Przyznał się, sąd go uniewinnił. Kto zabił?

– Niewinny – orzekł sąd. Na te słowa matka i babka zamordowanych zaszlochała głośno, a na sądowej sali zapanowało ogromne poruszenie. Wszyscy przypuszczali, że to właśnie Sławomir P. bestialsko zamordował Ewę B. (21 l.) i Danutę B. (42 l.) i że pójdzie za to siedzieć na długie lata. Sam przecież przyznał się policjantom do zbrodni. Ale sąd w Lublinie go uniewinnił. Teraz śledczy szukają właścicielki maleńkiego buta, którym odcisnęła krwawy ślad na dywanie. Prawdopodobnie to ona zmasakrowała matkę i córkę młotkiem, a na końcu zabiła psa.- Nie można wymierzać dożywocia na podstawie niejasnych poszlak – uzasadniał uniewinnienie sędzia Piotr Romański z Sądu Okręgowego w Lublinie, który uznał, że policja nie zbadała dokładnie wszystkich dowodów.
Zródlo info: eFakt.pl

Wpadli samochodowi złodzieje

Zuchwałość i głupota złodziei zarazem nie mają granic. Na Mokotowie trzech rabusiów wpadło na gorącym uczynku, gdy skradzionym autem przyjechali ukraść drugi samochód! Stracili obydwa łupy, bo wpadli w policyjną zasadzkę. Arkadiusz K. (26 l.), Mariusz P. (34 l.) i Sylwester T. (29 l.) przyjechali na podziemny parking jednego z bloków srebrną toyotą skradzioną wcześniej we Włochach. Nawet nie wiedzieli, że cały czas obserwują ich policyjni wywiadowcy i mokotowscy kryminalni. Stróże prawa podejrzewali, że złodzieje będą chcieli ukraść drugie auto i oba wywieźć gdzieś poza Warszawę, dlatego zablokowali wszystkie wyjścia z budynku. Gdy 26-latek włamał się do drugiej, zaparkowanej nieopodal toyoty policjanci ruszyli do akcji.
Zródlo info: se.pl