Szczęśliwy finał poszukiwań 9-letniego Oliwiera

W Zakopanem odnaleziono 9-letniego Oliwiera – przekazał Roman Wieczorek, oficer prasowy policji. Ze wstępnych informacji wynika, że chłopcu nic nie dolega. Zaginięcie chłopca zgłoszono w niedzielę. W Zakopanem zakończono poszukiwania 9-latka. Jak ustaliła reporterka Polsat News Natalia Knapik, w niedzielę Oliwier razem z matką przyjechał do miasta z woj. łódzkiego. Wysiedli z autobusu na dworcu, przy Alei 3-Maja. Zaginięcie syna kobieta zgłosiła na komendzie o 21:30.

Chłopca szukano całą noc. Zorganizowano specjalne grupy policyjne, aby jak najszybciej ustalić gdzie znajduje się dziecko. W akcji pomagali także wolontariusze. Dziecko zostało odnalezione w poniedziałek rano. Było niedaleko miejsca, gdzie się zagubiło.

– Około 10 rano 9-latek się został zauważony na Krupówkach – przekazał asp. szt. Roman Wieczorek, oficer prasowy policji w Zakopanem. Dodał, że Oliwier był wychłodzony i wystraszony. – Ale ogólny stan chłopca jest dobry – podsumował policjant.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

63-latka zaufała „żołnierzowi z USA”. Straciła pół miliona złotych

63-letnia mieszkanka Krotoszyna (woj. wielkopolskie) straciła oszczędności swojego życia. Oddała blisko pół miliona złotych oszustowi, który przedstawiał się jako „amerykański żołnierz”. Obiecywał, że po zakończeniu misji przyjedzie do Polski i zamieszka z kobietą. Jak przekazał oficer prasowy krotoszyńskiej policji st. asp. Piotr Szczepaniak oszust przedstawił się samotnej mieszkance wielkopolskiego Krotoszyna jako amerykański żołnierz pełniący misję w Syrii.

Podczas regularnych internetowych kontaktów opowiadał kobiecie fałszywe historie ze swojego życia. Wyznał, że chce zakończyć służbę wojskową, przyjechać do Polski i spędzić tu resztę życia.

– Kiedy już zdobył zaufanie ofiary, poprosił o pomoc finansową polegającą na opłaceniu paczek zawierających 1 mln dolarów jego odprawy – powiedział policjant.

Kobieta zgodziła się pomóc i wykonała kilka przelewów na poczet opłat celno-skarbowych za rzekome przesyłki.

– Gdyby nie pracownik banku, który powiadomił policję, kobieta zadłużałaby się coraz bardziej. W wyniku oszustwa 63-latka straciła całe oszczędności swojego życia – prawie pół miliona złotych – powiedział Szczepaniak.

„Oszuści działają według pewnych schematów”

Oficer prasowy ostrzega przed oszustami. – Zawierając nowe znajomości, należy być ostrożnym. Zwłaszcza, jeśli poznana przez internet osoba prosi nas o pieniądze – powiedział.

Dodał, że oszuści działają według pewnych schematów. Zazwyczaj unikają rozmów telefonicznych. Unikają też wskazywania miejsc, z których pochodzą, ich konta na profilach społecznościowych nie zawierają żadnych informacji osobistych, zdjęć z rodziną, miejsca pracy, zamieszkania. Poprzez regularny kontakt i przedstawianie fałszywych historii z życia zdobywają zaufanie ofiary, a następnie proszą o pomoc finansową.
Źródło info i foto: interia.pl