Zgwałcił i zabił studentkę. Wpadł po 26 latach

Mirosław Ż. przez 25 lat ukrywał się Iwanowie w Rosji, gdzie ułożył sobie życie, a mieszkańcom przedstawiał się jako Marc Rosso. W ubiegłym roku mężczyzna wpadł w ręce policji. Teraz odpowie za brutalne zabójstwo 22-letniej Hanny, do którego doszło w 1995 roku. To jeden z najdłużej ściganych przestępców w III RP.

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Łodzi ruszy proces w sprawie zgwałcenia i brutalnego zabójstwa 22-letniej studentki prawa na Uniwersytecie Łódzkim. Do zdarzenia doszło w nocy z 17 na 18 czerwca 1995 roku. Na ławie oskarżonych zasiądzie Mirosław Ż. – podaje TVN24.

Wieczorem Hanna wyszła ze swoim przyjacielem do klubu, gdzie ochroniarzem był Mirosław Ż. Dziewczyna bawiła się ze znajomymi, którzy znali ochroniarza. Jak wynika z relacji świadków, studentka przez kilka godzin ignorowała zaloty podpitego wykidajło.

Około godziny trzeciej wróciła do akademika w towarzystwie kolegi. Wkrótce do domu studenckiego przybyła także grupa znajomych, by kontynuować zabawę. Był wśród nich Mirosław Ż. Imprezowicze wyszli dopiero nad ranem. Kilka godzin później przyjaciel znalazł skatowane ciało Hanny w jej pokoju. Mirosław Ż. był pierwszym podejrzanym. Znajomi zabitej zeznali bowiem, że mężczyzna gorliwie podrywał dziewczynę, w dodatku był już wcześniej karany. Policja chciała go zatrzymać, ale nie zastała go w domu.

W mieszkaniu znaleziono natomiast zakrwawione spodnie. Badania DNA wykazały, że krew może należeć do Hanny. Na piżamie ofiary z kolei zabezpieczono DNA, pasujące do Ż. Po latach dzięki nowoczesnym technikom kryminalistycznym potwierdzono te wyniki.

Śledczy zaocznie postawili Mirosławowi Ż. zarzuty zgwałcenia i zabójstwa. Funkcjonariuszom jednak nie udało się zlokalizować sprawcy. Zabójca po prostu zniknął. Dopiero w 2019 roku policja ustaliła, że oskarżony może przebywać w małej miejscowości w regionie Iwanowo.

Jak ustalono, Ż. w Rosji ułożył sobie życie i założył rodzinę, zmienił tożsamość i przedstawiał się jako Marc Rosso. Ostatecznie wpadł po tym, jak pobił swoją konkubinę, która zgłosiła atak na policję. Został zatrzymany w sierpniu 2020 roku.
Źródło info i foto: o2.pl

Zaginęła 12-letnia Nikola

Policjanci z komisariatu w Lewinie Brzeskim (woj. opolskie) poszukują zaginionej Nikoli Nowak z Olszanki niedaleko Brzegu na Opolszczyźnie. 12-latka po raz ostatni był widziana wczoraj przed godziną 8:00 w Olszance. Miała pójść do szkoły, ale do niej nie dotarła. Nauczyciele myśleli, że się rozchorowała, a rodzice, że jest w szkole. Dziecko do tej pory nie wróciło do domu i nie skontaktowało się z rodziną.

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu 12-latki, proszone są o kontakt osobisty lub telefoniczny z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji w Lewinie Brzeskim pod numerem telefonu: 47 86 33 603 lub z najbliższą jednostką na terenie całego kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Francja: Odszkodowania dla ofiar księży pedofilii

Odszkodowania dla ofiar pedofilii Kościół katolicki we Francji sfinansuje z nieruchomości lub pożyczek – poinformował w poniedziałek przewodniczący Konferencji Biskupów Francji (CEF) biskup Eric de Moulins-Beaufort podczas spotkania biskupów za zamkniętymi drzwiami w Lourdes. Biskupi obradują nad „szerokim programem odnowy (praktyk) zarządzania” w Kościele Francji – powiedział przewodniczący Konferencji Biskupów Francji (CEF) bp Eric de Moulins-Beaufort.

Kto zajmie się kwestią odszkodowań dla ofiar?

Na spotkaniu w Lourdes postanowiono powołać niezależny krajowy organ ds. uznania i zadośćuczynienia ofiarom pedofilii, mający badać roszczenia ofiar przemocy seksualnej i kierowany przez prawniczkę Marie Derain de Vaucresson, która zajmowała się wcześniej prawami dziecka.

– To dzieło prawdy było konieczne – oznajmił przewodniczący CEF podczas przemówienia zamykającego zgromadzenie plenarne w Lourdes, podczas którego debatowano nad raportem Niezależnej Komisji ds. Wykorzystywania Seksualnego w Kościele (Ciase).

Raport ujawnił że 216 tys. osób – głównie chłopców w wieku od 10 do 13 lat – padło od 1950 r. ofiarą przestępstw na tle seksualnym, których sprawcami byli księża lub zakonnicy.

CEF „postanowiła utworzyć szereg grup roboczych, odpowiedzialnych za refleksję nad różnymi aspektami naszego zarządzania diecezjalnego lub krajowego oraz za przedstawianie nam zaleceń. (…) Te grupy, kierowane przez świeckich, zdadzą sprawozdanie ze swojej pracy przed każdym naszym zgromadzeniem plenarnym” – dodał arcybiskup Reims.

W piątek 120 biskupów uznało „odpowiedzialność instytucjonalną” Kościoła katolickiego za przestępstwa seksualne popełniane przez księży i zakonników oraz ich „systemowy” wymiar od 1950 roku.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

RPA: Oscar Pistorius może opuścić więzienie

(FILES) This file photo taken on July 06, 2016 shows Paralympian athlete Oscar Pistorius accused of the murder of his girlfriend Reeva Steenkamp three years ago, looks on during the hearing in his murder trail at the High Court in Pretoria. Convicted murderer Oscar Pistorius has returned to his prison cell in South Africa’s capital after being treated at hospital for injuries sustained in a fall, prison officials told AFP on August 7, 2016. / AFP PHOTO / POOL / MARCO LONGARI

Oscar Pistorius, multimedalista paraolimpijski, który odsiaduje wyrok za zamordowanie swojej partnerki Reevy Steenkamp, może ubiegać się o warunkowe zwolnienie z więzienia. Wcześniej musi jednak pojednać się z rodziną byłej dziewczyny.

Jego kariera całkowicie się załamała w 2013 roku, a sportowiec na długie lata trafił do więzienia. W nocy z 13 na 14 lutego południowoafrykański zawodnik – jak tłumaczył – pomylił swoją partnerkę Reevę Steenkamp z włamywaczem i przez drzwi w toalecie oddał w jej kierunku cztery strzały. Początkowo został skazany na 5 lat pozbawienia wolności, jednak sąd wyższej instancji zmienił kwalifikację czynu na zabójstwo i wymierzył mu karę 6 lat więzienia. Finalnie Pistorius odsiaduje wyrok 13 lat i 5 miesięcy pozbawienia wolności.

W RPA o przedterminowe zwolnienie z więzienia mogą ubiegać się osoby, które odsiedziały połowę wyroku. W przypadku sportowca ten termin upłynął w lipcu. Wyjście zza krat nie będzie jednak możliwe bez „pojednania i przeproszenia” rodziny zamordowanej – poinformowały władze więzienne. W oświadczeniu podkreślono, że „sprawca musi wziąć odpowiedzialność za swoje czyny”.

Rodzice kobiety June i Barry Steenkamp wyrazili chęć wzięcia udziału w procesie dialogu między sprawcą i ofiarami.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Znaleziono ciało zaginionego Feliksa B.

Feliks B. wyszedł z domu w ostatnią środę października. Poszukiwania zakończyły się tragedią, ponieważ jego ciało zostało znalezione w Lublinie. Feliks B. wyszedł z domu w środę (27 października). Od tego czasu nie było z nim kontaktu. Jego ciało zostało znalezione w pustostanie na terenie Lublina.
Źródło info i foto: bp24.pl

Umorzono postępowanie ws. prokurator Barbary K. W tle sprawa Amber Gold

Sąd Rejonowy w Elblągu umorzył w poniedziałek postępowanie przeciwko prokurator Barbarze K., która prowadziła i nadzorowała śledztwo dotyczące spółki Amber Gold w latach 2009-2012. Akt oskarżenia zarzuca jej niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień.
Sędzia Maciej Rutkiewicz, który wydał to postanowienie, powiedział, że elbląski sąd doszedł do przekonania, że wobec Barbary K. brak jest wymaganego zezwolenia na ściganie za zarzucone jej przestępstwo, co jest konieczne w przypadku prokuratorów, których chroni immunitet.

Wynikało to z faktu, że uchwała sądu dyscyplinarnego przy prokuratorze generalnym zezwalająca na pociągnięcie Barbary K. do odpowiedzialności karnej za zarzucane jej przestępstwo została utrzymana w mocy uchwałą Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, którą utworzono nie zapewniając jej niezależności i bezstronności – mówił.

Jak stwierdził, zostało to przesądzone wyrokiem TSUE z 15 lipca 2021 r. który uznał, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem UE. Sędzia przywołał również uchwałę trzech izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., z której wynika, że nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez KRS w obecnym składzie.

W wydanym w poniedziałek postanowieniu Sąd Rejonowy w Elblągu umorzył postępowanie wobec Barbary K., a kosztami procesu obciążył Skarb Państwa. Postanowienie jest nieprawomocne. Prokuratura zapowiedziała już, że je zaskarży.

W ocenie prokuratury, Barbara K. zaniedbała obowiązki

Akt oskarżenia wobec K. Prokuratura Okręgowa w Legnicy skierowała w grudniu 2020 r. do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ. Jednak ten wystąpił do Sądu Najwyższego o przeniesienie tej sprawy do innego sądu, bo Barbara K. była prokuratorem w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz. Ostatecznie sprawę przekazano do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Elblągu.

W ocenie legnickiej prokuratury, Barbara K. w rażący sposób zaniedbała swoje obowiązki, ignorując informacje o przestępczej działalności Amber Gold i nie wykonując wielu oczywistych z punktu widzenia śledztwa czynności. W rezultacie umożliwiła kontynuowanie przestępczej działalności przez Marcina P. i kierowaną przez niego spółkę Amber Gold, której działania doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia mieniem niemal 19 tys. osób – uznali śledczy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

„Kurierzy” mają nowy sposób na przerzut nielegalnych migrantów

Nietypowe zlecenie otrzymała jedna z firm zajmujących się holowaniem pojazdów. Zleceniodawca poprosił o odholowanie busa z Dubin na teren województwa mazowieckiego. Podczas sprawdzania pojazdu pracownicy przedsiębiorstwa w przestrzeni ładunkowej znaleźli 7 mężczyzn. Policjanci ustalili, że są to obywatele Iraku, którzy nielegalnie przebywali na terenie Polski.

Wczoraj wieczorem (7.11.2021) hajnowski dyżurny otrzymał nietypowe zgłoszenie od pracownika jednej z firm zajmującej się holowaniem pojazdów. W rozmowie ze zgłaszającym policjanci ustalili, że dostał zlecenie odholowania zepsutego busa z Dubin na teren województwa mazowieckiego. Kiedy pracownicy przyjechali we wskazane miejsce zastali samochód, z którego wyciekały płyny eksploatacyjne. Zlecającego usługę przy nim jednak nie było. W trakcie sprawdzania volkswagena, pracownicy przedsiębiorstwa, znaleźli w przestrzeni ładunkowej siedmiu mężczyzn, z którymi nie byli w stanie się porozumieć z uwagi na barierę językową. Wtedy od razu zawiadomili hajnowskich policjantów.

Mundurowi ustalili, że są to obywatele Iraku, którzy w sposób nielegalny przedostali się na teren Polski. Mężczyźni tłumaczyli policjantom, że sami weszli do stojącego na parkingu samochodu i nie wiedzą, kto jest jego właścicielem. Zostali oni przekazani funkcjonariuszom Straży Granicznej. Po zakończonej interwencji volkswagen został odholowany, jednak nie na teren województwa mazowieckiego, a na parking strzeżony. Teraz policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego nietypowego zlecenia.
Źródło info i foto: Policja.pl

15-letni Polak skazany w Wielkiej Brytanii za zabójstwo

Sąd w Lincoln we wschodniej części Wielkiej Brytanii skazał 15-letniego Marcela G. na 17 lat więzienia za zabójstwo. Rok temu Polak zwabił do lasu swojego 12-letniego kolegę i zadał mu 70 ciosów nożem. Do zbrodni doszło w ubiegłym roku na terenie dystryktu Boston (hrabstwo Lincolnshire). Jak podaje w komunikacie lokalna policja, 12 grudnia w miejscowości Fishtoft znaleziono ciało 12-letniego Roberta. Chłopiec miał rany kłute szyi, klatki piersiowej i brzucha. Dzień później aresztowano w sprawie Marcela G., wówczas 14-latka.

Podczas procesu G. utrzymywał, że działał w obronie własnej. Twierdził, że „stracił kontrolę”, gdy 12-latek chciał go pchnąć nożem. Prokurator ocenił, że nie ma dowodów na to, aby jego młodszy kolega był uzbrojony. Śledczy ocenili, że zbrodnia była w znacznym stopniu zaplanowana i dokonano jej z premedytacją. Sprawca, jak wynika ze zgromadzonych dowodów, próbował odciąć głowę ofierze. Po dokonaniu zabójstwa, próbował ukryć przestępstwo i usunąć dowody, m.in. poprzez spalenie ubrań.

Jak podaje BBC, podjęcie decyzji ws. G. zajęło ławie przysięgłych dwie godziny. Na rozprawie ojciec zabitego chłopca odczytał oświadczenie. Powiedział, że czuje się „pusty” po śmierci dziecka. – Żaden ojciec nie powinien chować swojego syna. Straciłem swoje przeznaczenie i cel. Moje życie jest na cmentarzu – powiedział.
Źródło info i foto: Gazeta.pl