Aleksiej Nawalny zostanie przeniesiony do szpitala

Lekarze podjęli decyzję o przewiezieniu Aleksieja Nawalnego na oddział szpitala regionalnego dla więźniów we Włodzimierzu.

„Obecnie stan zdrowia A. Nawalnego ocenia się jako zadowalający, jest on codziennie badany przez lekarza internistę. Za zgodą pacjenta przepisano mu terapię witaminową” – poinformowały rosyjskie służby penitencjarne.

O losie Aleksieja Nawalnego dyskutują w poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych UE.

– Rosja musi pozwolić Aleksiejowi Nawalnemu, który – jak przekazują jego współpracownicy – jest w krytycznym stanie zdrowia w więzieniu, na dostęp do odpowiedniej opieki medycznej – stwierdził przed rozpoczęciem rozmów szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.

– Czynimy rosyjskie władze odpowiedzialnymi za stan zdrowia Nawalnego – dodał Borrell.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas poinformował w rozmowie z dziennikiem „Bild”, że już w piątek zażądał od Rosji natychmiastowego zapewnienia Aleksiejowi Nawalnemu odpowiedniej opieki medycznej. – Z wielkim niepokojem śledzimy fakt, że stan zdrowia Aleksieja Nawalnego nadal się pogarsza – powiedział dziennikowi „Bild”.

W sprawie przebywającego w kolonii karnej Aleksieja Nawalnego zaapelowali do prezydenta Rosji Władimira Putina deputowani z kilku zgromadzeń ustawodawczych w regionach Rosji. „Stan zdrowia zagraża jego życiu. Mimo to nie udziela się mu pomocy medycznej”- napisali deputowani.
Źródło info i foto: wp.pl

Nowe zarzuty dla inwestorów zamku w Stobnicy

Inwestorzy słynnego zamku, który powstanie w Stobnicy, mają nowe problemy. Jak informuje money.pl poznańska prokuratura, postawiono im nowe zarzuty. Te nie są związane jednak z budową zamku. – Chodzi o zupełnie inne śledztwo – tłumaczą nam prokuratorzy.

– Dymitrowi N., Pawłowi N. oraz Tymoteuszowi N. postawiono zarzuty w śledztwie, które nie jest związane z budową zamku – informuje money.pl Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Nie precyzuje jednak, o jakie śledztwo chodzi. Wiemy jednak, jakich przestępstw dotyczą zarzuty. To fałszowanie dokumentu, podstępne wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w dokumencie oraz nadużycie zaufania.

To pierwsze przestępstwo jest zagrożone karą nawet do pięciu lat więzienia, drugie – do trzech lat. Nadużycie zaufania jest zagrożone pięcioma latami więzienia, chyba że czyn wiąże się ze szkodą majątkową w wielkich rozmiarach. Wtedy kara może być nawet dwa razy wyższa.

Próbowaliśmy się skontaktować z podejrzanymi, dzwoniąc i wysyłając maile do firmy, którą zarządzają. Dotychczas jednak nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.

To nie pierwsze kłopoty Dymitra i Pawła N. Pod koniec 2020 roku wpłynął przeciwko nim do sądu akt oskarżenia w sprawie budowy słynnego zamku w Stobnicy. Wielkopolscy przedsiębiorcy dostali zarzuty prowadzenia budowy zagrażającej środowisku wbrew przepisom ustawy o ochronie przyrody.

Zarzuty w sprawie budowy otrzymali również lokalni urzędnicy, a nawet architekt.

Co z samym zamkiem? Ostateczne decyzje w sprawie inwestycji wciąż nie zapadły. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego miał podjąć decyzję w tej sprawie w styczniu, ale tej wciąż nie ma. Według informacji Radia Poznań decyzja ma być wydana 12 maja.
Źródło info i foto: Money.pl

USA: Nie żyje 7-latka. Została zastrzelona na parkingu McDonald’a

Nie żyje siedmioletnia dziewczynka, a jej ojciec z poważnymi ranami trafił do szpitala – to skutek niedzielnej strzelaniny na parkingu McDonald’a w Chicago – poinformowała amerykańska policja. Jontae Adams i jego córka Jaslyn jechali samochodem w niedzielne popołudnie na parkingu McDonald’a w dzielnicy Homan Square, kiedy zostali postrzeleni, poinformowała policja z Chicago.

Pracownik McDonald’a, który poprosił o zachowanie anonimowości, powiedział „Chicago Sun-Times”, że dwie osoby wysiadły z szarego samochodu w przejeździe i zaczęły strzelać do samochodu Adamsa.

Dziewczynka została kilkakrotnie postrzelona i przewieziona do szpitala, gdzie stwierdzono zgon. Jej ojciec został postrzelony w tułów i przewieziony do tego samego szpitala, jego stan został określony jako ciężki, poinformowała policja. Nie dokonano żadnych aresztowań, a policja nie przedstawiła możliwego motywu – poinformowała AP.
Źródło info i foto: interia.pl

Okradli klub, któremu kibicowali. CBŚP zatrzymało 11 osób

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali jedenaście osób powiązanych z pseudokibicami Ruchu Chorzów, tzw. „Psycho Fans” i inną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym. Według śledczych dwóch podejrzanych miało okraść klub sportowy, któremu kibicowali. Rzeczniczka CBŚP, nadkom. Iwona Jurkiewicz przekazała w poniedziałek, że w minionym tygodniu policjanci biura śledczego wspólnie z funkcjonariuszami z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Katowicach przeprowadzili działania w województwach śląskim, opolskim, mazowieckim, wielkopolskim i dolnośląskim.

– W efekcie zatrzymano jedenaście osób, a trzech podejrzanych doprowadzono z aresztu śledczego, gdzie przebywali w związku z toczącymi się przeciwko nim postępowaniami. W trakcie akcji zabezpieczono broń palną, amunicję, maczetę, bagnet, noże oraz środki odurzające. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono pieniądze oraz markowe zegarki o łącznej wartości blisko 150 tys. zł – poinformowała nadkom. Jurkiewicz.

Prokurator przedstawił podejrzanym łącznie 66 zarzutów. Dziewięć osób miało należeć do „Psycho Fans”, a kolejnych pięć do innej zbrojnej grupy przestępczej. Kolejne zarzuty dotyczą obrotu znacznymi ilościami narkotyków, w tym 94 kg marihuany, 96 kg amfetaminy, 12 kg mefedronu oraz 11 tys. sztuk tabletek ecstasy.

Okradli własny klub

Część z podejrzanych usłyszała zarzuty handlu bronią palną i nielegalnego jej posiadania oraz rozboju z użyciem niebezpiecznych przedmiotów. Z ustaleń śledztwa wynika, że dwaj podejrzani w styczniu 2009 roku włamali się do pomieszczeń Ruchu Chorzów.

– Obezwładnili pracownika ochrony, zniszczyli mienie klubowe powodując straty oszacowane na blisko 7 tys. zł i skradli prawie 24 tys. zł w gotówce oraz laptop – powiedziała nadkom. Jurkiewicz. Prokuratura Krajowa podała, że „w trakcie kolejnego włamania łupem sprawców padło ponad 120 ton liści tytoniu o wartości ponad 255 tys. euro, a innym razem 525 tys. zł w gotówce”.

 Zarzuty dotyczą również wyłudzeń VAT poprzez poświadczenie nieprawdy w fakturach i tzw. zbrodni vatowskiej oraz prania pieniędzy. Podejrzani mieli dokonać uszczupleń podatku w wysokości prawie 9 mln zł. O wyłudzenia VAT na podstawie fałszywych dokumentów sprzedaży „projektów inwestycyjnych” o łącznej wartości 50 mln zł podejrzani są m.in. Maciej M. „Maślak” i Łukasz L. „Lucky”, za co grozi im nawet do 25 lat więzienia.

 Na wniosek prokuratury sąd zastosował tymczasowe aresztowanie wobec jedenastu osób, kolejne dwie zostały objęte poręczeniem majątkowym, policyjnym dozorem, mają także zakaz opuszczania kraju. Prokurator nie zastosował środków zapobiegawczych wobec jednej osoby, która odbywa obecnie karę bezwzględnego pozbawienia wolności.

Zatrzymania „Psycho Fans” były kolejnymi w wielowątkowym śledztwie nadzorowanym przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Prokuratura jak dotąd skierowała przeciwko pseudokibicom Ruchu Chorzów 17 aktów oskarżenia, obejmujących 107 osób należących do grupy pseudokibiców lub z nią powiązanych. Aktualnie w sprawie podejrzanych jest 69 osób. Przedmiotem śledztwa jest działalność grupy w latach 2008-2018.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policyjny pościg. Policjanci śmiertelnie postrzelili 36-latka

Policjanci śmiertelnie postrzelili mężczyznę podczas pościgu w Rudzie Śląskiej. Mundurowi oddali strzały, kiedy 36-latek sięgnął po broń. Mimo reanimacji nie udało się go uratować.

ościg. W trakcie ucieczki mieszkaniec Rudy Śląskiej-Bykowiny staranował radiowóz, którym funkcjonariusze próbowali zablokować mu drogę. Kiedy dojechał do skarpy i nie miał już możliwości dalszej jazdy, wybiegł z samochodu – przekazało biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji, cytowane przez „Dziennik Zachodni”. 

36-latek zaczął wówczas mierzyć do funkcjonariuszy. – Policyjni kontrterroryści oddali strzały ostrzegawcze, które mężczyzna zignorował, więc mundurowi byli zmuszeni użyć broni – poinformowała KWP. 

Jak podaje PAP, powołując się na relacje policji, mężczyzna, który miał być zatrzymany w sprawie narkotykowej, mierzył do funkcjonariuszy z ostrej broni i taranował policyjne samochody. Z ustaleń agencji wynika, że miał on zostać zatrzymany na polecenie bytomskiej prokuratury.

W pościgu brali udział policyjni kontrterroryści, bo zachodziło podejrzenie, że może to być osoba niebezpieczna, która może mieć broń. Na widok policjantów mężczyzna ruszył samochodem, taranując kilka radiowozów.

– Mężczyzna celował z broni do funkcjonariuszy, wtedy policjanci oddali strzały. Raniony mężczyzna był reanimowany, ale nie udało się go uratować. Okazało się, że postrzelony celował z broni ostrej – powiedział PAP jeden ze śląskich policjantów.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Akcja policji. Nie żyje 36-latek

Mężczyzna próbował uciekać przed policją w Rudzie Śląskiej. Gdy wycelował z broni do funkcjonariuszy ci otworzyli ogień. 36-latek zginął na miejscu. Policja z Rudy Śląskiej próbowała zatrzymać 36-latka. Ten jednak staranował radiowozy, a gdy po chwili uderzył autem w przeszkodę, to wyciągnął broń i wymierzył do funkcjonariuszy – podaje RMF FM.

Policjanci otworzyli ogień. Mężczyzna zginął na miejscu, a w jego samochodzie znaleziono broń.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kolejna strzelanina w Stanach. Nie żyją 3 osoby

Z informacji przekazanych przez PAP wynika, że w USA – a konkretnie w Austin w Teksasie doszło do strzelaniny. Zginęły co najmniej 3 osoby. W tym momencie nie ma szczegółowych informacji dotyczących przyczyn strzelaniny, a także o ewentualnych rannych w wyniku tego zdarzenia. Co wiadomo na ten moment o strzelaninie w Austin w Teksasie? szczegóły w artykule poniżej.

Trwają poszukiwania sprawcy, tak poinformowały miejscowe władze. Według mediów policja zna jego tożsamość. Choć podejrzany jest nadal na wolności, wygląda na to, że do zdarzenia doszło w mieszkaniu i sytuacja ta „nie stanowi zagrożenia dla ogółu społeczeństwa” – przekazała na Twitterze policja Austin, ale jednocześnie zaapelowała o omijanie rejonu strzelaniny. Jak informuje PAP, incydent miał miejsce w pobliżu popularnej dzielnicy handlowej w północno-zachodniej części miasta. Policja poinformowała, że zamknęła w obu kierunkach część pobliskiej autostrady.

Jak podaje PAP, policja w Austin wezwała mieszkańców, aby omijali rejon miasta, gdzie w niedzielę doszło do strzelaniny, w której zginęły trzy osoby. Nie są jasne okoliczności zdarzenia. Policja poinformowała, że jej funkcjonariusze byli na miejscu strzelaniny w północno-zachodniej części Austin, stolicy stanu Teksas. Pogotowie ratunkowe hrabstwa Austin-Travis przekazało, że w wyniku strzelaniny, która miała miejsce tuż przed południem czasu lokalnego, śmierć poniosły trzy osoby.

O strzelaninie w USA poinformowała PAP, jednak jedynymi szczegółami są informacje o tym, że do tragedii doszło w Austin w Teksasie, a także, że na ten moment wiadomo o 3 osobach, które zginęły w wyniku strzelaniny. Nie ma w tym momencie informacji o rannych oraz o przyczynach strzelaniny. Nie ma też iinformacji o napastniku.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa w Austin, stolicy Teksasu, w niedzielę śmiertelnie postrzelono trzy osoby – taką informację podały miejscowe służby ratownicze. Nikogo jeszcze nie aresztowano w związku ze strzelaniną. Policja podała, że informację o zastrzeleniu trzech osób dorosłych zgłoszono przed południem (czasu miejscowego).
Źródło info i foto: se.pl

Rosja wydala 20 czeskich dyplomatów. Protest przed ambasadą w Pradze

Rosja odpowiada na działania władz w Pradze. 20 czeskich dyplomatów zostało uznanych za osoby niepożądane. Muszą opuścić rosyjskie terytorium w ciągu doby. Decyzję w sprawie czeskich dyplomatów ogłosiło rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. To, zapowiadana już zresztą wcześniej, reakcja na sobotnie działanie Czechów. MSZ Czech 17 kwietnia podało, że wydala z kraju 18 pracowników ambasady Rosji.

Wydaleni Rosjanie zostali uznani za oficerów służb specjalnych. Według czeskich służb, dyplomaci mieli być zaangażowani w eksplozję w składzie amunicji, do której doszło w 2014 roku. W jej wyniku zginęły dwie osoby.

– Czechy wydalą 18 pracowników ambasady rosyjskiej. Istnieje uzasadnione podejrzenie zaangażowania funkcjonariuszy rosyjskiego wywiadu GRU w eksplozje składów amunicji we Vrbeticach. Doceniam pracę naszych sił bezpieczeństwa, policji, a zwłaszcza NCOZ w ujawnianiu tego bezprecedensowego skandalu – napisał w sobotę premier Andrej Babisz na Twitterze (NCOZ to Narodowe Centrum przeciwko Przestępczości Zorganizowanej).

Moskwa oskarżyła Pragę o podejmowanie „wrogich kroków” inspirowanych przez Stany Zjednoczone. Polski MSZ poinformował, że popiera decyzję Czechów. O podobnym wsparciu zapewnili też Brytyjczycy. W niedzielę wieczorem polskiego czasu także Stany Zjednoczone poinformowały, że są po stronie Czech w ich „zdecydowanej odpowiedzi przeciwko rosyjskim działaniom wywrotowym”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl