Porwanie Chińczyka w centrum Gdańska. Trwa policyjna obława

Z restauracyjnego ogródka w centrum Gdańska uprowadzony został 30-letni Chińczyk – donosi trójmiejska „Wyborcza”. Trwają poszukiwania mężczyzny i sprawców.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 12:50. 30-letni obywatel Chin został porwany przez trzech nieznanych mężczyzn. Trwa policyjna obława. Dotychczas nie ujawniono personaliów mężczyzny ani powodów porwania.

We wtorek na granicy między Gdańskiem i Sopotem funkcjonariusze prowadzili szczegółowe kontrole drogowe, a w samym mieście ustawione zostały blokady. Nie pomogło to jednak w złapaniu sprawców. Jak podaje Karina Kamińska, oficer prasowy KMP w Gdańsku, dzisiaj działania są kontynuowane. – Sytuacja jest dynamiczna – przyznaje rzecznik.

Funkcjonariusze prowadzą śledztwo pod kątem popełnienia przestępstwa z art. 189 paragraf 1 Kodeksu karnego: Kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Premier Wielkiej Brytanii: Podejrzani o atak na Siergieja Skripala to oficerowie GRU

Mężczyźni, podejrzani przez brytyjską prokuraturę o próbę zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki Julii, zostali zidentyfikowani jako oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i musieli działać za przyzwoleniem władz w Moskwie – ogłosiła brytyjska premier Theresa May. Wcześniej prokuratura na Wyspach poinformowała o wydaniu nakazów aresztowania dwóch obywateli Rosji podejrzanych o usiłowanie zabójstwa Skripala:

Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa. Zaznaczono równocześnie, że obaj wielokrotnie używali pseudonimów i fałszywych tożsamości, więc niemożliwe jest ustalenie tego, czy podane nazwiska są prawdziwe.

Theresa May zaznaczyła, że działalność GRU „jest zagrożeniem dla wszystkich naszych sojuszników i naszych obywateli”, i zapowiedziała dalsze wzmocnienie działań mających na celu zwalczanie aktywności rosyjskiego wywiadu wojskowego na terenie Europy.

Zapewniła również, że Wielka Brytania „wykorzysta wszystkie dostępne możliwości z zakresu bezpieczeństwa narodowego”, aby zmierzyć się z zagrożeniem ze strony GRU.

Równocześnie May wyraziła frustrację brakiem współpracy ze strony rosyjskiego państwa, podkreślając, że próba ekstradycji oskarżonych mężczyzn byłaby „próżna”.

Jak podkreśliła, decyzja o przeprowadzeniu ataku na Skripala i jego córkę musiała być podjęta „poza GRU, na najwyższych szczeblach rosyjskich władz”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Martwy polski kierowca znaleziony na parkingu w Niemczech

Ciało 40-letniego polskiego kierowcy tira zostało znalezione na parkingu w Soltau w Dolnej Saksonii. Portal BHTruck poinformował, że mężczyzna popełnił samobójstwo, jednak niemiecka policja nie wyklucza, że padł on ofiarą zabójstwa. Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona w Hamburgu.

„Obrażenia stwierdzone na ciele nie pozwalają na jednoznaczne ustalenie, czy śmierć została spowodowana wypadkiem czy działaniem osób trzecich” – poinformowała policja z Polizeiinspektion Heidekreis.

Ciało Polaka zostało znalezione w niedzielę na parkingu w Soltau. Portal BHTruck poinformował, że 40-letni Polak popełnił samobójstwo podcinając sobie żyły. Na Facebooku pojawiły się także zdjęcia innego kierowcy, który miał być świadkiem akcji ratowniczej. W związku z tym, że policja nie wyklucza zabójstwa teren parkingu został ogrodzony. Technicy kryminalni dokonują oględzin terenu. Podjęto także decyzję o przeprowadzeniu sekcji zwłok mężczyzny.

Policja nie udziela żadnych dodatkowych informacji.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Słubice: Strażnicy graniczni zatrzymali nielegalnych imigrantów

Strażnicy graniczni zatrzymali w środę na moście granicznym w Słubicach (Lubuskie) pięciu cudzoziemców pochodzenia azjatyckiego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy. Wraz z nimi został zatrzymany 55-letni Polak, który usiłował przewieźć ich przez granicę.

Jak poinformował rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej Rafał Potocki, powodem zatrzymania obcokrajowców był brak dokumentów uprawniających ich do pobytu w Polsce oraz usiłowanie nielegalnego przekroczenia granicy.

„Oświadczyli jedynie, że są obywatelami Wietnamu. Obecnie trwa sprawdzanie ich tożsamości. Grożą im zarzuty nielegalnego pobytu w naszym kraju i usiłowania przekroczenia granicy wbrew przepisom. W tym przypadku górny wymiar kary to trzy lata więzienia” – powiedział Potocki.

Do trzech lat pozbawienia wolności grozi także 55-letniemu mieszkańcowi Mazowsza, który przewoził autem imigrantów – trzech mężczyzn i dwie kobiety.

„Po sprawdzeniach okazało się, że kierowca jest poszukiwany listem gończym celem doprowadzenia go do najbliższego zakładu karnego lub aresztu śledczego” – dodał rzecznik.

Na przestrzeni kilku tygodni lubuscy strażnicy graniczni kilka razy zatrzymywali w podobnych okolicznościach Wietnamczyków. Za każdym razem pomagali im mieszkańcy woj. mazowieckiego – byli kierowcami aut. Poprzednie zatrzymania miały miejsce w Świecku i Kostrzynie nad Odrą.
Źródło info i foto: interia.pl

Wrocław: Sędzia i jego żona oskarżeni o kradzież. Łupem miały być głośniki, pendrive’y i kabel

Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej skierował do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu akt oskarżenia przeciwko sędziemu Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Robertowi W. i jego żonie – Ewie W.

Jak dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa, sędzia został oskarżony o popełnienie dwóch przestępstw kradzieży z artykułu 278 paragraf 1 kodeksu karnego, Ewa W.- o popełnienie jednego przestępstwa kradzieży.
Sędzia z Wrocławia i jego żona oskarżeni o kradzież

Obszerny materiał dowodowy wskazuje, że 4 lutego 2017 roku w sklepie Media Markt w Wałbrzychu sędzia ze swoją żoną ukradli dwa głośniki, dwa pendrive’y i kabel o łącznej wartości 2 tysięcy 175 złotych.

Według prokuratury, dwa dni później – 6 lutego 2017 roku – w tym samym sklepie Robert W. ukradł dwa głośniki, trzynaście pendrive’ów, dwie karty Micro SD i słuchawki o łącznej wartości 2 tysięcy 444 złotych i 40 groszy.

Kamery monitoringu w sklepie zarejestrowały, jak 6 lutego sędzia Robert W. wkładał do koszyka różnego rodzaju akcesoria i przy pomocy cążek oraz nożyka przełamywał ich zabezpieczenia przed kradzieżą. Puste opakowania sędzia odkładał na półki w dowolnym miejscu sklepu, a znajdujący się w nich wcześniej sprzęt wkładał do kieszeni swojego płaszcza.

Pracownicy ochrony obserwowali, jak Robert W. porusza się po różnych działach sklepu i próbuje rozerwać opakowania urządzeń. W sytuacji, kiedy mu się to nie udawało, sędzia odkładał opakowania z urządzeniami na półki znajdujące się także na innych działach niż te, z których je wziął. W pewnym momencie sędzia Robert W. podszedł do kas, wyjął z koszyka plastikową podstawkę i wyłącznie za nią zapłacił.
Sędzia z Wrocławia został zatrzymany przy kasach przez ochronę

Pracownicy ochrony podjęli decyzję o zatrzymaniu Roberta W. za linią kas. W kieszeni płaszcza mężczyzna miał skradzione tego dnia akcesoria, a także cążki i nożyk, które służyły do przełamywania zabezpieczeń i niszczenia opakowań.

Ustalono, że wcześniej, 4 lutego, kradzieży tych przedmiotów dokonały dwie osoby – podejrzana Ewa W. i mąż Robert W. – sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

Podczas przeszukania w mieszkaniu małżeństwa znaleziono i zabezpieczono m.in. dwa głośniki i kabel o takich samych numerach seryjnych, jak numery seryjne znajdujące się na pustych opakowaniach ujawnionych w sklepie Media Markt.

Ogłoszenie zarzutów Robertowi W. i skierowanie przeciwko niemu aktu oskarżenia było możliwe po tym, jak Sąd Najwyższy utrzymał w mocy uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w Warszawie z 21 września 2017 roku zezwalającą na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Holandia: Polacy masowo wyłudzają zasiłki dla bezrobotnych

Polacy masowo pracują na czarno lub jadą na wakacje do Polski w tym samym czasie pobierając w Holandii zasiłek dla bezrobotnych – wynika ze śledztwa Nieuwsuur, głównego programu informacyjnego holenderskiej telewizji publicznej. Jak poinformowano, w ubiegłym roku wykryto prawie 9,4 tys. takich przypadków.

Aby otrzymywać zasiłek w Holandii trzeba przebywać w tym kraju, być gotowym do pracy i aktywnie jej samemu szukać. Jak ujawnili holenderscy dziennikarze, znaleźli ok. 150 pośredników, którzy przez internet pomagają Polakom wyłudzić zasiłek.

Polacy rejestrują się na fikcyjne adresy, a listy kierowane przez holenderski odpowiednik urzędu pracy, czyli Jednostkę Wykonawczą Ubezpieczeń Pracowniczych (UWV) są przechwytywane przez pośrednika. Dostarcza on m.in. dowody fikcyjnych, nieudanych rekrutacji oraz rachunki, które mają świadczyć, że Polak mieszka obecnie w Holandii (gdy w rzeczywistości jest np. na święta w Polsce).

„Pośrednicy zalecają nie używać holenderskich kart wyjeżdżając z kraju i unikać podróżowania samolotem” – twierdzą dziennikarze Nieuwsuur.

Do tej pory skazano tylko dwóch pośredników

W ubiegłym roku z usług tych pośredników miało skorzystać 9400 Polaków. Jak wynika z dokumentów UWV, do których dotarli holenderscy dziennikarze, w czasie kontroli 30 proc. z nich nie przebywało w Holandii – czyli zgodnie z tamtejszym prawem wyłudzało zasiłek.

UWV wie o tym procederze od 2012 roku, a holenderskie Ministerstwo Pracy i Spraw Społecznych od 2016 roku. Instytucje nie informowały o tym publicznie, jednak przeprowadziły w związku z tym szeroko zakrojone śledztwo.

Po ujawnieniu sprawy przez dziennikarzy zapewniają, że rozpoczną rozmowy o uściśleniu prawa, które pozwoli łatwiej ścigać wyłudzaczy. Jednocześnie UWV przyznaje, że bardzo trudno jest udowodnić, że ktoś wyłudza zasiłek dla bezrobotnych.

Do tej pory tylko dwie osoby zostały z tego powodu skazane – w Tilburgu zatrzymano dwóch pośredników, których skazano na 80 godzin prac społecznych i miesiąc pozbawienia wolności w zawieszeniu. 315 osób, które skorzystały z ich usług, ukarano grzywną; mają też oddać otrzymany zasiłek. Na razie urząd odzyskał jedynie 15 proc. wyłudzonej kwoty.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kair: Zatrzymano mężczyznę, który zdetonował ładunek przy ambasadzie USA

Egipskie siły bezpieczeństwa zatrzymały mężczyznę po detonacji ładunku wybuchowego niedaleko silnie strzeżonej ambasady USA w Kairze – poinformowały trzy źródła w tych siłach bezpieczeństwa. Nie ma ofiar w ludziach. Agencja Associated Press podaje, że ładunek został zauważony przed betonowymi barierami, które otaczają budynki amerykańskiej placówki i rezydencji ambasadora.

Cytowana przez Reutera kobieta poinformowała, że usłyszała wybuch, a potem zobaczyła mężczyznę z plecakiem, który został podpalony, w pobliżu Hotelu Semiramis znajdującego się po przeciwnej stronie ulicy niż ambasada. Mężczyzna został następnie rzucony na ziemię przez siły bezpieczeństwa, a ogień zgaszono – powiedziała kobieta.

Ambasada USA w Egipcie poinformowała na swoim koncie na Twitterze, że wie o „zgłoszonym incydencie” i zwróciła się do obywateli USA o omijanie na razie tej okolicy.

Krótko po zdarzeniu obszar został otoczony przez siły bezpieczeństwa; na miejscu pojawiło się wyjątkowo dużo funkcjonariuszy policji – podaje Reuters, powołując się na świadków.

W lecie ub.r. administracja prezydenta USA Donalda Trumpa ogłosiła, że redukuje pomoc gospodarczą i militarną dla Egiptu o ok. 96 mln dolarów oraz wstrzymuje wypłatę 195 mln dolarów na cele wojskowe z powodu naruszania przez władze w Kairze praw człowieka i norm demokratycznych.
Źródło info i foto: onet.pl