Posts Tagged “zgwałcenia”

Prokuratura Rejonowa w Iławie przedstawiła 26-latkowi zarzut usiłowania gwałtu na kilkuletniej dziewczynce. Do przestępstwa miało dojść w budynku przedszkola w Lubawie (woj. warmińsko-mazurskie). Do przestępstwa doszło w poniedziałek. Mężczyzna wszedł do przedszkolnej szatni, w której przebierają się dzieci. Policja zatrzymała go krótko po tym zdarzeniu, już poza terenem przedszkola.

Jak poinformował prokurator rejonowy w Iławie Jan Wierzbicki, ze wstępnych ustaleń wynika, że 26-letni mężczyzna usiłował dokonać gwałtu na kilkulatce. Prokuratura nie podaje informacji o szczegółach tej sprawy. Przy zatrzymanym znaleziono woreczek foliowy z “suszem barwy zielono-brunatnej”. Dlatego – poza zarzutem usiłowania dokonania gwałtu na dziecku – przedstawiono mu też zarzut związany z posiadaniem narkotyków.

Mężczyzna jest mieszkańcem Lubawy. Nie był wcześniej karany za czyny przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Odpowiadał natomiast za przestępstwa przeciwko mieniu. Nie był pracownikiem przedszkola. Iławska prokuratura złożyła już do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. 26-latkowi grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż trzy lata.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dyrektor przedszkola w Wejherowie podejrzany o molestowanie seksualne swoich pracownic. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał pięć zarzutów. Ten koszmar miał trwać cztery lata. 62-letni mężczyzna jest dyrektorem jednego z niepublicznych przedszkoli w Wejherowie. Usłyszał dwa zarzuty usiłowania zgwałcenia i trzy wykorzystania zależności oraz doprowadzenia do tak zwanej innej czynności seksualnej – informuje Radio Gdańsk.

Policję zawiadomiła pół roku temu jedna z przedszkolanek. W trakcie śledztwa okazało się, że pokrzywdzonych jest więcej.

Do zajść miało dochodzić w latach 2013- 2017.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura Okręgowa w Łodzi będzie prowadzić śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Tomaszowi Komendzie – poinformował jej rzecznik Krzysztof Kopania. Komenda został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki. Po 18 latach wyszedł z więzienia, bo według śledczych nie popełnił tej zbrodni.

Śledztwo w sprawie skazania Komendy polecił wszcząć minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Prokuratura Okręgowa została wyznaczona do przeprowadzenia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych prowadzących postępowanie, dotyczące zabójstwa i zgwałcenia małoletniej, do którego doszło 31 grudnia 1996 roku, a które zakończone zostało bezzasadnym skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko mężczyźnie.

Przede wszystkim będziemy ustalać, czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności. Sprawa będzie badana także pod kątem ewentualnego poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia mężczyzny wolności – powiedział Kopania. Dodał, że w pierwszej kolejności prokuratorzy będą się zapoznawać z materiałem dowodowym, który zawiera się w 50 tomach. Następnie przystąpią do realizacji własnych czynności.

Tomasz Komenda został w 2004 roku prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki. Odsiadywał wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie.

Z prośbą o ponowne zajęcie się sprawą do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry zwrócili się w zeszłym roku rodzice Małgorzaty K. Śledztwo zostało wznowione w 2017 r. W czerwcu ubiegłego roku prokuratura poinformowała, że w sprawie zbrodni zatrzymano Ireneusza M. Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K.

W czwartek sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolnił Tomasza Komendę z odbywania kary 25 lat więzienia.

“Odszkodowanie dla Komendy powinno być wysokie”
Zadośćuczynienie za niesłuszne skazanie na 25 lat więzienia Tomasza Komendy powinno być wysokie – powiedział PAP dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu adw. Andrzej Grabiński. Temu człowiekowi złamano życie i tego nie będą w stanie naprawić żadne pieniądze – dodał.

Grabiński w rozmowie podkreślił, że Tomasz Komenda będzie mógł strać się o zadośćuczynienie dopiero po prawomocnym uniewinnieniu. Ta procedura może trwać wiele miesięcy – dodał mecenas.

Zdaniem dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu zadośćuczynienie dla Tomasza Komendy powinno być wysokie. Uważam, że należałoby orzec kwotę kilku milionów złotych. Do tej pory – o ile dobrze pamiętam – w historii polskiego wymiaru sprawiedliwościowi najwyższe zadośćuczynienie za niesłuszne pozbawienie wolności wyniosło 2,8 mln zł – powiedział mecenas.

Jak podkreślił Grabiński, trzeba mieć przy tym na uwadze, że Tomaszowi Komendzie “złamano życie”. Nie miał on życia osobistego, możliwości kształcenia i zdobycia zawodu, takiego jak w warunkach wolnościowych. Prawdopodobnie nie wykonywał on pracy, a jeśli tak, to była ona w realiach pozbawienia wolności – niskopłatna. Będzie miało to wpływ na wysokość przyszłej emerytury. Do tego dochodzi trauma systemu penitencjarnego, czego nie da się przeliczyć na pieniądze – wyliczał.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjant z Brodnicy podejrzany o zgwałcenie zatrzymanej kobiety został aresztowany na trzy miesiące. Funkcjonariusz “ze względu na interes służby” został już wydalony z policji.

- Sąd Rejonowy w Brodnicy podzielił argumenty zawarte we wniosku o tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące ze względu na wysoką karę grożącą podejrzanemu, a także obawę podjęcia przez niego działań niezgodnych z prawem, mataczenia w sprawie – powiedziała PAP szefowa brodnickiej Prokuratury Rejonowej Alina Szram.

Prokuratura wcześniej przedstawiła funkcjonariuszowi Komendy Powiatowej Policji w Brodnicy zarzut zgwałcenia – przy użyciu podstępu i przemocy – zatrzymanej kobiety w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski.

Przestępstwo miało zostać dokonane w Komendzie Powiatowej Policji w sobotę. Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podisnp. Monika Chlebicz poinformowała, że 25-letnia kobieta została zatrzymana w związku z nakazem doprowadzenia jej do sądu w charakterze świadka. W niedzielę zatrzymana złożyła w komendzie zawiadomienie, że została zgwałcona.

Do komendy w Brodnicy udali się specjaliści z laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji i Biura Spraw Wewnętrznych, którzy przeprowadzili stosowne czynności. Jeszcze tego samego dnia policjant została zawieszony w czynnościach w związku z wszczętym postępowaniem dyscyplinarnym, a we wtorek został wydalony z policji “ze względu na interes służby”.

W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Brodnicy wszczęła w tej sprawie śledztwo.

- Prokuratura podjęła niezwłocznie czynności dowodowe, w tym zabezpieczono ślady przestępstwa, dowody rzeczowe, zapis monitoringu z miejsca zdarzenia, dokonano przeszukania w miejscu zamieszkania podejrzewanego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Brodnicy na wniosek prokuratora odebrał zeznania od pokrzywdzonej – podkreślił prokurator Kukawski.

Na postawie zebranych dowodów prokuratura przedstawiła 38-letniemu policjantowi Krzysztofowie G. zarzuty przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego i zgwałcenia pokrzywdzonej przy użyciu podstępu i przemocy. Podejrzany złożył wyjaśnienia, ale ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie ujawniła ich treści.

Krzysztofowi G. grozi kara pozbawienia wolności w dwóch do lat 12 lat.
Źródło info i foto: rp.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjant z Brodnicy w Kujawsko-Pomorskiem oskarżony przez 25-latkę o gwałt w izbie zatrzymań. Jak donosi reporter RMF FM Grzegorz Kwolek, 38-letni Krzysztof G. – funkcjonariusz z trzynastoletnim stażem – usłyszał już zarzuty zgwałcenia i przekroczenia uprawnień. Wcześniej wydalono go ze służby.

Śledczy, z którymi rozmawiał nasz dziennikarz, potwierdzają, że 25-latka została zatrzymana przez policję na wniosek Sądu Okręgowego w Toruniu: miała być świadkiem w innej sprawie.

Z ustaleń Grzegorza Kwolka wynika, że do gwałtu miało dojść w nocy z soboty na niedzielę w izbie zatrzymań brodnickiej komendy. Według relacji 25-latki, gwałtu dopuścił się podoficer, który pełnił w tym czasie służbę na izbie. Służby miała zawiadomić sama 25-latka. Doniesienie zostało złożone w niedzielę rano i tego samego dnia policjant został zatrzymany.

Prokuratura podaje, że zabezpieczone zostały już ślady przestępstwa, dowody rzeczowe i zapis monitoringu z izby zatrzymań. Śledczy mieli również przeszukać mieszkanie funkcjonariusza.

Kobieta została przesłuchana wczoraj, Krzysztof G. dzisiaj rano. Ze względu na dobro sprawy śledczy nie ujawniają, czy przyznał się do winy i jakie złożył wyjaśnienia. Od rzeczniczki Komendy Wojewódzkiej Policji nasz reporter usłyszał natomiast, że ze względu na ważny interes służby 38-latek został już wydalony z policji.

Do Sądu Rejonowego w Brodnicy trafił wniosek o trzymiesięczny areszt. Funkcjonariuszowi grozi do dwunastu lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokurator zażądał 14,5 roku więzienia dla Guerlina Butungu. Kongijczyk przewodził bandzie, która napadła na Polaków na plaży w Rimini. W trakcie napaści bandyci zgwałcili 26-letnią kobietę oraz pobili jej partnera. Gang zaatakował także pochodzącego z Peru transwestytę. W sumie akt oskarżenia liczy 12 zarzutów. Niewykluczone, że wyrok w tej sprawie zapadnie jeszcze 10 listopada.

Jak wyjaśnił pełnomocnik Polaków, mecenas Maurizio Ghinelli, przedstawione przez prokuratora żądanie, uwzględnia redukcję przewidzianą w trybie uproszczonym, w jakim sądzony jest Guerlin Butungu. Zgodnie z przepisami, w takim przypadku, kara może zostać zmniejszona o maksimum jedną trzecią.

Na liście zarzutów zamieszczonych w akcie oskarżenia, są także te dotyczące innych napaści, dokonanych przez bandę Butungu. Oskarżony przyznał się do większości czynów.

Pozostali członkowie gangu – pochodzących z Maroko bracia oraz Nigeryjczyk, są niepełnoletni. W związku z tym o ich losie zadecyduje sąd dla nieletnich.

Zarówno przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, jak i władze Rimini, podkreślają, że zależy im na szybkim osądzeniu sprawców napaści. Ataki wstrząsnęły nie tylko mieszkańcami kurortu, ale także polską opinią publiczną.

Do napaści na Polaków doszło pod koniec sierpnia. Para spędzała w Rimini wakacje. W noc przed powrotem postanowili wybrać się na plażę. Tam zostali pobici i okradzeni. Kobietę dodatkowo grupowo zgwałcono. Pierwszej pomocy ofiarom udzieliła prostytutka, która przypadkowo znalazła się niedaleko miejsca tragedii.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna, który zgwałcił dwunastolatkę, otrzymał od sądu prawa do opieki nad jej dzieckiem. 27-latek odsiadywał też wyrok za inne przestępstwo seksualne na dziecku – informuje brytyjski The Independent. Gwałt miał miejsce dziewięć lat temu. W jego wyniku dwunastolatka zaszła w ciążę i urodziła syna. Amerykański sąd po testach DNA przyznał mężczyźnie prawa do opieki nad biologicznym synem.

21-letnia obecnie ofiara gwałtu przebywała pod opieką urzędu zajmującego się ofiarami czynów pedofilskich. W wyniku potwierdzenia ojcostwa 27-latek otrzymał od sądu adres i imię swojego biologicznego dziecka (bez zgody matki) – czytamy.

Sprawę krytykuje prawnik 21-latki, Rebecca Kiessling, nazywająca całą sprawę “szaleństwem” – Wszystko w tej sprawie zostało poprowadzone źle – mówi.

Za czyn z przeszłości mężczyznę skazano na rok więzienia. Ostatecznie wypuszczono go po odbyciu połowy kary. W marcu 2010 roku 27-latka oskarżono o gwałt na 13- i 15-latce, za który odsiadywał siedmioletni wyrok.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Członkowie deathmetalowego zespołu Decapitated wydali oświadczenie – pierwsze od momentu zatrzymania ich w USA pod zarzutem uprowadzenia i zgwałcenia swojej fanki. Komunikat Decapitated wydany w całości w języku angielskim znalazł się na ich facebookowej stronie w czwartek po południu polskiego czasu. “Nie jesteśmy doskonali, ale nie jesteśmy też porywaczami, gwałcicielami ani kryminalistami” – piszą w pierwszych słowach członkowie zespołu.

“Stanowczo zaprzeczamy stawianym nam zarzutom. Prosimy wszystkich, by wstrzymać się przed osądzeniem nas, zanim sprawa nie zostanie do końca wyjaśniona” – apelują muzycy Decapitated. Przekonują, że wszystkie zeznania i dowody świadczące o ich niewinności zostaną przedstawione we właściwym czasie.

“Ponieważ istnieje niepewność co do tego, w jaki sposób będzie przebiegało całe postępowanie, z szacunku dla naszych fanów i sponsorów zdecydowaliśmy się odwołać naszą trasę koncertową” – dodali. Podkreślili, że ich zeznania opublikowane przez policję zostały złożone zanim postawiono im jakiekolwiek zarzuty, przed aresztowaniem.

Decapitated aresztowani w USA

Wszyscy czterej członkowie zespołu Decapitated zostali aresztowani w minioną sobotę pod zarzutem uprowadzenia jednej ze swoich fanek po koncercie w Spokane. Kilka dni później usłyszeli zarzut zbiorowego zgwałcenia kobiety. Jej wersję zdarzeń potwierdza przyjaciółka, która miała razem z nią odwiedzić autobus należący do muzyków.

Zespół Decapitated, grający ciężką odmianę metalu – death metal, istnieje od 1996 roku. Muzycy mają na koncie w sumie siedem płyt. W Stanach Zjednoczonych podczas tegorocznej trasy koncertowej promowali swój najnowszych krążek zatytułowany “Anticult”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

W stolicy Jemenu dokonano w poniedziałek egzekucji mężczyzny skazanego za zgwałcenie i zabicie 3,5-letniej dziewczynki. Egzekucja przyciągnęła tysiące gapiów, którzy przyglądali się i filmowali śmierć skazanego. Według doniesień brytyjskiej gazety “Metro” 41-letni Muhammad al-Maghrabi przyznał się do zgwałcenia dziewczynki, Rany al-Matari. Do tragedii miało dojść w domu mężczyzny pierwszego dnia muzułmańskiego święta Id al-Fitr 24 czerwca 2017 roku.

Opancerzony wóz, który z obawy o bezpieczeństwo al-Maghrabiego eskortowany był przez pięć samochodów policyjnych, przetransportował skazańca na plac Tahrir w Sanie, gdzie wykonano wyrok. Szczególne środki bezpieczeństwa wprowadzono ze względu na spodziewane akty zemsty ze strony członków plemienia, do którego należała zabita dziewczynka.

“Teraz czuję ulgę”

Skutego kajdanami al-Magrabiego ułożono na ziemi, a karę śmierci wykonano poprzez pięć strzałów oddanych z karabinu automatycznego. Wyrok transmitowano w jemeńskiej telewizji, a śmierci mężczyzny przyglądali się mieszkańcy Sany, którzy nagrywali całe wydarzenie. Gapie zgromadzili się na placu Tahrir, część z nich obserwowała egzekucję z dachów domów oraz ze słupów telegraficznych. Sprawa wywołała duże kontrowersje ze względy na wiek ofiary.

Ojciec zgwałconej i zamordowanej dziewczynki- Yahya al-Matari powiedział po egzekucji dziennikarzom, że czuje, jakby odrodził się na nowo. – To jest pierwszy dzień mojego życia – oznajmił. – Teraz czuję ulgę – dodał. Według muzułmańskiego prawa szariatu morderca karany jest śmiercią. Rodziny ofiary i oprawcy mogą jednak dojść do porozumienia i w zamian za zadośćuczynienie zrezygnować z dociekania sprawiedliwości na drodze sądowej.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało prokuratorowi generalnemu Federacji Rosyjskiej wniosek o aresztowanie i ekstradycję podejrzanego o pedofilię Krzysztofa Pomorskiego – potwierdził w poniedziałek p.o. rzecznika prasowego resortu Michał Woś. Śledztwo w sprawie rzekomego zabójstwa i zgwałcenia dziewczynki w wieku poniżej 15. roku życia, do jakiego mogło dojść w 2008 roku, wszczęła łódzka prokuratura okręgowa.

Jakie były wcześniejsze działania prokuratury?

Kilka lat temu łódzka prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty posiadania pornografii dziecięcej i z udziałem zwierząt. Do dziś nie został zatrzymany, jest poszukiwany listem gończym. Ze względu na niemożność ustalenia jego miejsca pobytu, postępowanie wówczas zawieszono. Aby zweryfikować nowe informacje, łódzka prokuratura uznała, że zachodzi konieczność wszczęcia nowego śledztwa w sprawie zabójstwa w związku ze zgwałceniem małoletniej, do jakiego mogło dojść w 2008 r. Na początku stycznia tego roku postępowanie podjęto ponownie.

Jakich czynów miał dopuścić się podejrzany?

Jak informowała telewizja Polsat News, mężczyzna w latach 2005-2009 opisywał w sieci przerażające czyny, których miałby się dopuścić wobec małych dziewczynek. Według dziennikarki, która sprawą się zajęła, mężczyzna mieszka obecnie w Rosji, zajmuje wysokie stanowisko, pracuje dla dużej rosyjskiej firmy budowlanej i jest dobrze sytuowany. Ma podróżować po Europie służbowo, a w latach, których dotyczy śledztwo, bywał w Polsce. Według informacji telewizji ma nową rosyjską rodzinę, występuje w rosyjskich mediach, a w internecie wypowiada się jako ekspert z zakresu budownictwa. Jak podało Radio Zet, Pomorski od lat mieszka w Petersburgu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »