Strzelanina i obława w Raszynie

Policyjne strzały i obława w Raszynie niedaleko Warszawy. Według informacji RMF FM, w czasie próby zatrzymania przestępca próbował przejechać autem policjantów, a ci w odpowiedzi użyli broni. Sygnał w tej sprawie dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM. Z nieoficjalnych na razie ustaleń reportera RMF FM Pawła Balinowskiego wynika, że policjanci chcieli zatrzymać w Raszynie przestępcę, którego obserwowali.

Podczas akcji mężczyzna próbował przejechać funkcjonariuszy, ci zaś oddali w kierunku jego samochodu kilka strzałów. Później ruszyli za nim w pościg. Nasze doniesienia potwierdziła już komenda stołeczna.

„Policjanci z jednego z wydziałów kryminalnych oddali strzały w kierunku pojazdu, który chciał staranować funkcjonariuszy” – podała mł. asp. Marta Gierlicka z biura prasowego KSP i dodała, że kierowca już po kilku metrach porzucił samochód i dalej uciekał pieszo.

Na miejscu trwa obława. „Kierowcy szukają policjanci z garnizonu stołecznego, śmigłowiec policyjny, sprowadzono też psy tropiące” – przekazała policjantka.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Udana akcja KAS i CBŚP. 6 mln papierosów ukryte w transporcie buraków

Dzięki informacjom CBŚP i KAS czeskie służby celne przejęły transport nielegalnych wyrobów tytoniowych na autostradzie D2 w kierunku Brna. „Przykrywkę” dla papierosów stanowiły buraki. Samochodem ciężarowym kierował Polak, który został zatrzymany przez czeskich funkcjonariuszy. Wartość zabezpieczonych papierosów to ponad 38 mln koron czeskich czyli blisko 7 milionów złotych.

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z funkcjonariuszami dolnośląskiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) uzyskali informację, że przez terytorium Czech może przejeżdżać transport nieopodatkowanych papierosów. Informacje zostały przekazane czeskiej służbie celnej. Samochód ciężarowy na polskich numerach rejestracyjnych jechał autostradą D2 ze Słowacji w kierunku Brna i został skontrolowany przez czeskich celników. Okazało się, że samochodem kieruje obywatel Polski, który poinformował, że przewozi warzywa ze Słowacji do Niemiec.

Po otwarciu naczepy funkcjonariusze z Urzędu Celnego Kraju Południowomorawskiego stwierdzili, że przestrzeń ładunkowa wypełniona jest paletami, na których umieszczono buraki jako „przykrywkę” dla kartonów z nielegalnymi wyrobami tytoniowymi. Jak się okazało na naczepie znajdowało się 6 milionów nielegalnych papierosów ze znakami towarowymi znanej zagranicznej marki tytoniowej. Kierowca został zatrzymany, a następnie przedstawiono mu zarzut wewnątrzwspólnotowej dostawy papierosów bez znaków akcyzy. Zgodnie z czeskim prawem grozi mu wysoka kara finansowa i do 3 lat więzienia.

Wartość zabezpieczonych papierosów to ponad 38 mln koron czeskich czyli blisko 7 milionów złotych.
Źródło info i foto: Policja.pl

26-latek oskarżony o zabójstwo brata bliźniaka

26-letni Mateusz G. usłyszał zarzut zabójstwa brata bliźniaka. Mężczyzna miał zadać mu siedem ciosów nożem, m.in. w klatkę piersiową. Oskarżony nie przyznaje się do winy, odmówił też złożenia wyjaśnień. Jak powiedział we wtorek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak, „Mateusz G. usłyszał zarzut z art. 148 par. 1 kodeksu karnego, czyli zabójstwa”.

Do zabójstwa doszło 19 czerwca w Kłecku. 26-latek zadał bratu siedem ciosów nożem w klatkę piersiową oraz inne części ciała, powodując śmierć mężczyzny – stwierdził Wawrzyniak. Dodał, że mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator złożył wniosek do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego.
Źródło info i foto: interia.pl

Chorzów: Po pożarze hali znaleziono zwłoki mężczyzny z raną postrzałową

Ciało mężczyzny znaleziono podczas akcji gaśniczej hali produkcyjnej w Chorzowie. Ogień pojawił się w poniedziałek rano. Jedna z rozpatrywanych wersji mówi o tym, że mogło tam dojść do zbrodni. Ciało mężczyzny znaleziono podczas akcji gaśniczej wczoraj wieczorem. Na miejscu pojawili się policjanci oraz prokurator. Mężczyzna miał ranę głowy. Według naszych informacji strzał miał paść z broni czarnoprochowej. Na razie jej nie odnaleziono.

Rzeczniczka śląskiej straży pożarnej mł. bryg. Aneta Gołębiowska informowała w poniedziałek, że palił się obiekt, m.in. z pomieszczeniami warsztatowymi o wymiarach 20 na 50 metrów i wysokości 4 metrów. Urząd miasta podał, że w hali składowane były też tekstylia. Na miejsce skierowano 16 zastępów straży pożarnej i jednostkę ratownictwa chemicznego, która badała jakość powietrza.

„Z informacji otrzymanych od Plutonu Chemicznego Straży Pożarnej z Katowic wynika, że zagrożenie dla mieszkańców nie występuje. Oczywiście z powodu pożaru w centrum miasta jest odczuwalny nieprzyjemny zapach” – napisano w poniedziałek na facebookowym profilu chorzowskiego urzędu miasta.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Rosyjski naukowiec aresztowany za szpiegostwo w Niemczech

– „Rosyjski naukowiec pracujący na niemieckim uniwersytecie został aresztowany w piątek pod zarzutem szpiegostwa” – poinformowała w poniedziałek prokuratura federalna RFN.

Mężczyzna, przedstawiony jako Ilnur N., „jest podejrzewany o pracę dla rosyjskich służb specjalnych najpóźniej od początku października 2020 roku” – wynika z oświadczenia prokuratury. Do aresztowania Ilnur N. pracował jako asystent w katedrze naukowo-technicznej na jednym z uniwersytetów w w Niemczech.

Rosyjskie tajne służby

Między październikiem 2020 a czerwcem 2021 r. „co najmniej trzy razy spotkał się z funkcjonariuszem rosyjskich tajnych służb. Przynajmniej na dwóch z tych spotkań przekazywał informacje z terenu uczelni. W zamian oskarżony otrzymywał wypłaty gotówkowe” – twierdzi prokuratura.

Wielu rosyjskich dyplomatów oskarżonych o szpiegostwo zostało w ostatnich miesiącach wydalonych z Włoch, Bułgarii, Holandii, Austrii, Francji i Czech.
Źródło info i foto: TVP.info

Tajna zrzutka na kaucję dla Sławomira Nowaka. „Każdy dawał, ile mógł”

Partyjni koledzy nie chcą się chwalić, że pomogli byłemu ministrowi – donosi we wtorek dziennik „Fakt”

– „Krewni, znajomi i koledzy z PO zebrali milion złotych, żeby oskarżany o korupcję Sławomir Nowak nie musiał wracać do aresztu” – pisze gazeta.

– „Koledzy i koleżanki udzielali panu Nowakowi pożyczek. Każdy dawał, ile mógł” – mówi Faktowi Małgorzata Kidawa-Błońska.

„Wsparcie kolegów”

„Gazeta przypomina, że Sławomir Nowak opuścił areszt w kwietniu. Jednak 2 czerwca Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że ma wrócić za kratki, chyba że wpłaci milion złotych poręczenia. Na zebranie tej astronomicznej kwoty dał czas do 18 czerwca. Nowak wpłacił kaucję. Udało mu się zebrać pieniądze dzięki wsparciu kolegów z dawnej partii” – czytamy.

Jak podaje „Fakt”, o zbiórce wiedziała również Małgorzata Kidawa-Błońska. – Uważamy, że to jest ludzka przyzwoitość, żeby pomóc. Pan Nowak jak najszybciej powinien stanąć przed sądem – mówi dziennikowi Kidawa-Błońska.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rosja: Odnaleziono ciało zaginionej Amerykanki

34-letnia Catherine Serou nie żyje. Amerykanka przez ostatnie dni była poszukiwana w Rosji, gdzie studiowała. Wiadomo, że 15 czerwca wsiadła z nieznajomym do samochodu i kontakt z nią się urwał. Policja potwierdziła, że jej ciało znaleziono w lesie w okolicach Niżnego Nowogrodu.

Catherine Serou kończyła w Rosji studia podyplomowe. 15 czerwca 34-letnia Amerykanka zaginęła, ale wcześniej wysłała swojej matce wiadomość SMS, w której przyznała, że wsiadła do samochodu z nieznajomym mężczyzną.

– Siedzę w samochodzie z nieznajomym. Mam nadzieję, że nie zostałam porwana – napisała do swojej matki Beccy. Od tamtego momentu kontakt z kobietą się urwał i miała ona status zaginionej. Dzięki materiałom z monitoringu udało się ustalić, że Catherine wsiadła do srebrnego auta. Według jej matki, Catherine spieszyła się do kliniki i zamiast czekać na taksówkę, skorzystała z propozycji obcego człowieka.

34-latka była poszukiwana przez policję z Niżnego Nowogrodu. Funkcjonariusze namierzyli sygnał jej telefonu i rozpoczęli akcję poszukiwawczą w lesie. W trakcie śledztwa dotarli także do 40-letniego mężczyzny, który był w przeszłości karany. Nie ujawniono jednak, czy miał on ścisły związek z zaginięciem Catherine Serou.

Policja potwierdziła, że ciało Amerykanki znaleziono w lesie. Matka kobiety była pewna, że zaginionej 34-latce uda się przetrwać dzięki technikom wyniesionym z piechoty morskiej. Ambasada USA w Moskwie poinformowała, że rodzina Catherine Serou otrzyma niezbędne wsparcie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Niemcy: Policjanci z ochrony Bundestagu podejrzewani o prawicowy ekstremizm

Wiceprzewodnicząca Bundestagu Claudia Roth wezwała do przeprowadzenia niezależnego badania na temat prawicowego ekstremizmu w oddziałach policji niemieckiego parlamentu. O sprawie poinformował dziennik „taz”.

Potrzebujemy teraz pełnego (…) śledztwa. Nie można już mówić tylko o pojedynczych przypadkach – powiedziała gazecie „taz” polityk Zielonych.

Jeśli policjanci są podejrzewani o bycie prawicowymi ekstremistami, to jest to zagrożenie bez względu na to, gdzie pracują, powiedziała Roth. Ale tym bardziej w Bundestagu nie może być ani cienia podejrzenia, że policjanci, pracownicy przy bramie lub w obsłudze gości mają antykonstytucyjne skłonności.

Incydenty w policji Bundestagu

W weekend „taz” pisał o rzekomych prawicowo-ekstremistycznych incydentach w policji Bundestagu. Z badań przeprowadzonych przez gazetę wynika, że wśród zatrudnionych jest kilku funkcjonariuszy, którzy wypowiadali się na tematy prawicowo-ekstremistyczne lub prowadzili działalność antykonstytucyjną.

Dziennik pisał, że w grupach czatowych używanych na służbie regularnie rozpowszechniane były treści o charakterze prawicowo-ekstremistycznym, takie jak zdjęcie z karabinem i wezwania do przemocy wobec osób ciemnoskórych. Na czatach pojawiały się również antysemickie hasła.

Jeden z funkcjonariuszy miał wzywać do demonstracji tzw. koronasceptyków, a także uczestniczył w sierpniu 2020 roku w manifestacji, której kulminacją była próba szturmu na parlament. Inny policjant wielokrotnie miał oddawać salut hitlerowski, naśladując głos Adolfa Hitlera. Policja Bundestagu jest odrębnym organem policyjnym, liczącym około 200 funkcjonariuszy i podlegającym przewodniczącemu Bundestagu Wolfgangowi Schaeuble.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Niesłusznie skazany za potrójne morderstwo Zenon K. walczy o gigantyczne odszkodowanie

Zenon K. (70l) ze Stalowej Woli, domaga się od Skarbu Państwa ogromnej kwoty za bezzasadne aresztowanie. Mężczyzna za kratkami spędził dwa lata i 9 miesięcy, zanim został przez sąd prawomocnie uniewinniony od zarzutu zabójstwa trzech mężczyzn. W poniedziałek starał się przekonać Sąd, że te pieniądze mu się należą. Do zbrodni doszło w połowie listopada 2015 roku. w 2017 sąd wydał wyrok 25 lat pozbawienia wolności za potrójne zabójstwo. W połowie lipca 2018 okazało się, że oskarżony jest niewinny.

Historia zbrodni ze Stalowej Woli, o której dokonanie oskarżony został Zenon K.(70l), miała miejsce w bloku przy. ul. Popiełuszki owianym bardzo złą sławą. Przede wszystkim doskonale znanym policji, jako miejsce nieustannych libacji i burd. Jednak w nocy z 15 na 16 listopada 2015 roku nie skończyło się na zwyklej popijawie jakich wiele. W jednym z mieszkań zginęło 3 mężczyzn w wieku 40, 57 i 63 lat Wszyscy zostali zadźgani nożem. Śledczy wytypowali dwóch podejrzanych – Zenona K., oraz Krzysztofa S., który miał wówczas 29 lat. Młodszy z podejrzanych nie został oskarżony, gdyż według lekarzy psychiatrów w chwili zdarzenia był i wciąż jest niepoczytalny. Z tego względu sąd umieścił go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu stanął jedynie Zenon K., oskarżony o to, że wspólnie i w porozumieniu z Krzysztofem S. zamordował nożem trzech kompanów od kieliszka. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu w listopadzie 2017 roku uznał Zenona K. za winnego zarzucanych mu czynów i wymierzył karę łączną: 25 lat pozbawienia wolności. Od tego wyroku odwołał się obrońca oskarżonego. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie przyznał mu rację! W lipcu 2018 roku wydał prawomocny wyrok, uniewinnił Zenona K. od zarzutu dokonania zabójstwa trzech mężczyzn! Rzeszowski Sąd nie miał wątpliwości, że potrójnej zbrodni dokonał Krzysztof S., a Zenon K. zadał trzy lub cztery ciosy nożem nie mogące spowodować śmierci żadnej z ofiar.

Zenona K. nagrały na mieście kamery monitoringu ze sklepu, około godziny 21.30. I to właśnie wtedy miało dość do zbrodni, o którą oskarżano siedemdziesiąceiolatka. Ostatecznie za niepowiadomienie organów ścigania o odkryciu zwłok w jego mieszkaniu Zenon K. skazany został na 2 lata i 9 miesięcy, czyli dokładnie tyle, ile spędził w tymczasowym areszcie. Potem wyszedł na wolność i zaczął starać się o odszkodowanie za czas spędzony w areszcie.
Źródło info i foto: se.pl

Ofiarami cyberataku miało paść 150 ministrów i parlamentarzystów

150 ministrów i parlamentarzystów miało paść ofiarą nieznanego hakera, który przejął ich skrzynki e-mailowe – podaje nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

„Lista z nazwiskami jest pilnie strzeżona” – podaje „Rzeczpospolita”, dodając, że wśród 150 nazwisk są osoby zarówno z obozu rządzącego, jak i opozycji.

– Znam jeden taki przypadek od nas. Chodzi o posłankę. O tym, że została zhakowana, dowiedziała się od policji. Szczegółów nie zna – stwierdził w rozmowie z „Rz” szef klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl