Posts Tagged “zgwałcić”

Policja publikuje wizerunek podejrzanego o napaść i próbę gwałtu w centrum Bielska-Białej. Młody mężczyzna zaatakował kobietę na ulicy nad ranem. Spłoszyły go krzyki ofiary. Napaść miała miejsce 30 września 2018 r. ok. godz. 5 na chodniku przy ul. Warszawskiej.

- Mężczyzna obezwładnił 59-letnią kobietę, usiłował ją zgwałcić, a następnie okradł z pieniędzy oraz telefonu komórkowego – relacjonuje w rozmowie z Wirtualną Polską podinsp. Elwira Jurasz z policji w w Bielsku-Białej.

Kobieta zaczęła krzyczeć i wtedy napastnik uciekł. Jego wizerunek zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Amerykanka Kathryn Mayorga (35 l.) twierdzi, że Cristiano Ronaldo (33 l.) zgwałcił ją brutalnie w Las Vegas w 2009 roku. Właśnie wytoczyła mu proces cywilny, domagając się gigantycznego odszkodowania. Sprawę z drastycznymi szegółami opisał właśnie niemiecki “Der Spiegel”, który twierdzi, że dotarł do zeznań Portugalczyka i innych szokujących dokumentów opisujących sprawę.

Amerykanka twierdzi, że została zgwałcona przed Ronaldo 12 czerwca 2009 roku. CR7 bawił się wtedy w Kalifornii na wakacjach, a kolorowa prasa opisywała jego kolejne miłosne podboje. 26-letnia wtedy Mayorga pracowała jako hostessa w jednym klubów. Tam poderwał ją Portugalczyk, a zdjęcia tańczącej pary ukazały się w prasie. Potem zabawa przeniosła się do apartamentu gwiazdora. Kobieta twierdzi, że kiedy była w łazience, nagle wszedł Ronaldo z… obnażonym penisem.

“Błagał mnie, żebym potrzymała go w ręku przez 30 sekund. Nie chciałam, ale zaczął prosić, żebym go possała. Co za idiota! Śmiałam się z niego, bo myślałam, że to żarty(…). Potem powiedział, że pozwoli mi odejść, ale muszę go najpierw pocałować. Powiedziałam, że OK, ale nie będę dotykać jego penisa” – opowiada Amerykanka, która utrzymuje, że Ronaldo nagle rzucił się na nią i zaczął obmacywać. “Prosiłam go, żeby przestał” – opowiada kobieta, oskarżając gwiazdora, że ten zgwałcił ją analnie bez prezerwatywy. “Potem powtarzał ‘kochanie, kochanie, boli cie?’ Uklęknął i przepraszał, a potem powiedział, że w 99 procentach jest dobrym człowiekiem” – relacjonuje Amerykanka. “Wystraszyłam się, że może miał AIDS, ale kiedy go o to zapytałam, odparł ‘Nie, jestem profesjonalnym sportowcem, badają mnie co trzy miesiące. Gdybym był nosicielem, nie pozwoliliby mi grać’” – dodaje kobieta.

Mayorga twierdzi, że po powrocie do domu czuła ból, który nie ustępował. Złożyła doniesienie na policję. Została też przebadana w szpitalu. Adwokaci przekonali ją, żeby nie oskarżała Ronaldo, bo w procesie karnym ciężko będzie udowodnić mu winę. Zamiast tego doszło do ugody. Gwiazdor miał zapłaciś jej 375 tys. dolarów za milczenie. Kobieta twierdzi, że potem cierpiała na depresję, miała myśli samobójcze. Teraz pod wpływem innych prawników zdecydowała się znów pozwać Ronaldo.

“Der Spiegel” publikuje zeznania, które miał złożyć piłkarz w rozmowie z prawnikami. Miały zostać wykradzione przez hakerów. CR7 przyznaje w nich, że był dość brutalny, a do stosunku doszło wbrew woli koniety. „Ale nie jestem taki jak inni. Przeprosiłem ją po wszystkim. Skarżyła się, że zrobiłem to wbrew jej woli. Nie powiedziała nic, że pójdzie na policję” – miał się tłumaczyć.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

– Na polecenie Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu zatrzymano drugiego podejrzanego o śmierć 15-letniej Małgosi z Dolnego Śląska – ustalił nieoficjalnie portal tvp.info. To za tę zbrodnie przesiedział 18 lat w więzieniu niesłusznie skazany Tomasz Komenda.

Zatrzymany dziś mężczyzna to – według prokuratury – człowiek, który razem z ujętym już rok temu podejrzanym, Ireneuszem M., miał brutalnie zgwałcić dziewczynkę i pozostawić ja na mrozie. 15-latka zmarła.

Więcej szczegółów na ten temat ma przedstawić Prokurator Generalny podczas briefingu o godz. 11.

Komenda został w 2004 r. prawomocnie skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności za gwałt i zabójstwo 15-latki, do którego doszło 31 grudnia 1996 r. Wyrok przez 18 lat odsiadywał w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W marcu br. przez sąd penitencjarny został warunkowo zwolniony z odbywania kary i opuścił więzienie.

Zdaniem prokuratury, która powołała się na nowe dowody w sprawie brutalnego morderstwa, Komenda nie popełnił zbrodni, za którą niesłusznie spędził młodość w więzieniu. 16 maja Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę.

Teraz śledztwo w sprawie naruszeń funkcjonariuszy publicznych w sprawie morderstwa 15-latki i niesłusznej kary więzienia Komendy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Prokuratorzy ustalają m.in., czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności. Sprawa jest badana także pod kątem ewentualnego poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia mężczyzny wolności.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

36-letni gwałciciel zatrzymany przez policjantów z Gdańska. We wrześniu mężczyzna, w ciągu niespełna 1,5 godziny, brutalnie zaatakował dwie kobiety. Został już aresztowany. Do obu ataków doszło w dzielnicy Suchanino, w niedzielny poranek 9 września. 36-letni mężczyzna najpierw miał napaść na samotnie idącą ulicą młodą kobietę. Choć użył przemocy i był agresywny, ofierze udało się uciec. Niestety, niedługo po tym znów zaatakował. Inną młodą kobietę miał siłą wciągnąć w krzaki i zgwałcić.

Policjanci zapewniają, że ta sprawa miała dla nich priorytetowy charakter. Choć początkowo nie było takiej pewności, nie wykluczano, że za oboma przestępstwami stoi jeden sprawca

Grupa policjantów zajmująca się na co dzień przestępstwami o charakterze seksualnym analizowała każdy sygnał i każdy watek i szczegół tych spraw. Wszystkie informacje były skrupulatnie sprawdzane – wyjaśniła Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Zebrano w tej sprawie wiele dowodów. Policjanci z wydziału kryminalnego typowali osoby, które mogłyby odpowiadać cechom rysopisu podejrzanego, kryminalni filtrowali bazy danych – dodała.

36-letni Gdańszczanin został zatrzymany we wtorek. Usłyszał już zarzuty związane z usiłowaniem zgwałcenia oraz zgwałceniem wspomnianych kobiet. Sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Ta sprawa wstrząsnęła spokojnym Celestynowem. Mężczyzna napadł na młodą kobietę, wciągnął ją do lasu i groził, że zabije. Próbował zgwałcić, ale spłoszyli go okoliczni mieszkańcy. Po 2 miesiącach poszukiwań udało się zatrzymać podejrzanego.

31-latek od razu znalazł się w kręgu podejrzanych. To mieszkaniec województwa śląskiego, który kilka dni przed atakiem opuścił zakład karny. Mężczyzna miał już na koncie podobne przestępstwa. Podejrzany wpadł w Katowicach, w pobliżu dworca kolejowego. Trafił do aresztu w Otwocku i został rozpoznany przez poszkodowaną.

Sprawa dotyczy wydarzeń, które rozegrały się w połowie lipca w Celestynowie. Doszło tam do bardzo brutalnej napaści na młodą kobietę. 28-latka została siłą wciągnięta do lasu. Napastnik próbował ją zgwałcić. Groził jej pobiciem i śmiercią. Całe szczęście kobieta zaczęła głośno krzyczeć, co wzbudziło podejrzenia okolicznych mieszkańców. Spłoszyli domniemanego gwałciciela.

31-latek od razu wydał się policji podejrzany

Do akcji wkroczyli kryminalni z Otwocka. Przez dwa miesiące prowadzili działania operacyjne. Sprawa miała charakter priorytetowy, dlatego śledczy dokładnie i szczegółowo sprawdzili wszystkie informacje. Rozpoczęli od wytypowania osób, które mogłyby odpowiadać rysopisowi. Sprawdzali bazy danych, weryfikowali, czy w ostatnim czasie nie dochodziło do podobnych zdarzeń.

W końcu trafili na 31-latka ze Śląska. W Katowicach urządzili zasadzkę i zatrzymali podejrzanego. Po tym jak został rozpoznany, prokurator przedstawił mu zarzut usiłowania gwałtu, a otwocki sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Zarzuty zgwałcenia dwóch młodych kobiet usłyszał 29-letni Grzegorz T. Według śledczych mężczyzna zaciągał swoje ofiary w ustronne miejsca, tam dusił i przygniatał ciężarem swojego ciała, aż do utraty przytomności. 8 sierpnia na wrocławskim Jagodnie doszło do gwałtu na 17-latce. Napastnik był brutalny, agresywny. Ofiara zgłosiła się na policję, a funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Policja nie zdradza sposobów swojej pracy, nazywając je ogólnikowo “działaniami operacyjnymi”. I właśnie w wyniku takich działań, niespełna tydzień po otrzymaniu zgłoszenia, ustalili potencjalnego sprawcę gwałtu. Był to 29-letni mieszkaniec Wrocławia. We wtorek 14 sierpnia miał nalot na mieszkanie, został zatrzymany. Był kompletnie zaskoczony.

Brutalny oprawca

W trakcie postępowania śledczy połączyli sposób działania mężczyzny z innym, podobnym zdarzeniem. 10 stycznia, również w południowej części miasta, zgwałcona została inna młoda kobieta. – W obu przypadkach Grzegorz T. stosował wobec pokrzywdzonych przemoc, polegającą na duszeniu oraz przyciskaniu własnym ciałem, co powodowało utratę przytomności u pokrzywdzonych – opisuje Małgorzata Klaus, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Sprawca miał dokonywać gwałtów na – jak to opisuje policja – “terenach zielonych”, ustronnych miejscach, z dala od przechodniów.

Więcej ofiar 29-latka?

Prokurator przedstawił 29-latkowi zarzut dokonania dwóch gwałtów, za co grozi mu do 12 lat więzienia. Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. – Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, jak wyjaśnił, nigdy nie zgwałcił żadnej kobiety, nigdy żadnej z kobiet nie zaczepiał, nigdy też nikogo nie skrzywdził – mówi prokurator Klaus. Co innego uważają śledczy, bo łączą mężczyznę z trzecim tego typu zdarzeniem. Na razie zbierane są dowody, ale niewykluczone, że 29-latek usłyszy kolejne zarzuty.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Ginekolog z Zabrza miał gwałcić pacjentki. Policjanci z Zabrza zatrzymali ginekologa z Zabrza, który jest podejrzany o zgwałcenie i doprowadzenie pacjentek do poddania się innej czynności seksualnej. Zeznania w tej sprawie złożyły cztery kobiety, a do przestępstw miało dojść w prywatnym gabinecie lekarskim w latach 2016 – 2018.

Śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu, którzy pracują pod nadzorem zabrzańskiej prokuratury. 50-letni lekarz ginekolog z Zabrza został zatrzymany przez funkcjonariuszy w czwartek rano (16 sierpnia) przed swoim domem w chwili, gdy wyjeżdżał do pracy.

Ginekolog z Zabrza usłyszał zarzuty zgwałcenia i doprowadzenia pacjentek do poddania się innej czynności seksualnej. Sprawa dotyczy czterech kobiet, a do przestępstw miało dojść w zabrzańskim gabinecie lekarza. Śledczy, ze względu na dobro pokrzywdzonych, nie podają szczegółów sprawy oraz więcej informacji na temat kobiet. Lekarz nie przyznał się do winy. Grozi mu do 12 lat więzienia.

- Policjanci, w trakcie prowadzonych czynności, przeprowadzili między innymi oględziny, podczas których zabezpieczyli dokumentację medyczną i laptopy – przekazała sierż. szt. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu. Na czas trwania postępowania mężczyzna został objęty policyjnym dozorem, zakazem wykonywania zawodu lekarza ginekologa, zakazem zbliżania się do pokrzywdzonych oraz kontaktowania się z nimi. Zastosowano wobec niego również poręczenie majątkowe. Na poczet przyszłych kar i zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych zabezpieczono dwa samochody medyka oraz gotówkę. Łączna wartość to 90 tysięcy złotych. Śledczy apelują do kobiet, które mogły być pokrzywdzone przez ginekologa z Zabrza o to, by zgłaszały się do Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu lub Prokuratury Rejonowej w Zabrzu. Z naszych informacji wynika, że mężczyzna przyjmował pacjentki nie tylko w gabinecie w Zabrzu, ale także w Gliwicach.
Źródło info i foto: dziennikzachodni.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyźni zostali aresztowani w indyjskim Chennai. Przez siedem miesięcy mieli regularnie odurzać i gwałcić 12-letnią dziewczynkę. Oskarżeni to pracownicy bloku, w którym mieszkało dziecko. Przed rozprawą mężczyźni zostali pobici przez grupę obecnych w gmachu sądu prawników. Prześladowanie dziewczynki miał rozpocząć 66-letni operator windy. Według policji to właśnie on miał zgwałcić 12-latkę w jednym w niezamieszkałych apartamentów na początku stycznia.

Mieli ją szantażować i odurzać narkotykami

Następnie mężczyzna miał nakłonić innych pracowników bloku, by nagrali jego następny atak na dziewczynkę. Po nagraniu gwałtu, mężczyźni mieli szantażować ją opublikowaniem wideo i zmuszać ją do kolejnych aktów seksualnych.

Gdy 12-latka próbowała protestować, mężczyźni grozili jej śmiercią lub odurzali narkotykami. Dziewczynka o swoim dramacie opowiedziała starszej siostrze, która przyjechała do rodziny w odwiedziny. W ostatnią sobotę sprawa została zgłoszona na policję.

“Nie mamy zamiaru ich reprezentować”

W poniedziałek 18 mężczyzn w wieku od 23 do 66 lat zostało oskarżonych o gwałty, usiłowanie zabójstwa i zastraszanie. Kamera agencji Asian News International zarejestrowała moment, w którym oskarżeni mężczyźni zostali zaatakowani przez grupę prawników i część osób postronnych w gmachu sądu w Madrasie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

37-latek poznał dziewczynę poznał podczas nocnej zabawy w jednym z klubów we Wrocławiu. Mężczyzna po zakończonej zabawie miał wywieźć młodą kobietę za miasto i zgwałcić. Zatrzymanemu grozi kara 12 lat pozbawienia wolności.

Dziewczyna w godzinach wieczornych odwiedzała różne miejsca w centrum miasta. W jednym z nich poznała obcego mężczyznę. W towarzystwie 37-latka spędziła część wieczoru, a później wsiadła z nim do samochodu. Mężczyzna zaproponował, że odwiezie ją do domu. 37-latek wywiózł pokrzywdzoną na obrzeżach miasta i tam według jej relacji doszło do gwałtu.

Policję zawiadomili znajomi dziewczyny widząc, w jakim jest stanie, gdy dotarła do ich mieszkania.

Niestety pokrzywdzona mogła jedynie przekazać policjantom szczątkowe informacje dotyczące okoliczności zdarzenia i napastnika. Pamiętała markę samochodu i fakt, że był to nieduży pojazd w ciemnym kolorze – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji.

Policjanci dotarli m.in. do monitoringu z centrum miasta. Śledczy namierzyli pojazd opisywany przez kobietę. Wkrótce zatrzymali podejrzanego 37-letniego mieszkańca Wrocławia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Tylko dzięki czujności i ogromnej sile właściciela przedszkola w Lubawie nie doszło do tragedii. W szatni zboczeniec Krzysztof C. (26 l.) zaatakował 7-letnią dziewczynkę. Wykorzystał chwilę, gdy mama dziewczynki wróciła po ubranie i zaczął ciągnąć dziecko do łazienki! Wszystko działo się po południu. Napastnik wykorzystał moment, gdy rodzice przychodzą po dzieci i też wszedł do budynku przedszkola. Zauważył, że mama 7-latki wraca do szatni po ubranie i zaczął ciągnąć dziecko do łazienki. Dziewczynka krzyknęła. Usłyszał to właściciel przedszkola – były policyjny komandos Grzegorz Kowalkowski (41 l.).

– Zbiegłem po schodach i go złapałem. Dziewczynka uciekła, ale bandyta był dalej bardzo agresywny – mówi pan Grzegorz. – Rzuciłem nim o podłogę, ale ledwo mogłem go utrzymać. Musiał być pod wpływem narkotyków, bo był bardzo silny!

Policjanci, którzy przyjechali po 40 minutach, zabrali zboczeńca. To mieszkaniec wsi pod Iławą, dobrze znany miejscowej policji. Od dwóch miesięcy krążył po Lubawie. Był zatrzymywany kilkakrotnie za kradzieże, ale to były drobne występki, za które nie ma surowych kar. Po zatrzymaniu zawsze wychodził na wolność.

– To, czego się dopuścił w przedszkolu, jest po prostu zbrodnią! – wyjaśnia Jan Wierzbicki, prokurator rejonowy z Iławy. – Został aresztowany przez sąd na dwa miesiące. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »