34-latek poznawał swoje ofiary w internecie, rozkochiwał i okradał

Najpierw zdobył serce kobiety, a potem ograbił ją z majątku. Tak działał 34-letni amant polujący w internecie. Jego ofiara przejrzała na oczy, dopiero dzięki policjantom. Cwany złodziejaszek w sieci poznał 38-latkę z Kielc. Najpierw wymieniali wiadomości, a w końcu zaczęli się umawiać na randki. Amant wydawał się szarmancki i zakochany. Znajomość nabrała intymnego charakteru. Kobieta zaczęła go zapraszać do swojego mieszkania. Tam kochanek czujnie się rozglądał. Spodobała mu się zwłaszcza kolekcja złotej biżuterii.

Kobieta w końcu zorientowała się, że straciła drogocenne błyskotki. Straty oszacowała na 33 tys. zł. Była przekonana, że padła ofiarą pospolitych włamywaczy, ale śledczy nie znaleźli żadnych śladów. Wtedy pod lupę wzięli amanta i złapali go w Krakowie. – Będzie odpowiadał nie tylko za rabunek, ale i za wyłudzenie od kobiety 800 zł. Grozi mu do 8 lat więzienia – mówi sierż. szt. Karol Macek z kieleckiej policji. Mundurowi ustalają, czy oszust nie ma na sumieniu więcej ofiar.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Piłkarz Manchesteru City okradziony w swoim domu

epa08250944 Manchester City’s Kevin De Bruyne (R) celebrates with teammates after scoring during the UEFA Champions League round of 16, first leg, soccer match between Real Madrid and Manchester City at Santiago Bernabeu stadium in Madrid, Spain, 26 February 2020. EPA/RODRIGO JIMENEZ
Dostawca: PAP/EPA.

Algierski piłkarz Manchesteru City Riyad Mahrez został okradziony w swoim domu – poinformowała w niedzielę brytyjska prasa. Pod jego nieobecność złodzieje wynieśli kosztowności o łącznej wartości ponad 500 tysięcy euro.

Do kradzieży doszło już jakiś czas temu, ale teraz informacja został opublikowana. Pod nieobecność Mahreza złodzieje włamali się do jego domu w Manchesterze i ukradli m.in. trzy luksusowe zegarki o wartości ponad 300 tysięcy funtów (około 330 tysięcy euro).

Skradziono także ponad 50 tysięcy funtów w gotówce (55 tys. euro), a także drogocenne bransoletki i koszulki piłkarskie o wartości prawie 150 tys. funtów (166 tys. euro). Kilka tygodni temu temu piłkarz reprezentacji Anglii i Tottenhamu Hotspur Dele Alli został napadnięty w swoim londyńskim domu przez dwóch mężczyzn uzbrojonych w noże. 24-letni pomocnik został lekko ranny w twarz, ale nie wymagał hospitalizacji. Złodzieje zabrali luksusowe zegarki i biżuterię.

Rozgrywki angielskiej ekstraklasy piłkarskiej są obecnie przerwane z powodu pandemii koronawirusa. Mają zostać wznowione 17 czerwca.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policjanci z grupy „Skorpion” odzyskali skradzionego lexusa. Złodzieje zatrzymani

Policjanci ze specjalnej, północnopraskiej grupy „Skorpion” odzyskali skradzionego lexusa. Zatrzymali też odpowiedzialnych za kradzież złodziei. Właściciele samochodu podziękowali im za odzyskanie auto, pisząc list.

– Chcielibyśmy złożyć na ręce Pana Komendanta serdeczne podziękowania za zaangażowanie i trud włożony w pracę, której zwieńczeniem było odnalezienie samochodu. Gratulujemy Panu tak profesjonalnego i skutecznego zespołu jakim jest jednostka „Skorpion”- czytamy w liście podpisanym przez Katarzynę i Michała. W ten miły sposób podziękowali policjantom za ich ciężką pracę.

Nocą z 9 na 10 kwietnia, z jednego z wilanowskich osiedli zginął lexus. Zrozpaczeni właściciele stracili już wszelką nadzieję na odzyskanie swojego auta. A tu nagle po 5 dniach dzwoni telefon i policjant informuje o odnalezieniu ich samochodu. To sukces policjantów z Pragi Północ zajmujących się kradzieżami samochodów. Funkcjonariusze ustalili, że po kradzieży, lexus został ukryty na podziemnym parkingu na Woli. Wytypowali odpowiednie miejsce i trafili w dziesiątkę. W skradzionym aucie zatrzymali 37 latka, którego ubezpieczał 38 latek za kierownicą bmw. W sprawę zaangażowany był trzeci mężczyzna, 24 latek, który szykował miejsce parkingowe dla skradzionego auta. Cała złodziejska trójka usłyszała zarzuty a dwóch kierowców będzie się teraz musiało meldować na komendzie. Wszystkim grozi do 5 lat.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Złodzieje aut wpadli w zasadzkę. Odzyskano skradzione samochody o wartości prawie 160 tysięcy złotych

Wielki sukces stołecznej policji. Przy współpracy z „drogówką” odzyskali skradzione auta o wartości prawie 160 tysięcy złotych. Zasadzkę zastawili na moście w Zakroczymiu

Złodzieje samochodów nie próżnują i bez skrupułów dalej prowadzą swój niecny proceder. Jednak stołeczni policjanci cały czas depczą złodziejom po piętach . Tym razem dowiedzieli się, że przestępcy po swój łup wybrali się na Śląsk. Na celownik wzięli japońskie auta Mitsubishi Outlander. Dwa samochody tej marki skradli w Gliwicach i Sosnowców. Policjanci wiedząc, że złodzieje chcą przewieźć skradzione auta nad morze, postanowili zastawić na nich pułapkę. Miejsce wybrali bardzo dokładnie. Na moście, na Wiśle w Zakroczymiu stanęła policyjna blokada. Prosto w tak misternie zastawione sidła wpadli złodzieje.

Zatrzymano trzech mężczyzn w wieku od 23 do 29 lat, mieszkańców Warszawy. Byli tak zaskoczeni, że nie stawiali żadnego oporu i nawet przez myśl nie przeszła im ucieczka. Odzyskano dwa samochody o szacowanej wartości około 160 tysięcy złotych. Przy okazji okazało się, że jeden ze złodziejaszków był poszukiwany listem gończym a drugi, który kierował skradzionym autem, nie miał prawa jazdy. Cała złapana trójka usłyszała zarzuty i posiedzi w areszcie przez minimum 3 miesiące. A przed nimi rysuje się mało optymistyczna przyszłość do 10 lat za kratami. To jeszcze nie koniec całej akcji.

– „Sprawa jest rozwojowa. Możliwe są dalsze zatrzymania i przedstawienie kolejnych zarzutów” – mówi nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Tłuszcz: Zatrzymano złodziei samochodów. Kradli Toyoty w Niemczech i demontowali na części

Dzielnicowi z komisariatu w Tłuszczu wspólnie z funkcjonariuszami prewencji zatrzymali ojca i syna podejrzewanych o przestępstwa samochodowe. Na terenie posesji w Woli Rasztowskiej, w stodole, policjanci ujawnili toyotę auris skradzioną w pierwszych dniach marca w Niemczech. Mundurowi zabezpieczyli dodatkowo niekompletną karoserię z silnikiem oraz cztery pocięte karoserie i pięć silników, pochodzące również od toyot auris, skradzionych na terenie Niemiec. Mężczyźni już usłyszeli zarzuty ukrycia pojazdów pochodzących z przestępstw kradzieży. Wartość wszystkich skradzionych pojazdów oszacowano na kwotę blisko 100 tys. euro.

Kilka dni temu dzielnicowi z komisariatu w Tłuszczu uzyskali informację z której wynikało, że na terenie jednej z posesji w Woli Rasztowskiej mogą być przechowywane pojazdy i części samochodowe pochodzące z kradzieży. Funkcjonariusze udali się pod wskazany adres, gdzie zastali 48-letniego właściciela posesji, w obecności którego dokonali przeszukania pomieszczeń gospodarczych. W stodole ujawnili toyotę auris, która posiadała polskie tablice rejestracyjne, wewnątrz znajdowały się tablice rejestracyjne niemieckie. W wyniku sprawdzenia numerów identyfikacyjnych pojazdu i niemieckich tablic rejestracyjnych policjanci ustalili, że samochód został skradziony w Niemczech kilka dni wcześniej.

Podczas dalszej kontroli, dzielnicowi i funkcjonariusze prewencji ujawnili częściowo zdemontowaną karoserię z silnikiem, oraz cztery pocięte karoserie, pięć silników, dwa dowody rejestracyjne niemieckie, oraz dokumenty i kartę serwisową, wszystkie pochodzące z toyot auris skradzionych na przełomie lutego i marca w Niemczech. Wartość wszystkich skradzionych pojazdów oszacowano na kwotę blisko 100 tys. euro.

48-letni ojciec i jego 22-letni syn trafili do policyjnego aresztu. Mężczyźni usłyszeli łącznie po 6 zarzutów ukrycia pojazdów pochodzących z przestępstwa kradzieży. Funkcjonariusze ustalili dodatkowo, że w proceder ten był również zamieszany trzeci mężczyzna, i jak zapowiadają jego zatrzymanie to tylko kwestia czasu. Teraz może im grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymano oszustów działających metodą „na lekarza”

Pomysłowość złodziei, którzy okradają osoby starsze, nie ma granic. Wcześniej rabowali oszczędności życia podając się za policjantów, pracowników ZUS, czy administrację. Uważajcie! Teraz przedstawiają się jako lekarze!

Taka historia zdarzyła się 73-latkowi z Łodzi. Trzy osoby weszły do jego mieszkania pod pretekstem odczytu stanu liczników. Wraz z „pracownikami spółdzielni” przypadkowo kolędowała również „lekarka”. – Jeśli pan się przebada, to dostanie pan zniżkę zniżkę na leki – zaproponowała mężczyźnie, który ufnie otworzył drzwi i wpuścił złodziei do środka.

Kiedy fałszywa lekarka udawała, że przeprowadza badania, pozostali buszowali po mieszkaniu. Nie byli zbyt delikatni i senior usłyszał trzask otwieranych drzwi szafy, gdzie trzymał oszczędności życia. Zdenerwowany kazał im się wynosić, ale zdążyli on ukraść mu z szafy aż 20 tys. zł. Na szczęście łupem się nie nacieszyli. Bandycka czwórka została złapana kilka ulic dalej.
Źródło info i foto: Fakt.pl

CBŚP rozbiło gang złodziei luksusowych aut

Co najmniej sto samochodów, głównie marki BMW, ukradła ekipa złodziei z Radomia i okolic, którą rozbili funkcjonariusze CBŚP wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Warszawie. Auta trafiały do dziupli, gdzie były błyskawicznie rozbierane na części, które trafiały do paserów. Złodzieje kradli głównie w stolicy, wyruszając na „polowania” w nocy. Potrafili ukraść nawet kilka pojazdów na dobę.

Uderzenie w grupę złodziei i paserów miało miejsce pod koniec listopada, ale śledczy zwlekali z ujawnieniem informacji o realizacji, chcąc jeszcze namierzyć kooperantów rozbitej grupy. Podczas akcji kieleckiego zarządu CBŚP zatrzymano 6 osób, a 4 kolejne zostały doprowadzone z więzień i aresztów. Podczas przeszukań znaleziono nowoczesny sprzęt do elektronicznego pokonywania zamków samochodowych czy odpalania aut. Urządzenia takie kosztują nawet dziesiątki tysięcy euro.

W tym samym czasie funkcjonariusze zlikwidowali dwie dziuple, w których rozbierano kradzione samochody na części. Na miejscu znaleziono dziesiątki części i podzespołów z wielu pojazdów. W ręce policjantów wpadły także cztery bmw z przebitymi numerami.

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz m.in. kradzieży z włamaniem czy paserstwa. Niektórzy, głównie złodzieje, odpowiedzą za kilkadziesiąt przestępstw. Trzech najważniejszych członków szajki trafiło do aresztu, pozostali muszą się meldować na policyjnych dozorach.

Upatrzyli sobie BMW

Z relacji byłego członka grupy, który zdecydował się na współpracę z organami ścigania wynika, że gang działał od 2014 do 2017 roku. Złodzieje specjalizowali się w samochodach marki BMW. Najbardziej interesowały ich auta z wyższej półki, ale nie gardzili pojazdami niższych klas.

– Z ustaleń śledztwa wynika, iż do kradzieży dochodziło głównie na terenie Warszawy. Sprawcy wyszukiwali w ciągu dnia samochody, na które będą mieli zbyt, albo które zostały zamówione. Kradli je w nocy przy pomocy specjalistycznego sprzętu, umożliwiającego niedestrukcyjne dostanie się do wnętrza pojazdu i jego uruchomienie. Następnie auta trafiały do dziupli w województwie mazowieckim, gdzie były bardzo szybko demontowane na części – mówi prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Paserzy sprzedawali części z rozebranych aut do „zaprzyjaźnionych” warsztatów lub przez internet. Czasami z elementów różnych kradzionych pojazdów, składano „nowy”, który był następnie legalizowany i sprzedawany.
Źródło info i foto: TVP.info

Miami: Szokujące nagrania z strzelaniny na autostradzie

Cztery osoby zginęły w strzelaninie, do której doszło po porwaniu ciężarówki z kierowcą firmy UPS i wcześniejszej próbie rabunku w sklepie jubilerskim na przedmieściach Miami w amerykańskim stanie Floryda – poinformowali w czwartek przedstawiciele FBI i miejscowej policji. W wymianie ognia zginęło dwóch ściganych przez policję złodziei i dwie inne osoby.

Incydent rozpoczął się od próby rabunku sklepu jubilerskiego w Coral Gables, na przedmieściach Miami. Właściciel sklepu użył broni przeciwko złodziejom. Po nieudanym napadzie przestępcy uprowadzili ciężarówkę firmy UPS, biorąc jako zakładnika kierowcę.

„Bezsensowny akt przemocy”

Policyjny pościg za napastnikami zakończył się ostrzelaniem samochodu w Miramar, ok. 20 mil na północ od Miami. Strzały oddano, kiedy ciężarówka utknęła w korku na autostradzie międzystanowej nr 75. W mediach społecznościowych pojawiły się wstrząsające nagrania ze strzelaniny. Widać, że pociski latały nad autostradą między przerażonymi kierowcami.

Zastrzelonych zostało dwóch złodziei, a także kierowca ciężarówki UPS i postronna osoba – powiedział szef policji w Coral Gables, Ed Hudak. Jak sprecyzował, nie jest jasne, czy zakładnik i przypadkowa osoba zostali zastrzeleni przez złodziei, czy przez policję.

W rozmowie z agencją Reutera przedstawiciel firmy UPS określił zdarzenie jako „bezsensowny akt przemocy”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policja ostrzega przed złodziejami w czasie Święta Zmarłych

Funkcjonariusze płockiej policji, straży miejskiej i uczniowie szkół mundurowych z Płocka zawczasu rozpoczęli ostrzeganie ludzi przed złodziejami z nekropolii. W ramach działań prewencyjnych odwiedzili największe cmentarze, by pouczyć płocczan, jak ustrzec się przed kradzieżą.

Szczególną uwagę mundurowi zwracali na pilnowanie torebek w czasie wykonywania porządków na cmentarzach, jak i przechowywaniu pieniędzy czy telefonów komórkowych w wewnętrznych kieszeniach odzieży. Od dzielnicowych można się było m.in dowiedzieć, jak charakterystycznie oznaczyć wartościowe przedmioty, które pozostawiamy na grobach bliskich, np. mosiężne wazony.

Wszystkich Świętych to nie tylko okazja dla złodziei grasujących na nekropoliach, ale też tych, którzy czyhają na to, że na dłużej opuścimy nasze mieszkania i zostawimy niezabezpieczone samochody. W tym przypadku też można zminimalizować ryzyko, o czym można było przeczytać w ulotkach rozdawanych przez funkcjonariuszy. Oprócz rzeczy oczywistych, jak sprawdzanie czy zamknęliśmy dom lub auto, mundurowali apelowali, by nie pozostawiać na widoku przedmiotów, jak telefony, laptopy czy torebki, które mogą skusić niejednego przestępcę.
Źródło info i foto: se.pl

Policjanci CBŚP rozbili grupę złodziei luksusowych aut

CBŚP rozbiło grupę zajmującą się m.in. kradzieżami luksusowych samochodów na terenie Polski, Niemiec i Austrii. Zatrzymano 39 osób. Część z nich usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz kierowania grupą. Wartość skradzionych samochodów to trzy miliony złotych. „Do sprawy zabezpieczono mienie podejrzanych warte prawie 430 tys. zł. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze” – informuje CBŚP.

Grupa działała w latach 2008 – 2019. Jej łupem padły głównie samochody marek takich jak Audi, Mercedes, BMW oraz Volvo. Wśród skradzionych aut był m.in. Mercedes – Benz klasy G, o wartości około pół miliona złotych oraz Audi Q3, którego szacunkowy koszt to około 90 tysięcy złotych.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też części samochodowe, w tym m.in. ponad 170 silników.
Źródło info i foto: RMF24.pl