Łódzkie: Zwłoki kobiety znalezione nad rzeką

Tragiczne odkrycie we Włodzimierzowie (woj. łódzkie). Jeden ze spacerowiczów przypadkowo natrafił na ciało kobiety. Zwłoki leżały tam najprawdopodobniej przez kilka dni. Jak informuje „Express Ilustrowany” lekarze nie wykluczają, że mogło dojść do zabójstwa. Na ciało natrafiono w piątek, 27 marca po godzinie 17. Zwłoki nagiej kobiety leżały nad rzeką Luciążą we Włodzimierzowie. Przyczynę zgonu wyjaśni sekcja zwłok, jednak jak informuje łódzki dziennik, lekarze nie wykluczają, że do śmierci mogło dojść przy udziale osób trzecich.

Śledczym nie udało się ustalić tożsamości kobiety. Jej wiek określono na około 50-60 lat. Policja również w ostatnim czasie nie dostała informacji o zaginięciu. Niedaleko rzeki znaleziono torbę z damską odzieżą.

– Badania pozwolą ustalić, czy to były ubrania zmarłej – przekazała w rozmowie z „Expressem Ilustrowanym” rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim asp. Izabela Gajewska.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Ciała starszych osób znalezione w domach opieki w Hiszpanii. „Odnalezieni martwi w swoich łóżkach”

W domach opieki na terenie Hiszpanii znajdowane są ciała starszych osób – opisuje „The Guardian”. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak kontrole w placówkach zaczęli przeprowadzać żołnierze. Minister obrony Hiszpanii przyznała, że wie o sprawie i zapowiedziała wyciągnięcie konsekwencji od osób odpowiedzialnych za sytuację.

O makabrycznym odkryciu w domach opieki w Hiszpanii piszą „The Guardian” i lokalne hiszpańskie media, m.in. radio Cadena SER. Z ich doniesień wynika, że żołnierze hiszpańskiego wojska, którzy pomagają w walce z pandemią, podczas operacji przeprowadzanych w domach opieki odkryli w nich ciała starszych osób. W tym czasie w domach mieli znajdować się też inni podopieczni.

Hiszpania. W domach opieki znaleziono ciała starszych osób

Jak podaje „The Guardian”, minister obrony kraju Margarita Robles potwierdziła, że członkowie wyspecjalizowanej wojskowej jednostki kryzysowej znaleźli ciała starszych osób podczas wykonywania swoich obowiązków w domach opieki. Z ustaleń portalu edlirio.es wynika, że chodzi m.in. o ciała 17 starszych osób znalezione w domu opieki Monte Hermoso w Madrycie.

– Podczas niektórych wizyt żołnierze odkryli w domach opieki opuszczonych starszych ludzi. Niektórzy z nich zostali odnalezieni martwi w swoich łóżkach – powiedziała Robles w programie telewizyjnym Ana Rosa.

Jak dodała, osoby, które doprowadziły do tej sytuacji, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Prokuratura wszczęła już postępowanie w celu zbadania przyczyn śmierci podopiecznych domów opieki.

W Hiszpanii wciąż notowany jest wzrost zakażeń koronawirusem. Zakażonych jest ponad 33 tysiące osób, a liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 2 tysiące.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Dzieciobójczyni z Sokolnik Małych ponownie przed sądem

Czy istnieje sprawiedliwa kara za takie okrucieństwo? Rozstrzygnie to sąd, który ponownie rozpatrzy sprawę dzieciobójczyni z Sokolnik Małych (woj. dolnośląskie). Marta S. (34 l.) zaszła w ciążę na jednej z licznych schadzek, na które się umawiała przez internet. Nie wiedziała, kto jest ojcem. W czerwcu 2016 r. urodziła dziecko w piwnicy. Chwilę później udusiła synka. Zarzuciła na niego stertę ubrań i dociskała, aż wydał ostatnie tchnienie. Następnego dnia spaliła zwłoki na podwórku. Zwęglone szczątki znalazła sąsiadka.

Rok po dokonaniu zbrodni kobieta została skazana przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu na 15 lat więzienia, ale jej obrona obniżyła wyrok w apelacji do 10 lat!

– To rażąco łagodna kara, niewspółmierna do winy – stwierdził prokurator generalny Zbigniew Ziobro (49 l.) i wniósł skuteczną kasację do Sądu Najwyższego.

Teraz sprawę ponownie rozpatrzy Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Wyrodna matka na nowy wyrok poczeka za kratami.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pracownicy francuskiego uniwersytetu handlowali ludzkimi zwłokami

Rodziny przekazywały uczelni ciała swoich bliskich z nadzieją, że przysłuży się to medycynie. Zwłoki jednak sprzedawano prywatnym firmom, które wykorzystywały je w testach zderzeniowych. Okazało się też, że szczątki były przechowywane w skandalicznych warunkach – informuje francuska prasa.

Pracownicy francuskiego Centre de Don des Corps należącego do Paris Descartes University ustanowili nawet cennik zwłok. Za jedno ciało należało zapłacić 900 euro. Handlowano także pojedynczymi kończynami, których cena zaczynała się od 400 euro.

Media zwracają także uwagę na skandaliczne warunki przetrzymywania zwłok. Szczątki były przechowywane jedne na drugich. W żaden sposób nie chroniono ich przed szczurami, dlatego niektóre ciała trzeba było kremować – pisze prasa.

Centre de Don des Corps zostało zamknięte do czasu wyjaśnienia całej sprawy przez prokuraturę i wyciągnięcia konsekwencji wobec winnych.
Źródło info i foto: onet.pl

Lubelskie: Znaleziono ciało mężczyzny w przejściu podziemnym

21.01.2020 Bierun Amerykanski wrak samolotu B-25 z II wojny swiatowej znaleziony w Bieruniu . W srodku byly zwloki radzieckich zolnierzy fot. Beata Zawrzel/REPORTER

O dramatycznym znalezisku poinformował w niedzielę po południu „Kurier Lubelski”. W Lublinie w przejściu podziemnym znaleziono zwłoki mężczyzny. Sprawą obecnie zajmuje się policja i prokuratura. Jak przekazał w rozmowie z „Kurierem Lubelskim” Kamil Karbowniczek z KWP w Lublinie, zwłoki znalezione w niedzielę w przejściu podziemnym należą do 39-letniego mężczyzny. Zwłoki mężczyzny znaleziono w przejściu podziemnym przy ulicy Poligonowej w Lublinie.

Zostanie wykonana sekcja zwłok

Jak czytamy w „Kurierze Lubelskim” zgłoszenie o zwłokach, znalezionych w przejściu podziemnym, wpłynęło na policję około południa. Na miejscu natychmiast pojawiły się służba, w czynnościach uczestniczył również prokurator. Ciało zmarłego zostanie poddane sekcji. Według policji, wstępne oględziny wykluczyły możliwość udziału osób trzecich.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Sopot: Policjanci szukali ciała Iwony Wieczorek. Nastolatka zaginęła 10 lat temu

W czwartek policjanci przeszukiwali tereny sopockich ogródków działkowych. Na zlecenie prokuratury wznowili czynności w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. 19-latka zaginęła w lipcu 2010 roku. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej w Warszawie Ewa Bialik przekazała, że „sprawę analizował małopolski wydział Prokuratury Krajowej w Krakowie”.

– Po to, żeby dokonać weryfikacji materiału dowodowego prokuratura wykonuje pewne czynności procesowe. Te czynności zostały rozpoczęte i trwają – dodała prokurator.

Kilkudziesięciu policjantów z komendy wojewódzkiej w Gdańsku przeszukiwało od czwartku rano ogródki działkowe w Sopocie. W policyjnej akcji brały udział psy tropiące. Funkcjonariusze mieli też do dyspozycji drony i georadar. Poszukiwania zakończyli po zapadnięciu zmroku.

Policja i prokuratura nie zdradzają wyników czwartkowych przeszukań na sopockich działkach. – Dziś nie będziemy wydawać komunikatu na temat działań w Sopocie – powiedziała prokurator Ewa Bialik.

Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek jest prowadzona w tzw. Archiwum X, działającym w Małopolskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Trafiła tam z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

– W sprawach kierowanych do Archiwum X wykorzystywanie są nowe technologie oraz wiedza najbardziej doświadczonych polskich i zagranicznych biegłych oraz różnych instytucji badawczych, niestandardowy sposób badania dowodów i nieszablonowy sposób podejścia do ich oceny – poinformowała prokurator Bialik.

Zaginęła 10 lat temu

Iwona Wieczorek zaginęła 17 lipca 2010 roku. Tego dnia bawiła się ze znajomymi w sopockim Dream Clubie. Po wyjściu z imprezy miała się z nimi pokłócić i odłączyć od towarzystwa. Przed godziną 4 dzwoniła do jednej z koleżanek, później rozładowała się jej komórka.

Wiadomo, że szła alejką wzdłuż plaży, w kierunku swojego domu. Mijała wejście nr 63 na plażę w Jelitkowie. Miejski monitoring zarejestrował Iwonę o godzinie 4.12 przy końcu ulicy Piastowskiej. Do domu miała stamtąd dwa kilometry. Musiała tylko przejść przez tereny leśno-parkowe. Tam ślad po niej się urywa.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Za przystankiem w Garwolinie znaleziono martwy płód. Policjanci szukają matki

W miejscowości Sulbiny pod Garwolinem znaleziono martwy ludzki płód. Zwłoki leżały za przystankiem. Prokuratura szuka matki nienarodzonego dziecka.

– Rozwinęliśmy szeroki front czynności zmierzających do ustalenia okoliczności tego zdarzenia – powiedział w rozmowie z portalem egarwolin.pl zastępca prokuratora rejonowego w Garwolinie Marcin Ignasiak.

Zwłoki znaleziono w miejscowości Sulbiny pod Garwolinem. Leżały za przystankiem. Nie podano, jaki był wiek nienarodzonego dziecka. – To będziemy wiedzieli dopiero po dokonaniu oględzin i otwarciu płodu przez biegłego z zakresu medycyny sądowej – dodał Ignasiak.
Źródło info i foto: wp.pl

Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek. Policjanci poszukują potencjalnego miejsca ukrycia zwłok nastolatki

Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM na dziś i na jutro zaplanowano przeszukania z udziałem kilkudziesięciu policjantów i poszukiwania potencjalnego miejsca ukrycia zwłok zaginionej w 2010 roku nastolatki. Według nieoficjalnych informacji reportera RMF FM Kuby Kaługi, poszukiwania będą prowadzone w Sopocie, na terenie ogródków działkowych. Akcja była szykowana w Trójmieście od co najmniej kilku dni.

Zaplanowane wstępnie na dziś i jutro działania właśnie się zaczynają. Planowane jest użycie dronów, georadaru należącego do prywatnej firmy, psów szukających zwłok. W akcji mają uczestniczyć dziesiątki policjantów.

Policja nie chce sprawy komentować, odsyła do Prokuratury Krajowej. Według informacji reportera RMF FM to na jej zlecenie przygotowano prace, a ma to być efekt nadzoru nowego prokuratura, który zajął się sprawą.
Źródło info i foto: interia.pl

Gniezno: 28-latek z zarzutem oszustwa i znieważenia zwłok

Zarzuty oszustwa i znieważenia zwłok usłyszał 28-latek z Gniezna. Mężczyzna ukrył zwłoki swojego ojca w piwnicy i przez dwa miesiące pobierał jego zasiłek.

– Biegli ze względu na stan rozkładu zwłok nie potrafili określić bezpośredniej przyczyny zgonu, jednocześnie jednak nie ujawnili śladów wskazujących na działanie osób trzecich – powiedziała prok. Małgorzata Rezulak-Kustosz z Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie.

W piątek policja pojawiła się w jednym z mieszkań w Gnieźnie. Sąsiadów zaniepokoił nieprzyjemny zapach wydobywający się z przynależącej do niego piwnicy. Na miejscu znaleziono rozkładające się zwłoki.

Funkcjonariusze na miejscu zastali 28-latka. Mężczyzna przyznał, że ukrył ciało ojca, który kilka miesięcy temu zamieszkał z nim. – W trakcie wyjaśnień podejrzany wskazał również, że pobierał w okresie stycznia i lutego tego roku zasiłek przyznany ojcu. W związku z tym prokurator uzupełnił zarzut o wyłudzenie zasiłków – dodała prok. Rezylak-Kustosz.

Mężczyzna miał przenieść zwłoki ojca do piwnicy trzy dni po jego śmierci. 28-latek nie może opuszczać kraju, ma dozór policyjny. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: wp.pl

Berlin: Zwłoki Polki w śpiworze. Chcieli je zakopać w piaskownicy

Niemiecka policja znalazła zwłoki 53-letniej Polki zawinięte w śpiwór leżący na chodniku w Berlinie. Informacje o podejrzanym pakunku, który wcześniej dźwigali dwaj mężczyźni w wieku 35 i 42 lata, przekazał funkcjonariuszom anonimowy świadek. – Prokuratura jest bardzo oszczędna w udzielaniu informacji w tej sprawie – informuje z Berlina korespondent Polsat News Tomasz Lejman.

Anonimowe zgłoszenie o dwóch mężczyznach niosących śpiwór, w który najprawdopodobniej owinięto ciało, wpłynęło na komisariat policji w dzielnicy Berlina – Mitte 10 lutego 2020 roku, około godziny 22:00. Funkcjonariusze, którzy udali się we wskazane miejsce, znaleźli leżący na chodniku śpiwór, a w nim rzeczywiście znajdowały się zwłoki. Śledczy ustalili, że to 53-letnia bezdomna Polka. Kobieta nocowała ostatnio w opuszczonej szopie.

Obrażenia, jakie znaleziono na ciele denatki wskazują, że została ona brutalne zamordowana.
Źródło info i foto: polsatnews.pl