Suwałki: Uciekał przed policją i wjechał w radiowóz. Był pod wpływem narkotyków

Kierowca był pod wpływem narkotyków oraz był poszukiwany do odbycia kary więzienia – takie są wstępne ustalenia policji, która bada okoliczności sobotniego pościgu za kierowcą. 44-latek próbował uciec przed zatrzymaniem i w Suwałkach uderzył w policyjny radiowóz. Do szpitala trafili dwaj policjanci oraz uciekający kierowca bmw. Obrażeń doznał też pasażer kolejnego samochodu, w który uderzyło bmw, ale ostatecznie nie było potrzeby dłuższej hospitalizacji tej osoby.

Jak podawała wcześniej policja, funkcjonariusze z Augustowa (Podlaskie) próbowali w sobotnie przedpołudnie poddać kontroli drogowej kierowcę bmw, który nie zatrzymał się jednak – mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych – i próbował uciec.

Pościg zakończył się na ul. Bydgoskiej w Suwałkach, gdzie bmw uderzyło w radiowóz, którego załoga próbowała kierowcę zatrzymać. Jak poinformował zespół prasowy podlaskiej policji, wstępne ustalenia dotyczące okoliczności ucieczki są takie, iż 44-letni kierowca prowadził w stanie po spożyciu amfetaminy, a do tego był poszukiwany do odbycia kary 1,5 roku więzienia. Na razie nie wiadomo jeszcze, jakie usłyszy zarzuty i czy prokuratura będzie wnioskować o jego areszt tymczasowy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zaginiona dziennikarka z Krymu przebywa w areszcie. Była torturowana przez Rosjan

Krymska dziennikarka i pielęgniarka Iryna Daniłowycz, która zaginęła pod koniec kwietnia, została zatrzymana przez rosyjskie służby bezpieczeństwa i była przez nie torturowana – podała w sobotę organizacja praw człowieka KrymSOS. Według ukraińskiej rzeczniczki praw człowieka Ludmyły Denisowej kobieta przebywa obecnie w areszcie śledczym w Symferopolu na Półwyspie Krymskim.

Daniłowycz była przetrzymywana w budynku zajmowanym przez FSB przez pierwsze osiem dni od zaginięcia. Funkcjonariusze przeprowadzali na niej testy przy pomocy wykrywacza kłamstw i grozili, że „wywiozą ją do lasu”, jeśli ukryje przed nimi jakąś informację. W tym czasie dostawała żywność raz dziennie. W zamian za uwolnienie kazano jej podpisać kilka czystych kartek papieru. Gdy kobieta to zrobiła, przekazano jej, że w jej torbie rzekomo odnaleziono 200 gramów materiałów wybuchowych. Daniłowycz grozi za to od sześciu do ośmiu lat więzienia oraz grzywna w wysokości do 100 tys. rubli (blisko 6,9 tys. złotych).

Takie traktowanie można uznać za torturę – podkreśla KrymSOS. Jak wyjaśnia, tortury mogą obejmować celowe zadawanie silnego bólu, wywoływanie cierpienia fizycznego lub emocjonalnego w celu uzyskania informacji lub przyznania się do winy. Przed zaginięciem Daniłowycz rozpowszechniała na Krymie prawdziwe informacje o rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Zdaniem ukraińskiej rzeczniczki praw człowieka zaginięcia i nękanie działaczy i dziennikarzy są na półwyspie na porządku dziennym.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

USA: Strzelanina w supermarkecie w Buffalo

10 osób zginęło, a 3 zostały ranne w sobotniej strzelaninie w Buffalo w stanie Nowy Jork w USA. Napastnik, który otworzył ogień w supermarkecie, został zatrzymany. Sprawca ataku, 18-letni biały mężczyzna Payton Gendron, to mieszkaniec odległego o 320 km od Buffalo Conklin w stanie Nowy Jork. Mężczyzna transmitował w internecie przebieg wydarzenia przy pomocy umieszczonej na kasku kamery.

Według policji, atak był wymierzony przede wszystkim w Afroamerykanów. Służby relacjonują, że na parkingu marketu 18-latek postrzelił cztery osoby. Trzy z nich zginęły, a jedna przeżyła. Później napastnik wszedł do sklepu, gdzie strzelał do kolejnych osób. W pewnym momencie 18-latek przyłożył sobie broń do szyi i próbował popełnić samobójstwo. Ostatecznie jednak oddał się w ręce policji. Jest to najgorszy koszmar, jaki może spotkać każdą społeczność. My, jako społeczność, cierpimy. Głębi bólu, jaki odczuwają rodziny i my wszyscy, nie da się nawet opisać – ocenił burmistrz Buffalo Byron Brown.

Prokurator okręgowy hrabstwa Erie John J. Flynn zapowiedział, że napastnik zostanie postawiony przed sądem pod zarzutem morderstwa pierwszego stopnia. Sekretarz prasowy Białego Domu Karine Jean-Pierre podała, że prezydent Joe Biden regularnie otrzymuje informacje na temat strzelaniny i śledztwa, a wraz z pierwszą damą modli się za ofiary i ich bliskich.
Źródło info i foto: RMF24.pl