17-letnia dziewczyna po 8 miesiącach wyszła z izraelskiego więzienia

17-letnią Ahed Tamimi witali bliscy i tłum dziennikarzy. Palestynka oraz jej matka zostały wypuszczone po odsiedzeniu 8 miesięcy za spoliczkowanie izraelskiego żołnierza. Wielu Palestyńczyków widzi w niej symbol oporu wobec 50-letniej izraelskiej okupacji Zachodniego Brzegu Jordanu.

Po podawaniu sprzecznych informacji nt. miejsca wypuszczenia Ahed Tamimi, izraelskie wojsko zabrało 17-latkę do jej wsi Nabi Saleh na Zachodnim Brzegu. Czekała tam na nią rodzina oraz lokalni i zagraniczni dziennikarze. Sprawa Tamimi odbiła się szerokim echem w regionie oraz na świecie.

Rodzina Tamimi była znana już wcześniej ze sprzeciwianie się okupacji Zachodniego Brzegu. W Nabi Saleh w latach 2010-2016 co tydzień organizowano protest. Na początku roku kuzyn Ahed, 15-letni Mohammed, stracił fragment czaszki, gdy podczas protestu został postrzelony w głowę metalową kulą w gumowej osłonie. Jednak najbardziej znaną osobą z rodziny jest obecnie 17-latka z charakterystyczną burzą blond loków.

Tego samego dnia, w którym postrzelono Mohammeda, dwaj izraelscy żołnierze weszli na podwórko domu Ahed Tamimi. Nastolatka zaczęła popychać i kopać żołnierzy w nogi, by zmusić ich do wyjścia. Inny krewny transmitował zajście na Facebooku. Na nagraniu widać, że 17-latka policzkuje jednego z wojskowych. Ahed została zatrzymana kilka dni później w środku nocy przez ok. 30 żołnierzy. Później izraelski sąd skazał ją oraz jej matkę Nariman, która brała udział w incydencie, na 8 miesięcy więzienia.

Teraz obie kobiety odsiedziały wyrok i wróciły do rodziny – podaje „Haaretz”. 17-latka przytulała się z ojcem i rodzeństwem. Krótko później powiedziała kilka słów dziennikarzom. – Nasz opór będzie trwał, aż nie zakończy się okupacja – zapowiedziała. Dziękowała wszystkim, którzy ją wspierali. Więcej 17-latka ma powiedzieć na konferencji prasowej o godz. 16 czasu lokalnego.

Izraelscy komentatorzy pisali na Twitterze, że mają nadzieję, że 8 miesięcy więzienia dla 17-latki „będzie nauczką na przyszłość”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *