USA: 44-letnia Sylwia P. oskarżona o zabicie 11-miesięcznego dziecka. Zatrzymana w Bydgoszczy

W okolicy Bydgoszczy doszło do zatrzymania 44-letniej Polki, której prokuratura z Minnesoty postawiła zarzut morderstwa 11-miesięcznego chłopca – wynika z ustaleń TVN 24. Kobieta była opiekunką i pracowała w domowym przedszkolu. Znajdujący się pod jej opieką chłopiec zmarł w 2017 roku. Miał ciężkie obrażenia ciała, a zdaniem śledczych kobieta zadała mu je, wymierzając kary fizyczne.

44-letnia Sylwia P. pracowała jako licencjonowana opiekunka w domowym przedszkolu mieszczącym się w budynku na przedmieściach Minneapolis w stanie Minnesota. TVN 24 informuje, że do śmierci 11-miesięcznego chłopca znajdującego się pod jej opieką doszło 12 lipca 2017 roku. Policję powiadomili okoliczni mieszkańcy, którzy donieśli, że słyszą krzyki kobiety wzywającej pomoc. Po przyjeździe do domu, w którym pracowała P., zastali leżące na stole nieprzytomne dziecko, które nie reagowało na próby reanimacji przez kobietę. Po przewiezieniu do szpitala u chłopca stwierdzono śmierć mózgu i bardzo rozległe obrażenia głowy. Mimo wysiłków lekarzy zmarł.

USA. Polska opiekunka z zarzutem zabójstwa dziecka

Podczas trwającego w sprawie śledztwa prokuratura wraz z biegłymi ustaliła, że obrażenia mogły zostać spowodowane silnym potrząsaniem dzieckiem. Z zeznań kobiety wynikało z kolei, że w dniu, gdy doszło do tragedii, 11-miesięczny Gabriel nieustannie płakał i mocno tęsknił za rodzicami. Jak opisuje TVN24, kobieta utrzymywała, że posadziła chłopca w foteliku w kuchni i dała mu wafelka, a następnie zajęła się innymi dziećmi. Gdy wróciła do kuchni, niemowlak miał być już nieprzytomny.

Amerykańska prokuratura nie dała wiary zeznaniom 44-latki. W lutym 2018 roku postawiono jej zarzut morderstwa drugiego stopnia (bez premedytacji), za co grozi do 40 lat więzienia. Zdaniem śledczych kobieta miała stosować wobec chłopca kary fizyczne, który doprowadziły do jego śmierci. Kobieta wyjechała do Polski na trzy miesiące przed postawieniem zarzutów, wydano za nią list gończy.

Do zatrzymania 44-latki doszło 3 lipca na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, w okolicy Bydgoszczy. Kobieta została przesłuchana w charakterze podejrzanej. Przydzielono jej także dozór policji i zakazano opuszczanie kraju. Obecnie – jak ustalili dziennikarze TVN 24 – prokuratura czeka na wniosek o jej ekstradycję od strony amerykańskiej.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *