Bójka na autostradzie. W tle pędzące auta

Na autostradzie A4 w Katowicach pobili się kierowcy. Po zaparkowaniu swoich aut na prawym pasie, wśród pędzących pojazdów wymachiwali pięściami. Gdyby nie przejeżdżający obok inny samochód, mogłoby dojść do tragedii. – Za dużo adrenaliny – komentował w rozmowie z polsatnews.pl dyżurny KMP w Katowicach.

Pośpiech i frustracja kierowców coraz częściej stają się przyczyną niebezpiecznych incydentów na drodze. Potwierdza to bójka, do której doszło na ruchliwej autostradzie.  Na kanale na YouTube „Frustracje Drogowe” pojawiło się niedawno nagranie. Widać na nim jak kilku kierowców wśród rozpędzonych znacznie ponad 100 km/h samochodów drogową sprzeczkę zdecydowali się rozwiązać „na pięści”. Całe zdarzenie miało miejsce w środę 15 czerwca ok. godz. 19:00 na autostradzie A4 w Katowicach.

Awantura na a4. Mogło dojść do tragedii

Sytuacja uspokaja się dopiero w momencie, gdy inny samochód podjeżdża i zatrzymuje się w pobliżu agresywnych kierowców. Awantura jeszcze przez chwilę trwa, ale mężczyźni ostatecznie decydują się wrócić do swoich aut. Być może to ratuje im życie. Gdyby za sprawą ciosu jeden z nich znalazł się na sąsiadującym pasie, mogłoby dojść do tragedii. Zdarzenie wywołało sensację w mediach społecznościowych i miało miejsce blisko Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji, ale nie zostało zgłoszone na policję.

Dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach skomentował w rozmowie z polsatnews.pl, że tego typu zdarzenia wynikają ze zbyt dużej ilości adrenaliny wśród kierowców.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zapadła decyzja ws. DPS w Jordanowie

Rada Generalna Zgromadzenia Sióstr Prezentek zgodziła się, żeby DPS w Jordanowie, w którym miało dochodzić do znęcania się nad niepełnosprawnymi podopiecznymi przez prowadzące placówkę zakonnice, był prowadzony przez powiat suski – przekazały w czwartek służby wojewody małopolskiego.

– Siostry przekazały wojewodzie informację o decyzji, którą podjęły, odnośnie tego, że przekażą prowadzenie DPS w Jordanowie na rzecz powiatu suskiego – poinformowała PAP rzeczniczka wojewody małopolskiego Joanna Paździo.

Oczekiwanie, że podmiot prowadzący tę placówkę zostanie zmieniony, wojewoda Łukasz Kmita wyraził po tym, jak media obiegły zdjęcia i filmy, ukazujące, w jaki sposób siostry z Jordanowa miały traktować swoich podopiecznych. Służby wojewody prowadzą w tym ośrodku kontrolę.

– Na linii starostwo powiatowe i zgromadzenie (zakonne) muszą zostać poczynione teraz ustalenia formalne. Chodzi o to, żeby podopieczni zostali w tym budynku oraz żeby nie zmienił się jego profil – tak, żeby dalej była to placówka dla osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi – doprecyzowała rzeczniczka.

Władze powiatu przejmą DPS w Jordanowie

W myśl tego porozumienia powiat suski stałby się organem prowadzącym jordanowski DPS. – Powiat sam podejmie decyzję w tej sprawie, ale my sugerujemy, że najprostsza formuła organizacyjna na tym etapie byłaby taka, żeby nie był to nowy dom pomocy społecznej, tylko filia któregoś z tych istniejących już na terenie powiatu – przekazała Paździo.

Matka Anna Telus, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Prezentek, w czwartkowym oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej przekonywała, że decyzja o rezygnacji z prowadzenia ośrodka motywowana jest odpowiedzialnością za jego istnienie i troską o przebywających tam podopiecznych.

Ponadto przekazała, że Rada Generalna Zgromadzenia Sióstr Prezentek „podjęła też decyzję, że sam budynek, w którym zlokalizowany jest DPS, zostanie użyczony tak, aby dalej mogli w nim przebywać dotychczasowi podopieczni”. Wskazała, że warunki formalne przekazania ośrodka „w najbliższych dniach” zostaną doprecyzowane z władzami starostwa powiatowego.

– Już dziś jednocześnie Zgromadzenie otrzymało gwarancję, że pracownicy DPS-u zostaną zatrudnieni przez nowy organ prowadzący na dotychczasowych warunkach – dodała Telus. Ponadto podtrzymała swoją gotowość do „pełnej współpracy z organami państwowymi w wyjaśnieniu wszystkich zarzutów dotyczących funkcjonowania placówki”.

W sprawie szczegółowo analizowane jest także sprawozdanie z kontroli, przeprowadzonej w DPS w Jordanowie przez Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej, który sprawuje nadzór nad placówką, jak również ustalenia Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, które odpowiada za bieżące funkcjonowanie DPS-u.
Źródło info i foto: TVP.info