Tychy: Jest akt oskarżenia przeciwko policjantowi, który miał zgwałcić 6-letnie dziecko

Prokuratura Rejonowa w Tychach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko policjantowi, który miał zgwałcić 6-letnią koleżankę swojej córki. Jej matka milczała, bo mężczyzna groził, że zabije dziewczynkę.

Mężczyzna usłyszał zarzuty zgwałcenia 6-latki oraz dopuszczenia się wobec niej „innej czynności seksualnej” oraz doprowadzenia jej do takiej czynności. Kolejne zarzuty, które mu postawiono, dotyczą pokazywania jej pornografii i grożenia pozbawieniem życia lub zdrowia.

Policjant miał wykorzystywać 6-latkę, gdy przychodziła na noc do jego córki. Z ustaleń śledczych wynika, że groził jej śmiercią, jeśli powie komukolwiek o tym, co z nią robi. Matka dziewczynki dowiedziała się o wszystkim ale milczała, bojąc się, że mężczyzna spełni swoje groźby.

Gdy sprawa wyszła na jaw, 6-latkę przesłuchano w obecności biegłego psychologa. Ekspert uznał, że jej słowa są wiarygodne. Mężczyzna trafił do aresztu. Wcześniej pracował w jaworznickiej drogówce. Jest już bezrobotny.
Źródło info i foto: wp.pl

Francja: Policjanci zgwałcili turystkę. Grozi im 20 lat pozbawienia wolności

Kobieta miała zostać zgwałcona w pubie niedaleko siedziby głównej policji w Paryżu. Przed sądem staną dwaj funkcjonariusze prestiżowej jednostki BRI. Brygada specjalizuje się w zwalczaniu poważnych przestępstw. Policjanci mieli zgwałcić kanadyjską turystkę w 2014 roku – donosi „The Independent”.

Kobieta twierdzi, że poznała sprawców w pubie. Po wypiciu kilku drinków mężczyźni zaproponowali jej nietypowy sposób na zwiedzanie miasta. Policjanci zaoferowali, że pokażą turystce słynną komendę, która często pojawia się w filmach kryminalnych.

Widziałam to miejsce tyle razy w kinie, byłam nim zafascynowana – mówiła Kanadyjka w wywiadzie dla francuskiej telewizji.

Jak twierdzi, po dotarciu na miejsce, została kilkakrotnie zgwałcona. Początkowo sędziowie odrzucili pozew, jednak paryski prokurator i ofiara złożyli apelację, która została rozpatrzona pozytywnie. Pierwsza rozprawa odbędzie się w poniedziałek.

Funkcjonariuszom grozi do 20 lat więzienia. Chociaż początkowo zatrzymano trzech mężczyzn, tylko dwóch z nich usłyszało zarzuty. Na bieliźnie turystki znaleziono ślady DNA oskarżonych funkcjonariuszy oraz trzeciej osoby, której nie udało się zidentyfikować.
Źródło info i foto: o2.pl

4-latka zgwałcona w szpitalu w Indiach?

Policja w Indiach poinformowała w niedzielę, że bada doniesienia, jakoby czteroletnia dziewczynka została zgwałcona przez kilku mężczyzn podczas pobytu w szpitalu w stanie Uttar Pradeś na północy kraju. Jak przekazał przedstawiciel lokalnej policji Mahesh Srivastava, dziewczynka powiedziała swojej babce, że została zgwałcona przez pracownika szpitala i czterech innych mężczyzn, gdy przebywała sama na oddziale intensywnej terapii w sobotę wieczorem.

Czterolatka przebywała w szpitalu od kilku dni, ponieważ została ugryziona przez węża.

Według Srivastavy jeden z podejrzanych został ujęty, a pozostali są poszukiwani.

Opinia publiczna w Indiach jest wstrząśnięta serią napaści seksualnych od 2012 roku, kiedy to studentka została zgwałcona, a następnie zamordowana w autobusie w Delhi. Atak ten zszokował kraj, w którym powszechna przemoc wobec kobiet była od dawna po cichu akceptowana – wskazuje agencja AP. Chociaż rząd wydał szereg rozporządzeń zwiększających karę za gwałt na dorosłej osobie do 20 lat więzienia, w Indiach co kilka tygodni dochodzi do kolejnej brutalnej napaści na tle seksualnym.

W połowie kwietnia rząd zdecydował o wprowadzeniu kary śmierci dla gwałcicieli dzieci poniżej 12. roku życia. Nastąpiło to po protestach i wzburzeniu, jakie zapanowało w Indiach po gwałcie na 8-letniej dziewczynce i jej zamordowaniu. Zaostrzono też minimalne kary za gwałt.
Źródło info i foto: interia.pl

Cristiano Ronaldo zabrał głos w sprawie oskarżeń o gwałt

W poniedziałek odbyła się konferencja przed wtorkowym meczem Ligi Mistrzów, w którym Manchester United podejmie Juventus FC. W trakcie jej trwania Portugalczyk odpowiadał nie tylko na pytania związane z futbolem. 33-latek nie uniknął również kwestii związanych z zarzutami o gwałt. Piłkarz zaprzecza zarzutom.

Na początku października piłkarski świat zelektryzowały poważne zarzuty wobec Cristiano Ronaldo. Portugalczyk został oskarżony o gwałt przez Kathryn Mayorgę. Do zdarzenia miało dojść w 2009 roku w Las Vegas. Piłkarz zapłacił później kobiecie 375 tys. dolarów za milczenie, które według piłkarza odbyło się za obopólną zgodą. Teraz sprawa znów trafiła do sądu.

Na przedmeczowej konferencji Cristiano Ronaldo nie unikał pytań o wspomniane zdarzenie. – Zawsze się uśmiecham, jestem szczęśliwym człowiekiem. Gram w fantastycznym klubie, mam wspaniałą rodzinę, czwórkę dzieci, jestem zdrowy, mam wszystko, więc reszta mnie nie interesuje – powiedział CR7. – Nie będę kłamał na temat tej sytuacji. Złożyliśmy na ten temat zeznania dwa tygodnie temu. Moi prawnicy są pewni siebie i ja też. Lubię moje życie i ludzi, którzy o nie dbają. Prawda zawsze wychodzi na jaw, więc czuję się dobrze – dodał piłkarz.

CR7 nie chciał natomiast komentować obecnej sytuacji w Realu Madryt. – Wszyscy znają moją historię w tym klubie, lecz ja skupiam się na wtorkowym spotkaniu. Nie będę wypowiadał się na temat kryzysu w innych zespołach. Nie muszę rozmawiać o innych klubach – powiedział Portugalczyk.

Portugalczyk odniósł się również do wtorkowego spotkania. Przyznał, że powrót na Old Trafford to dla niego wielkie przeżycie. – To dla mnie bardzo emocjonująca sprawa. Zdobyłem tutaj wiele trofeów, zarówno w Premier League, jak i w Lidze Mistrzów. To będzie trudny mecz, wiemy, że United ma dobry zespół i grają u siebie. Jednak jeśli my zagramy dobrze, to mamy szansę wygrać – powiedział Cristiano Ronaldo. 33-latek odniósł się także do swojego byłego trenera w barwach Czerwonych Diabłów. – Sir Alex Ferguson to ktoś, kogo nigdy nie zapomnę, chciałbym życzyć mu wszystkiego najlepszego – stwierdził zawodnik Juventusu.

We wtorek Manchester United w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów podejmie Juventus FC. Początek spotkania o godzinie 21.
Źródło info i foto: onet.pl

Bielsko-Biała: Chciał zgwałcić kobietę na ulicy. Trwają poszukiwania mężczyzny ze zdjęcia

Policja publikuje wizerunek podejrzanego o napaść i próbę gwałtu w centrum Bielska-Białej. Młody mężczyzna zaatakował kobietę na ulicy nad ranem. Spłoszyły go krzyki ofiary. Napaść miała miejsce 30 września 2018 r. ok. godz. 5 na chodniku przy ul. Warszawskiej.

– Mężczyzna obezwładnił 59-letnią kobietę, usiłował ją zgwałcić, a następnie okradł z pieniędzy oraz telefonu komórkowego – relacjonuje w rozmowie z Wirtualną Polską podinsp. Elwira Jurasz z policji w w Bielsku-Białej.

Kobieta zaczęła krzyczeć i wtedy napastnik uciekł. Jego wizerunek zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu.
Źródło info i foto: wp.pl

Cristiano Ronaldo oskarżony o gwałt

Amerykanka Kathryn Mayorga (35 l.) twierdzi, że Cristiano Ronaldo (33 l.) zgwałcił ją brutalnie w Las Vegas w 2009 roku. Właśnie wytoczyła mu proces cywilny, domagając się gigantycznego odszkodowania. Sprawę z drastycznymi szegółami opisał właśnie niemiecki „Der Spiegel”, który twierdzi, że dotarł do zeznań Portugalczyka i innych szokujących dokumentów opisujących sprawę.

Amerykanka twierdzi, że została zgwałcona przed Ronaldo 12 czerwca 2009 roku. CR7 bawił się wtedy w Kalifornii na wakacjach, a kolorowa prasa opisywała jego kolejne miłosne podboje. 26-letnia wtedy Mayorga pracowała jako hostessa w jednym klubów. Tam poderwał ją Portugalczyk, a zdjęcia tańczącej pary ukazały się w prasie. Potem zabawa przeniosła się do apartamentu gwiazdora. Kobieta twierdzi, że kiedy była w łazience, nagle wszedł Ronaldo z… obnażonym penisem.

„Błagał mnie, żebym potrzymała go w ręku przez 30 sekund. Nie chciałam, ale zaczął prosić, żebym go possała. Co za idiota! Śmiałam się z niego, bo myślałam, że to żarty(…). Potem powiedział, że pozwoli mi odejść, ale muszę go najpierw pocałować. Powiedziałam, że OK, ale nie będę dotykać jego penisa” – opowiada Amerykanka, która utrzymuje, że Ronaldo nagle rzucił się na nią i zaczął obmacywać. „Prosiłam go, żeby przestał” – opowiada kobieta, oskarżając gwiazdora, że ten zgwałcił ją analnie bez prezerwatywy. „Potem powtarzał ‚kochanie, kochanie, boli cie?’ Uklęknął i przepraszał, a potem powiedział, że w 99 procentach jest dobrym człowiekiem” – relacjonuje Amerykanka. „Wystraszyłam się, że może miał AIDS, ale kiedy go o to zapytałam, odparł ‚Nie, jestem profesjonalnym sportowcem, badają mnie co trzy miesiące. Gdybym był nosicielem, nie pozwoliliby mi grać'” – dodaje kobieta.

Mayorga twierdzi, że po powrocie do domu czuła ból, który nie ustępował. Złożyła doniesienie na policję. Została też przebadana w szpitalu. Adwokaci przekonali ją, żeby nie oskarżała Ronaldo, bo w procesie karnym ciężko będzie udowodnić mu winę. Zamiast tego doszło do ugody. Gwiazdor miał zapłaciś jej 375 tys. dolarów za milczenie. Kobieta twierdzi, że potem cierpiała na depresję, miała myśli samobójcze. Teraz pod wpływem innych prawników zdecydowała się znów pozwać Ronaldo.

„Der Spiegel” publikuje zeznania, które miał złożyć piłkarz w rozmowie z prawnikami. Miały zostać wykradzione przez hakerów. CR7 przyznaje w nich, że był dość brutalny, a do stosunku doszło wbrew woli koniety. „Ale nie jestem taki jak inni. Przeprosiłem ją po wszystkim. Skarżyła się, że zrobiłem to wbrew jej woli. Nie powiedziała nic, że pójdzie na policję” – miał się tłumaczyć.
Źródło info i foto: se.pl

Przełom w sprawie, za którą skazano Tomasza Komendę?

– Na polecenie Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu zatrzymano drugiego podejrzanego o śmierć 15-letniej Małgosi z Dolnego Śląska – ustalił nieoficjalnie portal tvp.info. To za tę zbrodnie przesiedział 18 lat w więzieniu niesłusznie skazany Tomasz Komenda.

Zatrzymany dziś mężczyzna to – według prokuratury – człowiek, który razem z ujętym już rok temu podejrzanym, Ireneuszem M., miał brutalnie zgwałcić dziewczynkę i pozostawić ja na mrozie. 15-latka zmarła.

Więcej szczegółów na ten temat ma przedstawić Prokurator Generalny podczas briefingu o godz. 11.

Komenda został w 2004 r. prawomocnie skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności za gwałt i zabójstwo 15-latki, do którego doszło 31 grudnia 1996 r. Wyrok przez 18 lat odsiadywał w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W marcu br. przez sąd penitencjarny został warunkowo zwolniony z odbywania kary i opuścił więzienie.

Zdaniem prokuratury, która powołała się na nowe dowody w sprawie brutalnego morderstwa, Komenda nie popełnił zbrodni, za którą niesłusznie spędził młodość w więzieniu. 16 maja Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę.

Teraz śledztwo w sprawie naruszeń funkcjonariuszy publicznych w sprawie morderstwa 15-latki i niesłusznej kary więzienia Komendy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Prokuratorzy ustalają m.in., czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności. Sprawa jest badana także pod kątem ewentualnego poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia mężczyzny wolności.
Źródło info i foto: TVP.info

Gdańsk: 36-letni gwałciciel zatrzymany przez policjantów. Zaatakował dwie kobiety

36-letni gwałciciel zatrzymany przez policjantów z Gdańska. We wrześniu mężczyzna, w ciągu niespełna 1,5 godziny, brutalnie zaatakował dwie kobiety. Został już aresztowany. Do obu ataków doszło w dzielnicy Suchanino, w niedzielny poranek 9 września. 36-letni mężczyzna najpierw miał napaść na samotnie idącą ulicą młodą kobietę. Choć użył przemocy i był agresywny, ofierze udało się uciec. Niestety, niedługo po tym znów zaatakował. Inną młodą kobietę miał siłą wciągnąć w krzaki i zgwałcić.

Policjanci zapewniają, że ta sprawa miała dla nich priorytetowy charakter. Choć początkowo nie było takiej pewności, nie wykluczano, że za oboma przestępstwami stoi jeden sprawca

Grupa policjantów zajmująca się na co dzień przestępstwami o charakterze seksualnym analizowała każdy sygnał i każdy watek i szczegół tych spraw. Wszystkie informacje były skrupulatnie sprawdzane – wyjaśniła Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Zebrano w tej sprawie wiele dowodów. Policjanci z wydziału kryminalnego typowali osoby, które mogłyby odpowiadać cechom rysopisu podejrzanego, kryminalni filtrowali bazy danych – dodała.

36-letni Gdańszczanin został zatrzymany we wtorek. Usłyszał już zarzuty związane z usiłowaniem zgwałcenia oraz zgwałceniem wspomnianych kobiet. Sąd zgodził się na tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymano 31-latka podejrzanego o próbę gwałtu i morderstwa w Celestynowie

Ta sprawa wstrząsnęła spokojnym Celestynowem. Mężczyzna napadł na młodą kobietę, wciągnął ją do lasu i groził, że zabije. Próbował zgwałcić, ale spłoszyli go okoliczni mieszkańcy. Po 2 miesiącach poszukiwań udało się zatrzymać podejrzanego.

31-latek od razu znalazł się w kręgu podejrzanych. To mieszkaniec województwa śląskiego, który kilka dni przed atakiem opuścił zakład karny. Mężczyzna miał już na koncie podobne przestępstwa. Podejrzany wpadł w Katowicach, w pobliżu dworca kolejowego. Trafił do aresztu w Otwocku i został rozpoznany przez poszkodowaną.

Sprawa dotyczy wydarzeń, które rozegrały się w połowie lipca w Celestynowie. Doszło tam do bardzo brutalnej napaści na młodą kobietę. 28-latka została siłą wciągnięta do lasu. Napastnik próbował ją zgwałcić. Groził jej pobiciem i śmiercią. Całe szczęście kobieta zaczęła głośno krzyczeć, co wzbudziło podejrzenia okolicznych mieszkańców. Spłoszyli domniemanego gwałciciela.

31-latek od razu wydał się policji podejrzany

Do akcji wkroczyli kryminalni z Otwocka. Przez dwa miesiące prowadzili działania operacyjne. Sprawa miała charakter priorytetowy, dlatego śledczy dokładnie i szczegółowo sprawdzili wszystkie informacje. Rozpoczęli od wytypowania osób, które mogłyby odpowiadać rysopisowi. Sprawdzali bazy danych, weryfikowali, czy w ostatnim czasie nie dochodziło do podobnych zdarzeń.

W końcu trafili na 31-latka ze Śląska. W Katowicach urządzili zasadzkę i zatrzymali podejrzanego. Po tym jak został rozpoznany, prokurator przedstawił mu zarzut usiłowania gwałtu, a otwocki sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.
Źródło info i foto: wp.pl

29-letni Grzegorz T. z zarzutami podwójnego gwałtu

Zarzuty zgwałcenia dwóch młodych kobiet usłyszał 29-letni Grzegorz T. Według śledczych mężczyzna zaciągał swoje ofiary w ustronne miejsca, tam dusił i przygniatał ciężarem swojego ciała, aż do utraty przytomności. 8 sierpnia na wrocławskim Jagodnie doszło do gwałtu na 17-latce. Napastnik był brutalny, agresywny. Ofiara zgłosiła się na policję, a funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Policja nie zdradza sposobów swojej pracy, nazywając je ogólnikowo „działaniami operacyjnymi”. I właśnie w wyniku takich działań, niespełna tydzień po otrzymaniu zgłoszenia, ustalili potencjalnego sprawcę gwałtu. Był to 29-letni mieszkaniec Wrocławia. We wtorek 14 sierpnia miał nalot na mieszkanie, został zatrzymany. Był kompletnie zaskoczony.

Brutalny oprawca

W trakcie postępowania śledczy połączyli sposób działania mężczyzny z innym, podobnym zdarzeniem. 10 stycznia, również w południowej części miasta, zgwałcona została inna młoda kobieta. – W obu przypadkach Grzegorz T. stosował wobec pokrzywdzonych przemoc, polegającą na duszeniu oraz przyciskaniu własnym ciałem, co powodowało utratę przytomności u pokrzywdzonych – opisuje Małgorzata Klaus, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Sprawca miał dokonywać gwałtów na – jak to opisuje policja – „terenach zielonych”, ustronnych miejscach, z dala od przechodniów.

Więcej ofiar 29-latka?

Prokurator przedstawił 29-latkowi zarzut dokonania dwóch gwałtów, za co grozi mu do 12 lat więzienia. Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. – Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, jak wyjaśnił, nigdy nie zgwałcił żadnej kobiety, nigdy żadnej z kobiet nie zaczepiał, nigdy też nikogo nie skrzywdził – mówi prokurator Klaus. Co innego uważają śledczy, bo łączą mężczyznę z trzecim tego typu zdarzeniem. Na razie zbierane są dowody, ale niewykluczone, że 29-latek usłyszy kolejne zarzuty.
Źródło info i foto: tvn24.pl