walka ze zorganizowaną przedsiębiorczością w tym mieście stała się ważnym punktem amerykańskiej debaty politycznej.

W 2018 roku w Chicago odnotowano ponad 300 zabójstw – to więcej niż w jakimkolwiek innym amerykańskim mieście. Policja utrzymuje jednak, że w porównaniu z 2017 rokiem liczba strzelanin zmniejszyła się o 30 proc, a zabójstw o 25 proc. Eksperci wskazują, że podczas letnich miesięcy w amerykańskich aglomeracjach statystycznie wzrasta przestępczość.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »