Rosja wydaliła francuskiego dyplomatę

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało w piątek ambasadora Francji w Moskwie, że jeden z francuskich dyplomatów musi opuścić Rosję. „Stanowczo potępiamy tę pozbawioną podstaw decyzję” – przekazał w czwartek w komunikacie francuski MSZ. Rzeczniczka resortu nie potwierdziła doniesień, że dyplomata uznany za persona non grata w Rosji to attache kulturalny z moskiewskiej ambasady. W połowie maja rosyjski MSZ postanowił wydalić 34 dyplomatów i pracowników ambasady Francji.

„Decyzja strony rosyjskiej została zaprezentowana jako odpowiedź na kroki Francji z 4 i 11 kwietnia, gdy wydalono kilkudziesięciu rosyjskich agentów działających na naszym terytorium przeciwko naszym interesom narodowym pod przykrywką dyplomatyczną” – napisano wtedy w komunikacie francuskiej dyplomacji.

„Praca (wydalonych przez Rosję – PAP) dyplomatów i pracowników naszej ambasady w Rosji (…) jest za to w pełni zgodna z zapisami Konwencji genewskiej o stosunkach dyplomatycznych i konsularnych. Decyzja władz rosyjskich nie ma uzasadnionych podstaw. Możemy tylko nad nią ubolewać” – dodano.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Byli policjanci z Piątku na ławie oskarżonych. Chodzi o pobicie ze skutkiem śmiertelnym

​Dożywocie grozi byłemu policjantowi z Piątku w Łódzkiem, któremu prokuratura zarzuciła pobicie ze skutkiem śmiertelnym 30-letniego mężczyzny. Chodzi o zdarzenie z kwietnia zeszłego roku. Śledczy wysłali właśnie do sądu akt oskarżenia, który objął jeszcze pięcioro byłych funkcjonariuszy, w tym komendanta z Piątku. Główny z podejrzanych miał brutalnie pobić 30-latka podczas domowej interwencji. Kopiąc go, spowodował miedzy innymi złamania żeber i pęknięcia śledziony. Towarzysząca mu policjantka nie zapobiegła agresji. Następnie oboje wywieźli pobitego radiowozem do sąsiedniej miejscowości i pozostawili w lesie.

Śledztwo wykryło ogrom nieoprawidłowości w komendzie w Piątku. Już wcześniej w tej jednostce dochodziło do stosowania przemocy i między innymi bezprawnego pozbawiania wolności osób zatrzymywanych – chociażby za nielegalny połów ryb, picie alkoholu w miejscach publicznych, czy śmiecenie. W sumie w akcie oskarżenia zawarto 19 przypadków przekroczenia w ten sposób uprawnień przez policjantów.

34-latkowi grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności, natomiast pozostałym oskarżonym kary pozbawienia wolności w wymiarze do lat pięciu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci przechwycili broń palną, amunicję oraz 7,5 kg dynamitu

Policjanci wydziału kryminalnego komendy powiatowej w Lubinie w wyniku działań operacyjnych ustalili, że jeden z mieszkańców miasta może być w posiadaniu nielegalnych przedmiotów. Po jego zatrzymaniu funkcjonariusze zabezpieczyli broń palną, ponad 7 kilogramów materiałów wybuchowych w postaci lasek dynamitu wraz z zapalnikiem oraz kontrabandę. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Teraz za szereg przestępstw odpowie karnie.

Lubińscy kryminalni pracowali nad sprawą nielegalnego posiadania broni oraz materiałów wybuchowych przez jednego z mieszkańców miasta. Wykonując czynności operacyjne, funkcjonariusze zatrzymali 46-letniego mężczyznę, u którego w samochodzie ujawnili i zabezpieczyli broń palną krótką wraz z amunicją oraz maczetę o długości ostrza około 40 cm.

Następnie funkcjonariusze sprawdzili garaż należący do mężczyzny. Tam kryminalni przechwycili kolejne sztuki broni, w tym broń długą i ponad tysiąc sztuk amunicji.

Ponadto policjanci na miejscu ujawnili również materiały wybuchowe w postaci lasek dynamitu w ilości aż 7,5 kilograma wraz z zapalnikiem elektrycznym, które stwarzały realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców.

Na miejscu, oprócz lubińskich śledczych, pracowali funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego we Wrocławiu z sekcji minersko – pirotechnicznej, którzy zabezpieczyli ujawnione materiały wybuchowe.
Po upewnieniu się, że jest bezpiecznie, policjanci kontynuowali sprawdzanie pomieszczeń należących do zatrzymanego. W wyniku tych czynności ujawnili ponad 22 kilogramy krajanki tytoniowej bez polskich znaków akcyzy.

Wszystkie nielegalne przedmioty zostały przez funkcjonariuszy zabezpieczone. Zatrzymany lubinianin trafił do policyjnej celi. Teraz odpowie karnie za popełnione przestępstwa. Bezpośredni nadzór nad sprawą prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lubinie.
Źródło info i foto: Policja.pl

Śmierć 1,5-rocznego dziecka w aucie. Nie można przesłuchać matki

Półtoraroczny chłopiec zmarł po tym, jak spędził wiele godzin w rozgrzanym aucie. Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód prowadzi postępowanie w tej sprawie. Konieczna będzie sekcja zwłok dziecka. Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, stan zdrowia matki dziecka nie pozwala na jej przesłuchanie.

– Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci 1,5-rocznego dziecka. Czyn ten kwalifikowany jest z art. 155 kodeksu karnego, za który grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od 3 miesięcy do 5 lat – powiedziała w czwartek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Alicja Macugowska-Kyszka.

Dodała, że matka dziecka nie została jeszcze przesłuchana ze względu na stan jej zdrowia. – Prokuratura oczekuje na opinie, w której biegli wypowiedzą się, kiedy możliwe będzie przeprowadzenie czynności z jej udziałem – mówiła Macugowska-Kyszka. Prokuratura potwierdziła, że ciało dziecko zostało znalezione w samochodzie, a „okoliczności i przebieg zdarzenia będą przedmiotem postępowania”.

W środę na miejscu czynności procesowe prowadził prokurator, m.in. zostały przeprowadzone oględziny miejsca i ciała dziecka.

– Ciało 1,5 letniego dziecka zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji sądowo-lekarskiej – podkreśliła rzeczniczka.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kobieta wynajęła dom, znalazła w nim zwłoki dwuletniego dziecka. Policja szuka jego rodziców

Właścicielka domu, która wynajęła swoją nieruchomość pewnemu małżeństwu, dokonała makabrycznego odkrycia. Kobieta znalazła w nim zwłoki około dwuletniego dziecka. Wiadomo, że najemcy mieli jeszcze inne dzieci. Jak podaje RMF FM, do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Szabda w województwie kujawsko-pomorskim. Właścicielka pojechała do domu, który wynajmowała małżeństwu. Na miejscu nie znalazła nikogo, poza zwłokami około dwuletniego dziecka. Według ustaleń dziennikarzy, ciało dziecka „było w stanie zaawansowanego rozkładu”. Policja próbuje ustalić miejsce przebywania małżeństwa, które wcześniej wynajmowało ten dom. Wiadomo już, że mają oni jeszcze pięcioro dzieci.

Sprawą zajmuje się prokuratura.
Źródło info i foto: Gazeta.pl