Odnaleziono poszukiwanego 12-latka

Policjanci z Jastrzębia-Zdroju odnaleźli poszukiwanego 12-letniego chłopca, podopiecznego placówki opiekuńczo-wychowawczej. Chłopiec nie wrócił do niej po wyjściu w czwartek do szkoły, został odnaleziony następnego dnia. O zaginięciu nastolatka poinformował w czwartek wieczorem policję wychowawca z placówki opiekuńczo-wychowawczej.

Po przyjęciu zawiadomienia, jastrzębscy policjanci wszczęli poszukiwania. Na stronie internetowej śląskiej oraz jastrzębskiej policji pojawił się komunikat, który bardzo szybko rozpowszechniony został w mediach.

„Od tego momentu do oficera dyżurnego jastrzębskiej komendy zaczęły spływać informacje od internautów, czytelników i słuchaczy” – zaznaczono w komunikacie policji.

Chłopiec cały i zdrowy został odnaleziony.

„Odnaleziono zaginionego mieszkańca Jastrzębia-Zdroju. Bardzo pomocne okazały się przekazywane przez Państwa sygnały oraz spostrzeżenia. Serdecznie dziękujemy za współpracę i pomoc w rozpowszechnieniu informacji” – poinformowano na stronie jastrzębskiej policji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zabójstwo biznesmena pod Łodzią. Zatrzymano dwoje obywateli Ukrainy

Dwoje obywateli Ukrainy usłyszało zarzuty w sprawie brutalnego zabójstwa na tle rabunkowym przedsiębiorcy w gminie Piątek w województwie łódzkim. – Dwa tygodnie temu do jego domu wtargnęło kilku zamaskowanych napastników – poinformowała Radio ZET Aneta Sobieraj z łódzkiej policji.

Do rozboju zakończonego zabójstwem przedsiębiorcy z Łodzi doszło 4 czerwca w gminie Piątek. Tam mieszkał 53-latek oraz jego 49-letnia żona. Teraz prokuratura i policja poinformowały, że sprawcami są 40-letni obywatel Ukrainy i dwa lata młodsza Ukrainka.

– W garażu, uderzając w głowę, zaatakowali 53-letniego mężczyznę, a następnie w części mieszkalnej pobili i skrępowali jego 49-letnią żonę – przekazała w rozmowie z Radiem ZET Aneta Sobieraj z policji w Łodzi.

Jak przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania, napastnicy wtargnęli na teren nieruchomości około godz. 22.30. Z mieszkania skradziono pieniądze, biżuterię i dokumenty. – Posiadali ze sobą nóż i przedmioty przypominające kije bejsbolowe. Jak następnie ustalono, były to specjalne przystosowane długie i grube trzonki od siekiery. Jako pierwszy zaatakowany został przebywający w garażu 53-latek. W wyniku zdarzenia został on dotkliwie pobity – przekazał prok. Kopania.

W rozmowie z Radiem ZET dodał, że małżeństwo trafiło do szpitala. – Kobieta nie doznała poważniejszych obrażeń, nie udało się natomiast uratować 53-latka, który w następstwie rozległych urazów, szczególnie głowy, zmarł – oświadczył.

Zatrzymany mężczyzna odpowie za zabójstwo, za co grozi mu nawet dożywocie. Kobieta – za pomoc w rozboju może usłyszeć wyrok 15 lat więzienia. Policja szuka jeszcze pozostałych sprawców.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zażalenie prokuratury ws. Nowaka. Sąd zdecydował

Sąd Apelacyjny w Warszawie odmówił przyjęcia zażalenia prokuratora w sprawie Sławomira Nowaka – wynika z uzyskanych w sądzie informacji. Oskarżyciel publiczny nie zgodził się z decyzją sądu o zastosowaniu wobec podejrzanego tzw. aresztu warunkowego, czyli zamiennego za kaucję w wysokości 1 mln zł.

Decyzję o odmowie przyjęcia zażalenia prokuratury w sprawie Sławomira Nowaka Sąd Apelacyjny w Warszawie podjął w piątek 18 czerwca. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że sąd uznał, że oskarżycielowi publicznemu nie należy się środek odwoławczy, ponieważ został zastosowany areszt, o który wnioskował.

Prokurator nie zgadza się jednak z możliwością, którą SA postanowieniem z 2 czerwca br. zostawił Nowakowi, czyli zamianą aresztu na 1 mln złotych poręczenia majątkowego. Pieniądze wpłynęły na konto Prokuratury Okręgowej w Warszawie w czwartek, wpłaciła je córka Nowaka. Prokuratura odmówiła sporządzenia protokołu przyjęcia pieniędzy z uwagi na złożone zażalenie.

Zaskarżą decyzję?

O tym, że prokuratorowi oraz podejrzanemu przysługuje zażalenie, pouczyła strony – ustnie oraz pisemne – sędzia Dorota Radlińska, która to postanowienie wydała. Innego zdania była sekcja zażaleniowo-wnioskowa SA. Zapytana o stanowisko Prokuratura Okręgowa w Warszawie zapowiedziała w sobotę, że zaskarży decyzję sądu.

– Decyzja Sądu Apelacyjnego w Warszawie jest sprzeczna z art. 426 par. 2 kodeksu postępowania karnego, który stanowi, że takie zażalenie przysługuje wszystkim stronom, a więc zarówno prokuraturze, jak i podejrzanemu – przekazała prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie
Źródło info i foto: polsatnews.pl