Strzelanina w Jerozolimie. Są ranni

Co najmniej osiem osób zostało rannych w wyniku ostrzelania autobusu nieopodal słynnej Ściany Płaczu w Jerozolimie. Wśród ciężko rannych jest matka i jej nowonarodzone dziecko. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, ale potem sam się zgłosił na policję. Do ataku doszło w niedzielną noc, około godziny 00:30 czasu polskiego. Miał on miejsce w starej części Jerozolimy, nieopodal słynnej Ściany Płaczu.

Ciężarna kobieta przeszła pilną operację cesarskiego cięcia. Zarówno matka, jak i dziecko są w ciężkim stanie. Życiu pozostałych poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Służby od razu rozpoczęły zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą. Po jakimś czasie podejrzany sam się jednak zgłosił na policję. Funkcjonariusze skonfiskowali broń, którą miał przy sobie.

Jak donosi CNN, powołując się na swoje źródło, podejrzany ma 26 lat i obywatelem Izraela. Zamieszkuje wschodnią część Jerozolimy.

Izraelskie media informują z kolei, że sprawcą jest Palestyńczyk posiadający izraelskie obywatelstwo. Policja na razie nie skomentowała tych doniesień. Od wiosny 19 osób, głównie izraelskich cywilów, poniosło śmierć w rezultacie ataków dokonanych przez Palestyńczyków.

Armia izraelska w odwecie nasiliła operacje w okupowanej Cisjordanii, które kosztowały życie co najmniej 50 Palestyńczyków. W ubiegłym tygodniu dokonała „operacji prewencyjnej” w Strefie Gazy przeciwko Islamskiemu Dżihadowi. W jej rezultacie zginęło co najmniej 49 Palestyńczyków.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ukraina: 35-latka z Kijowa przekazywała ważne informacje Rosji

W Kijowie zatrzymano kobietę podejrzewaną o przekazywanie strategicznych informacji Rosyjskiej Służbie Bezpieczeństwa. Jak podaje strona ukraińska, kolaborantka miała przesyłać dane dotyczące pozycji Sił Zbrojnych Ukrainy za pomocą aplikacji Telegram. SBU poinformowało, że kobieta podejrzewana o współpracę z okupantem to 35-letnia mieszkanka Kijowa. 

„Kobieta, mając antyukraińskie podejście, zbierała a następnie przekazywała okupantom informacje na temat lokalizacji ukraińskich jednostek wojskowych i obiektów strategicznych” – informuje SBU.

Zebrane w ten sposób dane – jak wskazuje SBU – Rosjanie wykorzystują do ataków na te lokalizacje. W raporcie ukraińskich służb czytamy, że kobieta przekazywała informacje za pośrednictwem aplikacji Telegram. 

„35-latka została zatrzymana w momencie, gdy robiła zdjęcia jednego z budynków w Kijowie, w którym stacjonowali ukraińscy żołnierze” – podała strona ukraińska. 

„Kobieta podejrzewana o rozpowszechnianie informacji na temat położenia obiektów Sił Zbrojnych Ukrainy w stanie wojennym odpowie przed sądem” – podaje SBU.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Czarnogóra: 34-latek zastrzelił 11 osób

Tragedia w Cetyni w Czarnogórze. Rodzinna awantura skończyła się rzezią na ulicy. Napastnik strzelał do przypadkowych przechodniów. Zginęło 11 osób, w tym dwoje dzieci. 6 osób zostało rannych. Władze kraju ogłosiły żałobę narodową. Mieszkańcy Czarnogóry są w szoku. Uzbrojony mężczyzna strzelał do przypadkowych przechodniów w Cetynii na południu kraju. Gdy na miejsce dotarła policja, otworzył ogień także w jej kierunku – informuje telewizja RTCG.

Tragedia – jak informuję czarnogórskie media – rozpoczęła się od rodzinnej kłótni. Nie wiadomo, co było jej przyczyną. Nie wiadomo też, co skłoniło 34-letniego mężczyznę, by po awanturze z bliskimi wyjść na ulicę ze strzelbą i strzelać do przypadkowych osób, w tym dzieci.

Napastnik zginął. Początkowo podawano, że został zastrzelony przez interweniujących policjantów. Prokurator Andrijana Nastić poinformowała jednak, że zginął z rąk cywila. 6 osób, w tym jeden z policjantów, zostało rannych. Dwie osoby przewieziono do szpitala w Cetynii, a cztery do stołecznego szpitala w Podgoricy. Stan trzech pacjentów jest bardzo poważny.

Władze Czarnogóry z powodu tragedii w Cetynii ogłosiły trzydniową żałobę narodową. W wyniku strzelaniny zginęło 11 przypadkowych osób, w tym dwoje dzieci – poinformowała prokurator Nastić.
Źródło info i foto: wp.pl