CBA zatrzymało 6 osób w związku z pobocznym wątkiem afery melioracyjnej

Sześć osób zostało we wtorek zatrzymanych w związku z wyrządzeniem Zakładom Chemicznym szkody w wysokości ok. 2 mln zł – poinformowała Prokuratura Krajowa. Wątek ten wyodrębniono z tzw. afery melioracyjnej.

„Postępowanie dotyczy nieprawidłowości finansowych w działalności Fundacji All Sports Promotion, działającej w imieniu AZS Koszalin S.A.” – poinformował we wtorek w komunikacie dział prasowy Prokuratury Krajowej. Jak podano, sześciu zatrzymanym osobom po doprowadzaniu do prokuratury zostaną ogłoszone zarzuty. Prokurator, po wykonaniu czynności procesowych, podejmie też decyzje w sprawie zastosowania środków zapobiegawczych.

Jak podał naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski, zatrzymań dokonali funkcjonariusze szczecińskiej delegatury CBA wraz z Żandarmerią Wojskową. „Jeden z zatrzymanych, to żołnierz Wojska Polskiego” – wyjaśnił PAP Brodowski.

Zatrzymań dokonano na polecenie prokuratora Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie.

Straty wynoszą ok. 2 mln zł

Jak poinformowała PK, według ustaleń śledczych fundacja Fundacji All Sports Promotion podpisywała w latach 2011-2013 umowy o świadczenie usług reklamowych z Zakładami Chemicznymi.

Śledczy przeanalizowali dokumentację tej fundacji i innych podmiotów, poddali też analizie wzajemne przepływy finansowe. „W ich wyniku potwierdzono, iż część środków przekazywanych przez Zakłady Chemiczne w związku z zawieraniem umów reklamowych z Fundacją All Sports Promotion (działającą w imieniu AZS Koszalin S.A.) nie trafiała do AZS Koszalin S.A.

Środki te zostały przelane na konto innej fundacji, a następnie przekazane na rzecz spółki i wypłacone przez jej wspólników. W konsekwencji doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez Zakłady Chemiczne w kwocie ok. 2 milionów złotych” – napisano w komunikacie PK.

Wątek ten wyodrębniono z tzw. afery melioracyjnej, w której 3 lipca skierowano akt oskarżenia. Chodzi o nieprawidłowości przy 26 inwestycjach realizowanych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymano kolejne osoby mogące mieć związek z zabójstwem 45-latki

W piątek policjanci zatrzymali dwóch kolejnych mężczyzn mogących mieć związek z zabójstwem 45-letniej mieszkanki powiatu lęborskiego. Kobieta została znaleziona martwa pod koniec maja br. Do tej sprawy wcześniej został już zatrzymany 44-latek, który przebywa w areszcie. Za to przestępstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Pod koniec maja br. policjanci zostali zawiadomieni o zaginięciu 45-letniej mieszkanki powiatu lęborskiego. Mundurowi od razu rozpoczęli jej poszukiwania. W związku z podejrzeniem, że mogło dojść do przestępstwa do poszukiwań zostało zaangażowanych kilkudziesięciu policjantów wspieranych przez funkcjonariuszy innych służb i mieszkańców powiatu. Następnego dnia odnaleziono ciało poszukiwanej kobiety. Wszystko wskazywało na to, że doszło do zabójstwa. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki. Przeprowadzono oględziny z udziałem prokuratora i zabezpieczono ślady.

Jeszcze w dniu zgłoszenia zaginięcia policjanci zatrzymali 44-letniego męża kobiety. Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa i został tymczasowo aresztowany.

Do pracy nad szczegółowym wyjaśnieniem zbrodni zostali zaangażowani najlepsi specjaliści z gdańskiej komendy wojewódzkiej, którzy ściśle współpracowali z prokuratorami z Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Śledczy pracowali wielotorowo – przesłuchiwali świadków i działali operacyjne. Zabezpieczone ślady poddali badaniom. W wyniku szeroko zakrojonych czynności śledczych zebrano materiał dowodowy, który pozwolił na wytypowanie kolejnych osób mających związek z zabójstwem.

W piątek rano kilkunastu policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku wspieranych przez gdańskich antyterrorystów weszli jednocześnie do pięciu mieszkań. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 24 i 34 lat podejrzanych o to przestępstwo. W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli m. in. dopalacze, kolejne ślady związane ze zbrodnią, pieniądze, telefony komórkowe i nośniki danych.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury Okręgowej w Słupsku, tam prokurator przedstawił im zarzuty zabójstwa, ustalono, że mężczyźni działali wspólnie i w porozumieniu na podstawie wcześniej ustalonego podziału ról. W niedziele sąd zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za tego typu przestępstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Słupsk: Śmierć 31-latka. Policja nie wyklucza zabójstwa

Słupska policja zatrzymała cztery osoby mogące mieć związek ze śmiercią 31-latka. Mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku zdarzenia, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na jednej z posesji w Głobinie (Pomorskie). Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku zabójstwa.

– Sprawne działania funkcjonariuszy doprowadziły do wytypowania i zatrzymania czterech osób mogących mieć związek ze zdarzeniem – poinformowała w niedzielę oficer prasowa policji w Słupsku Monika Sadurska.

Zmarł w szpitalu

Dodała, że postępowanie w kierunku zabójstwa prowadzi prokuratura. Policja ze względu na dobro śledztwa nie udziela obecnie informacji dotyczących okoliczności zdarzenia i ustaleń w sprawie. 31-latek zmarł po przewiezieniu do słupskiego szpitala w wyniku zdarzenia, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na jednej z posesji w Głobinie (Pomorskie).

Na miejscu zdarzenia pracował prokurator, policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej i kryminalni.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymało 9 osób. Chodzi o próbę oszustwa na miliard złotych

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało 9 osób w związku z podejrzeniem oszustwa ma miliard złotych przy jednym z przetargów na budowę elementu infrastruktury kolejowej PKP – systemu kontroli bezpieczeństwa jazdy pociągów ERTMS/GSM/-R.

Zatrzymani przez CBA mieli podjąć próbę utrudnienia przeprowadzenia przetargu na zamówienie publiczne, usiłować dokonać oszustwa na szkodę PKP Polskie Linie Kolejowe na ponad miliard złotych – wynika z informacji przekazanych przez CBA. Mieli też podjąć próbę działania na szkodę konkurencyjnego oferenta w przetargu oraz przekroczyć swoje uprawnienia i obowiązki.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził we wtorek, że funkcjonariusze katowickiej delegatury CBA dokonali zatrzymań na Mazowszu i Dolnym Śląsku oraz w woj. zachodniopomorskim.

– Wśród zatrzymanych są kierownik i zastępca kierownika zakładu Instytutu Łączności we Wrocławiu, pięciu przedstawicieli spółki starającej się o kontrakt oraz radca prawny i przedsiębiorca współpracujący z tą spółką – powiedział Brodowski.

– Agenci CBA z katowickiej delegatury Biura dokonali zatrzymań w ramach prowadzonego śledztwa w sprawie próby utrudnienia publicznego przetargu dotyczącego budowy systemu kontroli bezpieczeństwa jazdy pociągów ERTMS/GSM/-R na liniach PKP ogłoszonego przez PKP PLK – wyjaśnił.

Brodowski zaznaczył, że zatrzymani przez CBA trafią do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Trener „Młodej Gieksy” podejrzany o pedofilię

27-letni trener akademii Młoda GieKSa w Katowicach został zatrzymany w związku z podejrzeniami o pedofilię. Fundacja prowadząca akademię zawiesiła go już w obowiązkach i zapewniła, że o podejrzeniach wiedzą już wszyscy rodzice chłopców, z którymi trener miał kontakt.

Z informacji do których dotarła katowicka „Gazeta Wyborcza” wynika, że śledztwo w tej sprawie trwa od niedzieli. Wówczas na komendę policji w Będzinie zgłosili się rodzice jednego z podopiecznych 27-latka.

Do molestowania miało dojść w sobotę wieczorem podczas podróży samochodem na mecz rozgrywanych w Polsce piłkarskich mistrzostw świata do lat 20. „Według naszych informacji chłopiec skutecznie się obronił, powiadomił rodziców, a ci z kolei policję” – podały sportowefakty.wp.pl. Trener miał prosić chłopca o milczenie, przeprosić jego oraz rodziców, a następnie zniknąć. Policjanci szybko go jednak namierzyli. Został zatrzymany w poniedziałek w Lubelskiem.

Do sprawy odniósł się we wtorek zarząd fundacji „Sportowe Katowice”, która prowadzi Wielosekcyjną Akademię „Młoda GieKSa”. „Fundacja przywiązuje wielką wagę do prawidłowego i bezpiecznego rozwoju wszystkich swoich podopiecznych. Dlatego informacja dotycząca podejrzenia niedopuszczalnego zachowania jednego z pracowników sprawiła, że podjęte zostały natychmiastowe i zdecydowane działania. Fakt ten został niezwłocznie zgłoszony na policję. Decyzją zarządu Fundacji pracownik został od razu zawieszony w obowiązkach” – napisał zarząd w komunikacie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Wielka Brytania: 12-letnia dziewczynka zgwałcona w lesie Richmond Height Woods. Zatrzymano 16-latka

Do horroru doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 3.30. W lesie Richmond Height Woods (Sheffield, Wielka Brytania) zgwałcono 12-letnią dziewczynkę. W związku z tym dramatycznym zdarzeniem policja aresztowała 16-latka, podejrzanego o ten czyn.

– W niedzielę 19 maja o godzinie 3.34 funkcjonariusze zostali wezwani do rejonu Richmond w Sheffield po otrzymaniu zgłoszenia o 12-letniej dziewczynce, zgwałconej w pobliskim lesie Richmond Heights Woods – poinformował rzecznik prasowy policji z South Yorkshire.

Aresztowano 16-latka

Policja natychmiast rozpoczęła obławę terenu, na którym doszło do przestępstwa. 12-latka otrzymała zaś fachowe wsparcie medyczne i pozostaje pod opieką specjalistów. To samo dotyczy jej rodziców. Śledczy prowadzą szeroko zakrojone dochodzenie w sprawie. Policja aresztowała 16-latka, który podejrzewany jest o dopuszczenie się gwałtu na dziewczynce. Zatrzymany odmawia jednak składania zeznań.

Funkcjonariusze apelują o pomoc do osób, które mają jakąkolwiek wiedzę na temat zdarzenia, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę. Poszukiwani są świadkowie, którzy mogli widzieć lub słyszeć „coś niepokojącego” – informowała brytyjska policja.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Londyn: Incydent z bronią palną w pobliżu meczetu w Seven Kings

W nocy z czwartku na piątek londyńska policja wszczęła śledztwo po doniesieniach o wystrzale z broni palnej w pobliżu meczetu w Seven Kings na wschodzie miasta. W wyniku incydentu nikt nie został ranny, ale funkcjonariusze patrolują okolice świątyni.

Policjanci zostali wezwani na miejsce tuż przed 23 czasu lokalnego w związku z doniesieniami o tym, że w trakcie wieczornych modlitw do meczetu wtargnął uzbrojony mężczyzna. Według relacji świadków, zamaskowany napastnik został wypchnięty poza drzwi budynku, gdzie miał użyć broni.

W nocnym komunikacie Metropolitan Police zaznaczono, że pistolet najprawdopodobniej zawierał jedynie naboje hukowe. Jak dodano, nikt nie ucierpiał w wyniku zdarzenia, ani nie odnotowano żadnych szkód, a incydent nie jest na tym etapie traktowany jako zamach terrorystyczny.

Nikt też nie został aresztowany w związku ze zdarzeniem, ale świadkowie ostrzegali w rozmowie z radiem LBC, że napastnikowi udało się zbiec z miejsca zdarzenia.

Śledczy zapewnili, że będą nadal pracowali z przedstawicielami meczetu oraz lokalną społecznością w celu zagwarantowania ich bezpieczeństwa. Przez całą noc okolicę miały nadzorować patrole policji.

Od 6 maja muzułmanie na całym świecie obchodzą Ramadan, który odbywa się w ramach upamiętnienia objawienia pierwszych wersów Koranu prorokowi Mahometowi. W trakcie tego miesiąca wierni ściśle unikają jedzenia, picia (w tym wody), palenia i stosunków seksualnych od świtu do zmierzchu. Wiele społeczności organizuje następnie wspólne wieczorne posiłki (iftar), na których zgromadzeni wspólnie przełamują post i modlą się.

W 2017 roku w trakcie Ramadanu w Wielkiej Brytanii doszło do ataku terrorystycznego wymierzonego w społeczność muzułmańską, w ramach którego 46-letni Darren Osborne wjechał samochodem w grupę wiernych wychodzących z meczetu w Finsbury Park w północnym Londynie. Jedna osoba zginęła w wyniku poniesionych obrażeń, a około dziesięciu było rannych.

Z kolei w 2013 roku zradykalizowany obywatel Ukrainy Pawło Łapszyn zamordował z powodu nienawiści religijnej 82-letniego Mohammeda Saleema, a następnie przeprowadził trzy nieudane próby zamachów bombowych na meczety na terenie Birmingham (w tym jeden z nich w trakcie Ramadanu).
Źródło info i foto: interia.pl

Pełnomocniczka zatrzymanego Jarosława B. zabrała głos

Znany były piłkarz Jarosław B. został we wtorek zatrzymany w Sopocie. Zatrzymanie ma związek z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Głos w tej sprawie zabrała mecenas Olga Jędraszko, która jest pełnomocniczką byłego piłkarza. – Oskarżenia kierowane przeciwko niemu nie są oparte na prawdzie. Na tę chwilę nie zostały mu jeszcze postawione zarzuty, a postępowanie jest w sprawie, a nie przeciwko osobie – podkreśliła w rozmowie z „Faktem”.

Do zatrzymania doszło po tym, jak Jarosław B. sam zgłosił się na policję. Były piłkarz po przesłuchaniu został zwolniony z prokuratury i przewieziony do aresztu w Sopocie

Oskarżenia pod adresem Jarosława B. formułuje dwudziestokilkuletnia kobieta. Miała spotkać się z nim w jednym z sopockich hoteli. Nieoficjalnie wiadomo, że w sprawie zabezpieczono nagrania z hotelowego monitoringu. – Moja klientka jest w fatalnej kondycji psychicznej oraz fizycznej. Cały czas jest pod opieka osób bliskich i psychologa. Sąd w dniu wczorajszym przesłuchał pokrzywdzoną w obecności prokuratora i biegłego. Nie mam wiedzy, aby biegły miał zastrzeżenia do wiarygodności złożonych zeznań, jednak samo zatrzymanie sprawcy bezpośrednio po czynnościach, może sugerować jaka była jego opinia – RMF FM cytuje pełnomocnika kobiety Oskara Skibickiego. Kobieta przeszła badania lekarskie.

Wirtualna Polska, która także dotarła do Skibickiego opisuje kulisy sprawy. – Do tej pory zostały podjęte takie czynności jak obdukcja, pierwsza pomoc, opatrzenie, bo zgwałcenie miało walor brutalnego. Potem było posiedzenie sądu. Przy tego typu przestępstwach obowiązuje procedura, że ofiary gwałtu słucha się tylko raz, żeby ograniczyć ilość traumy, którą przeżywa ofiara – mówi pełnomocnik. Prawnik zaznacza, że kobieta mogła zostać otępiona przez oskarżonego.
Źródło info i foto: dorzeczy.pl

Alex Salmond, były pierwszy minister Szkocji trafił do aresztu

64-letni były pierwszy minister (szef autonomicznego rządu) Szkocji Alex Salmond został aresztowany przez policję. Ma to związek z zarzutami, których na razie nie ujawniono. Salmond ma od razu stanąć przed sądem w Edynburgu – podały brytyjskie media.

Według mediów Salmond najprawdopodobniej nie przebywa w areszcie.

Dwa tygodnie temu wygrał on sądowy spór ze szkockim rządem, który w styczniu zeszłego roku wszczął przeciwko niemu dochodzenie w związku z podejrzeniem molestowania dwóch kobiet w 2013 r. W tym czasie pełnił funkcję pierwszego ministra.

Sąd oddalił ten zarzut, bowiem zeznano, że na kilka tygodni przed złożeniem zawiadomienia o przestępstwie obie kobiety rozmawiały z rządowym śledczym.

Zdaniem sądu postępowanie przeciwko Salmondowi było nielegalne i „nacechowane wyraźną stronniczością”.

Salmond nie zajmuje obecnie żadnego stanowiska publicznego po tym, jak w przedterminowych wyborach parlamentarnych z 2017 r. stracił swój mandat w brytyjskiej Izbie Gmin. Ostatnio prowadził cotygodniowy program w prokremlowskiej rosyjskiej telewizji RT.
Źródło info i foto: TVP.info

Huawei zwolnił chińskiego pracownika zatrzymanego przez ABW

Huawei przekazał, że pracownik, który został zatrzymany przez ABW, został zwolniony. W piątek poinformowano o zatrzymaniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego dwóch mężczyzn, Chińczyka Wanga Weijing’a i byłego funkcjonariusza ABW, podejrzanych o współpracę z chińskimi służbami specjalnymi. Huawei przekazał także, że to o co jest oskarżony ich były pracownik nie ma związku z działalnością firmy.

Podejrzani – obywatele Polski i Chin – usłyszeli zarzuty dotyczące szpiegostwa przeciwko państwu polskiemu i zostali aresztowani na 3 miesiące. Drugi z zatrzymanych to Piotr D., były wysoki funkcjonariusz ABW.

Reakcja chińskich władz

Rzeczniczka chińskiej ambasady ujawniła, że reprezentant ambasady spotkał się z przedstawicielami polskiego MSZ, by omówić tę sprawę. Powiedziała, że Chiny wzywają Polskę „do informowania ich o sytuacji związanej z tą sprawą i do zaaranżowania konsularnej wizyty tak szybko, jak to możliwe”.

Rzeczniczka dodała, że Chiny wymagają od strony polskiej zajmowania się tą sprawą „zgodnie z prawem, rzetelnie i należycie oraz zapewnienia praw, interesów, bezpieczeństwa i humanitarnego traktowania obywatelowi chińskiemu”.

Zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Piotr D. pełnił ważne funkcje m.in. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, ABW i Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. Był jednym z niewielu funkcjonariuszy kontrwywiadu, którzy występowali podczas konferencji prasowych oraz w mediach.

– Polskie służby, które dbają o bezpieczeństwo w sieci, od dawna analizują działania chińskiej firmy – powiedział pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Karol Okoński po zatrzymaniu jednego z dyrektorów Huawei podejrzanego o szpiegostwo. Dodał, że poważnie rozważane jest wykluczenie firmy z udziału w rynku IT w Polsce.
Źródło info i foto: polskieradio.pl