Poznań: Strzały podczas interwencji

Do szpitala trafił mężczyzna postrzelony w czwartek w Poznaniu w trakcie policyjnej interwencji. Funkcjonariusze sprawdzają okoliczności zdarzenia. W wyniku tego zdarzenia poszkodowany został też funkcjonariusz. Jak powiedział rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, przed południem policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkańców poznańskiego Antoninka o zakrwawionym mężczyźnie przemieszczającym się ulicami.

– Na miejsce pojechał patrol policji. Mężczyzna nie reagował na polecenia policjantów. W pewnym momencie doszło do sytuacji, w której funkcjonariusze musieli użyć broni – postrzelili tego mężczyznę w nogę i w brzuch – podał Borowiak.

Na miejsce zostało wezwane pogotowie. Ratownikom udało się uratować życie postrzelonego; pacjenta w ciężkim stanie przetransportowano do szpitala. Rzecznik powiedział, że z informacji podawanych przez szpital wynika, że życiu mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo. Ratownicy udzielili też pomocy medycznej poszkodowanemu w trakcie interwencji funkcjonariuszowi.

Andrzej Borowiak dodał, że trwa analiza przebiegu zdarzenia, o sprawie powiadomiony został prokurator. Na razie nieznane są bliższe okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: TVP.info

Strzelanina w Żyrardowie. Nie żyje 20-latek

W nocnej strzelaninie w Żyrardowie zginął 20-letni mężczyzna – poinformowała oficer prasowa miejscowej Komendy Powiatowej Policji sierż. Monika Michalczyk. O zdarzeniu jako pierwsi dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze RMF FM. Oficer prasowa potwierdziła informacje RMF FM o strzelaninie w Żyrardowie. Poinformowała, że zginęła w niej jedna osoba. Odmówiła udzielenia szczegółowych informacji. Podkreśliła, że postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura.

Do strzelaniny doszło po godz. 2 w nocy. Do grupy mężczyzn podjechał samochód, w którym – według nieoficjalnych informacji – było kilka osób. Oddano strzał z pistoletu, który okazał się śmiertelny dla 20-latka.
Źródło info i foto: onet.pl

Rok od tragedii w komendzie w Kole. Co ze śledztwem?

Mija dokładnie rok od tragedii w Komendzie Powiatowej Policji w wielkopolskim Kole. Krótko przed zdaniem służby, pod koniec maja 2020 roku, śmiertelnie postrzelił się tam młody policjant. Początkowo kierownictwo jednostki sugerowało, że był to nieszczęśliwy wypadek. Krótko potem wyszło jednak na jaw, że 32-latek najprawdopodobniej odebrał sobie życie i mógł być ofiarą mobbingu. Ten wątek cały czas wyjaśnia prokuratura.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, która cały czas prowadzi śledztwo w tej sprawie, poinformował, że większość zleconych biegłym ekspertyz została już wykonana. Pod koniec ubiegłego roku śledczy informowali, że otrzymali jedynie opinię biegłych z zakresu medycyny sądowej, dotyczącą charakteru rany postrzałowej. Przesłuchali wówczas także członków rodziny tragicznie zmarłego policjanta.

Akta sprawy trafiły następnie do kolejnego zespołu biegłych, który analizował ślady zabezpieczone na miejscu. Zlecono też badania fizykochemiczne i balistyczne. Wiosną tego roku prokurator prowadzący sprawę zdecydował też o ponownym przesłuchaniu kilku policjantów z komendy w Kole.

KGP nie ujawnia wyników ankiety

Sprawa wciąż jest więc w toku, nikt jak dotąd nie usłyszał w związku z nią zarzutów. Na pytanie o atmosferę w komendzie, oprócz prokuratorskiego śledztwa, miała odpowiedzieć też ankieta przeprowadzona przez komendę główną.

Jej wyniki trafiły do Koła z wyraźnym poleceniem, że mają się z nimi zapoznać wszyscy pracownicy jednostki. Ostatecznie jednak zrobiło to tylko kierownictwo i czterej naczelnicy.

Każdy kto chciał zajrzeć do wyników, musiał wypełnić tzw. kartę zapoznania, czyli nie mógł tego zrobić anonimowo. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, większość z funkcjonariuszy, w obawie o ewentualne konsekwencje ze strony przełożonych, zrezygnowała z takiej możliwości.

Według naszych nieoficjalnych informacji, w ostatnim czasie stanowiska straciły dwie osoby z wydziału ruchu drogowego kolskiej komendy, którego funkcjonariusze w największej liczbie wzięli udział we wspomnianej ankiecie. Jej wynikami KGP nie zamierza się dzielić. W odpowiedzi na nasze pytania, pracownicy biura prasowego przekazali jedynie, że nie stanowią one informacji publicznej, ale zostały przeprowadzone na użytek wewnętrzny policji.

Z jednostką w Kole w lutym 2021 pożegnał się tymczasem dotychczasowy komendant insp. Artur Foryński. Kierujący jednostką odszedł na emeryturę. Na stanowisku zastąpił go nadkom. Roman Pankowski, do niedawna pierwszy zastępca komendanta powiatowego policji w Koninie.

Zanim doszło do zmiany na stanowisku komendanta, jednostka trafiła po lupę kontrolerów z Komendy Głównej. Według funkcjonariuszy, którzy prowadzili wewnętrzne śledztwo – kilkoro policjantów było zamieszanych w korupcję. Dwaj z nich po przedstawieniu prokuratorskich zarzutów na początku grudnia minionego roku trafili do aresztu.

Bez konsekwencji dla policjanta, któremu uciekł legitymowany

Wcześniej opisywaliśmy też sprawę jednego z funkcjonariuszy jednostki w Kole, który pod koniec sierpnia 2019 roku interweniował po służbie wobec agresywnego przechodnia. Mężczyzna, jak wynika z raportu, który złożył po dwóch dniach funkcjonariusz – miał wyjść na drogę i blokować przejazd. Do zdarzenia doszło na terenie sąsiedniego powiatu tureckiego.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że interweniującym wówczas policjantem był obecny szef wydziału prewencji, nadkom. Michał Bryl. Agresor, na którego zachowanie zareagował policjant, jednak uciekł. Zgodnie ze sztuką, w takiej sytuacji należało natychmiast powiadomić dyżurnego jednostki i wszcząć alarm, bo nie wiadomo, kim mógł być ten zbieg – informował wówczas jeden z naszych rozmówców, emerytowany funkcjonariusz.

Tymczasem jak ustaliliśmy, policjant zgłosił całe zajście dopiero po dwóch dniach, składając jednocześnie zawiadomienie o przestępstwie z art. 222 Kodeksu karnego, czyli dotyczącego „naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”.

W tutejszej jednostce policji w tej sprawie nie było prowadzone postępowanie wyjaśniające. – poinformowała nas oficer prasowa KPP w Kole Weronika Czyżewska.
Źródło info i foto: RMF24.pl