48-latek miał nakłonić 14-latkę do czynności seksualnych. Jest śledztwo

Jordanów w powiecie suskim. Policja zatrzymała 48-letniego mężczyznę, który miał nakłonić 14-latkę do czynności seksualnych. Rozpoczęto śledztwo w tej sprawie. Poniedziałek, 12 kwietnia. Matka 14-latki z jednej z miejscowości pod Jordanowem zawiadomiła policję.

„Według informacji przekazanych przez 14-latkę została ona zaczepiona na ulicy przez nieznanego mężczyznę, który miał dopuści się tzw. innych czynności seksualnych wobec małoletniej. Matka przekazała rysopis mężczyzny funkcjonariuszom, którzy natychmiast udali się na poszukiwania” – powiedział asp. szt. Wojciech Copija z Komendy powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.

Funkcjonariusze sprawnie namierzyli podejrzanego. Został zatrzymany kilkaset metrów od miejsca zdarzenia. Mężczyzna nie wyjdzie aż do wyjaśnienia sprawy. Policja i prokuratura rozpoczęły śledztwo w tej sprawie.
Źródło info i foto: o2.pl

Gdańska prokuratura otrzymała zawiadomienia ws. tuszowania pedofilii przez abp. Sławoja Leszka Głódzia

Jeszcze nie jest jasne, czy Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zdecyduje o wszczęciu postępowania, ale wiadomo, że wpłynęły do niej trzy zawiadomienia dotyczące abp. Sławoja Leszka Głódzia. Chodzi o podejrzenie tuszowania przestępstw pedofilii przez kościelnego hierarchę. O zawiadomieniach informuje „Dziennik Bałtycki”. Złożyły je Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka Lewicy, oraz Agata Diduszko-Zyglewska, warszawska radna Wiosny.

– Potwierdzam, do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wpłynęły trzy pisma, które przekazała Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Dotyczą one podejrzenia niedopełnienia obowiązków powiadomienia organów ścigania o przestępstwach, podejrzenia są kierowane wobec arcybiskupa. Zawiadomienia są obecnie przedmiotem analizy w prokuraturze – mówi Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, cytowana przez dziennik.

30 dni na podjęcie decyzji

Prokuratura ma teraz 30 dni na podjęcie decyzji, czy wszcząć śledztwo w sprawie byłego metropolity gdańskiego.

Przypomnijmy, pod koniec marca Stolica Apostolska zdecydowała, że abp Sławoj Leszek Głódź oraz bp Edward Janiak muszą opuścić swoje diecezje oraz nie mogą uczestniczyć w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na ich terenie.

Decyzja Watykanu jest efektem postępowania w związku z zaniedbaniami abpa Głódzia „w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją”.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginęła 18-letnia Wiktoria Bernacka

Policjanci z Ochoty prowadzą poszukiwania za zaginioną Wiktorią BERNACKĄ lat 18, która 11 kwietnia 2021 roku wyszła z domu rodzinnego i do chwili obecnej nie nawiązała kontaktu z rodziną, a miejsce jej pobytu nie jest znane. Prosimy o kontakt każdą osobę, która widziała zaginioną lub ma jakiekolwiek informacje o miejscu jej pobytu.

Zespół Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału d/w z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komendy Rejonowej Policji Warszawa III prowadzi czynności zmierzające do ustalenia miejsca pobytu, zaginionej Wiktorii BERNACKIEJ. 11 kwietnia br., około godziny 14:30 kobieta wyszła z domu przy ul. Adamieckiego w Warszawie w celu spotkania z kolegą, lecz do spotkania nie doszło. Do chwili obecnej nie nawiązała kontaktu z rodziną, a miejsce jej pobytu nie jest znane.

Rysopis:

– wzrost około 160 – 165 cm,

– szczupła sylwetka, waga około 50 kg.

– włosy czarne za ramiona,

– oczy ciemne.

W dniu zaginięcia ubrana była w:

– czarny płaszcz,

– białe buty typu adidas,

– ciemne spodnie,

– może posiadać przy sobie różową torbę sportową z napisem Nike.

Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu Wiktorii BERNACKIEJ proszone są o kontakt z Komendą Rejonową Policji Warszawa III przy ul. Opaczewskiej 8, tel. 47 723 93 50, 47 723 93 51, lub z najbliższą jednostką Policji lub całodobowym numerem 112. Informacje można również przekazywać na adres oficer.prasowy.krp3@ksp.policja.gov.pl
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjant napadł z bronią na firmę pożyczkową

Wszedł, pokazał kartkę z napisem: „To jest napad” i wyszedł ze zrabowaną gotówką. Sprawcę tego napadu na firmę pożyczkową w Singapurze zidentyfikowano i złapano w ciągu 5 godzin. Okazało się, że był nim 38-letni funkcjonariusz z policyjnych formacji pomocniczych AETOS. Grozi mu dożywocie oraz co najmniej sześć bardzo bolesnych uderzeń długą pałką w obnażone pośladki.

Do napadu na singapurską firmę udzielającą pożyczek doszło w poniedziałek po południu. Do jej siedziby wszedł mężczyzna i pokazał pracownikom kartkę z napisem: „To jest napad, nie krzycz. Mam w kieszeni broń. Włóż wszystkie pieniądze do torby”.

Ponieważ mężczyzna rzeczywiście miał broń, pracownicy bez oporów wydali mu pieniądze z kas, w sumie 24 tys. dolarów singapurskich (ok. 70 tys. zł). Sprawca włożył gotówkę do sportowej torby i spokojnie wyszedł. 

Policja zgłoszenie otrzymała o godz. 15:55 czasu lokalnego. W ciągu pięciu godzin zatrzymano podejrzanego. Zidentyfikowali go m.in. na podstawie nagrań kamer CCTV, zeznań pracowników obrabowanej placówki. Okazało się, że napadu dokonał 38-letni funkcjonariusz formacji policji AETOS.

Napad w trakcie służby

W ciągu pięciu godzin od napadu dokonano zatrzymania. – Biorąc pod uwagę ryzyko, że złodziej miał przy sobie broń palną, podkreślić trzeba, że aresztowania dokonano bez stwarzania zagrożenia dla osób postronnych – powiedział w środę podkomisarz singapurskiej policji How Kwang Kee, dyrektor Wydziału Śledczego ds. Kryminalnych.

Policja ustaliła, że sprawca przed rozpoczęciem służby pobrał rewolwer, ale zdjął mundur, po czym opuścił jednostkę i dokonał napadu. Po rabunku wrócił do jednostki i z powrotem założył mundur i pojechał radiowozem pełnić służbę w wyznaczonym miejscu.

Dochodzenie wykazało, że mężczyzna zdeponował część skradzionych pieniędzy na koncie bankowym 34-letniej przyjaciółki. Resztę przelał na kilka różnych kont, z których spłacał własne pożyczki zaciągane u lichwiarzy. 

Mężczyźnie grozi dożywocie oraz nie mniej niż sześć uderzeń długą pałką. W Singapurze stosowane są bowiem kary cielesne – więźnia przywiązuje się do drewnianej tablicy, a uderzenia wymierza z całej siły w obnażone pośladki. Ciosy przecinają skórę i sprawiają bardzo duży ból. 

Stosowanie kar cielesnych jest mocno krytykowane przez organizacje humanitarne. Głośna stała się dyskusja nad ich stosowaniem, kiedy w 1994 roku za sprawą Michaela Faya, amerykańskiego nastolatka skazanego na chłostę za kradzieże i zniszczenie 18 samochodów i własności publicznej.

O ułaskawienie Faya apelował Bill Clinton, ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych. Bezskutecznie, karę chłosty wykonano, choć zmniejszono liczbę uderzeń – z sześciu do czterech. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kielce: Ze stawu wyłowiono zwłoki mężczyzny

Ciało ok. 50-letniego mężczyzny wydobyli w środę rano strażacy ze stawu w Parku Miejskim w Kielcach. Jak poinformował Karol Macek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji ciało dryfujące w parkowym stawie zauważył przypadkowych przechodzień.

„Zgłoszenie na numer alarmowy wpłynęło około godz. 8.30. Wynikało z niego, że na środku stawu prawdopodobnie dryfuje ciało człowieka. Informacje się potwierdziły. Strażacy wydobyli ciało na brzeg, a lekarz pogotowia niestety stwierdził zgon” – powiedział PAP Macek.

Na razie tożsamość około 50-letniego mężczyzny nie jest znana. To w jakich okolicznościach doszło do tragedii oraz kim jest ofiara ustalają policja i prokuratura.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

USA: 20-letni Daune Wright zastrzelony „pomyłkowo”. Aresztowano policjantkę

Policjantka Kim Potter, która w niedzielę śmiertelnie postrzeliła na przedmieściach Minneapolis młodego Afroamerykanina, została w środę aresztowana pod zarzutem zabójstwa drugiego stopnia – poinformowało biuro ds. zatrzymań amerykańskiego stanu Minnesota.

Zgodnie z prawem stanowym, aby udowodnić, że sprawca winny jest zabójstwa drugiego stopnia prokuratura musi wykazać, że podjął on „nierozważne ryzyko” i dopuścił się zaniedbania, które zostało ocenione jako przestępstwo. Maksymalny wymiar kary za takie zabójstwo to 10 lat więzienia i grzywna wysokości 20 tys. dolarów – wyjaśnia Reuters.

20-letni Daune Wright został zastrzelony przez Potter podczas próby zatrzymania go na ulicy w związku z nakazem aresztowania.

W poniedziałek policja opublikowała film z kamer funkcjonariuszy, na którym widać, jak po usłyszeniu, że zostaje zatrzymany w związku z nakazem aresztowania, Wright zaczyna stawiać opór i próbuje wsiąść z powrotem do swojego samochodu; następnie Potter wyjmuje pistolet i grozi mężczyźnie, że użyje paralizatora.

Po chwili pada strzał. Kiedy Wright odjeżdża, Potter krzyczy, że go postrzeliła. Samochód, którym kierował mężczyzna, zderzył się z innym kilka przecznic dalej, a Wright zmarł niedługo potem w wyniku rany postrzałowej w klatkę piersiową.

Na przedmieściach Minneapolis, pomimo godziny policyjnej, doszło we wtorek wieczorem do kolejnych starć z policją podczas protestów przeciwko zastrzeleniu Wrighta. Była to trzecia z kolei noc gwałtownych demonstracji, które przeradzają się w zamieszki.

Prezydent USA apeluje o spokój

Po zastrzeleniu przez policję w pobliżu Minneapolis Afroamerykanina, prezydent USA zaapelował o spokój. Pokojowy protest jest zrozumiały, ale dla przemocy nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia – powiedział w poniedziałek Joe Biden w Białym Domu.

Prezydent podkreślił, że należy poczekać na wyniki dochodzenia w sprawie śmierci młodego Afroamerykanina. Pytanie, czy był to wypadek, czy też celowe działanie. To musi zostać wyjaśnione – stwierdził Joe Biden.

Wright jak Floyd?

W niedzielę wieczorem przed komisariatem policji w Brooklyn Center zebrał się tłum protestujących. Kilka osób zdemolowało dwa radiowozy, obrzucając je kamieniami i skacząc po nich. Policja użyła gumowej amunicji, gazu łzawiącego i granatów hukowych. Według przedstawicieli władz stanowych w nocy z niedzieli na poniedziałek dochodziło również do włamań i kradzieży, a na miejsce skierowano żołnierzy Gwardii Narodowej. W Brooklyn Center ogłoszono godzinę policyjną.

Do śmierci Dauntego Wrighta doszło zaledwie kilkanaście kilometrów od miejsca, gdzie w maju 2020 roku zginął inny Afroamerykanin, George Floyd. Mężczyzna zmarł podczas brutalnego zatrzymania policyjnego, co wywołało protesty przeciwko rasizmowi i brutalności policji w całych USA. W Minneapolis trwa proces byłego już policjanta Dereka Chauvina oskarżonego o zabójstwo Floyda.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zaginęła 15-letnia Klaudia Pajda

Pomorscy funkcjonariusze szukają 15-letniej Klaudii Pajdy. Zaginiona dziewczyna w miniony piątek (9 kwietnia) wyszła z domu w Mostach (powiat lęborski) i do tej pory nie wróciła. Nie nawiązała również kontaktu z opiekunami, mimo że od jej zniknięcia minęło już pięć dni.

Lęborscy policjanci prowadzą poszukiwania zaginionej Klaudii Pajdy. – Małoletnia wyszła z domu w Mostach 9 kwietnia i do chwili obecnej nie wróciła ani nie nawiązała z nikim kontaktu. Ma 152 centymetry wzrostu, szczupłą budowę ciała i czarne włosy do ramion – czytamy w komunikacie opublikowanym przez stróży prawa z Pomorza. W chwili zaginięcia 15-latka miała na sobie czarną futrzaną kurtkę, czarne buty sportowe oraz jasne spodnie.

– Osoby, które od momentu zaginięcia widziały Klaudię Pajdę lub mają jakiekolwiek informacje na temat miejsca jej pobytu, prosimy o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Lęborku – apelują funkcjonariusze.

Cenne informacje przekazywać można pod numerem 47 74 24 822, 47 74 24 830 bądź 47 74 24 862. Alternatywą jest również numer alarmowy 112 lub kontakt z najbliższą jednostką policji. Mundurowi udostępniają także skrzynkę mailową komenda.lebork@gd.policja.gov.pl. Stróże prawa gwarantują pełną anonimowość.
Źródło info i foto: se.pl

Białoruś: Kolejne zatrzymania polskich działaczy

Białoruska milicja zatrzymała w środę w mieszkaniu w Grodnie kolejnych aktywistów ze Związku Polaków na Białorusi, Innes Todryk i jej męża Andrzeja Pisalnika. Pisalnik usłyszał, że jego komentarze na temat działań białoruskich władz są niezgodne z prawem. Jak dowiedziało się nieoficjalnie Polskie Radio Iness Todryk udało się zadzwonić do swojej mamy i poinformować, że wraz z mężem jest wieziona do Mińska – prawdopodobnie do aresztu.

Z kolei Andrzej Pisalnik usłyszał we wtorek w prokuraturze w Grodnie, że jego komentarze na temat działań białoruskich władz wobec polskiej mniejszości kłócą się z białoruskim prawem – podaje rmf24.pl.

Po wcześniejszym zatrzymaniu liderów polskiej mniejszości Andrzej Pisalnik był osobą, która najczęściej informowała o sytuacji polskich aktywistów. Pisalnik jest sekretarzem Zarządu Głównego Związku Polaków i redaktorem naczelnym portalu „znadniemna.pl”. Jego żona Iness Todryk to redaktor naczelna gazety „Głos znad Niemna na uchodźstwie”.

Właśnie mijają trzy tygodnie od czasu umieszczenia w areszcie w Mińsku Andżeliki Borys szefowej Związku Polaków na Białorusi i trojga jej bliskich współpracowników. Są podejrzani m.in. o podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym, za co grozi do 19 lat więzienia.
Źródło info i foto: Gazeta.pl