Indie: Nastolatka zgwałcona przez 400 mężczyzn

Prosząca o datki na przystanku autobusowym bezdomna 16-latka została zgwałcona przez co najmniej czterystu mężczyzn. Przemocy seksualnej dopuścili się wobec niej także dwaj policjanci przyjmujący jej zeznania – poinformował australijski portal news.com.au. Dziewczyna wyszła za mąż w wieku 13 lat. 33-letni mąż miał wykorzystywać ją seksualnie, a teściowie stosować przemoc fizyczną – jak wynika z oświadczenia policji cytowanego przez CNN.

Nastolatka wróciła do domu ojca, który odmówił przyjęcia jej z powrotem pod dach rodzinny. Znalazła się na ulicy, bez środków do życia, dlatego prosiła przechodniów o datki. To wtedy miała paść ofiarą gwałtów. Twierdzi, że została zgwałcona przez co najmniej 400 mężczyzn. Wśród nich mieli być także funkcjonariusze policji z posterunku w Ambajogai, do których kilkakrotnie udawała się po pomoc.

To najtragiczniejszy w historii Indii przypadek przemocy seksualnej, jaki miał miejsce w dystrykcie Beed w stanie Maharashtra. Mimo to aresztowano zaledwie trzech mężczyzn. „Chcemy surowych działań przeciwko wszystkim winowajcom” – powiedziała działaczka na rzecz praw kobiet Yogita Bhayana.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Brutalny mord na 16-latce w Niemczech

Kolejny brutalny mord na nastolatce w Niemczech. Ciało 16-latki znaleciono w Bawarii w pobliżu lotniska w Memmingen. W sprawie zatrzymano dwie osoby. Tragiczne doniesienia z Niemiec. We wtorek 16 listopada policja z Bawarii poinformowała o brutalnym zabójstwie 16-letniej dziewczyny. Na ciało nastolatki natknięto się w poniedziałek w pobliżu lotniska w Memmingen.

Z informacji służb wynika, że 16-latka została brutalnie zamordowana dzień wcześniej. Także w niedzielę jej rodzice zgłosili zaginięcie córki. Zagraniczne media donoszą, że w sprawie zabójstwa 16-latki w Niemczech zatrzymane zostały dwie osoby. To 25-letni mężczyzna, a także 15-letnia dziewczyna. 25-latek był już wcześniej znany organom ścigania.

Policja w Niemczech potwierdziła już, że zamordowana 16-latka znała się ze swoimi oprawcami. Służby nie informują jeszcze o możliwym motywie zbrodni.

To nie pierwsze brutalne morderstwo na nastolatce w Niemczech w ostatnim czasie. Na początku listopada zamordowana została 14-latka z Aschersleben. Dziewczyna została zasztyletowana. W sprawie została zatrzymana jedna osoba – to 14-letni mężczyzna, który był wcześniej związany z nastolatką. Do podobnie brutalnej zbrodni doszło też na początku września na podwórzu garażowym w Grossroehrsdorf w Saksonii. Zabita została wówczas 16-letnia Wiktoria z Gorzowa Wielkopolskiego. W tym przypadku narzędziem zbrodni również okazał się nóż.

Jak w przypadku 14-latki z Aschersleben winnym okazał się także chłopak ofiary. Policja w Niemczech zatrzymała 15-letniego sprawcę zbrodni.
Źródło info i foto: wp.pl

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. SG podała szacunki

Straż Graniczna poinformowała, że migranci wrócili w rejon dawnego koczowiska. – Siedzą i palą ogniska – przekazała Anna Michalska, rzeczniczka Straży Granicznej. Według szacunków funkcjonariuszy w okolicach koczowiska znajduje się około 2 tys. cudoziemców. W mediach społecznościowych pojawiło się nowe nagranie obrazujące aktualną sytuację przy granicy.

Cudzoziemcy po dzisiejszym ataku na polskie służby w okolicach przejścia granicznego Bruzgi na Białorusi, przeszli w rejon dawnego koczowiska. W tej chwili przebywa tam ok. 2 tys. cudzoziemców” – napisała we wtorek wieczorem na Twitterze Straż Graniczna. Do wpisu dołączono film, na którym widać m.in. jak dwie osoby rzucają w kierunku polskich funkcjonariuszy kamieniami, oraz grupę osób siedzącą w kręgu przy ognisku.

Rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska poinformowała, że obecnie jest „względny spokój”. – Osoby są w koczowisku, gdzie siedzą i palą ogniska – podkreśliła.
Źródło info i foto: interia.pl

Podejrzany o zabójstwo sprawcą mordu na matce własnego prawnika?

Greccy śledczy rozwiązali sprawę tajemniczego zabójstwa sprzed 12 lat, do którego doszło w regionie Tesalia. Gdy wprowadzili do policyjnego systemu DNA podejrzanego o niedawne zabójstwo własnej matki chrzestnej, okazało się, że występuje ono w sprawie innego mordu. Śledczy z zaskoczeniem odkryli, że ofiarą była matka… adwokata sprawcy, który broni go w obecnej sprawie o zbrodnię.

W greckim mieście Volos, które leży w regionie Tesalia, aresztowano 39-letniego mężczyznę, który około 10 dni temu zamordował swoją 75-letnią matkę chrzestną. Sprawca zgłosił się na policję kilka dni po zabójstwie i opowiedział, co zaszło. Mężczyzna odwiedził kobietę, aby pożyczyć od niej pieniądze. Gdy spotkał się z odmową, wpadł w szał i zadał ofierze 45 ciosów nożem. 75-latka zmarła na miejscu.

Następnie podejrzany zawinął zwłoki w koc i przeniósł do komórki w piwnicy, po czym uciekł i ukrywał się.

Śledczy pobrali następnie materiał genetyczny od podejrzanego i sprawdzili w bazie danych. Greckie radio 90.0 FM podało, że śledczy zwrócili uwagę na podobny wzorzec działania sprawcy jak w przypadku innego, niewyjaśnionego zabójstwa z tego samego miasta. Szybko okazało się, że profil podejrzanego zgadza się z materiałem pobranym z miejsca tajemniczego zabójstwa, do którego doszło 12 lat temu w tym samym mieście.

69-letnia kobieta została wówczas zasztyletowana w podobny sposób i zmarła od 20 ciosów zadanych nożem. Ślady genetyczne zostały pobrane m.in. spod jej paznokci, a następnie, ze względu na to, że nie występowały wówczas w żadnej innej sprawie wprowadzonej do bazy danych, próbki były przechowywane w dokumentacji sprawy. Teraz jednak policyjny system powiązał oba przypadki.

Makabryczne powiązanie dwóch zbrodni

Śledczy, którzy ustalili, że DNA aresztowanego mężczyzny pasuje do obu przypadków odkryli także, że obie sprawy łączy jeszcze jedno powiązanie. Okazało się, że zamordowana w 2009 roku kobieta to matka prawnika, który reprezentuje zabójcę matki chrzestnej.

Greccy śledczy ustalili, że w 2009 roku dziadkowie domniemanego sprawcy mieszkali w tym samym domu, co 69-letnia matka adwokata. W śledztwie ustalono, że do zbrodni doszło, gdy lokatorka poczęstowała odwiedzającego ją 27-letniego wnuka sąsiadów miską lodów. Prawnik znalazł matkę wkrótce potem leżącą w kałuży krwi.

Adwokat powiedział dziennikarzom, że odetchnął z ulgą, gdy okazało się, że sprawa niewyjaśnionego zabójstwa jego matki została w końcu rozwiązana. Dodał, że nigdy nie stracił nadziei. Grecka policja prowadzi obecnie śledztwo, które ma ustalić, czy aresztowany mężczyzna nie dopuścił się w ostatnich latach innych zbrodni.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

30-latka zaatakowała nożem syna i córkę

30-letnia kobieta trafiła do aresztu po tym, jak zraniła nożem dwójkę swoich kilkuletnich dzieci. Usłyszała już zarzut usiłowania zabójstwa, za który grozi dożywocie – poinformowała we wtorek Prokuratura Rejonowa w Starachowicach. Do zaatakowania nożem dzieci doszło w piątek 12 listopada w Starachowicach, w mieszkaniu krewnych 30-latki. Śledczy ustalili, że kobieta chwyciła za nóż i zraniła nim 3-letniego syna i 4-letnią córkę. Następnie uciekła z mieszkania.

Zawiadomione o sprawie służby ratunkowe szybko przyjechały na miejsce. Dzieci zostały przewiezione do szpitala, a policja rozpoczęła poszukiwania kobiety. Po pewnym czasie została zatrzymana.

Zaatakowała nożem 3-letniego syna i 4-letnią córkę. Grozi jej dożywocie

– Kobieta usłyszała zarzuty usiłowania zabójstwa oraz naruszenia czynności narządu ciała trwające nie dłużej niż siedem dni – powiedziała
PAP szefowa Prokuratury Rejonowej w Starachowicach prokurator Eliza Juda.

Trwają ustalenia okoliczności zdarzenia. Decyzją starachowickiego sądu rejonowego kobieta została aresztowana na trzy miesiące. Podejrzanej grozi dożywotnie więzienie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

37-latek podejrzany o pedofilię trafił do aresztu

Pod koniec października br. policjanci z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zatrzymali kolejnego mężczyznę, który odpowie za tzw. grooming. 37-latek namówił nastoletnią dziewczynkę do przesłania mu swoich „rozbieranych zdjęć”. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.

Sprawa zaczęła się od zgłoszenia jakie otrzymali policjanci z Konina. Właśnie do nich zwróciła się o pomoc matka nastoletniej dziewczyny, która znalazła w telefonie córki niepokojące treści. Wtedy okazało się, że za pośrednictwem komunikatora internetowego z dziewczynką kontakt nawiązał dorosły mężczyzna. Skutecznie namówił ją do przesłania mu swoich zdjęć o charakterze seksualnym. Zatrzymany 24-latek przyznał się do popełnionego przestępstwa. Nigdy w przeszłości nie był notowany przez Policję.

W związku z tą sprawą policjanci zabezpieczyli telefon i komputer, z których korzystała dziewczynka. Sprzęt został poddany szczegółowej analizie, której efektem było kolejne zatrzymanie. Z przeprowadzonej analizy wynikało, że zatrzymany wcześniej 24-latek nie był jedynym mężczyzną, który korespondował w ten sposób z dziewczynką.

20 października br. na terenie województwa zachodniopomorskiego policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Koninie wspólnie z policjantami z Wydziału dw. z Cyberprzestępczością zatrzymali 37-letniego mężczyznę, który również nawiązał kontakt z dziewczynką i namówił ją do przesłania swoich „rozbieranych zdjęć”.

Zatrzymany usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa o charakterze pedofilskim i na wniosek prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Koninie został tymczasowo aresztowany przez sąd na 3 miesiące.

Podejrzany 37-latek nigdy wcześniej nie był notowany przez Policję. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Szczytno: Bił swoją dziewczynę nawet, gdy już straciła przytomność. Trafił do aresztu

Sąd Rejonowy w Szczytnie na trzy miesiące aresztował we wtorek Nikodema C. podejrzanego o usiłowanie zabójstwa 17-letniej dziewczyny. Według śledczych pokrzywdzona była kopana i bita pięściami w głowę nawet po tym jak straciła przytomność.

Jak podawała policja, do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę przed domem dziewczyny w Szczytnie. Została ona brutalnie pobita po imprezie urodzinowej. Odniosła rozległe obrażenia twarzoczaszki. Niespełna godzinę później policjanci zatrzymali w miejscu zamieszkania 19-letniego chłopaka nastolatki. Szczycieńska prokuratura ustaliła, że Nikodem C., działając z tzw. zamiarem ewentualnym pozbawienia życia dziewczyny, miał przewrócić ją na ziemię, a następnie dusić rękoma oraz wielokrotnie kopać i uderzać pięściami w głowę, nawet po utracie przez nią przytomności, powodując u pokrzywdzonej ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Decyzja sądu

Sąd Rejonowy w Szczytnie we wtorek przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec Nikodema C. tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy – przekazał PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski. W ocenie sądu, zebrany dotychczas w sprawie materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu.

Zdaniem Sądu, odizolowanie podejrzanego od świadków oraz pokrzywdzonej na tym etapie postępowania jest konieczne dla zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa. Istnieje uzasadniona obawa, że podejrzany, któremu grozi surowa kara, pozostając na wolności mógłby wpływać na relacje świadków, w tym także tych jeszcze nieprzesłuchanych, uzgadniając z nimi wersję zdarzenia najkorzystniejszą dla siebie – poinformował rzecznik.

Postanowienie sądu w tej sprawie nie jest prawomocne. Poszkodowana dziewczyna znajduje się w szpitalu w Olsztynie pod opieką lekarzy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Marcin O. i Wojciech O. aresztowani po antysemickim marszu w Kaliszu

We wtorek Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Mazowieckim podjęła decyzję w sprawie trzech mężczyzn zatrzymanych w związku z antysemickimi wydarzeniami w Kaliszu. Prokurator zdecydował, że konieczne jest zastosowanie wobec nich środków zapobiegawczych. Marcin O. oraz Wojciech O. zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

W poniedziałek usłyszeli zarzuty, a we wtorek prokurator zdecydował, że konieczne jest zastosowanie wobec nich środków zapobiegawczych – podał TVN24. Marcin O. i Wojciech O zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, przekazał, że zdecydowano się na trzy wnioski o areszt. – Prokurator uzasadnił wniosek o zastosowanie aresztowania tymczasowego obawą matactwa procesowego ze strony podejrzanych i obawą ukrycia się w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej – wyjaśnił Meler w rozmowie z TVN24.

Podejrzani to Wojciech O., Marcin O. i Piotr R. (znany z tego, że został skazany za spalenie kukły Żyda we Wrocławiu). W poniedziałek policjanci zatrzymali mężczyzn na terenie dwóch województw. Tego samego dnia cała trójka została przesłuchana i usłyszała zarzuty.
Źródło info i foto: Gazeta.pl