Ojciec dostał 25 lat więzienia za zabicie niemowlęcia

Na karę 25 lat więzienia skazał w piątek Sąd Okręgowy w Łodzi 23-letniego Łukasza P. oskarżonego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swego 10-miesięcznego syna -Piotrusia. Według śledczych, oskarżony zakatował dziecko, bo płakało. Do tragedii doszło w lutym tego roku w Aleksandrowie Łódzkim. Według śledczych, niespełna 18-letnia matka chłopca, która wróciła późnym wieczorem z pracy do domu, zastała w mieszkaniu konkubenta z nieprzytomnym dzieckiem. Oboje zanieśli syna na komisariat policji, gdzie akurat stała karetka pogotowia; podjęto reanimację niemowlęcia. Niestety chłopca nie udało się uratować.
Zródlo info: o2.pl

Nowe biuro zajmie się tropieniem majątków

– Biuro do spraw odzyskiwania mienia pochodzącego z przestępstwa musimy utworzyć do grudnia, bo zobowiązują nas do tego przepisy unijne – mówi „Rz” wiceszef MSWiA Adam Rapacki. – Będzie się zajmowało poszukiwaniem majątków przestępców, którzy lokują brudne pieniądze, tak w Polsce, jak i w innych krajach Unii Europejskiej. Szlaki są przetarte, bo w części krajów Unii takie biura już są. U nas nad koncepcją jego powołania pracuje zespół specjalistów z MSWiA, Komendy Głównej Policji i Ministerstwa Sprawiedliwości.
Zródlo info: rp.pl

Szalony rzeźnik w krakowskim autobusie

Pasażerowie oniemieli z przerażenia, kiedy w powietrzu błysnęło ostrze rzeźnickiego tasaka. Stłoczyli się w tyle autobusu i ze zgrozą patrzyli, jak Jacek Z. (18 l.) wymachuje śmiercionośnym narzędziem. A on zbliżał się do nich z szaleństwem wypisanym na twarzy. Było popołudnie, krakowianie wracali po pracy do domu. Kiedy autobus linii 152 wjechał do centrum, zaczął się horror. Grupa podpitych chuliganów zaczepiała pasażerów i nagle jeden z nich wyciągnął wielki rzeźnicki tasak. Przerażeni ludzie szukali schronienia w tyle pojazdu, ale Jacek K. w amoku szedł w ich stronę, bełkocząc coś o karze i śmierci.
Zródlo info: eFakt.pl

Zarżnął teściów, bo źle wychowali mu żonę

Taki zięć to największe nieszczęście, jakie można sobie wyobrazić! Całymi dniami zwyrodnialec Czesław C. (45 l.) z Bąkowa Dolnego (woj. łódzkie) ubliżał swoim teściom, że nie potrafili wychować swojej córeczki, a jego żony. Bogusława C. (39 l.), która przez lata znosiła tego potwora, w końcu porzuciła go i się wyprowadziła. Potwór uroił więc sobie, że to wina jej rodziców. Zakradł się do ich domu z wielkim rzeźnickim nożem i rzucił się, żeby ich pozarzynać. Teść Mieczysław Bogusz ( 70 l.) nie przeżył tej masakry. Teściowa Helena (66 l.) walczy o życie.
Zródlo info: se.pl