Posts Tagged “złodziejami”

Niemiecka policja publikuje nagrania z monitoringu, na których widać okradających sklepy rabusiów. Prawdopodobnie byli to terroryści z Frakcji Armii Czerwonej, czyli ugrupowania, które przez około 25 lat działalności zabiło w zamachach 34 osoby, w tym prokuratora generalnego Republiki Federalnej Niemiec. Po samorozwiązaniu organizacji 20 lat temu bandyci wciąż się ukrywają, a środki na życie zdobywają przez napady. Materiał programu “24 Godziny” TVN24 BiS.
Źródło info i foto: tvn24bis.pl

Comments Brak komentarzy »

39-letni Polak mieszkający w Cassino we Włoszech został wzięty za złodzieja i dotkliwie pobity przez trzech młodych ludzi, którzy z własnej inicjatywy patrolowali okolicę w związku z przypadkami kradzieży – podały media. Pobity został zabrany na komisariat. Zanim Polak trafił do szpitala, spędził noc na posterunku policji jako podejrzany.
 
Szczegóły zdarzenia przedstawił portal “Il punto a Mezzogiorno”, informujący o życiu południa Włoch.

Zaatakowali kijem
 
Mężczyzna wracał wieczorem na rowerze do domu. Zatrzymało go trzech młodych ludzi, którzy rzucili go następnie na ziemię, kopali i bili, także używając kija bejsbolowego. Na nic nie zdały się jego zapewnienia, że nie ma złych zamiarów i mieszka niedaleko.
 
Po godzinie Polak nakłonił napastników, którzy wzięli go za przestępcę, aby zadzwonili na policję. Przybyli na miejsce funkcjonariusze wysłuchali wyjaśnień samozwańczej straży osiedlowej i zabrali rowerzystę na komisariat. Ich podejrzenia wzbudziły narzędzia, jakie Polak miał w plecaku, i postanowili go za to spisać. Później okazało się, że narzędzia służą mu do wykonywania drobnych prac.

Ofiara napaści
 
Nieporozumienie wyjaśniono dopiero nad ranem. Policjanci – jak zauważa portal – zdali sobie sprawę, że mają przed sobą ofiarę napaści. Polak, który zna pięć języków, pomaga czasem siłom porządkowym jako tłumacz. Policja wszczęła postępowanie wobec trzech sprawców agresji, których następnie zatrzymała. Pobitego Polaka odwieziono do szpitala. Przytacza się wypowiedź siostry ofiary napaści: – Nasz pradziadek 70 lat temu walczył na tej ziemi o wolność, a oni pobili mojego brata.

Nadużycie władzy obywatelskiej
 
Jak przypomniano, obywatelskie patrole są dozwolone przez włoską policję, ale ich celem może być wyłącznie sygnalizowanie podejrzanych sytuacji siłom porządkowym. Zwyczaj organizowania takich straży narodził się na północy kraju. Często mają one polityczne zabarwienie, bo wiele takich inicjatyw powstaje w kręgach prawicy, między innymi wśród sympatyków Ligi Północnej.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Bazylika Przemienienia Pańskiego na górze Tabor w północnym Izraelu została zbezczeszczona przez złodziei. Akt wandalizmu miał podłoże rabunkowe – poinformował we wtorek rzecznik Zgromadzenia Ordynariuszy Katolickich Ziemi Świętej Wadie Abunassar. Z bazyliki skradziono kielichy, obrazy i pieniądze z puszki, a komunikanty wyrzucono na ziemię.

Również według policji akt ten jest sprawą kryminalną i nie ma charakteru nacjonalistycznego lub motywowanego religijnie. Policja uważa, że z puszki skradziono mniej niż 385 szekli (100 dolarów). Abunassar podkreślił, że na ścianach kościoła nie pojawiły się graffiti, inaczej niż w przypadku aktów wandalizmu dokonywanych przez ekstremistów. Do zbezczeszczenia kościoła, który jest częścią klasztoru franciszkanów i znanym miejscem turystycznym, doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Sprawcy wsiedli do koparki na cmentarzu, gdzie zostawił ją właściciel. Po uruchomieniu pojazdu wyjechali nim poza obręb nekropolii, uszkadzając groby i bramę wjazdową. Po brawurowym wyjeździe z cmentarza mężczyźni kontynuowali ucieczkę ulicami miasta. Jak relacjonują funkcjonariusze, “tylko jeden z nich był w pojeździe, drugi szedł obok koparki”. Dogonienie złodziei “nie wymagało wielkiego wysiłku”, ponieważ, jak czytamy na stronie internetowej policji z Sosnowca:

“Jeśli chodzi o prędkość, osiągi maszyny rozczarowały sprawców i okazały się niezbyt imponujące”

Dalej jest jeszcze zabawniej. “Rabusie swój łup porzucili i kontynuowali ucieczkę pieszo” – piszą policjanci i dodają:

“Zważywszy na ilość wypitego alkoholu przez jednego z nich, nie okazało się to ani łatwe, ani skuteczne”

Ostatecznie mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Może im teraz grozić nawet do 10 lat więzienia.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Policyjna obława za złodziejami, którzy obrabowali bank w Nowogrodzie Bobrzańskim w województwie lubuskim. To potwierdzona informacja z Gorącej Linii RMF FM. Dwaj mężczyźni w kominiarkach na głowach wtargnęli do banku, zastraszyli kasjerki i zażądali wydania pieniędzy. Gdy je otrzymali – uciekli samochodem. Natychmiast zorganizowaliśmy blokady dróg w pobliskich powiatach – powiedziała nam rzeczniczka zielonogórskiej policji. Do tej pory jednak rabusiów nie udało się zatrzymać. Nie wiadomo też, jaka kwota padła ich łupem.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Straż Ochrony Kolei testuje trzy drony, które mają pomóc w walce ze złodziejami. Testy potrwają do końca roku, potem zapadnie decyzja o ewentualnym zakupie. Kolejarze oczekują, że wykorzystanie dronów do bieżącego monitoringu linii kolejowych pomoże ograniczyć m.in. niszczenie i kradzież elementów infrastruktury kolejowej i tym samym poprawi bezpieczeństwo podróży. W testach drony muszą wylatać ok. 500 godzin, potem kolejarze podejmą decyzję czy i ile takich urządzeń zakupić.

Jak powiedział zastępca komendanta SOK w Warszawie Michał Wacławik, sokiści typują miejsca, w których testowane są drony np. na Śląsku czy na trasie z Warszawy do Gdańska.

“Już pierwsze akcje pozwoliły udaremnić kradzież węgla w okolicach Mysłowic na Śląsku” – dodał Wacławik.

Testowane przez SOK drony wyprodukowała firma WB Electronics, która specjalizuje się w systemach bezzałogowych oraz łączności i dowodzenia dla wojska. Każdy dron wyposażony jest w kamerę umożliwiającą prowadzenie obserwacji terenu w świetle dziennym oraz kamerę termowizyjną umożliwiającą obserwację w nocy. Obraz z kamer jest transmitowany w czasie rzeczywistym do stacji kierowania znajdującej się w samochodzie terenowym.

Wacławik wskazał, że SOK już od kilku lat korzysta z nowoczesnego i specjalistycznego sprzętu. Posiada mobilne centra monitoringu, czyli specjalne wozy wyposażone w system kamer, w tym bezprzewodowych. Dzięki nim funkcjonariusze są w stanie obserwować kilkukilometrowy odcinek linii kolejowej i na bieżąco, dzięki łączności radiowej z innymi patrolami, reagować na przypadki łamania prawa. SOK jest również wyposażona w fotopułapki, czyli urządzenia, które automatycznie rejestrują wejście osoby nieuprawnionej na teren kolejowy i informują o tym patrol. “Drony mają wspomóc działania SOK służące bezpieczeństwu pasażerów” – podkreślił Wacławik.

Dodał, że od stycznia do września SOK zanotowała 8 178 zdarzeń, to mnie niż w zeszłym roku kiedy było ich 9 709. Spadła też o 40 proc. liczba kradzieży towarów z wagonów. W ciągu 9 miesięcy 2014 r. było ich 1 299, w tym 778. Spadła też – o 19 proc. liczba kradzieży i dewastacji elementów infrastruktury i urządzeń związanych z bezpieczeństwem ruchu kolejowego. “To prawie 700 kradzieży mniej niż w 2014 r. – podkreślił Wacławik.

Do ochrony przed kradzieżami dronów używa także PKP Cargo. Pomagają przede wszystkim w walce ze złodziejami węgla transportowanego przez spółkę.
Żródło info i foto: PortalSamorządowy.pl

Comments Brak komentarzy »

Przed fałszywymi egzekutorami ostrzega Krajowa Rada Komornicza. Wysyłają oni do banków pisma o zajęciu rachunków i ogłaszają licytacje – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Zajęcie wierzytelności z rachunku bankowego należy do jednej z najpopularniejszych metod odzyskiwania należności.

Pomysł oszustów

Oszuści to wykorzystują i kierują do banków zawiadomienia o zajęciu rachunku, w których zarówno numer rachunku komornika, jak i jego personalia są fałszywe.

– Dlatego uczulamy, aby pracownicy banków dokładnie weryfikowali treść pism o zajęcie i sprawdzali, czy taki komornik rzeczywiście istnieje – mówi „Dziennikowi Gazecie Prawnej” Monika Janus, rzeczniczka Krajowej Rady Komorniczej.

Oszuści wykorzystują także portale aukcyjne, na których pojawiają się ogłoszenia o licytacji komorniczej. Oszuści – podając dane prawdziwych komorników (z innym numerem konta i numerem telefonu) – informują np. o licytacji luksusowego auta z możliwością sprzedaży z wolnej ręki, przy czym decyduje kolejność wpłat. – Był przypadek, gdy ktoś wpłacił oszustowi 40 tys. zł za samochód, którego potem domagał się od komornika. Tymczasem żadnej licytacji nie prowadzono – opowiada Janus.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Policja w Gdyni szuka osób, które okradły jeden z bankomatów. Sprawcy najpewniej wysadzili urządzenie i ukradli gotówkę. Jak się nieoficjalnie dowiedział reporter RMF FM, złodzieje skradli nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Policja oficjalnie nie potwierdza tych informacji. Złodzieje, w innym miejscu, próbowali też otworzyć drugi bankomat – tam kradzież jednak nie powiodła się.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Złodzieje coraz częściej zaglądają do… szpitali. Z reguły okradają lodówki, w których pacjenci przechowują wiktuały, ale jak się trafi okazja, nie pogardzą grubszym łupem. Na oddziale położniczym szpitala w Lublinie złodziej wykorzystał fakt, że jedna z pacjentek wyszła na badania i z parapetu zabrał jej torebkę z dokumentami, pieniędzmi i kartą bankomatową. Nie zadowolił się gotówką, zapragnął dobrać się również do pieniędzy na koncie kobiety. Za pomocą karty próbował wypłacić 500 zł z bankomatu. I wtedy zarejestrowała go kamera zainstalowana na tym urządzeniu. Dzięki temu wiemy, jak wygląda. Ktokolwiek rozpoznaje tego mężczyznę, proszony jest o kontakt z policją w Lublinie nr tel. 81 535-45-73 lub tel. alarmowy 997/112.
Żródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Więcej samochodów ginie w Warszawie. Z więzień wychodzą specjaliści w tej dziedzinie. Odżywają rodzinne złodziejskie interesy. Dziennik.pl publikuje najnowsze dane o modelach najczęściej kradzionych w stolicy. 1941 – tyle samochodów ukradli w Warszawie złodzieje od stycznia do końca września 2014 roku. W tym samym okresie 2013 roku zniknęły w stolicy 1842 samochody. To oznacza wzrost o 99 sztuk. Dlaczego tak się stało?

- Zmiana sytuacji wynika z aktywności złodziei – mówi w rozmowie z dziennik.pl st. asp. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji. – Części z nich kończą się wyroki. Oni wychodzą na wolność i wracają do swojego procederu, który traktują jako stałe źródło utrzymania – wyjaśnia Mrozek.

Policjant podkreśla, że złodziej samochodów pracuje w cyklach – kiedy nakradnie już odpowiednio dużo, wówczas robi sobie przerwę. Choć zdarzają się wyjątki…

- Mieliśmy sytuację, kiedy jeden z przestępców po zakończeniu aresztu tymczasowego wrócił do procederu pomimo tego, że wyrok w sprawie wcześniejszych kradzieży jeszcze nie zapadł – opowiada przedstawiciel KSP.
Oryginalne turbo z… auta sąsiada

Pauza wcale nie oznacza, że złodziej siedzi z założonymi rękami. Skradziony samochód trafia do dziupli i tam jest rozbierany na części. Złodziej w tym czasie zajmuje się już wyszukiwaniem kolejnych aut – często robi to na zlecenie pasera, który z kolei ma zamówienie na konkretne części.

Mrozek zaznacza, że 99 proc. skradzionych samochodów jest rozbieranych na części, a te są “upłynniane” na aukcjach internetowych, różnego rodzaju giełdach i… w serwisach samochodowych. Dodaje, że kradzież auta z przeznaczeniem na części jest dla przestępców bardziej opłacalna, niż kradzież pojazdu, który potem ma być wprowadzony na rynek w całości.

- Zdarzały się przypadki, kiedy paser kradzione części wprowadzał do obiegu przez zaprzyjaźnione warsztaty samochodowe – mówi policjant i dodaje, że kradzieżach samochodów popyt generuje podaż.

- Kiedy ktoś w serwisie oferuje nam np. skrzynię biegów wartą kilka tysięcy złotych za 1000 zł, wówczas warto zastanowić się, skąd pochodzi ten element – przestrzega mundurowy.
Japończyk lepszy niż niemiecki? Przynajmniej w Warszawie

W pierwszych trzech kwartałach 2014 roku co piąte auto zostało skradzione w Warszawie. Stolica to jednak na mapie Polski szczególny przypadek – tu najbardziej pożądane przez złodziei są marki japońskie. Inaczej niż w reszcie kraju, gdzie najczęściej giną auta niemieckie (Volkswageny i Audi).

- Trend widoczny w Warszawie to głównie marki Toyota, Honda i Mazda – mówi nam Mrozek z KSP. – Dzieje się tak m.in. ze względu na tzw. warszawską szkołę złodziejską – przestępcy działający w stolicy są specjalistami właśnie od takich samochodów – opowiada Mariusz Mrozek z KSP. Nawet specjalny zespół, stworzony w Komendzie Stołecznej Policji, zajmujący się rozpracowywaniem złodziei aut, nazwano TOKIO.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »