Jest list gończy za „Frogiem”

Według informacji przekazanej przez rzeczniczkę Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI kom. Paulinę Onyszko, „Froga” poszukują policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Warszawa Targówek. – Mężczyzna poszukiwany w celu odbycia kary roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwo z art. 180a kk. (prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień – red.) – tłumaczyła policjantka.

– Policjanci apelują do wszystkich osób, które znają miejsce pobytu poszukiwanego mężczyzny o kontakt pod numerem telefonu (47) 723-81-71, (47) 723-87 50 lub z najbliższą jednostką policji – przekazała rzeczniczka.

Zaznaczyła, że informacje można także przekazywać za pośrednictwem poczty elektronicznej, pisząc na adres: dyzurny.kp-targowek@ksp.policja.gov.pl.
Źródło info i foto: onet.pl

Łódź: Trwają poszukiwania mężczyzny, który dopuścił się przestępstwa na tle seksualnym

Policja poszukuje mężczyzny, który dopuścił się przestępstwa na tle seksualnym. Podszedł do pokrzywdzonej od tyłu kładąc jej swoją rękę na twarzy, a drugą złapał za pośladki. ​Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi proszą o kontakt osoby, które mogą znać mężczyznę.

Poszukiwany ma około 30 lat, jest średniej budowy ciała, lekko zgarbiony, ma około 175 cm wzrostu, brodę średniej długości koloru rudego i cienkie rude wąsy. W dniu zdarzenia – 7 lipca o godzinie 12 – był ubrany w czarną koszulkę z krótkim rękawem, krótkie spodnie szare, sportowe buty, a na głowie miał czarną czapkę z daszkiem. Osoby które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy tego zdarzenia proszone są o kontakt z WDŚ KMP w Łodzi pod nr telefonu 47 841 28 63, 47 841 12 00 pon-pt w godz. 8-16 lub całodobowo z dyżurnym jednostki tel. 47 841 22 50. Telefon alarmowy 112.
Źródło info i foto: interia.pl

Powstanie serial o zamachu w Berlinie z 2016 roku. Zamachowiec najpierw zamordował polskiego kierowcę

Niemiecka telewizja ARD zapowiedziała produkcję sześcioodcinkowego serialu o zamachu terrorystycznym na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie, do którego doszło w grudniu 2016 roku. Jego pierwszą ofiarą był Polak, Łukasz Urban, którego ciężarówki zamachowiec Anis Amri użył, by wjechać w tłum w centrum stolicy Niemiec. Zginęło tam 11 osób, a ponad 60 zostało rannych.

Niemiecka telewizja ARD zleciła produkcję serialu o zamachu w Berlinie. 19 grudnia 1916 roku 11 osób zginęło, gdy terrorysta Anis Amri wjechał porwaną ciężarówką w ludzi, którzy odwiedzali jarmark bożonarodzeniowy na placu przy Kościele Pamięci Cesarza Wilhelma. Targ odbywał się wokół ewangelickiej świątyni położonej w Berlinie przy placu Breitscheidplatz, tuż przy reprezentacyjnej ulicy Kurfürstendamm w dzielnicy Charlottenburg i był tłumnie odwiedzany.

Fikcyjna interpretacja prawdziwych zdarzeń

Serial, który produkować mają m.in. firma NeueSuper z Monachium oraz spółka-córka telewizji – ARD Degeto GmbH, ma opowiadać o zamachu i sytuacji przed jego przeprowadzeniem, a jego bohaterami mają być dwaj śledczy policji w Berlinie. Scenariusz podkreśla, że policjanci mieli zbyt mało czasu i środków, by monitorować wszystkie zagrożenia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Śmiertelne potrącenie 4-latka w Gorzowie Wielkopolskim. Wzruszająca prośba rodziny

Pogrzeb 4-letniego Piotrusia odbędzie się w sobotę. Chłopiec został śmiertelnie potrącony przez pirata drogowego w Gorzowie Wielkopolskim. Rodzina skierowała wzruszającą prośbę do osób, które chcą pożegnać czterolatka. Śmierć chłopca wstrząsnęła mieszkańcami. W miejscu wypadku zapalali znicze i zostawiali maskotki, aby upamiętnić Piotrusia.

Pogrzeb 4-letniego Piotrusia odbędzie się 16 października o godz. 14 na cmentarzu przy ul. Żwirowej w Gorzowie – podał serwis gorzowianin.com. Przekazano również prośbę rodziny skierowaną do osób, które przyjdą pożegnać tragicznie zmarłego chłopca. „Rodzina chłopca prosi, aby osoby, które chcą i będą uczestniczyć w ostatniej drodze tragicznie zmarłego Piotrusia, przyniosły białe balony wypełnione helem, które zostaną następnie wypuszczone w niebo” – czytamy w poście zamieszczonym na stronie serwisu w mediach społecznościowych.

W sprawie wypadku toczy się śledztwo. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, ale policja już następnego dnia aresztowała podejrzanego. To 38-letni mężczyzna. Został ujęty w jednym z gorzowskich hoteli. Mężczyzna nie stawiał oporu, został przewieziony na komisariat.

38-letni kierowca z zarzutami

We wtorek śledczy przesłuchali 38-latka w prokuraturze. Postawili mu zarzuty. Mężczyzna odpowie za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia.

– W czasie przesłuchania mężczyzna przyznał się do tego zarzutu i złożył wyjaśnienia. Podejrzanemu grozi od dwóch do 12 lat więzienia. To jest ta zaostrzona forma, ze względu na ucieczkę z miejsca zdarzenia – przekazał w rozmowie z TVN24 Łukasz Gospodarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim. Sąd zdecydował o tymczasowym trzymiesięcznym areszcie dla podejrzanego.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Napastnik, który zabił 5 osób w Norwegii to 37-letni Duńczyk

Podejrzany o zabicie pięciu osób w Norwegii napastnik z łukiem to 37-letni Duńczyk – poinformowała w czwartek norweska policja. Do ataku doszło w środę wieczorem w mieście Kongsberg na południowym wschodzie Norwegii, ok. 80 km od Oslo. W ataku zostały też ranne dwie osoby, w tym policjant.

Policja podaje tę informację z powodu fali pogłosek w mediach społecznościowych, które dotyczą osób nie mających nic wspólnego z tym bardzo poważnym zdarzeniem – podała w oświadczeniu policja. Zatrzymany podejrzany miał działać samotnie – przekazały tamtejsze służby. Nadal nie ma informacji na temat potencjalnego motywu ataku. Śledczy wciąż nie określili, czy był to akt terroru. Bardziej szczegółowe informacje mają zostać podane później w czwartek.

Podejrzany współpracuje z policją, podaje szczegółowe informacje na temat zdarzenia – poinformował adwokat zatrzymanego Fredrik Neumann w telewizji publicznej NRK. Liczba ofiar śmiertelnych środowego ataku jest największą w Norwegii od czasu masakry na wyspie Utoya, dokonanej przez Andersa Breivika w 2011 roku. W zamachu zginęło wtedy 77 osób.

Świadek ataku

Kobieta o imieniu Hansine, która była częściowo świadkiem ataku, powiedziała stacji TV2, że będąc na ulicy usłyszała zamieszanie i zobaczyła kryjącą się kobietę, a także „mężczyznę za rogiem ze strzałami w kołczanie na ramieniu i łukiem w dłoni”.

Potem widziałam ludzi uciekających, by ratować życie. Jedną z nich była kobieta, która trzymała dziecko za rękę – powiedziała.

Według policji sprawca przemieszczał się po „dużym obszarze” Kongsberga i strzelał do ludzi w różnych miejscach. Do ataku doszło według mediów m.in. w sklepie spożywczym Coop. Kongsberg liczy około 28 tys. mieszkańców. Minister sprawiedliwości Monica Maeland w ostatnim dniu urzędowania nakazała policjantom w całym kraju stałe noszenie broni podczas pełnienia służby. Norweska policja na co dzień nie jest uzbrojona, pistolety są zdeponowane w radiowozach lub na komisariatach.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kradli luksusowe samochody. Ogromna akcja policjantów

Podczas wspólnej akcji na terenie Wołomina policjanci z KPP Kraków wraz policjantami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, przy udziale Komendy Stołecznej Policji oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej zatrzymali kolejnych członków zorganizowanej grupy przestępczej, (w tym jej lidera) trudniącej się kradzieżami luksusowych pojazdów oraz zlikwidowali samochodową „dziuplę”.

Sprawą zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się kradzieżami wysokiej klasy pojazdów na terenie województwa małopolskiego i innych województw, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały, zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie. Jej członkowie działali m.in. w okresie od sierpnia 2020 roku do stycznia 2021 roku. Kradli głównie ekskluzywne marki takie jak Audi, BMW, Jaguar, Land Rover i Porsche z ulic i posesji na terenie powiatu krakowskiego, jak i innych miejsc województwa małopolskiego oraz świętokrzyskiego. Kradzieży, dokonywali głównie metodą na tzw. walizkę, przechwytując sygnał nadawany z kluczyka właściciela pojazdu. Kradzione pojazdy sprzedawali albo na części, po rozbiórce ich w dziuplach, albo w całości do paserów.

W toku prowadzonego śledztwa, 17 grudnia 2020 roku, policjanci na gorącym uczynku usiłowania kradzieży BMW X5 o wartości 650 tysięcy złotych w Krakowie zatrzymali jednego z członków grupy – 44-latka z gminy Zielonki i jego wspólniczkę, o czym pisaliśmy tutaj: https://kpp-krakow.policja.gov.pl/kr2/aktualnosci/

Kolejne dynamiczne i skrupulatne działania śledczych w tej sprawie pozwoliły na zgromadzenie materiału dowodowego, który doprowadził ich do ustalenia „dziupli” i dwóch kolejnych członków samochodowego gangu, w tym ich lidera. Pierwszy z nich to 43-latek z powiatu wołomińskiego, drugi to 38-latek z powiatu krakowskiego.

6 października br. realizując postanowienie Prokuratury, policjanci z powiatu krakowskiego, przy wsparciu funkcjonariuszy z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością i biegłych z zakresu mechanoskopii Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji i funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej w Hrebennem, weszli jednocześnie pod trzy ustalone adresy na terenie województwa mazowieckiego. Jeden z nich to siedziba firmy, zarządzanej przez 43-latka, gdzie znajdowała się „dziupla”, drugi to adres jego zamieszkania, a trzeci to prowadzony przez niego sklep. Na terenie firmy funkcjonariusze przeszukali pomieszczenia biurowe wraz z przynależnymi garażami, magazynami i parkingami.

Efektem wspólnej policyjnej akcji było zatrzymanie 43-latka i zabezpieczenie 5 samochodów oraz minikoparkę, z których trzy figurowały w policyjnej bazie jako ukradzione, a pochodzenie pozostałych zostanie zbadane.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też szereg innych części i elementów samochodowych, mogących pochodzić z kradzionych pojazdów. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli również kilkaset urządzeń elektronicznych wykorzystywanych przez złodziei do prowadzonej przez nich działalności przestępczej, w postaci zagłuszarki GPS, walizek służących do kradzieży pojazdów metodą bezkluczykową, emulatora kluczy, wykrywacza nadajników GPS, urządzenia do kopiowania sygnałów z kluczyków samochodowych. Policjanci znaleźli też podczas przeszukań poukrywaną w pomieszczeniach gotówkę w łącznej kwocie ponad 480 tysięcy złotych i 4,8 tysięcy euro, która zabezpieczyli na poczet przyszłych kar i roszczeń. W domu 43-latka stróże prawa natrafili tez na pistolet z magazynkiem i nabojami, który zabezpieczyli celem ustalenia, czy wymaga pozwolenia. W toku działań zabezpieczone zostały też inne dowody takie jak dokumentacja i nośniki danych. 43-latek trafił do policyjnej celi.

Obaj podejrzani, w tym 38-letni lider grupy, aktualnie odbywający karę pozbawienia wolności do innej sprawy za podobne przestępstwa, zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie starszy z nich usłyszał 23 zarzuty, a młodszy 28 zarzutów, dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej trudniącej się kradzieżą pojazdów i wzięcia udziału wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w tym z wcześniej zatrzymanym 44-latkiem z gminy Zielonek, w kradzieżach kilkudziesięciu pojazdów. 38-latek usłyszał też zarzut utworzenia i kierowania tą zorganizowaną grupą przestępczą, z kolei 43-latek jako członek grupy usłyszał zarzut zaopatrywania jej w sprzęt elektroniczny służący do nieautoryzowanego uruchamiania nowoczesnych samochodów i udzielania instrukcji co do ich użytkowania. Suma strat w wyniku działania sprawców obecnie wyniosła kilka milionów złotych.

Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Jeden z nich stanął przed sądem w ubiegły czwartek (07 października br.) , a drugi przedwczoraj. Za dokonane przestępstwa złodziejom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa wciąż jest rozwojowa. Nie wykluczone, że podejrzani usłyszą kolejne zarzuty. Badana jest również skala przestępczego procederu i udział w niej innych osób.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kongsberg w Norwegii: Napastnik strzelał z łuku. „Kilka osób nie żyje”

Co najmniej cztery osoby zginęły w ataku w norweskim mieście Kongsberg. Jak podaje policja, napastnik strzelał m.in. z łuku. Mężczyzna został zatrzymany, motywacja jego działania nie jest na razie znana.

Wszystko działo się późnym popołudniem, po zapadnięciu zmroku. Napastnik strzelał do ludzi z łuku w pobliżu jednego z supermarketów. Jak poinformował Reuters, powołując się na informacje z policji, sprawca miał działać sam. – Kilka osób zostało rannych, a kilka nie żyje – przekazali początkowo funkcjonariusze. Później pojawiły się informacje o co najmniej pięciu ofiarach śmiertelnych. Dwie kolejne odniosły rany, w tym policjant, który był w supermarkecie po służbie.

W akcji służb wzięło udział kilka zespołów policji, policyjne służby specjalne, ratownicy medyczni i pogotowie lotnicze. Rannych w ataku przyjął szpital w Drammen. W gotowości jest także szpital uniwersytecki w Oslo. Według policji jest jeszcze za mało informacji, by można było stwierdzić, że atak miał podłoże terrorystyczne.

„Nie wykluczamy, że był to zamach terrorystyczny”

– Mężczyzna został przez nas zatrzymany – mówił dziennikarzom szef miejscowej policji, Oeyvind Aas. – Działał sam, dlatego nie szukamy innych sprawców. Jest naturalne, że nie wykluczamy, że był to zamach terrorystyczny – dodał Oeyvind Aas. Mówił także, że doszło do „konfrontacji” policjantów z napastnikiem, ale nie podał szczegółów.

Zatrzymany mężczyzna został przewieziony na komisariat policji, ale nie został jeszcze przesłuchany. Motywy jego działania nie są zatem znane. Policjantom w całym kraju polecono noszenie broni z ostrą amunicją. Zazwyczaj funkcjonariusze w Norwegii nie są uzbrojeni. Władze podkreślają jednak, że nie ma sygnałów o możliwych kolejnych atakach w kraju.
Źródło info i foto: Gazeta.pl