Była prezes Wisły Kraków zatrzymana. Szokujące zarzuty

Między innymi zarzut uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej usłyszała Marzena S. Była prezes Wisły Kraków została zatrzymana we wtorek w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzania pieniędzy z klubu. Wśród osób, które usłyszały zarzuty jest też m.in były wiceprezes „Białej Gwiazdy”, Robert N. – informuje Polska Agencja Prasowa.

Była prezes krakowskiej Wisły Marzena S., wraz z trzema innymi osobami, została zatrzymana we wtorek. Zatrzymanie ma związek ze śledztwem dotyczącym niegospodarności w klubie. Cała czwórka została doprowadzona do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, gdzie przedstawiono im zarzuty.

Jak informuje PAP, Marzena S. usłyszała zarzut uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej, a także popełnienia przestępstw gospodarczych związanych z wyrządzeniem szkody w mieniu Wisły Kraków SA w łącznej kwocie niemal 7,3 mln zł oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo spowodowania powstania szkody majątkowej w wysokości prawie 2,6 mln zł w związku z zawarciem niekorzystnych umów na realizację usług na rzecz klubu, między innymi z podmiotem reprezentowanym przez Annę M.–Z.

Śledczy podają, że zarzuty dotyczą także zaniechania wypłat wynagrodzeń zawodnikom klubu, co miało skutkować rozwiązaniem kontraktów i stratą finansową dla spółki. Przedmiotem śledztwa jest też przywłaszczenie 824 tys. złotych i doprowadzenie do przyznania członkom zarządu spółki znacznie zawyżonych wynagrodzeń: dwie osoby otrzymały z tego tytułu od sierpnia 2017 roku do sierpnia 2018 roku ponad 1,3 mln zł.

Zarzuty dla byłego wiceprezesa

Oprócz S. zarzuty usłyszał też m.in były wiceprezes spółki i byłe członek Rady Nadzorczej Wisły, Robert S. i Anna M.-Z. – żona Grzegorza Z., współkierującego grupą kibiców Wisły. Prokurator przedstawił im zarzut uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w przywłaszczeniu ponad 824 tys. zł z tytułu zawarcia fikcyjnej umowy sponsoringowej. Wszystkim podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Długi krakowskiej Wisły

Wisła Kraków ma ogromne problemy finansowe. Długi klubu wynoszą ponad 40 mln złotych. S. która kierowała klubem od sierpnia 2016 r. do 31 grudnia 2018 r omal nie doprowadziła krakowskiej Wisły na skraj bankructwa i przekazania stu procent akcji niewiarygodnym biznesmenom na czele z Vanną Ly. Dopiero akcja ratunkowa Jakuba Błaszczykowskiego, Jarosława Królewskiego i Tomasza Jażdżyńskiego tchnęła nowe życie w 13-krotnego mistrza polski.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Kolejna akcja CBŚP. Były rajdowy mistrz Polski miał wyłudzić pieniądze z VAT

Centralne Biuro Śledcze Policji na polecenie prokuratury w Łodzi zatrzymało Filipa N. Mężczyzna usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przez której działalność Skarb Państwa miał stracić co najmniej 65 mln zł – podaje Prokuratura Krajowa. Jak podaje RMF FM Filip N. to były rajdowy mistrz Polski.

Jak podaje biuro prasowe Prokuratury Krajowej, na polecenie prokuratora Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Filipa N. „Prokurator przedstawił mu zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstw skarbowych. Na wniosek prokuratora Sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania” – poinformowano.

„Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że Filip N. osiągał korzyści majątkowe z popełnianych przestępstw skarbowych oraz gospodarczych. Podejrzanemu grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności” – podano.

W toku postępowania – jak informuje PK – prokurator ustalił, że zorganizowana grupa przestępcza działała w latach 2012–2017, która doprowadziła do niekorzystnego rozporządzania mieniem Skarbu Państwa. Miało to się stać m.in. poprzez wyłudzenia podatkowe związane z fikcyjnym obrotem artykułami elektronicznymi, pojazdami mechanicznymi oraz częściami do nich, a także prawami do rozpowszechniania i kopiowania utworów słowno-muzycznych.

Prokuratura informuje ponadto, że podmioty zarządzane przez grupę przestępczą wprowadzały w błąd urzędy skarbowe, co do faktycznego wewnątrzunijnego obrotu towarami, w tym – jak napisano – co do zwrotu podatku VAT, a także co do wysokości należnego podatku. „Na skutek działalności grupy Skarb Państwa stracił co najmniej 65 mln złotych” – zaznaczono.

„W toku dotychczasowych czynności procesowych dokonano zabezpieczenia dokumentacji księgowej związanej z prowadzoną działalnością dotyczącą obrotu pojazdami, elektroniką i utworami słowno-muzycznymi. Zabezpieczono także od Filipa N. szereg przedmiotów, których zawartość będzie poddawana analizie w toku dalszych czynności” – napisano.

Ponadto, prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. „Sąd w pełni podzielił argumentację prokuratora i zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy” – podano.
Źródło info i foto: onet.pl

Policjanci CBŚP zapobiegli gigantycznemu przemytowi haszyszu o wartości 60 mln złotych

Zabezpieczone ponad 3 tony haszyszu, 517 kilogramów APAA, rozbita zorganizowana grupa przestępcza trudniąca się przemytem ogromnych ilości narkotyków i prekursorów oraz produkcją środków odurzających, to efekt śledztwa prowadzonego przez policjantów CBŚP, pod nadzorem prokuratury krajowej. Do sprawy zatrzymano 6 osób. Policjanci CBŚP podczas działań współpracowali ze służbami zagranicznymi: amerykańską Drug Enforcement Administration (DEA) i pakistańską Pakistan Anti – Narcotics Force (ANF).

Policjanci z Zarządu we Wrocławiu Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, prowadzą śledztwo dotyczące działalności na terenie Dolnego Śląska zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się na ogromną skalę przestępczością narkotykową. Jakl wynika z ustaleń śledczych, członkowie przydzielone mieli w grupie określone role – jedni zajmowali się przemytem, inni magazynowaniem, kolejni byli odpowiedzialni za produkcję prekursorów, środków odurzających i substancji psychotropowych. Nielegalne substancje trafiały do osób, które wprowadzały je do obrotu lub przemycały do krajów UE.

Pierwsze działania policjanci CBŚP przeprowadzili w lutym 2018 roku, kiedy to zabezpieczyli dwie palety z substancją chemiczną. Przesyłka trafiła do Polski z Chin. Zawartość podzielona była na 13 kartonów wypełnionych proszkiem, o łącznej wadze ponad 517 kilogramów. Po przeprowadzeniu wstępnych badań laboratoryjnych ustalono, że zabezpieczona została substancja chemiczna o nazwie APAA, prekursor BMK, z której można uzyskać ponad 310 litrów płynnego BMK, prekursora amfetaminy. Jak się okazało, towar był wart niemal 1,2 mln złotych. Zabezpieczone substancje stanowią preprekursor i prekursor służący do wytwarzania substancji psychotropowych i nie mają innego zastosowania.

Policjanci zatrzymali wówczas do sprawy 2 osoby, adresatów przesyłki, u których na posesji znaleźli i zabezpieczyli kolejne substancje chemiczne, w tym kwasy nieorganiczne wykorzystywane w procesach syntezy prekursorów i substancji psychotropowych, ale także urządzenia mogące służyć do wytwarzania nielegalnych substancji. Wszystko wskazywało na to, że zatrzymani wspólnie z innymi osobami mogli produkować amfetaminę oraz metamfetaminę z przemyconych prekursorów. Policjanci CBŚP z Wrocławia nie zakończyli na tym sprawy i szczegółowo analizowali wszelkie informacje. Wsparli ich w tym policjanci CBŚP z Zarządu w Łodzi, którzy bardzo intensywnie włączyli się do działań. W efekcie ustalili, że z Pakistanu do portu w Gdyni ma wpłynąć wielotonowa przesyłka haszyszu. Według dokumentacji przewozowej kontener miał zawierać 180 kartonów z pościelą. Zgodnie z informacją w maju 2018 roku do polskiego portu wpłynęła na pokładzie statku rekordowa ilość środków odurzających, tj.: ponad 3 tony haszyszu. Narkotyki popakowane były w foliowe pakiety, ułożone w 100 kartonach, a te ukryte były w kontenerze za opakowaniami z pościelą. Funkcjonariusze oszacowali czarnorynkową wartość haszyszu na około 60 mln zł.

Działania przeprowadzono we współpracy ze służbami zagranicznymi: amerykańską Drug Enforcement Administration (DEA) i pakistańską Pakistan Anti – Narcotics Force (ANF). Współpraca polegała na analizie i wymianie posiadanych informacji – „Rekordowe zabezpieczenie narkotyków było rezultatem bardzo sprawnej pracy operacyjnej i bardzo ścisłej współpracy międzynarodowej pomiędzy służbami antynarkotykowymi Polski, Pakistanu i Stanów Zjednoczonych. Operacja ta jest doskonałym przykładem wspólnego działania organów ścigania różnych krajów. Ściganie i zwalczanie międzynarodowych siatek przemytników narkotyków, którzy nie respektują granic ani prawa jest ogromnie ważnym zadaniem, które podejmujemy każdego dnia” – powiedział szef Oddziału DEA w Warszawie Pan Jason Schumacher.

W poniedziałek i wtorek, na terenie województwa dolnośląskiego, policjanci CBŚP przeprowadzili kolejne działania w wyniku których zatrzymano 4 osoby.

Łącznie do sprawy zatrzymano 6 osób z czego 5, na wniosek prokuratora, zostało tymczasowo aresztowanych przez sąd, a wobec 1 zastosowano środki wolnościowe. Wszystkie osoby podejrzane są o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz o przestępstwa narkotykowe. Dotychczas łącznie zabezpieczono 3 tony haszyszu jak również 517 kg substancji o nazwie APAA. Szacunkowa czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to 61,2 mln złotych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Jest akt oskarżenia przeciwko grupie przestępczej z Chełma

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z Prokuraturą Rejonową w Chełmie, zakończyli aktem oskarżenia śledztwo przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, której członkowie są podejrzani o wprowadzanie do obrotu środków odurzających. W sprawie zatrzymano 13 osób, z czego 9 usłyszało zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a jedna będzie odpowiadać za kierowanie tą grupą.

Policjanci CBŚP z Chełma w ramach śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Chełmie ustalili, że na terenie Chełma i okolicznych miejscowości od połowy 2016 roku do końca stycznia 2017 roku działała zorganizowana grupa przestępcza. Jej członkowie są podejrzani o wprowadzanie do obrotu narkotyków. Z ustaleń śledczych wynika, że jeden z podejrzanych zorganizował i prowadził nielegalną uprawę konopi, wytwarzając marihuanę, po czym przekazywał narkotyki następnym podejrzanym, w celu dalszej dystrybucji. Jak ustalono ten mężczyzna mógł wytworzyć co najmniej 15 kg środków odurzających, po sprzedaży czego mógł osiągnął zysk w wysokości około 130 tys. zł.

Do sprawy zatrzymano 13 osób, z czego 9 usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a 1 kierowanie tą grupą. Wszystkie zatrzymane osoby usłyszały zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Podczas czynności policjanci zabezpieczyli marihuanę.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd tymczasowo aresztował 10 podejrzanych, 3 osób zostało objętych dozorami policyjnymi oraz dwa poręczenia majątkowe. Na poczet przyszłych kar i roszczeń zabezpieczono ponad 113 tys. zł. Te pieniądze ukryte były w samochodzie podejrzanego o kierowanie grupą.

Prokurator Rejonowy w Chełmie zakończył śledztwo przeciwko członkom tej grupy aktem oskarżenia skierowanym do Sądu Okręgowego w Lublinie.
Źródło info i foto: Policja.pl

49 osób aresztowanych ws. gangu oszustów. Działali metodą „na policjanta” oszukując obywateli Chin

49 osób, podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oszukującej metodą „na policjanta” obywateli Chin, zostało aresztowanych – poinformowała w sobotę Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Sąd na wniosek prokuratury zastosował tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy wobec 49 osób – powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka.

Dodała, że bliższe informacje na temat dotychczasowych ustaleń śledztwa zostaną podane w poniedziałek.

O rozbiciu międzynarodowej grupy przestępczej poinformowała w czwartek policja. Zatrzymanych zostało 50 osób – 48 z nich to Chińczycy, w tym z Tajwanu, a dwie osoby są narodowości polskiej. Według śledczych główną organizatorką przestępczej działalności była Izabela M., która została zatrzymana w Lublinie. Zabezpieczono przy niej 100 tys. zł.

Sprawcy działali w różnych miejscowościach na terenie Polski oraz Chin. W wynajmowanych luksusowych domach na terenie naszego kraju prowadzili centra komunikacji teleinformatycznej. Przebywający w nich członkowie grupy pośredniczyli w dokonywaniu oszustw.

Członkowie grupy oszukiwali obywateli Chin, przekonując ich, że prowadzone są przeciwko nim postępowania karne. Stosowali różne socjotechniki, dzięki którym pokrzywdzeni wykonywali przelewy bankowe na rachunki wskazywane przez sprawców. Według szacunków policji pokrzywdzeni w wyniku działalności oszustów stracili co najmniej 1,8 mln euro.

W czwartek prokuratorzy i policjanci przeprowadzili przeszukania w pięciu miejscach na terenie Lublina, w dwu podwarszawskich miejscowościach oraz w Krakowie. Zatrzymali łącznie 50 osób – w Lublinie, Józefowie, Konstancinie. Podczas przeszukań znaleziono i zabezpieczono karabin M16 oraz dubeltówkę.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Wobec 49 osób – którym przedstawiono zarzuty dotyczące udziału w grupie przestępczej oraz oszustw – skierowała wnioski do sądu o tymczasowe aresztowanie. Jedna osoba, po przesłuchaniu w charakterze świadka, została zwolniona.

Działania, które doprowadziły do rozbicia gangu, prowadziło Biuro do Walki z Cyberprzestępczością KGP, przy współpracy z policjantami KWP w Lublinie oraz Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP, Samodzielnych Pododdziałów Antyterrorystycznych Policji w Warszawie, Radomiu, Białymstoku i Łodzi.
\Źródło info i foto: Dziennik.pl

Przemytnicy cudzoziemców w rękach CBŚP i Straży Granicznej

CBŚP i Straż Graniczna rozbiły zorganizowaną grupę przestępczą trudniącą się nielegalnym przerzutem cudzoziemców przez granicę, fałszowaniem dokumentów i wymuszeniami zwrotu długów. Grupa miała działać od 2015 roku.

Rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału SG Rafał Potocki poinformował we wtorek, że w sprawie zatrzymano pięć osób w tym dwóch obywateli Rosji narodowości inguskiej oraz troje Polaków. Mieli oni nielegalnie przerzucić przez granicę przynajmniej kilkadziesiąt osób. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

– Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy przerzucili przez granicę przynajmniej kilkadziesiąt osób, obywateli Rosji różnej narodowości. Tym osobom były wystawiane fałszywe dokumenty, po tym były one wywożone z Polski samochodami osobowymi do krajów Europy Zachodniej. Za taki wywóz z Polski trzeba było zapłacić kilka tysięcy euro -– podał Potocki.

Funkcjonariusze SG oraz CBŚP wkroczyli jednocześnie pod wytypowane adresy w kilku miejscowościach na terenie województwa mazowieckiego. Zatrzymali pięć osób, przejęli telefony komórkowe, gotówkę w różnych walutach, komputerowe nośniki oraz dokumenty, które są dowodami w sprawie.

Rzecznik podał, że z uwagi na informacje wskazujące, że przestępcy są niebezpieczni i mogą posiadać broń, działania związane z ich zatrzymaniem zabezpieczali wyspecjalizowani funkcjonariusze z Wydziału Zabezpieczenia Działań Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz Wydziału Realizacji i Zabezpieczenia Zarządu CBŚP w Warszawie.

Sąd Rejonowy aresztował na wniosek prokuratury dwóch obywateli Rosji. Grozi im do ośmiu lat więzienia. Wobec pozostałych trzech osób zastosowano dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe. Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policjanci CBŚP rozbiło gang handlarzy narkotykami

Centralne Biuro Śledcze Policji rozbiło zorganizowaną grupę przestępczą, która rozprowadzała w województwie zachodniopomorskim marihuanę, amfetaminę i mefedron. Zatrzymano osiem osób podejrzanych m.in. o handel narkotykami. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa działała co najmniej przez półtora roku. – W tym czasie wprowadziła do obrotu kilkadziesiąt kilogramów narkotyków, w większości marihuany, amfetaminy oraz mefedronu – powiedział Browarek.

Wszyscy zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, gdzie usłyszeli zarzuty dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej, wprowadzania do obrotu narkotyków i posiadania ich. Grozi im do 12 lat więzienia. Do tej pory w tej sprawie podejrzanych jest 16 osób, którym przedstawiono łącznie 26 zarzutów. Sześć osób zostało aresztowanych. Pozostałe są pod policyjnym dozorem. – Sprawa jest rozwojowa. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań – powiedział Browarek.
Źródło info i foto: TVP.info

Polak skazany za próbę przerzucenia 20 nielegalnych imigrantów na teren WB

33-letni Polak Marek N. został skazany na pięć lat więzienia za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, próbującej przerzucić na teren Wielkiej Brytanii 20 nielegalnych imigrantów – poinformowało we wtorek brytyjskie MSW.

Mężczyzna prowadził jadącą z Holandii ciężarówkę, która we wrześniu 2015 roku została zatrzymana do kontroli w terminalu promowym Port of Tyne na północnym wschodzie Anglii. W ciężarówce wiozącej maszyny przemysłowe znaleziono 20 nielegalnych imigrantów – 19 z Albanii i jednego z Syrii.

W toku śledztwa brytyjskie służby udowodniły Polakowi współpracę z dwoma Albańczykami mieszkającymi w Wielkiej Brytanii – 41-letnim Ferdinandem G. i 30-letnim Armando M. – w celu nielegalnego wwiezienia imigrantów. Po trzynastodniowym procesie przed sądem w Newcastle wszyscy trzej mężczyźni zostali skazani na kary pozbawienia wolności – G. na osiem lat, N. na pięć lat, a M. na trzy lata.

– To była dobrze zorganizowana grupa przestępcza motywowana chęcią zysku. Ich jedynym celem było złamanie przepisów kontrolujących imigrację do Wielkiej Brytanii i nielegalny przemyt osób do Wielkiej Brytanii – podkreśliła w przesłanym PAP oświadczeniu Rachael Luther z zespołu śledczego ds. przestępstw imigracyjnych.

– Ich wyroki powinny służyć jako ostrzeżenie dla każdego, kogo może kusić haniebny przemyt ludzi: złapiemy was i postawimy przed sądem – ostrzegła.

Z 20 osób znalezionych w ciężarówce 16 zostało odesłanych do Albanii, a sprawy pozostałych czterech są wciąż rozpatrywane zgodnie z przepisami imigracyjnymi.

W ubiegłym roku brytyjskie służby graniczne przygotowały szereg wytycznych, które muszą być spełnione przez przewoźników korzystających zarówno z przepraw z europejskich portów morskich, jak i tunelu pod kanałem La Manche. Za każdego nielegalnego imigranta znalezionego w pojazdach wjeżdżających do Wielkiej Brytanii grozi także kara finansowa do 2 tys. funtów.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Akcja CBŚP w trzech województwach. Na celowniku nielegalny spirytus i papierosy

Zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się produkcją i dystrybucją papierosów i tytoniu oraz obrotem na dużą skalę spirytusem rozbił Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej wraz z m.in. CBŚP. Skarb Państwa miał stracić na działalności grupy około 2 mln zł.

W sumie w sprawie zatrzymano i postawiono zarzuty 13 osobom, głównie z woj. lubelskiego, mazowieckiego i łódzkiego, w wieku 24 – 52 lat. Wśród podejrzanych jest jedna kobieta w wieku 45 lat. Dziesięciu osobom postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a wszystkim – dotyczące przestępstw karnoskarbowych. Grozi im do 5 lat więzienia – poinformowała rzeczniczka BiOSG mjr Elżbieta Pikor.

W ciągu ostatnich kilku dni zatrzymano siedem osób, w wieku od 20 do 47 lat. Zdaniem Pikor, są to osoby odpowiedzialne głównie za produkcję i dystrybucję podróbek tytoniowych. Zatrzymania z marca są kontynuacją sprawy z jesieni ub. roku: w październiku zatrzymano sześciu mężczyzn, którym Prokuratura Okręgowa w Siedlcach zarzuciła udział w zorganizowanej grupie przestępczej, a 40-latkowi z woj. lubelskiego – kierowanie tą grupą przestępczą.

„Grupa nie gromadziła towaru w jednym miejscu”

Podczas akcji w marcu w lokalach i pojazdach należących do zatrzymanych znaleziono ponad 0,5 tony krajanki tytoniowej, prawie 2 tys. litrów spirytusu i prawie 3 tys. papierosów z logo jednego ze światowych producentów. Funkcjonariusze znaleźli też maszynę do foliowania opakowań z papierosami i komponenty do produkcji papierosów.

„Nie ujawniono głównego magazynu. Jak ustalono, grupa nie gromadziła towaru w jednym miejscu, ale przechowywała go w sposób umożliwiający szybkie przemieszczenie. Uzasadnione są także podejrzenia, że członkowie grupy mogli podrabiać i sprzedawać papierosy jednego ze znanych producentów” – poinformowała rzeczniczka BiOSG.

Według ustaleń, grupa zajmująca się produkcją papierosów i tytoniu do palenia oraz ich dystrybucją na terenie Polski działała w kilku województwach: dolnośląskim, mazowieckim, lubelskim, podlaskim i łódzkim. Pikor dodała, że przeszukania przeprowadzono w takich miejscowościach, jak: Łódź, Prochowice, Legnica, Głowno, Marki, Grajewo, Terespol, Mińsk Mazowiecki, Wyszków.

Skarb Państwa mógł stracić nawet 2 mln złotych

Ponadto członkowie grupy zajmowali się obrotem spirytusem na dużą skalę. Według dotychczasowych ustaleń, Skarb Państwa stracił na działalności grupy nawet ok. 2 mln zł.

Wobec podejrzanych zastosowano dozory policji i poręczenia majątkowe w wysokości od 4 do 85 tys. zł. W rozpracowaniu grupy funkcjonariuszom Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej pomagali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Chełma i służby celno-skarbowe z Przemyśla. Pikor podkreśliła, że sprawa jest rozwojowa i nie są wykluczone kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: se.pl

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali 10 sutenerów

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało 10 osób, w tym lidera zorganizowanej grupy przestępczej, podejrzanych m.in. o sutenerstwo. Policjanci przeszukali mieszkania na terenie woj. pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, w których znajdowały się agencje towarzyskie.

Z policyjnych ustaleń wynika, że cztery osoby zatrzymane na Warmii i Mazurach trudniły się sutenerstwem i kuplerstwem, tj. ułatwianiem innej osobie uprawiania nierządu. W zamian za udostępnianie mieszkania, zamieszczanie ogłoszeń na internetowych portalach erotycznych czy dowóz do klienta przestępcy otrzymywali prowizje. Według ustaleń CBŚP, sutenerzy wzbogacili się na tym procederze o ponad 150 tys. zł.

– Wśród zatrzymanych jest jedna kobieta. Na przestępczą drogę weszła po tym, gdy sama stała się ofiarą. Kiedy w przeszłości znalazła się w trudnej sytuacji, jeden z członków grupy zaoferował jej dach nad głową w zamian za usługi seksualne. Doświadczenie to nie przeszkodziło jej w wykorzystywaniu innych kobiet. Teraz jej dawny »opiekun« odpowie również za tamto przestępstwo – powiedziała rzeczniczka CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz.

Dozory policyjne i zakaz opuszczania kraju

Podczas przeszukań lokali, w których oferowane były usługi towarzyskie, policjanci zabezpieczyli m.in. pistolet hukowy, kamizelkę taktyczną, fałszywe dokumenty i marihuanę. Jak poinformowało CBŚP, zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z czerpaniem korzyści z cudzego nierządu, za co grozi do 5 lat więzienia. Wobec zatrzymanych, Prokurator Okręgowy w Suwałkach, zastosował dozory policyjne i zakazy opuszczania kraju.

W tym samym czasie, funkcjonariusze zatrzymali w Trójmieście czterech mężczyzn i dwie kobiety – mieszkańców Gdańska i Sopotu. Z ustaleń CBŚP wynika, że byli członkami, działającej od 2011 roku w tym mieście, zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się sutenerstwem.

– Na rzecz gangsterów »pracowało« przynajmniej 50 kobiet. Sutenerzy udostępniali prostytutkom lokale i zamieszczali ogłoszenia na portalach erotycznych. W zamian za to otrzymywali 50 proc. zarobionych pieniędzy. Z prostytucji kobiet podejrzani osiągnęli minimum 240 tys. zł nielegalnego dochodu – powiedziała Hamelusz.

Dyscyplinowali kobiety używając przemocy

Liderem grupy był 27-letni Tomasz D. ps. „Dworas”, który wydawał polecenia i nadzorował całokształt działalności. – Funkcjonowały tzw. telefonistki które odbierały telefony od klientów i kierowały ich pod adres, gdzie miała zostać wykonana usługa. W procederze działali również kierowcy-ochroniarze. Ich zadaniem było zawiezienie prostytutki pod wskazany adres i odbiór pieniędzy za zamówioną usługę – powiedziała rzeczniczka CBŚP.

– W razie nieposłuszeństwa i prób odmowy wykonywania usług seksualnych, »ochroniarze« dyscyplinowali kobiety, także używając przemocy – wyjaśnił z kolei prokurator Mariusz Marciniak z Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, który to wydział prowadzi śledztwo w sprawie.

Prokuratorzy przedstawili zatrzymanym zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i czerpania korzyści z nierządu. „Dworas” usłyszał także zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Decyzją sądu 27-latek i jeden z członków grupy zostali aresztowani.

Zatrzymanym grozi do 5 lat więzienia, liderowi grupy – nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: polsatnews.pl