Bójka w warszawskim metrze. Napastnik ugodził pasażera nożem

Jedna osoba trafiła do szpitala po tym, jak w wagonie metra linii M1 doszło do bójki z użyciem noża. Dwie osoby zatrzymano. W trakcie oględzin metro kursowało z pominięciem niektórych stacji. – Informację w tej sprawie otrzymaliśmy ok. godz. 19.20. Wiem, że jedna z osób była pod wpływem alkoholu, nie chciała ustąpić. Ze wstępnych ustaleń wynika także, że doszło do potyczki słownej i siłowej. Na miejsce przyjechali policjanci, dwie osoby zostały zatrzymane do wyjaśnienia – poinformowała kom. Ewa Szymańska z Komendy Stołecznej Policji.

Jak dowiedziała się PAP wskutek zdarzenia jedna z osób została odwieziona do szpitala.

– Będziemy ustalać dokładne okoliczności tego zdarzenia. W tej chwili mogę powiedzieć tylko tyle, że w trakcie zdarzenia zostało użyte ostre narzędzie – poinformowała KSP.

Po zatrzymaniu mężczyzn policjanci na stacji Ratusz Arsenał przez ponad godzinę prowadzili oględziny. Jak poinformowała rzeczniczka Metra Warszawskiego, w tym czasie pociągi po torze pierwszym jeździły od stacji Kabaty do stacji Centrum, następnie od Dworca Gdańskiego do Młocin.

Po torze drugim metro kursowało od Młocin do Dworca Gdańskiego i od stacji Świętokrzyska do Kabat. Ruch został wznowiony ok. godz. 20.40. Po domniemanym ataku terrorystycznym w Sztokholmie policja odcięła w piątek po południu centrum miasta. Nie jeździ metro, komunikacja miejska a…
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Przewoził ciało matki w bagażniku. Nowe ustalenia w sprawie

Makabrycznego odkrycia dokonali policjanci w Kazimierzowie obok Elbląga. 24-latek przewoził w bagażniku samochodu zwłoki kobiety. Pojawia się coraz więcej szczegółów, dotyczących tej rodziny. Kobieta, której ciało odkryli policjanci w bagażniku samochodu to pani Anna K. Jak donosi „Super Express”, była pielęgniarką, a jej mąż Artur zajmował się prywatnym biznesem.

Mieszkali w wielkiej posiadłości w Groblicy. Ich jedyny syn Jacek K. mieszkał w Gdańsku. Często ich odwiedzał. Ojciec Jacka rok temu miał śmiertelnie potrącić przechodnia – czytamy w „Fakcie”. Nie poniósł jednak żadnych konsekwencji. Pod posiadłość miały za to podjeżdżać luksusowe samochody. Pojawiali się także podejrzani mężczyźni.

Artur K. zniknął kilka miesięcy temu po tym, jak policjanci mieli przeszukiwać jego dom.

Sąsiedzi pani Anny opowiadali, że jej syn często domagał się od matki pieniędzy. Ta miała odmawiać. W ostatnią środę 24-letni Jacek również przyjechał do matki. Wizyta skończyła się dla kobiety tragicznie.

Jacek K. wpadł podczas kontroli drogowej, ponieważ policjanci dostali wcześniej sygnał, że może być pijany. W Kazimierzowie obok Elbląga zatrzymali jego auto. Po przeszukaniu samochodu okazało się, że w bagażniku znajduje się ciało kobiety. Jak poinformował Wirtualną Polskę prokurator rejonowy w Malborku Maciej Więckowski, ofiara to matka 24-latka.

Świadkowie, którzy relacjonowali przebieg zdarzeń dziennikarzom Kontaktu24, twierdzą, że radiowóz biorący udział w kontroli to nieoznakowane bmw, a policjant od razu wyszedł do zatrzymanego z bronią w ręku. – Otworzyli bagażnik, tam była chyba już martwa kobieta. Próbowali ją reanimować. Krzyczeli, żeby się obudziła. Pani była nago, w samych majtkach. Twarz pobita – powiedział.

Gdy na miejsce przyjechało pogotowie, lekarz stwierdził zgon kobiety.
Źródło info i foto: wp.pl

Hakerzy wykradli dane pasażerów linii lotniczych

Hakerzy przejęli pochodzące z rezerwacji internetowych wrażliwe dane 380 tys. klientów British Airways. Szef linii lotniczych podkreśla, że „przestępcy byli bardzo wyrafinowani”.

Na jaw wychodzi coraz więcej szczegółów dotyczących ataku hakerów na British Airways. Wczoraj przewoźnik oficjalnie przyznał, że dane pochodzące z rezerwacji on-line zostały skradzione. Osobiście potwierdził to szef British Airways w rozmowie z BBC. Alex Cruz podkreślił, że przestępcy działali w sposób „niezwykle wyrafinowany”.

Cel: karty kredytowe

Celem hakerów były karty kredytowe, nie zaś dane paszportowe lub informacje dotyczące podróży. Przestępcy skoncentrowali się na internetowym systemie rezerwacji oraz na aplikacji mobilnej British Airways. W ciągu dwóch tygodni poszkodowanych zostało 380 tys. pasażerów.

Szef British Airways Alex Cruz

Szef British Airways poinformował, że skradzione dane obejmują: nazwiska, adresy pocztowe i elektroniczne oraz numery, kody zabezpieczające i terminy ważności kart kredytowych. Alex Cruz przeprosił pasażerów, których dotknęła ta sytuacja i zapewnił, że zostali natychmiast poinformowani. Zapewnił również, że linie pokryją wszelkie wynikłe z tego straty.

„Ochronę danych osobowych traktujemy bardzo poważnie” – dodał.

Problemy z systemem

Według British Airways, system rezerwacji działa już normalnie. Policja wszczęła dochodzenie, zaś pasażerowie, którzy zarezerwowali bilety między 21 sierpnia i 5 września, powinni skontaktować się ze swoim bankiem oraz wystawcą karty kredytowej.

To nie pierwszy raz, gdy system komputerowy British Airways sprawia problemy. W maju ubiegłego roku został sparaliżowany przez brak w dostawie prądu. W wyniku tego 75 tys. pasażerów utknęło na lotnisku Heathrow w Londynie. Ich loty zostały odwołane lub przesunięte. Spowodowało to też 3-proc. spadek wartości akcji przewoźnika.
Źródło info i foto: interia.pl

Gruzja: Ekstradycja amerykańskiego hakera. Brał udział w ataku na JP Morgan

Gruzja zgodziła się na ekstradycję do Stanów Zjednoczonych Andrieja Tiurina oskarżonego o uczestnictwo w zmasowanym ataku hakerskim na bazy danych jednego z największych banków w USA JP Morgan Chase & Co. w 2014 r. W piątek został on przewieziony do USA.

Uważa się, że w wyniku tego największego w historii ataku hakerskiego przechwycono dane osobowe ponad 83 mln klientów. Hakerzy uzyskali wówczas również dostęp do danych E*Trade Financial Corp, Scottrade Inc oraz News Corp’s Dow Jones & Co, która to firma jest wydawcą dziennika „The Wall Street Journal”.

Skradziono też nazwiska, adresy, numery telefonów i adresy poczty elektronicznej osób korzystających z usług stron internetowych banku (Chase.com, JPMorganOnline) i aplikacji mobilnych. Jak się ocenia, łącznie wyciekły dane osobowe ponad 100 mln użytkowników.

Jak przyznało po ataku kierownictwo banku JP Morgan nie stwierdzono przechwycenia przez hakerów numerów kont, haseł, dat urodzenia czy numerów ubezpieczenia społecznego klientów banku. Nie zaobserwowano także podejrzanych operacji finansowych. Bank odkrył włamanie do swych baz danych w połowie sierpnia. Do ataku miało dojść dwa miesiące wcześniej.

Tiurin jest ostatnią osobą spośród kilku hakerów zaangażowanych w atak z 2014 r., która trafia w ręce amerykańskiego systemu sprawiedliwości.

Jak podkreśla amerykańska prokuratura generalna grupa przestępcza, w której skład wchodził Tiurin, pracowała według schematu wymyślonego przez jej szefa, Izraelczyka Gery’ego Shalona. Zarówno on, jak i dwójka jego kolegów – Joszua Samuel Aaron oraz Ziv Orenstein, również obywatele Izraela, usłyszeli już zarzuty i czekają na rozprawę końcową w Sądzie Federalnym na Manhattanie w Nowym Jorku.

W ocenie prokuratorów amerykańskich grupa Shalona używała wykradzionych danych do celów przestępczych.

Tiurin jest oskarżony o hakerstwo, oszustwo cybernetyczne oraz uczestnictwo w zorganizowanej grupie przestępczej. Grozi mu do 30 lat więzienia – podaje Reuters.
Źródło info i foto: TVP.info

Łódzkie: Pijany kierowca bmw śmiertelnie potrącił rowerzystkę

We wsi Janówka (Łódzkie) 29-latek kierujący bmw zaczął wyprzedzać koparko-ładowarkę i potrącił jadącą z przeciwka 60-letnią rowerzystkę. Kobieta zmarła pomimo reanimacji. Okazało się, że sprawca wypadku miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Do tragicznego wypadku w Łódzkiem doszło również na drodze krajowej nr 70 w Michałówku. Śmierć poniosły dwie osoby, 39-letni mężczyzna i 9-letnie dziecko.

Do wypadku z udziałem bmw doszło w piątek przed godz. 11 na drodze powiatowej w wsi Janówka (gmina Szczerców).

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 29-letni kierowca jechał w kierunku miejscowości Kamień. Mimo podwójnej linii ciągłej, na jednym z ostrych łuków zaczął wyprzedzać koparko-ładowarkę.

Najprawdopodobniej mężczyzna dopiero w ostatniej chwili zauważył jadącą z przeciwka rowerzystkę. Wówczas uderzył w koparkę, spychając ją z drogi, a następnie potrącił rowerzystkę. Pomimo reanimacji, 60-letnia kobieta zmarła.

Jechał z równie pijanym kolegą

Kierowca koparko-ładowarki był trzeźwy, natomiast badanie alkomatem kierowcy bmw wykazało prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Od mężczyzny pobrano także krew do zbadania na zawartość środków odurzających.

Razem z nietrzeźwym kierowcą samochodem podróżował równie pijany kolega. Obaj zostali przewiezieni do bełchatowskiego szpitala. Droga powiatowa relacji Kamień – Chabielice była przez wiele godzin całkowicie zablokowana. Policjanci zorganizowali ruch wahadłowy.

Śmierć 39-latka i 9-letniego dziecka

Do tragicznego wypadku również w Łódzkiem doszło kilka godzin wcześniej Michałówku na drodze krajowej nr 70. Około godziny 8:30 ciężarowe renault z naczepą, którym kierował 44-latek z powiatu zgierskiego, zderzyło się z Fiatem Punto.

W wypadku śmierć na miejscu poniósł 39-letni kierowca fiata. Z auta osobowego wyciągnięto zakleszczone 9-letnie dziecko. Było reanimowane, niestety ratownikom nie udało się go uratować.
Źródło info i foto: polsatnews.pl