Poszukiwany przez Interpol oraz licznymi listami gończymi zatrzymany przez lubuskich kryminalnych

Łącznie na ponad 8 lat trafi do zakładu karnego poszukiwany przez policjantów mężczyzna. 49-latek ma na koncie prawomocne wyroki za przestępstwa pozbawienia wolności innej osoby, paserstwo i kradzieże z włamaniem. Za poszukiwanym wystawiona była czerwona nota Interpolu, europejski nakaz aresztowania oraz pięć listów gończych. Jego zatrzymanie to efekt dobrego rozpoznania i skutecznej pracy operacyjnej lubuskich kryminalnych.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim założyli kajdanki na ręce 49-letniego mieszkańca województwa lubuskiego. Jego zatrzymanie to efekt intensywnych, ale przede wszystkim skutecznych czynności operacyjnych prowadzonych przez lubuskich kryminalnych.

Od 2017 roku mężczyzna poszukiwany był listami gończymi, a od 2019 roku europejskim nakazem aresztowania i czerwoną notą Interpolu. 49-latek ma na koncie prawomocne wyroki za popełnione przestępstwa – pozbawienie wolności innej osoby, paserstwo i kradzieże z włamaniem.

Mężczyzna posługiwał się podrobionymi dokumentami, na które nawet zakupił samochód osobowy. I właśnie podchodząc to tego samochodu we wtorek (13 lipca 2021 r.) na jednym z parkingów w centrum Gorzowa Wielkopolskiego został zatrzymany przez lubuskich kryminalnych. W trakcie czynności przy zaskoczonym zatrzymaniem 49-latku, poza podrobionymi dokumentami, ujawniono przedmiot przypominający broń. Pistolet został zabezpieczony przez funkcjonariuszy i zostanie przekazany do badań balistycznych.

Następnego dnia zatrzymany mężczyzna został przewieziony do zakładu karnego – tam spędzi najbliższe 8 lat.

Poszukiwanie osób ukrywających się przed organami ścigania, wymiarem sprawiedliwości to jedno z podstawowych zadań postawionych przed Policją. Lubuscy stróże prawa każdego dnia zatrzymują osoby poszukiwane do odbycia kary, ustalenia miejsca pobytu, doprowadzenia celem wykonania czynności procesowych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Biznesmen Zbigniew S. i jego rodzina oskarżeni

Prokuratura Regionalna w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi S., jego żonie Iwonie S., synowi Przemysławowi S. i dwóm innym osobom. Dotyczy on działań na szkodę fundacji zarządzanej przez Zbigniewa S. Skazany za liczne przestępstwa i podejrzany o kolejne Zbigniew S. został sprowadzony z Holandii do Polski 2 czerwca na podstawie 7 listów gończych, które wystawiły za nim prokuratury i sądy w kilku regionach kraju. Akt oskarżenia zakończył śledztwo, w którym połączono dwie sprawy prowadzone przeciwko Zbigniewowi S. Jedna z nich dotyczyła przywłaszczenia pieniędzy fundacji i prania brudnych pieniędzy, druga zaś: przywłaszczenia środków podczas pobytu Zbigniewa S. w kasynie.

Zarzut przywłaszczenia ponad 535 tys. zł

W pierwszym wątku postępowania Zbigniewowi S. postawiono zarzut przywłaszczenia powierzonych mu przez darczyńców środków fundacji w wysokości ponad 535 tys. złotych. Pieniądze te miały zostać wykorzystane przez S. niezgodnie z celami statutowymi fundacji. Według ustaleń śledztwa, zostały one przelane z rachunku fundacji na konto spółki kapitałowej, po czym wielokrotnie wypłacano je z bankomatów.

Według prokuratury, Zbigniew S. razem z żoną Iwoną S. oraz synem Przemysławem S. prał brudne pieniądze, by ukryć ich nielegalne pochodzenie. Jak ustalono, przestępstwa tego oskarżeni dokonali za pomocą rachunków bankowych prowadzonych dla jednej ze spółek powiązanych ze Zbigniewem S.

Zbigniewowi S. prokuratura zarzuciła również, że wbrew obowiązującym przepisom nie sporządził sprawozdań finansowych dotyczących działalności fundacji w latach 2016-19.

Żetony do kasyna za 217 tys. zł

W kolejnym wątku postępowania zarzucono Zbigniewowi S. działanie w warunkach recydywy, polegające na przywłaszczeniu środków fundacji. Według śledczych Zbigniew S. miał kilka razy zapłacić za żetony do gry w jednym z warszawskich kasyn kartą przypisaną do rachunku fundacji. Zarzucono mu także pranie brudnych pieniędzy. Jak ustalono, podczas nocnych wizyt w kasynie w grudniu 2019 Zbigniew S. wydał w ten sposób 217 tys. zł na zakup żetonów do gier hazardowych.

S. zarzucono także przywłaszczenie pieniędzy na szkodę fundacji poprzez udzielenie nieoprocentowanej pożyczki na rzecz Edwarda S. oraz dokonanie płatności z konta fundacji na rzecz adwokatów w sprawie niezwiązanej z funkcjonowaniem fundacji.

Aktem oskarżenia objęto też Iwonę S., której zarzucono podrobienie dokumentu i poświadczenie nieprawdy w innym dokumencie. Edward S. został oskarżony o pomocnictwo w przywłaszczeniu środków fundacji przez Zbigniewa S., zaś Sebastian W. – o pomocnictwo w poświadczeniu nieprawdy w dokumencie. Za zarzucone przestępstwa Zbigniewowi S. i Iwonie S. grożą kary łączne do 20 lat więzienia. Przemysławowi S. i Edwardowi S. grożą kary do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast Sebastianowi W. do 5 lat więzienia.

Długa lista zarzutów

To kolejne już problemy Zbigniewa S. z wymiarem sprawiedliwości. Na początku czerwca usłyszał zarzuty w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie: chodzi o oszustwo z 2011 roku, w wyniku którego S. miał wyłudzić od zadłużonego małżeństwa nieruchomości warte około 5,5 mln złotych. Zbigniew S. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła mu zarzut doprowadzenia dwóch osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 532 tys. złotych.

Z kolei Sąd Okręgowy w Krakowie poszukiwał Zbigniewa S. w związku z postępowaniem zainicjowanym aktem oskarżenia Prokuratury Okręgowej w Krakowie. S. został oskarżony o popełnienie 15 przestępstw, w tym o wyrządzenie w mieniu szkody w kwocie około 42 mln złotych, o pranie brudnych pieniędzy i oszustwa podatkowe na kwotę około 2 mln złotych.

Ucieczka do Norwegii, później Holandia

W październiku 2020 roku Sąd Rejonowy Lublin-Zachód oddalił wniosek prokuratury o aresztowanie Zbigniewa S. Podejrzany uciekł do Norwegii, gdzie ubiegał się o azyl polityczny. W mediach społecznościowych przekonywał, że w Polsce jest prześladowany i „fałszywie oskarżany przez prokuratury w całej Polsce”, które „nie znajdowały elementarnych walorów dowodowych oskarżeń kierowanych wraz z wnioskami o kolejne aresztowania”.

Z Norwegii S. przeniósł się do Holandii i tam został w styczniu zatrzymany.

Prokuratura Krajowa: W latach 2000-2020 zapadło 28 wyroków skazujących Zbigniewa S.
Prokuratura Krajowa już w październiku 2020 ustosunkowała się do zarzutów o ewentualne polityczne podłoże wszczynanych przeciwko Zbigniewowi S. postępowań.

„Zbigniew S. był skazany m.in. za oszustwa, znieważenia (w tym Prezydenta RP) i zniesławienia, znieważenie osób publicznych, kierowanie gróźb karalnych, składanie fałszywych zeznań, fałszywe oskarżenie, fałszowanie dokumentów, przywłaszczenia, wymuszania zaniechania prawnej czynności służbowej groźbą lub przemocą, naruszenie miru domowego, publiczne nawoływanie do występku lub przestępstwa skarbowego oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy” – wyliczyła Prokuratur Krajowa.

Z danych przygotowanych przez Dział Prasowy PK wynika, że w latach 2000-20 zapadło 28 wyroków skazujących Zbigniewa S.

„Ostatnio w sierpniu i we wrześniu 2020 r. w sądach w Ostrowi Mazowieckiej, Warszawie i w Zawierciu zapadły trzy nieprawomocne wyroki skazujące Zbigniewa S. na – odpowiednio – 2 lata 6 miesięcy, 1 rok 8 miesięcy i 8 miesięcy pozbawienia wolności” – podała prokuratura.

O przekazaniu Polsce zatrzymanego w Holandii Zbigniewa S. zdecydował holenderski sąd, który – jak podkreślała na początku czerwca Prokuratura Krajowa – „podzielił stanowisko polskiego wymiaru sprawiedliwości o wysokiej szkodliwości czynów podejrzanego”, a także uznał, że czyny te „zostały przez polską prokuraturę dobrze udokumentowane”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Francja: Policja zastrzeliła mężczyznę podejrzanego o akt kanibalizmu

Francuska policja zastrzeliła mężczyznę podejrzanego o akt kanibalizmu. Zwyrodnialec miał zamordować 13-latka. W zajmowanym przez niego lokum znaleziono ludzkie szczątki. Ciało i odcięta głowę znaleziono w niedzielę wieczorem w francuskim mieście Tarascon w południowej Francji. Lokal, w którym odkryto ludzkie szczątki był wynajmowany przez 32-letniego mężczyznę.

Jak podaje cytowana przez radio Zet agencja AFP, mężczyzna miał zaburzenia psychiczne.

„Prokurator Laurent Gumbau dodał, że w mieszkaniu odnaleziono również kawałki ludzkiego mięsa zerwane z ramienia, co wzbudziło podejrzenia śledczych o kanibalizm” – podaje rozgłośnia.

Jak się okazało, ofiara kanibala padł 13-latek, który uciekł z domu opieki w Marsylii. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że chłopiec prawdopodobnie jechał do matki, która mieszka nieopodal lokalu, w którym znaleziono zwłoki.

„Według relacji sąsiadów podejrzany o kanibalizm był już wcześniej skazywany za akty przemocy. Mężczyzna, nie chcąc wpaść w ręce policji, uciekał przed mundurowymi po dachach budynków. Policyjna obława trwała trzy godziny. 32-latek został zastrzelony w innej dzielnicy Tarascon” – podaje radio.
Źródło info i foto: wp.pl

Trwają poszukiwania 35-letniego Krzysztofa Fąfrowicza

Trwają poszukiwania Krzysztofa Fąfrowicza. Mężczyzna wyszedł z domu 13 lipca 2021 roku i od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z bliskimi. Komenda Powiatowa Policji w Nowym Targu poszukuje zaginionego Krzysztof Fąfrowicza. Mężczyzna ma 35 lat i pochodzi z Zaskala. 13 lipca 2021 roku wyszedł z domu i nie wrócił, jak również nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną.

Krzysztof Fąfrowicz ma około 175 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, krótkie czarne włosy. W chwili zaginięcia ubrany był w buty sportowe, niebieskie dżinsy, koszulę beżową w paski. Miał ze sobą czarno-niebieskiego plecak.

Wszystkie osoby mogące pomóc w odnalezieniu proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Nowym Targu pod numerem telefonu 47 83 46 400 lub z najbliższą jednostką policji na terenie całego kraju.
Źródło info i foto: interia.pl

Holandia: Matka pozwalała partnerowi wykorzystywać swoje dzieci. Jest wyrok

Sąd w Middelburgu na południu Holandii w poniedziałek skazał na 10 lat więzienia kobietę, która pozwalała partnerowi wykorzystywać seksualnie swoje dzieci. Tanja D. przez wiele lat pozostawała w związku z Pascalem P., który molestował jej nieletnie córki. Kobieta nie tylko o tym wiedziała, ale jak ustalił sąd, udostępniała mężczyźnie swoje dzieci.

– Dzieci były wykorzystywane seksualnie od 8. roku życia, a oskarżona świadomie pozwalała na to swojemu partnerowi – uzasadnił wyrok sąd w Middelburgu i skazał kobietę na 10 lat pozbawienia wolności.

Pascal P. jest oskarżony o seksualne wykorzystywanie nieletnich, a także posiadanie pornografii dziecięcej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

14-latek wykorzystał seksualnie 5-latkę?Dziecko wróciło nagie i zapłakane do domu

18.09.2020 Lipusz Las Radiowoz Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Nieoficjalne doniesienia mówią, że 14-latek jest podejrzany o zgwałcenie 5-letniej dziewczynki. Śledczy nie potwierdzili tych informacji, tłumacząc to dobrem dziecka. – Zatrzymano nieletniego sprawcę – podała jedynie Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. 

Według nieoficjalnych doniesień dziewczynka wróciła naga i zapłakana do domu. Powiadomiono policję, która rozpoczęła poszukiwania sprawcy. W akcję zaangażowano wielu funkcjonariuszy. Pomagali także mieszkańcy, którzy przekazywali sobie zdjęcie z kamery monitoringu, na którym widać 14-latka.

Jak ustalił Fakt, nastolatka zatrzymał w nocy w Sowinach jeden z mieszkańców, po czym przekazał podejrzanego w ręce policjantów z Żagania. Śledczy nie potwierdzili dotąd, w jakiej sprawie aresztowano 14-latka. – Ze względu na dobro dziecka nie udzielamy w tej sprawie żadnych informacji – powiedział Faktowi sierż. Arkadiusz Szlachetko z biura prasowego żagańskiej policji. Z kolei Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze przekazała jedynie, że zatrzymano nieletniego sprawcę. Sprawą zajmie się sąd dla nieletnich.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Kabul: Atak rakietowy na Pałac Prezydencki

Kilka rakiet wystrzelono we wtorek rano w kierunku Pałacu Prezydenckiego w Kabulu. Trafiły one w kompleks zabudowań, gdy trwały tam modlitwy związane z ważnym świętem muzułmańskim Id al-Adha, które rozpoczyna się w trzecim dniu hadżu. Prezydent Afganistanu Aszraf Ghani zmuszony był do przerwania modłów – podaje Reuters. Modlitwy zostały również przerwane w całym najbliższym sąsiedztwie. Powodem były silne ekplozje – dodaje.

Nie wiadomo, kto stał za atakiem

Nie wiadomo, kto stał za tym atakiem rakietowym. Nie jest znana skala zniszczeń i liczba ewentualnych ofiar.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Brutalna zbrodnia w Sokółce

Agnieszka Michniewicz z Sokółki (woj. podlaskie) w przyszłym roku obchodziłaby swoje czterdzieste urodziny. Na jej drodze stanęło jednak trzech bandytów, którzy brutalnie pozbawili ją godności i zamordowali. Nagą, leżącą w mieszkaniu w kałuży krwi 27-latkę odnalazła jej babcia Anna. Był 21 stycznia 2009 roku. Dzień Babci. Sprawcom tej okrutnej zbrodni przez blisko 5 lat udawało się unikać sprawiedliwości, a gdy wpadli, na wyrok czekali kolejne dwa. Agnieszka spoczywa w skromnej, zadbanej mogile na cmentarzu parafialnym w Sokolanach niedaleko Sokółki.

27-letnia Agnieszka mieszkała ze swoją babcią Anną w jednym z bloków w Sokółce. Feralnego dnia została sama, krzątała się w mieszkaniu ubrana tylko w piżamę i szlafrok, gdy nagle usłyszała pukanie do drzwi. Otworzyła i choć znała tylko jednego z trzech przybyszów, ufnie zaprosiła ich do środka, proponując kawę. Jak się potem okazało, niezapowiedziani goście 27-latki urwali się ze szkoły, wypili trochę alkoholu, a jeden z nich wpadł na pomysł odwiedzin u niedawno poznanej młodej kobiety. Wydarzania nabierały tempa, a z pozoru niewinna towarzyska wizyta błyskawicznie zamieniła się w horror. Młodzieńcy rzucili się na bezbronną Agnieszkę i usiłowali ją zgwałcić. Ona jedna zaciekle broniła swojej godności, co tylko podnieciło i rozjuszyło agresorów. Sekcja zwłok wykazała później, że młoda kobieta była gwałcona, podduszana, na ciele miała ponad 20 ran zadanych kuchennym nożem, a na twarzy liczne urazy od widelca. Jej nagie, zmasakrowane ciało po powrocie do domu odnalazła babcia.

Śledczy typowali wówczas, że sprawców musiało być co najmniej trzech. Przez pięć lat nie udało im się jednak wpaść na ich trop. – Jesteśmy niemal pewni, że mieszkańcy Sokółki wiedza, kto to mógł zrobić, ale boją się mówić, a my nie możemy przełamać tej zmowy milczenia – powiedział wtedy reporterowi „Super Expressu” jeden z dochodzeniowców zaangażowanych w sprawę.
Źródło info i foto: se.pl

Atak terrorystyczny na przedmieściach Bagdadu

W poniedziałek po południu na ruchliwym targowisku na przedmieściach Bagdadu doszło do ataku terrorystycznego. Na skutek wybuchu zginęło co najmniej 28 osób, a około 50 zostało rannych. Nikt nie wziął odpowiedzialności za przeprowadzenie zamachu.

Zamach miał miejsce w przeddzień najważniejszego święta muzułmanów Id al-Adha (związanego z pielgrzymką do Mekki). Na targowisku w momencie zamachu przebywało wiele kobiet i dzieci. Co najmniej 28 osób zginęło, a dziesiątki zostały rannych – podaje agencja Reuters. Wybuch był tak silny, że stan hospitalizowanych rannych jest krytyczny.

Do tej pory nikt nie wziął odpowiedzialności za przeprowadzenie zamachu. Wcześniej w okolicy ataków terrorystycznych dokonywało Państwo Islamskie. Przypomnijmy, że w styczniu doszło do najpoważniejszego od trzech lat wybuchu w handlowej dzielnicy Bagdadu, w którym zginęło ponad 30 osób.
Źródło info i foto: Gazeta.pl