Policja ostrzega przed złodziejami w czasie Święta Zmarłych

Funkcjonariusze płockiej policji, straży miejskiej i uczniowie szkół mundurowych z Płocka zawczasu rozpoczęli ostrzeganie ludzi przed złodziejami z nekropolii. W ramach działań prewencyjnych odwiedzili największe cmentarze, by pouczyć płocczan, jak ustrzec się przed kradzieżą.

Szczególną uwagę mundurowi zwracali na pilnowanie torebek w czasie wykonywania porządków na cmentarzach, jak i przechowywaniu pieniędzy czy telefonów komórkowych w wewnętrznych kieszeniach odzieży. Od dzielnicowych można się było m.in dowiedzieć, jak charakterystycznie oznaczyć wartościowe przedmioty, które pozostawiamy na grobach bliskich, np. mosiężne wazony.

Wszystkich Świętych to nie tylko okazja dla złodziei grasujących na nekropoliach, ale też tych, którzy czyhają na to, że na dłużej opuścimy nasze mieszkania i zostawimy niezabezpieczone samochody. W tym przypadku też można zminimalizować ryzyko, o czym można było przeczytać w ulotkach rozdawanych przez funkcjonariuszy. Oprócz rzeczy oczywistych, jak sprawdzanie czy zamknęliśmy dom lub auto, mundurowali apelowali, by nie pozostawiać na widoku przedmiotów, jak telefony, laptopy czy torebki, które mogą skusić niejednego przestępcę.
Źródło info i foto: se.pl

Policjanci CBŚP rozbili grupę złodziei luksusowych aut

CBŚP rozbiło grupę zajmującą się m.in. kradzieżami luksusowych samochodów na terenie Polski, Niemiec i Austrii. Zatrzymano 39 osób. Część z nich usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz kierowania grupą. Wartość skradzionych samochodów to trzy miliony złotych. „Do sprawy zabezpieczono mienie podejrzanych warte prawie 430 tys. zł. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze” – informuje CBŚP.

Grupa działała w latach 2008 – 2019. Jej łupem padły głównie samochody marek takich jak Audi, Mercedes, BMW oraz Volvo. Wśród skradzionych aut był m.in. Mercedes – Benz klasy G, o wartości około pół miliona złotych oraz Audi Q3, którego szacunkowy koszt to około 90 tysięcy złotych.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też części samochodowe, w tym m.in. ponad 170 silników.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policja podała listę najczęściej kradzionych aut w Polsce

Jakie samochody kradną złodzieje w Polsce? Policja od 2013 roku w swoich statystykach nie podawała marek i modeli aut. Teraz jednak mundurowi odkryli karty. Dziennik.pl zdobył najnowszą policyjną listę składająca się niemal z 10 tys. pozycji. Oto, jakie auta giną w poszczególnych województwach.

Złodzieje samochodów nie próżnują. Z danych, które dziennik.pl zdobył w Komendzie Głównej Policji wynika, że w 2018 roku zniknęło ponad 13,5 tys. pojazdów. To oznacza, że codziennie kradziono ok. 37 sztuk. Największą grupę stanowią auta osobowe (11 932 szt.). Kolejne pod względem atrakcyjności dla złodziei są samochody ciężarowe i ciągniki siodłowe (893 egz.) oraz dostawczaki i furgony (828 szt.). A gdzie złodzieje działają najaktywniej?

Najbardziej mogą martwić się kierowcy z Warszawy i okolic – tylko w 2018 roku policja ze stołecznego garnizonu zanotowała 3521 kradzieży pojazdów (osobówki, ciężarówki i dostawczaki). Przebojem wśród przestępców jest Toyota (786 sztuk; w tym najczęściej: Auris – 193 egz., Yaris – 158, Avensis – 105 i Corolla – 66).

Następnie Mazda (357 sztuk) i kolejno modele: 6 (129 egz.), 3 (89 szt.) i CX-5 (55 aut). Podium zamyka Honda z liczbą 288 skradzionych aut – najczęściej znikał CR-V (111 sztuk), następnie Civic (109) oraz Accord (45).

Zaskakiwać może popularność aut marki Hyundai (208 sztuk). Najczęściej ginął model i30 – 91 aut oraz i20 – 60 sztuk.

Drugie pod tym względem niechlubnych statystyk jest województwo śląskie – Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach w 2018 roku odnotowała 1474 utracone pojazdy. Tu złodzieje najbardziej „lubią” Audi (186 szt. w tym najczęściej modle: A4 – 62 egz. i A6 – 36 aut), Volkswageny (155) i BMW (145).

Trzecia lokata to Dolny Śląsk – KWP Wrocław zgłoszono 1432 kradzieże. Przestępcy lubują się w niemieckiej motoryzacji. Hity to kolejno: Audi (216 szt.; ulubiony model to A6 – 74 szt. i A4 – 50 egz.), VW (172), BMW (134) i Mercedes (118 skradzionych aut).

KWP Poznań – 1233 sztuki aut skradzionych w 2018 roku (liczba obejmuje osobówki, ciężarówki i dostawczaki)
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Napad na kantor w Warszawie. Skradziono ponad 300 tys. złotych

27.11.2016 Warszawa N/z szyld Kantor fot. Maciej Luczniewski/REPORTER

Ponad 300 tysięcy złotych skradziono z kantoru na Dworcu Centralnym w Warszawie. Jak przekazała Radiu ZET policja, kradzieży dokonały dwie osoby. Na szczęście w trakcie napaści na kantor nikt nie odniósł obrażeń. Obecnie trwa policyjna obława na sprawców kradzieży. Na miejscu obecny jest zespół dochodzeniowy.

Policja potwierdza

Policjanci szukają sprawców kradzieży w jednym z kantorów na terenie Dworca Centralnego w Warszawie – poinformował podkomisarz Piotr Świstak z Komendy Stołecznej Policji. Kradzieży dokonało dwóch mężczyzn. Policjanci ustalają ich tożsamość. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Po godzinie 16.00 policja została zawiadomiona, że do jednego z pawilonów na terenie Dworca Centralnego weszło dwóch mężczyzn i ukradło pieniądze. Potem oddalili się w nieznanym kierunku. Trwa policyjna obława.

Funkcjonariusze na miejscu przeglądają monitoring i przeprowadzają oględziny.
Źródło info i foto: wp.pl

Wysadzony bankomat w Grodzisku Mazowieckim. Złodzieje ukradli 200 tys. złotych

W nocy z wtorku na środę, około godziny trzeciej nad ranem, wyleciał w powietrze bankomat przy ulicy 11 listopada. Policja poszukuje sprawców. Nieoficjalnie wiadomo, że łupem złodziei mogło paść nawet 200 tys. złotych.

Asp. sztab. Katarzyna Zych, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim, w rozmowie z Polsat News poinformowała, że wciąż trwa liczenie strat przez bank. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że skradziona suma była niebagatelna: mogła wynieść nawet 200 tysięcy złotych.

Mieszkańcy z najbliższej okolicy twierdzą, że złodzieje nieprzypadkowo „zasadzili się” akurat na ten konkretny bankomat: we wtorek 17 września został on zasilony świeżą dostawą gotówki do wypłacania.

Wybuch doszczętnie zniszczył urządzenie. Maszyna znajdowała się przy sklepie spożywczym „Społem”. W budynku w wyniku eksplozji pękła szyba, zniszczony został również daszek znajdujący się nad bankomatem.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szwecja: Polacy okradają Polaków metodą „na policjanta”

Szwedzcy policjanci apelują do Polaków, by nie wierzyli w dziwne telefony z ostrzeżeniami od funkcjonariuszy. To nie są bowiem prawdziwi mundurowi, a polscy złodzieje, którzy w ten sposób okradają swoich rodaków.

Szwedzka policja jest bezradna – do funkcjonariuszy zgłaszają się polscy imigranci, którzy zostali okradzeni metodą „na policjanta”. Do ludzi dzwonią bowiem oszuści, którzy ostrzegają przed lokalnym gangami i proszą, by pieniądze czy kosztowności zostawić w specjalnym worku przed drzwiami, a trafią one w ten sposób do „policyjnego depozytu”. Oczywiście precjoza znikają bez śladu, a przestępcy nie zostawiają żadnego tropu – informuje RMF.

Policja ostrzega więc przed podejrzanymi telefonami i prosi, by natychmiast zgłaszać próby oszustwa. . Funkcjonariusze zapewniają, że nigdy nie proszą o przekazanie gotówki czy kosztowności.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Poszukiwani sprawcy kradzieży pieniędzy z bankomatów w miejscowości Poraj

Policja szuka sprawców nocnej kradzieży w miejscowości Poraj niedaleko Częstochowy. Złodzieje wysadzili bankomaty w powietrze i ukradli dużą ilość gotówki. Bankomaty znajdowały się w tym samym budynku co Urząd Gminy Poraj. Złodzieje skrupulatnie zaplanowali całą akcję, która nie trwała dłużej niż 6 minut.

Poraj. Policja poszukuje sprawców

Do wysadzenia bankomatów użyto najprawdopodobniej gazu. Jak ustalono, złodzieje byli zamaskowani. Policja ma dostęp do nagrań z bankowego monitoringu. Wartość skradzionej gotówki to 230 tysięcy złotych, jednak razem ze zniszczeniami powstałymi w wyniku eksplozji, straty wynoszą około 400 tysięcy złotych.

Policjanci z Komendy Powiatowej w Myszkowie poszukują sprawców kradzieży. Jednocześnie apelują do kierowców, którzy przejeżdżali w nocy w okolicach miejsca zdarzenia i mieli w samochodach kamery rejestrujące obraz, o kontakt z miejscową policją.
Źródło info i foto: wp.pl

Powstanie elektroniczna baza drobnych przestępców

Dzięki rejestrowi trudno będzie ukryć kryminalną przeszłość. „Zawodowi złodzieje” muszą się mieć na baczności. Rejestr ma ruszyć w listopadzie – pisze poniedziałkowa „Rzeczpospolita”. Jak informuje dziennik, minister spraw wewnętrznych wysłał właśnie do Rządowego Centrum Legislacji projekt rozporządzenia o utworzeniu rejestru wykroczeń.

Elektroniczny rejestr ma ruszyć od 1 listopada 2019 r. i obejmować wykroczenia przeciwko mieniu – kradzież przedmiotu, drewna z lasu, paserstwo. Ma służyć policji, prokuraturze i sądom, by złodzieje, którzy popełniają drobne kradzieże w różnych miastach nie odpowiadali za pojedyncze wykroczenia, lecz za zsumowane, czyli surowiej karane – pisze „Rz”.

Dane mają być kasowane z rejestru po trzech latach liczonych od dnia wprowadzenia, chyba że w ciągu trzech lat pojawi się kolejny wpis. Mogą zniknąć także wcześniej, np. gdy dojdzie do uniewinnienia osoby, której dotyczą, odmowy wszczęcia wobec niej postępowania lub jego umorzenia prawomocnym orzeczeniem sądu. Wraz z danymi sprawców znikają dane pokrzywdzonych – informuje gazeta.

Podstawą wprowadzenia informacji do rejestru (w tym danych osobowych podejrzanego) będzie sporządzenie notatki urzędowej przez policjanta, który ujawnił wykroczenie. W projekcie wymieniono cztery przypadki: naoczne stwierdzenie przez policjanta wykroczenia, schwytanie sprawcy na gorącym uczynku lub bezpośrednio po jego popełnieniu, otrzymanie informacji o popełnionym wykroczeniu od organu, który prowadzi takie sprawy, wreszcie – odczytanie przez policjanta informacji, w szczególności w postaci obrazu lub dźwięku, utrwalonych za pomocą dostępnych środków lub urządzeń technicznych.

Utworzenie rejestru, który będzie wchodził w skład Krajowego Systemu Informacyjnego policji, ma kosztować około 15 mln zł. Jak przypomina „Rz”, od listopada 2018 r. kradzież do 500 zł to wykroczenie, a powyżej to przestępstwo. „Dzięki rejestrowi sądy będą mogły skazywać za przestępstwo kradzieży w sytuacji, gdy dojdzie na przykład do trzech kradzieży o każdorazowej wartości po 200 zł” – zauważa dziennik.
Źródło info i foto: interia.pl

Policja zatrzymała złodziei niemieckich aut. Pojazdy przywozili do Polski

Funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością samochodową ze stołecznej komendy zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o kradzież z włamaniem dwóch pojazdów na terenie Niemiec. Odzyskano samochody. Zatrzymanym grozi kara do 10 lat więzienia.

Policja ustaliła, że trzej mężczyźni pojechali do Erfurtu. Tam włamali się i ukradli japońskiego sportowego SUVa o wartości 130 tysięcy złotych. Przestępcy w drodze powrotnej byli zatrzymywani przez niemiecką policję. Po kilkunastu kilometrach pościgu porzucili samochód i uciekli pieszo.

Złodzieje dostali się do Berlina, gdzie ukradli podobny samochód tej samej marki, o wartości 110 tysięcy złotych. Tym razem udało im się wrócić do Polski.

Mężczyźni zostali zatrzymani przez stołeczną policję na autostradzie A2 w pobliżu podwarszawskiego węzła Opacz. Warszawscy funkcjonariusze współpracowali z nimieckimi służbami i udało im się namierzyć złodziei. Zatrzymani mężczyźni to mieszkańcy powiatu wołomińskiego znani policji z podobnych przestępstw. Usłyszeli dwa zarzuty kradzieży z włamaniem. Przyznali się do winy. Grozi im do 10 lat więzienia. Skradzione samochody wrócą do Niemiec.
Źródło info i foto: wp.pl

Poznań: Na Dworcu Głównym zatrzymano gang kieszonkowców

W ostatnim czasie na poznańskim dworcu można było stracić cenne rzeczy. To wszystko za sprawą grupy złodziei, która okradała podróżnych. Teraz będzie bezpieczniej, bowiem zatrzymano ich na gorącym uczynku. W czerwcu dochodziło do dużej liczby kradzieży, a funkcjonariusze ścigali osoby okradające podróżnych w pociągach. Ofiarami byli najczęściej obcokrajowcy, ale sprawców było trudno złapać. Aż do poniedziałku (1 lipca).

Wtedy to do pociągu relacji Warszawa- Berlin wsiadło dwóch typowanych przez funkcjonariuszy mężczyzn. Okradli oni obywatela Niemiec. – W wyniku sprawnej i skoordynowanej interwencji funkcjonariusze SOK i Policji w krótkim czasie ujęli sprawców oraz odzyskali skradzioną torbę podróżną, markowy zegarek, rzeczy osobiste oraz dokumenty. Wartość skradzionych przedmiotów oszacowano na kwotę nie mniejszą niż 500 zł – relacjonuje Straż Ochrony Kolei.

W trakcie dalszych czynności dochodzeniowo-śledczych prowadzonych przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji Poznań Wilda jeden z zatrzymanych przyznał się do pięciu kradzieży dokonanych na dworcu Poznań Główny w okresie od kwietnia do czerwca 2019 roku.
Źródło info i foto: se.pl