Zatrzymano pięciu przemytników nielegalnych migrantów

Pięciu kolejnych kierowców podejrzanych o transport od granicy z Białorusią nielegalnych migrantów zatrzymała minionej doby policja w woj. podlaskim. Zatrzymani to dwaj obywatele Niemiec i po jednym z Ukrainy, Białorusi i Szwecji. Łącznie przewozili 14 osób.

Do zatrzymań doszło podczas kontroli drogowych w Szczytach-Dzięciołowie, Boćkach, Hajnówce, w podbiałostockiej Grabówce i w Rakowiczach – poinformował w niedzielę rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa. W samochodach kierowcy przewozili w głąb Polski w sumie sześć osób pochodzenia kurdyjskiego, siedmiu obywateli Syrii i Irakijczyka.

Kierowców zatrzymano pod zarzutem pomocnictwa do nielegalnego przekroczenia granicy przez inne osoby.

Jak podała podlaska policja, łącznie minionej doby przekazała ona Straży Granicznej 41 osób, które wcześniej nielegalnie przekroczyły granicę. Od początku kryzysu na granicy z Białorusią było to w sumie 4355 osób.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Atak na rezydencję premiera Iraku

Stany Zjednoczone potępiły atak na rezydencję premiera Iraku Mustafy al-Kazimiego. Na budynek znajdujący się w Bagdadzie spadł dron wypełniony ładunkami wybuchowymi. Rannych zostało kilku pracowników ochrony szefa irackiego rządu. On sam nie ucierpiał. Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price oświadczył, że USA z ulgą przyjęły informację, iż premier nie ucierpiał. „Ten jawny akt terroryzmu, który zdecydowanie potępiamy, był skierowany w samo serce państwa irackiego” – zaznaczył w oświadczeniu rzecznik Departamentu Stanu. Jednocześnie zapewnił, że przedstawiciele Stanów Zjednoczonych pozostają w bliskim kontakcie z irackimi siłami bezpieczeństwa odpowiedzialnymi za utrzymanie w tym kraju suwerenności i niepodległości. Zaoferowały też pomoc w śledztwie.

„Nieudana próba zamachu” na premiera

Do ataku doszło kilka dni po ponownym przeliczeniu głosów oddanych w wyborach parlamentarnych. Z wynikami głosowania nie zgadzają się proszyickie milicje, dla których oznaczają one utratę wielu miejsc w irackim parlamencie.

Zaatakowana rezydencja znajduje się tak zwanej Zielonej Strefie – silnie strzeżonym rejonie miasta, gdzie zlokalizowane jest wiele urzędów państwowych i ambasad. Po ataku rozmieszczono w niej i w jej okolicy dużą liczbę funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.

Jak informuje iracka armia, atak był próbą zabójstwa premiera. Jego biuro zdarzenie określiło „nieudaną próbą zamachu”. Sam Mustafa al-Kazimi poinformował, że nie ucierpiał. „Mam się dobrze, dzięki Bogu, i apeluję o spokój i powściągliwość do wszystkich stron, dla dobra Iraku” – napisał na Twitterze szef irackiego rządu. Rannych zostało co najmniej sześciu pracowników ochrony – podaje BBC.

Do tej pory nikt nie przyznał się do przeprowadzeniu ataku.
Źródło info i foto: Gazeta.pl