Strzelanina na Korsyce

Jedna osoba zginęła w sobotę w strzelaninie, do której doszło w mieście Bastia na północy francuskiej Korsyki – poinformowały władze. Napastnik, który otworzył ogień i ranił jeszcze jedną osobę, oddał się w ręce policji. Wydaje się, że przyczyną konfliktu, który przerodził się w strzelaninę, był spór między ajentami dwóch barów – poinformowała prokuratura w Bastii. Do gwałtownej sprzeczki między mężczyznami miało dojść już w piątek, a w sobotę po południu doszło do drugiej kłótni, która zakończyła się oddaniem strzałów z pistoletu.

Sprawca sam zgłosił się na policję

40-letni mężczyzna zginął na miejscu, a jego ranny brat, który został postrzelony w nogę trafił do szpitala; jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Napastnik, który oddał strzały sam zgłosił się na komisariat policji, gdzie został aresztowany. Do incydentu doszło w popularnej nadmorskiej dzielnicy Lupino, gdzie znajduje się wiele barów i sklepów – pisze AFP.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Sprawa Romana Giertycha. Sąd uwzględnił zażalenie na przeszukanie. Natychmiastowy zwrot komputerów i dokumentów

„Sąd w Poznaniu przed chwilą uwzględnił zażalenie na przeszukanie mojej kancelarii” – poinformował mecenas Roman Giertych. Przeszukania dokonano w październiku w związku ze śledztwem dot. rzekomego wyprowadzenia środków pieniężnych z giełdowej spółki Polnord. Wcześniej sąd uchylił środki zapobiegawcze, które nałożyła prokuratura. O decyzji poznańskiego sądu Roman Giertych poinformował w piątek we wpisie na Twitterze. Jak napisał, sąd uwzględnił zażalenie na przeszukanie jego kancelarii i „nakazał natychmiastowy zwrot wszystkich komputerów i dokumentów”.

„Czekamy jeszcze na przyszłoroczną pewnie decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie dot. dokumentów objętych tajemnicą adwokacką zabranych z domu” – dodał mecenas.

To kolejny sądowy sukces Giertycha w tej sprawie. Od momentu przeszukania i zatrzymania go w październiku sąd uchylił wszystkie środki zapobiegawcze nałożone przez prokuraturę. Najpierw nie wyrażono zgody na areszt. Później uchylono dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju, a także zakaz wykonywania zawodu adwokata.

W połowie października prokuratura żądała od Romana Giertycha poręczenia majątkowego w wysokości 5 mln złotych, ponadto zabroniła mu opuszczać kraj, zawiesiła w czynnościach adwokata i nałożyła dozór policyjny z jednoczesnym zakazem kontaktu z pozostałymi podejrzanymi. Wszystko w związku ze sprawą rzekomego wyprowadzenia środków pieniężnych z giełdowej spółki Polnord, która kiedyś należała do biznesmena Ryszarda Krauzego. Kancelaria Giertycha zajmował się jej obsługą prawną.

W październiku podczas przeszukania – w związku ze sprawą – jego domu w podwarszawskim Józefowie mecenas nagle zasłabł i został przetransportowany do szpitala. Jego obrońcy informowali potem, że śledczy nie postawili mu formalnych zarzutów z powodu braku możliwości uzyskania z nim kontaktu (był nieprzytomny). Prokurator wydał natomiast postanowienie, w myśl którego Giertych nie mógł m.in. wykonywać zawodu adwokata.

W sprawie z udziałem Romana Giertycha zarzuty usłyszało łącznie 12 osób, z czego wobec pięciu śledczy zażądali aresztu: Ryszarda Krauzego, Sebastiana J., Piotra Ś., Piotra W. i Michała Ś. Wniosków tych jednak nie uwzględnił Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto, twierdząc, iż nie ma dużego prawdopodobieństwa, że w ogóle doszło do przestępstwa – wyjaśnia z kolei Onet.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Niemcy wypuszczają więźniów. Amnestia dla 963 skazańców

Jak co roku, w okolicach świąt władze niemieckich landów korzystają z prawa łaski i wypuszczają z więzień niektórych przestępców przed odbyciem pełnego wymiaru kary. W tym roku w ramach amnestii bożonarodzeniowej na wolność wyjdzie 963 skazańców.

W wielu krajach związkowych RFN liczba tych, którzy skorzystają na humanitarnej tradycji będzie niższa niż w roku ubiegłym. Na przykład w Berlinie bramy więzień zostaną otwarte dla 124 osadzonych – w 2019 roku było ich 170. W Nadrenii Północnej-Westfalii liczba ułaskawionych więźniów spadła do 247 z 522 rok wcześniej. Ustaliła to agencja informacyjna dpa w rozmowach przeprowadzonych z odpowiednimi ministerstwami landowymi.

Po raz pierwszy w powojennej historii Niemiec przedświąteczną amnestię zastosuje też Saksonia. Bawaria z kolei – podobnie jak rok temu – nie wypuści żadnego przestępcy przedterminowo na Wigilię.

Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości tłumaczą, że niższa liczba osób zwolnionych w tym roku (w ubiegłym było ich w sumie 1200), to nie efekt mniejszego miłosierdzia, tylko pandemii. W przypadku wielu przestępców odbywanie kary zostało zawieszone, aby zrobić miejsce na kwarantannę. W związku z tym w zakładach karnych przebywa mniej osób, które spełniają kryteria bożonarodzeniowej amnestii.

Kto może skorzystać z amnestii?

Zwykle kwalifikują się do niej tylko ci, którzy nie odbywają długich wyroków oraz zasłużyli na prawo łaski dobrym sprawowaniem. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej w ubiegłym roku przez dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, choć konkretna argumentacja poszczególnych landowych ministerstw przy wydawaniu tzw. rozporządzeń ułaskawiających jest różna, to zazwyczaj łączy się ona ze świętami.

Dolna Saksonia, Hamburg, Meklemburgia-Pomorze Przednie, Szlezwik-Holsztyn, Turyngia i Kraj Saary mówią wprost o „akcie humanitarnym” związanym z nadchodzącymi świętami. Badenia-Wirtembergia, gdzie na wolność wyszło już 200 osób powołuje się na z kolei na psychologię: więźniowie, którzy spędzają święta z rodzinami mają lepsze szanse na resocjalizację. W podobny sposób swoje decyzje uzasadniają też Nadrenia Północna-Westfalia, Nadrenia-Palatynat i Brema.

Berlin i Brandenburgia wskazują na względy praktyczne. Ministerstwo sprawiedliwości w Poczdamie chce, żeby podlegli mu pracownicy mieli w okresie Bożego Narodzenia mniej pracy. Berlin z kolei zastrzega, że w rozporządzeniu ułaskawiającym nie chodzi o religijnie motywowane miłosierdzie. „Jest ono skierowane do wszystkich, nie tylko chrześcijan. Dodatkowo, placówki zajmujące się wspieraniem osób, które wyszły z więzienia, mają pod koniec roku zawsze więcej pracy.” Przedterminowe zwolnienie ułatwia zatem wszystkim życie.

W niemieckich zakładach karnych przebywa obecnie około 59 tys. osadzonych.
Źródło info i foto: interia.pl