Zwęglone zwłoki noworodka w piecu w jednym z domów w Majdanie Kozłowieckim. Zatrzymano 22-latkę

W piecu w jednym z domów w Majdanie Kozłowieckim (województwo lubelskie) znaleziono zwęglone zwłoki noworodka. 22-letnia kobieta, w której pokoju dokonano makabrycznego znaleziska, przebywa w szpitalu pod nadzorem policji.

Portal Polsat News podaje, że rodzice kobiety podejrzewali, że ukrywa się ona przed nimi ciążę. Kiedy 22-latka w sobotę poszła na wesele, rodzina przeszukała jej pokój i znalazła zwęglone zwłoki dziecka. Funkcjonariusze policji zatrzymali kobietę podczas wesela.

Nieoficjalnie Polsat News podaje, że dziecko, które urodziło się w środę 27 czerwca lub w czwartek 28 czerwca, ma obrażenia głowy i klatki piersiowej. Sekcja zwłok jest zaplanowana na wtorek. Eksperci ustalą, czy dziecko żyło tuż po urodzeniu.

Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku zabójstwa. 22-latka jest w szpitalu w Lubartowie. Zatrzymany też został jej chłopak.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Satanistyczny rytuał na greckiej wyspie

Makabryczne znalezisko na wakacyjnej wyspie w Grecji. W jednym z pensjonatów znaleziono ciała dwójki turystów. Według służb, para popełniła podwójne samobójstwo podczas satanistycznego rytuału przeprowadzonego w noc sylwestrową. Ciała 23-letniej Bułgarki i 30-letniego Niemca znaleziono w wynajętym pokoju w miejscowości Vlachata na greckiej wyspie Kefalonia. Jak informują media, kobieta miała pociąć się ostrzem, a jej partner wszedł do wanny pełnej wody i zranił siebie samego nożem.

Na miejscu makabry służby znalazły noże, świeczki i satanistyczny pentagram.

Para przyjechała do pensjonatu 26 grudnia. Podwójne samobójstwo popełnili najprawdopodobniej w noc sylwestrową. Mieszkańcy wyspy twierdzą, że 23-latka i 30-latek prawie nie opuszczali wynajmowanego pokoju.

Okazało się, że Bułgarki szukała jej rodzina. Kobieta wyszła z domu 8 czerwca i od tamtej pory nie kontaktowała się ze swoimi bliskimi. Oficjalne poszukiwania jednak przerwano, kiedy Bułgarka powiadomiła policję telefonicznie, że znajduje się w niemieckim mieście Erfurt.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Makabryczne znalezisko w stolicy Włoch. Nogi kobiety w kontenerze

​Makabryczne znalezisko w Rzymie. W kontenerze na śmieci znaleziono parę odciętych kobiecych nóg. Według włoskich mediów, jedna osoba w tej sprawie została zatrzymana. Na odcięte kończyny natrafiła młoda kobieta, która przeszukiwała kosze na śmieci na północy miasta. Szybko wszczęto w tej sprawie dochodzenie. Śledczy znaleźli w okolicy także inne kawałki szczątków.

Według mediów części ciała należały do 59-letniej kobiety. Kobieta mieszkała ze swoim 62-letnim bratem. Według „Il Messaggero” mężczyzna przyznał się do zamordowania swojej siostry. Miał poćwiartować ją siekierą, a następnie powyrzucać jej szczątki do okolicznych kontenerów na śmieci. Na razie nie wiadomo, jakim motywem kierował się 62-latek. Dziennikarze donoszą, że między rodzeństwem dochodziło do wielu kłótni o pieniądze.

Podobne makabryczne odkrycie w Rzymie miało miejsce w 2015 roku. Wówczas z Tybru wyłowiono uciętą nogę, na której był wytatuowany napis „To dobry dzień, by umrzeć”. Śledczy zidentyfikowali, że kończyna należała do fana klubu piłkarskiej S.S. Lazio.
Źródło info i foto: interia.pl

Szwecja: Okrutna zbrodnia w Goteborgu. Ciała 35-letniej Polki i jej dzieci w mieszkaniu

Okrutnego znaleziska dokonała policja w jednym z mieszkań w Goteborgu w Szwecji. Zaniepokojeni sąsiedzi zgłosili do straży pożarnej fakt, iż z jednego z mieszkań wydobywa się dym. Po przyjeździe na miejsce służb okazało się, że w mieszkaniu znaleziono 35-letnią kobietę oraz troje dzieci. Niestety- Śledztwo prowadzone jest w sprawie poczwórnego morderstwa. Wstępna wersja zakłada, że do zbrodni doszło przed wybuchem pożaru. Ofiary miały poważne obrażenia, których nie wywołały płomienie. Nie będę jednak zdradzał, jakiego rodzaju były to urazy – powiedział rzecznik prasowy policji w Göteborgu, Thomas Fuxborg. udało się uratować nikogo. Szwedzka prasa twierdzi, że zwłoki należą do Polki Magdaleny M. Według informacji nieoficjalnych policja aresztowała podejrzanego o dokonanie zbrodni.

Po ugaszeniu pożary w pomieszczeniach oprócz zwłok matki i jednego dzicka odkryto jeszcze dwójkę żywych dzieci, które natychmiast przewieziono do szpitala. Niestety jedno zmarło w drodze, zaś drugie po przyjeździe na oddział. Według członków polskiej społeczności mieszkającej w Szwecji, zamordowana kobieta to Polka, Magdalena M. – informują media.

– Śledztwo prowadzone jest w sprawie poczwórnego morderstwa. Wstępna wersja zakłada, że do zbrodni doszło przed wybuchem pożaru. Ofiary miały poważne obrażenia, których nie wywołały płomienie. Nie będę jednak zdradzał, jakiego rodzaju były to urazy – powiedział rzecznik prasowy policji w Göteborgu, Thomas Fuxborg.

Nieoficjalnie mówi się o tym, że zwłoki miały poderżnięte gardła.Szwedzi twierdzą, że to jedna z najbardziej rytalnych historii w ciągu ostatnich lat. Policja aresztowała sprawcę. Jest nim 50-letni partner kobiety. Mężczyzna przyznał się do stawianych mu zarzutów. Policja obarcza go śmiercią czterech osób.
Źródło info i foto: wp.pl

Martwy płód przy pętli tramwajowej w Jeleniej Górze

Szokujące znalezisko obok pętli autobusowej w Jeleniej Górze. Znaleziono tam bowiem martwy płód! Obecnie sprawę badają prokuratura wraz z policją. Trwają również poszukiwania matki. Informacja w tej sprawie dotarła do RMF FM. Płód znalazł w niedzielny poranek przypadkowy przechodzień, który o swoim znalezisku poinformował policję. Znalazł on zawiniątko, w którym był martwy płód w pobliżu pętli autobusowej na osiedlu Zabobrze.

Według wstępnych ustaleń płód mógł mieć około 3-4 miesiące. Płeć dziecka jest wiadoma- to był chłopiec. Specjalistyczne badania mają wykazać, czy w przypadku tym doszło do poronienia czy też do aborcji.
Żródło info i foto: se.pl

Ludzkie płody w oczyszczalni ścieków

Makabryczne znalezisko w oczyszczalni ścieków w okolicach wielkopolskiego Białośliwia. Natrafiono tam na martwe płody. Sprawę bada policja i prokuratura. Przerażającego odkrycia dokonali dwaj pracownicy oczyszczalni w Dworzakowie, opróżniający tam regularnie kosze. Na miejscu od razu pojawili się policjanci i prokurator. Wstępnie ustalono, że płody miały od czterech do pięciu miesięcy. Wiadomo, z jakiego obszaru spływa w to miejsce woda i nieczystości, dlatego służby przepytują mieszkańców, czy czegoś podejrzanego nie widzieli. Nie można jednak wykluczyć, że ktoś podrzucił zwłoki do jednej ze studzienek.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Nowe informacje o masakrze w Australii

Makabryczne znalezisko na antypodach. Ośmioro martwych dzieci z ranami kłutymi zostało znalezionych w domu na przedmieściach Cairns, na północy Australii. Według medycznych ekip ratunkowych, które przyjechały na miejsce, natrafiono tam także na 34-letnią ranną kobietę. Jest już w szpitalu.

Policja bada sprawę

Dzieci miały od półtora roku do 15 lat. Nie wiadomo, jakie relacje łączyły kobietę z nimi – wg wstępnych informacji policji, które przekazał insp. Bruno Asnicar z policji w Queensland, siedmioro z nich było jej dziećmi. Ósme też należało do rodziny, jednak w innym stopniu pokrewieństwa. Policja podaje, że współpracuje z kobietą w dochodzeniu. Na razie brak również informacji czy ma ona związek z ich śmiercią.

Rozdarte serce

W sprawie tragedii głos zabrał już premier Australii. Tony Abbott oświadczył, że jest głęboko zasmucony i zszokowany „rozdzierającymi serce doniesieniami z Cairns”. Na razie nie są znane bliższe szczegóły tragedii. Wkrótce policja ma podać więcej informacji. Media podają, że okolica miejsca znalezienia zwłok zamieszkana jest głównie przez Aborygenów – rdzennych mieszkańców Australii i ma wysokie wskaźniki przestępczości.
Żródło info i foto: TVP.info

Śledczy szukają śladów zbrodni w sprawie brutalnego zabójstwa Dietera Przewdzinga

Prokurator w asyście policji i straży wrócił do Krępnej, gdzie 3 miesiące temu w brutalny sposób zamordowano burmistrza Zdzieszowic Dietera Przewdzinga. Śledczy przeszukują m.in. zbiorniki, w których burmistrz hodował ryby. Prokuratura zdementowała plotki znalezieniu kolejnego ciała. Zapewniła też, że działania były zaplanowane, a śledztwo toczy się bardzo intensywnie. Dotychczas przesłuchano już ponad 60 świadków. Żródło info i foto: interia.pl

Mąż zabił żonę młotkiem i zakopał ciało w ogrodzie

Policjanci z Olsztynka zareagowali na wezwanie o zaginięciu kobiety. Najpierw sprawdzili jej dom rodzinny. Mąż nieskładnie tłumaczył nieobecność kobiety, a uwagę policjantów przyciągnęły dziwne plamy na suficie i ścianach. Okazało się, że była to krew zaginionej… Policjanci z Olsztynka sprawdzali zgłoszenie o zaginięciu mieszkanki Maniek (woj. warmińsko-mazurskie) – informuje Kontakt24. Poszukiwania zaczęli od domu kobiety. Mąż próbował wmówić im, że jego żona poszła do lekarza. Ciekawość policjantów wzbudziły jednak dziwne plamy na ścianach i suficie, które wyglądały jak krew. Zaczęli więc dokładnie rozglądać się po domu. W ogrodzie natknęli się na przerażające znalezisko. „Ziemia była rozkopana. Okazało się, że w dołku leży martwa kobieta” – mówi portalowi Krzysztof Wasyńczuk z policji w Olsztynku. Żródło info i foto: Dziennik.pl

We Francji znaleziono czaszkę z napisem „śmierć pedofilom”

Francuska policja próbuje rozwikłać tajemniczą sprawę kości kilku osób znalezionych w morzu przy południowym wybrzeżu Francji. Wśród nich jest spostrzeżona w lutym tego roku czaszka z napisem „śmierć pedofilom” – pisze „Guardian”. – „To seria tajemnic. W tej sprawie są tysiące pytań” – mówił prokurator, informując o wszczęciu śledztwa. O sprawie piszą m.in. „Le Parisien” i „Guardian”. Szczątki ludzkie – kość udową mężczyzny, kości barkowe mężczyzny i kobiety oraz czaszkę i fragment szczęki – znalazł przypadkiem w lutym 2013 r. nurek poszukujący na dnie morza na francuskiej Riwierze jeżowców. Policyjni nurkowie wydobyli kości. Eksperci laboratoryjni poddali je testom. Według źródeł w policji, do których dotarł „Le Parisien”, „kości były bardzo białe i dobrze zachowane”. Na czaszce znajdował się zagadkowy napis: „śmierć pedofilom”. Na czaszce zaznaczono też coś, co wyglądało jak tarcza strzelnicza. Żródło info i foto: Gazeta.pl