Posts Tagged “żołnierzy”

25 maja dwaj żołnierze zostali przyłapani na gorącym uczynku, gdy kradli paliwo podczas jego rozładunku z pojazdu służbowego. Śledztwo wykazało, że łącznie ukradli aż 7 ton. Gazeta Słupecka podała, że w miejscu zamieszkania jednego z żołnierzy ujawniono 7 ton skradzionego oleju napędowego. Jego wartość oszacowano na ok. 31 tys. złotych.

Żołnierze kradli paliwo

Wojskowi usłyszeli już zarzut przywłaszczenia powierzonego mienia wojskowego w postaci paliwa i przyznali się do winy.

– Zatrzymanie było efektem realizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych przez żołnierzy z PŻW Powidz. Wielkopolscy żandarmi, realizując czynności procesowe w trybie art. 308 kpk, przeszukali miejsca zamieszkania i służby zatrzymanych. W rezultacie w miejscu zamieszkania jednego z żołnierzy ujawniono 7 ton skradzionego oleju napędowego o wartości ok. 31 tys. zł. Dwaj zatrzymani żołnierze usłyszeli zarzut przywłaszczenia powierzonego mienia wojskowego w postaci paliwa, obaj przyznali się do zarzucanych czynów i złożyli obszerne wyjaśnienia w sprawie – mówi cytowany przez Gazetę Słupecką ppłk Piotr Sztrom z Żandarmerii Wojskowej.

Przywłaszczenie mienia wojskowego

Do zdarzenia doszło 25 maja br. na terenie 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Francuska policja zatrzymała mężczyznę, który jest podejrzany o próbę przejechania kilkuosobowej grupy żołnierzy uprawiających biegających w pobliżu koszar pod Grenoble – podaje agencja AFP. Nikomu nic się nie stało. Policja napisała na Twitterze, że w Grenoble zatrzymano mężczyznę. Według AFP chodzi o kierowcę, który rano próbował przejechać żołnierzy obok koszar w niewielkiej miejscowości Varces-Allieres-et-Risset, na południe od Grenoble, i uciekł z miejsca zdarzenia.

Uciekł z miejsca zdarzenia

Rzecznik wojsk lądowych Benoit Brulon mówił AFP, że mężczyzna próbował przejechać członków 27. górskiej brygady piechoty. Media pisały wcześniej, że chodziło o 93. pułk artylerii górskiej z Varces. Jak relacjonował rzecznik, kierowca formułował pogróżki sześciu lub siedmiu żołnierzom, którzy uprawiali jogging, a następnie próbował wjechać w inną grupę wojskowych. Udało im się wskoczyć na chodnik, więc nie zostali potrąceni. Mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia. Lokalne media podawały, że mógł jechać samochodem, który w środę został skradziony. Rzecznik prefektury, cytowany przez Reutersa, powiedział, że nie jest jasne, czy kierowca zamierzał przejechać żołnierzy czy też chciał ich tylko przestraszyć.

Ukryty fundamentalizm islamski

- Poważnie traktujemy ten incydent, biorąc pod uwagę kontekst, ale nie znamy motywacji (sprawcy – red.). Nikt nie został ranny – powiedziało źródło Reutera.

Francja jest w najwyższym stanie gotowości po piątkowym zamachu na południu kraju, gdzie zwolennik tak zwanego Państwa Islamskiego zabił cztery osoby. Był to pierwszy atak po zniesieniu dwuletniego stanu wyjątkowego przez prezydenta Emmanuela Macrona. W środę Macron powiedział, że Francja toczy walkę z “ukrytym fundamentalizmem islamskim”. Te słowa padły podczas uroczystości hołdu narodowego dla ppłk. Arnauda Beltrame’a, policjanta, który zamienił się za zakładniczkę w czasie piątkowego zamachu i zmarł w wyniku odniesionych ran.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna próbował w czwartek rano przejechać żołnierzy, którzy uprawiali jogging w pobliżu koszar w miejscowości Varces-Allieres-et-Risset, we francuskich Alpach. Nikomu nic się nie stało – podały agencje informacyjne. Trwają poszukiwania kierowcy.

Ok. godz. 8.45 obok koszar “mężczyzna próbował przejechać wojskowych z 93. pułku artylerii górskiej z Varces” – wyjaśniło źródło związane ze śledztwem, które cytuje agencja AFP. Następnie kierowca ich zwyzywał i uciekł. Według źródła Reutera mężczyzna próbował przejechać w dwóch żołnierzy.

Trwają poszukiwania kierowcy.

- Poważnie traktujemy ten incydent, biorąc pod uwagę kontekst, ale nie znamy motywacji (sprawcy – PAP). Nikt nie został ranny – powiedziało źródło Reutera.

Francja jest w najwyższym stanie gotowości po piątkowym zamachu na południu kraju, gdzie zwolennik Państwa Islamskiego zabił cztery osoby. Był to pierwszy atak po zniesieniu dwuletniego stanu wyjątkowego przez prezydenta Emmanuela Macrona.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

11 żołnierzy piechoty morskiej trafiło na obserwację medyczną, po tym jak otwarto kopertę z nieznaną substancją. Przesyłka trafiła do bazy wojskowej Fort Myer niedaleko Pentagonu w stanie Wirginia na wschodzie USA. Przesyłka dotarła do bazy wojskowej Fort Myer we wtorek – podała stacja ABC News.

Lokalne jednostki straży pożarnej zajmujące się zagrożeniami związanymi z niebezpiecznymi substancjami pojawiły się w bazie w ciągu kilku minut od otwarcia koperty.

FBI oraz kryminalne jednostki śledcze sił morskich również zostały wezwane na miejsce zdarzenia. Trzech żołnierzy z niezagrażającymi życiu obrażeniami przetransportowano do szpitala. Pozostałych ośmiu odczuwa swędzenie i podrażnienie nosa i jest poddawanych dalszym badaniom.

Po otwarciu koperty zawierającej podejrzaną substancję personel natychmiast ewakuował budynek. Przesyłka została zabrana przez FBI do laboratoriów w bazie Quantico i tam zostanie przebadana. Wszczęto w tej sprawie śledztwo.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

​W ciele jednego z północnokoreańskich żołnierzy, którzy w 2017 roku uciekli do Korei Południowej, znaleziono przeciwciała wąglika – podaje agencja UPI, powołując się na koreańską telewizję. Może to sugerować, że reżim dysponuje groźnymi bakteriami.

Władze Korei Południowej wskazują, że żołnierz musiał albo mieć kontakt z bakteriami wąglika, albo był szczepiony na ewentualną chorobę.

Wąglik jest bardzo groźny dla człowieka. Szacuje się, że choroba może zabić nawet 80 proc. zarażonych w zaledwie 2-3 dni. Leczenie odbywa się za pomocą antybiotyków. Wśród objaw choroby są m.in. gorączka, bóle brzucha i czarne krosty na skórze.

Jeżeli Korea Północna posiada wąglika, to są ta bardzo zła informacja dla Seulu. Tamtejsze wojsko wciąż bowiem nie posiada szczepionki na chorobę.

W ostatnich latach pojawiały się doniesienia, że reżim Kim Dzong Una stara zdobyć się broń biologiczną lub chemiczną. W 2015 roku opublikowano podejrzane zdjęcia z wizyty północnokoreańskiego przywódcy w Instytucie Biotechnologii w Pjongjangu. Oficjalnie placówka miała zajmować się produkcją pestycydów, jednak według ekspertów maszyny mogą służyć do produkcji broni chemicznej.

Korea Północna prawdopodobnie już teraz dysponuje “zakazaną bronią”. W lutym w Malezji zamordowany został Kim Dzong Nam, brat obecnego dyktatora. Dwie kobiety prysnęły mu twarz tajemniczą substancją. Okazało się, że to trucizna VX. O zamach podejrzewa się rząd w Pjongjangu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Amerykańska kobieta i jej rodzina byli przetrzymywani jako zakładnicy afgańskich żołnierzy przez pięć lat. Ich zwolnienie kładzie kres długim wysiłkom FBI i dyplomacji, starającym się od dłuższego czasu o ich wypuszczenie – czytamy w “The New York Times”.

Dziś rano rodzina była już w Pakistanie, gdzie zaopiekować się nimi mieli początkowo lokalni bojownicy. Amerykanka i jej bliscy mieli zostać uwolnieni z pomocą innego kraju. Caitlan Coleman i jej pochodzący z Kanady mąż Josh Boyle, zostali pojmani w październiku 2012 roku podczas podróży przez prowincję Wardak. W momencie uprowadzenia Amerykanka była w ciąży. W trakcie niewoli urodziła jeszcze dwójkę dzieci.

Bojówka Haqquani domagała się uwolnienia jednego ze swoich dowódców Anasa Haqquani, którego afgański rząd w 2014 schwycił i skazał na śmierć. W 2016 roku bojownicy opublikowali film, na którym widać dzieci uprowadzonej. W innym materiale upublicznionym w sierpniu tego samego roku, Coleman prosiła o pomoc amerykański rząd.

Wcześniejsze próby sprowadzenia rodziny do domu nie zakończyły się sukcesem. Nie znane są powody, dla których Amerykanki i jej bliskich nie dało się sprowadzić do domu wcześniej.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Brat 29-letniego Tunezyjczyka, będącego sprawcą niedawnego zabójstwa nożem dwóch młodych kobiet w Marsylii, został aresztowany w Szwajcarii w związku z podejrzeniem o działalność terrorystyczną – poinformowała we wtorek szwajcarska policja federalna. Według niej, mężczyznę tego oraz jeszcze jedną osobę zatrzymano w miejscowości Chiasso przy granicy z Włochami. Jak się podaje, nastąpiło to jeszcze w niedzielę, a aresztowani są parą.

Na razie nie jest jasne, czy brat sprawcy zamachu z Marsylii miał coś wspólnego z tym czynem, ale policja wie o jego powiązaniach z terrorystycznymi organizacjami dżihadystycznymi. Oboje zatrzymani zagrażali bezpieczeństwu wewnętrznemu Szwajcarii i będą wydaleni do Tunezji – powiedziała rzeczniczka Federalnego Urzędu Policji.

Zabójstwo na dworcu

1 października wykrzykujący “Allahu Akbar” (Bóg jest wielki) mężczyzna zabił nożem dwie 20-letnie Francuzki przed głównym dworcem kolejowym w Marsylii. Zaraz potem został zastrzelony przez patrolujących żołnierzy. Tak zwane Państwo Islamskie zadeklarowało odpowiedzialność za ten czyn, ale władze nie są pewne, czy miał on rzeczywiście podłoże islamistyczne.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Czterech brytyjskich żołnierzy zostało zatrzymanych przez policję w związku z planowaniem zamachu terrorystycznego i członkostwem w neonazistowskiej grupie, którą w 2016 roku władze wpisały na listę organizacji zakazanych. Czterech mężczyzn – w wieku od 22 do 32 lat – zostało zatrzymanych w związku z podejrzeniami o planowanie zamachu terrorystycznego, który miałby być przygotowany przez neonazistowską grupę National Action (Akcja Narodowa).

Ugrupowanie zostało w ubiegłym roku wpisane przez brytyjską minister spraw wewnętrznych Amber Rudd na listę organizacji zakazanych. Szefowa MSW oceniła, że to “rasistowska, antysemicka i homofobiczna organizacja, która szerzy nienawiść, gloryfikuje przemoc i promuje ohydną ideologię”.

Zgodnie z brytyjskim prawem członkostwo lub namawianie do wspierania zakazanych organizacji jest przestępstwem, za które grozi kara więzienia do lat 10. W 2016 roku policja aresztowała 22 innych członków National Action.

Zgodnie z wpisem na temat grupy zamieszczonym na liście organizacji zakazanych jej członkowie posługują się m.in. hasłem “Śmierć zdrajcom, wolność dla Wielkiej Brytanii”, które w czerwcu 2016 roku wykrzykiwał zabójca posłanki opozycyjnej Partii Pracy Jo Cox, Thomas Mair.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Państwo Islamskie zadeklarowało odpowiedzialność za dokonany w piątek w Brukseli atak z użyciem noża na trzech belgijskich żołnierzy, z których jeden zastrzelił napastnika – podała w sobotę należąca do tej organizacji agencja prasowa Amak.

„Wykonawcą operacji ataku nożem w Brukseli był żołnierz Państwa Islamskiego i przeprowadził ją w odpowiedzi na wezwania do ataków na państwa koalicyjne” – oświadczyła Amak, mając na myśli kierowaną przez USA koalicję, która walczy z IS.

Jak podały w sobotę belgijskie władze, 30-letni sprawca ataku w Brukseli był obywatelem Belgii pochodzenia somalijskiego, który dostał w tym kraju najpierw azyl, a następnie obywatelstwo. Do ataku doszło w piątek o godz. 20 w pobliżu staromiejskiego centrum Brukseli, na jednej z ulic prowadzących do rynku zwanego Grand Place.

Mężczyzna uzbrojony w maczetę miał dwukrotnie wznieść okrzyk: „Allahu Akbar” (Allah jest wielki), po czym zaatakował patrol. Ten odpowiedział strzałami. Napastnik, którego udało się skutecznie „zneutralizować”, ranił lekko w rękę jednego z żołnierzy. Sam zginął od strzałów.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna, który w piątek wieczorem zaatakował nożem dwóch żołnierzy patrolu wojskowego w centrum Brukseli, został przez nich zastrzelony. Informację tę potwierdziła oficjalnie belgijska prokuratura. Wiadomo też, że sprawca ataku był 30-letni Belg somalijskiego pochodzenia, powiązany z organizacjami terrorystycznymi.

Mężczyzna uzbrojony w maczetę miał dwukrotnie wznieść okrzyk: “Allahu akbar” (Allah jest wielki), po czym zaatakował patrol, który ze swej strony odpowiedział strzałami. Do ataku doszło około godz. 20.00 w pobliżu staromiejskiego centrum Brukseli, na jednej z ulic prowadzących do rynku zwanego “Grand Place”.

Napastnik ranił lekko w rękę jednego z żołnierzy. Sam zginął od strzałów. Został odwieziony do szpitala, gdzie potwierdzono jego zgon. Zdaniem prokuratury piątkowy atak był aktem terroru. Jak podkreślił burmistrz Brukseli, Philippe Close, chodziło najprawdopodobniej o oderwany atak pojedynczego napastnika.

Postawa żołnierzy, którzy zareagowali błyskawicznie na napaść, zdobyła uznanie premiera Belgii Charlesa Michela, który zadeklarował za pośrednictwem Twittera swe “pełne poparcie dla naszych wojskowych”. Premier napisał też, że “służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo zachowują czujność i z bliska monitorują sytuację”.

Według informacji przekazywanych przez telewizję RTBF sprawca do 30-letni Belg somalijskiego pochodzenia. Agencje przypominają, że w Belgii obowiązuje od końca 2015 roku trzeci poziom zagrożenia terrorystycznego w czterostopniowej skali, co oznacza, że potencjalny atak jest uważany za możliwy.

Mimo alertu w Belgii wciąż dochodzi do ataków.

6 sierpnia w Charleroi zamachowiec wywodzący się z Algierii zaatakował dwóch funkcjonariuszy, poważnie ich raniąc w twarz i szyję. Został zastrzelony przez policję na miejscu zbrodni. Z kolei we wrześniu ubiegłego roku w Molenbeek doszło do ataku nożownika na funkcjonariuszy, którzy nie doznali obrażeń, gdyż mieli na sobie kamizelki kuloodporne. Miesiąc później – w październiku 2016 roku doszło do zaatakowania policjantów w mieście Schaerbeek. Obaj funkcjonariusze odnieśli lekkie obrażenia.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »