Wpływowy prokurator mordercą nastolatki. Sprawa rozwiązana po 50 latach

Były zastępca prokuratora generalnego amerykańskiego stanu Nevada, 77-letni Tudor Chirila Junior, został aresztowany w mieście Reno w związku z morderstwem Nancy Anderson w styczniu 1972 roku na Hawajach. 19-latka została dźgnięta nożem ponad 60 razy. Policja dotarła do mężczyzny dzięki badaniom DNA. Policja z Honolulu nigdy nie zrezygnowała z prób odnalezienia sprawcy brutalnego zabójstwa. Śledztwo na przestrzeni lat było wielokrotnie wznawiane. Przesłuchiwano m.in. sprzedawców noży, byłych partnerów kobiety i zarządców budynku, jednak żadna z tych osób nie była powiązana ze sprawą. 

Dochodzenie ponownie nabrało tempa w grudniu ubiegłego roku. Wówczas funkcjonariusze otrzymali anonimowe zawiadomienie o tym, że mordercą może być 77-letni Tudor Chirila Junior, były zastępca prokuratora generalnego stanu Nevada. Policja przystąpiła do działania i pobrała próbkę DNA od syna mężczyzny, Johna. Badanie wykazało, że jest on biologicznym dzieckiem osoby, której DNA zabezpieczono 50 lat temu na miejscu zbrodni. 

Sprawca próbował odebrać sobie życie

6 września policja z miasta Reno w stanie Nevada weszła do mieszkania byłego prokuratora. Pobrała od niego próbkę DNA i przeszukała posiadłość. 77-latek podjął nieudaną próbę samobójczą. Parę dni później, gdy badanie potwierdziło, że to jego ślady biologiczne były na zakrwawionych ręcznikach w mieszkaniu 19-latki, został aresztowany. Tudor Chirila Junior oczekuje na ekstradycję na Hawaje, gdzie odbędzie się jego proces. Zamordowana Nancy Anderson przeprowadziła się do Honolulu w październiku 1971 roku. Wcześniej ukończyła szkołę średnią w stanie Michigan. Pracowała w restauracji McDonald’s. 

Tudor Chirila Junior w 1994 roku bez powodzenia kandydował na sędziego Sądu Najwyższego Nevady. W latach 90. XX wieku miał też problemy z prawem – był oskarżony m.in. o przestępstwa gospodarcze, w tym pranie pieniędzy z agencji towarzyskich. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Gdynia: 73-latek poszukiwany przez włoską policję za zabójstwo

Policjanci z Gdyni zatrzymali 73-latka, który był poszukiwany przez włoską policję m.in. za zabójstwo i czerpanie korzyści z nierządu. Wydano za nim europejski nakaz aresztowania. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak funkcjonariusze z Gdańska przekazali policjantom z Gdyni adres, pod którym według ich ustaleń miał przebywać. Podejrzenia okazały się słuszne. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, drzwi otworzył im właśnie poszukiwany. 73-latek odpowie nie tylko za zabójstwo, ale też za czerpanie korzyści majątkowej z prostytucji oraz nielegalne używanie karty kredytowej. W czwartek sąd zdecydował o umieszczeniu go w areszcie, gdzie poczeka na ekstradycję.

Policja nie ujawnia szczegółowych informacji o okolicznościach przestępstw, za które poszukiwany był 73-latek.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Uciekł bez płacenia za paliwo. Podczas pościgu zepchnął z drogi radiowóz. 22-latek i 17-latka z zarzutami

Policjanci z Sierpca po pościgu zatrzymali 22-letniego mężczyznę podejrzewanego o kradzież paliwa ze stacji benzynowej. W trakcie ucieczki prawie potrącił jednego z policjantów, a także zepchnął z drogi radiowóz. Towarzyszyła mu 17-latka, która chcąc utrudnić funkcjonariuszom zatrzymanie, wyrzucała z auta różne przedmioty. Oboje usłyszeli zarzuty. Według KWP w Radomiu, we wtorek wieczorem dyżurny komendy w Sierpcu otrzymał zgłoszenie, że kierowca volkswagena zatankował paliwo na stacji w Rypinie (województwo kujawsko-pomorskie) i nie płacąc za nie odjechał w kierunku Sierpca. Patrol drogowy z tamtejszej komendy zauważył poszukiwany samochód. Podjęto próbę jego zatrzymania, jednak kierowca nie zareagował i – jak zaznaczono w informacji – „kontynuował niebezpieczną jazdę”.

Prawie potrącił policjanta, zepchnął z drogi radiowóz

Policjanci rozpoczęli pościg za uciekającym autem. Już w Sierpcu, kierujący vw passatem po dojechaniu do policyjnej blokady ponownie nie zareagował na sygnały do zatrzymania i ominął radiowóz częściowo zjeżdżając na pobocze drogi – stojący przed radiowozem funkcjonariusz musiał odskoczyć, aby uniknąć potrącenia.

Podczas dalszej ucieczki kierowca passata uderzył prowadzonym autem w radiowóz spychając go na pobocze. Dopiero w rejonie miejscowości Puszcza kolejny pościgowy patrol, wykorzystując do zatrzymania radiowóz, zepchnął z drogi ścigany samochód.

„Wówczas udało się zatrzymać kierującego, którym okazał się 22-letni mieszkaniec powiatu nowolubawskiego oraz pasażerkę, którą była 17-letnia mieszkanka powiatu iławskiego. Mężczyzna i kobieta byli trzeźwi, trafili do policyjnego aresztu” – przekazała KWP w Radomiu.

Zarzuty i areszt

Jak podkreślono w opisie przebiegu zdarzenia, „kierowca volkswagena w trakcie swojej niebezpiecznej jazdy popełnił wiele wykroczeń i wielokrotnie stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego”. „W trakcie ucieczki pasażerka wyrzucała z samochodu na drogę różne przedmioty, próbując udaremnić policjantom pościg” – zaznaczyła mazowiecka policja.

KWP w Radomiu wyjaśniła, że 22-latek odpowie ostatecznie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli, czynną napaść na funkcjonariusza policji i uszkodzenie radiowozu oraz za kradzież paliwa, spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, a także za kierowanie bez uprawnień do kierowania samochodem. 17-latce przedstawiono natomiast zarzuty: podżegania do niezatrzymania się do kontroli oraz pomocy w popełnieniu wymienionych przestępstw.

Decyzją sądu mężczyzna trafił do aresztu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Kolejny atak antysemicki w stolicy Niemiec

33-latek jechał pociągiem S-Bahn (kolej miejska) przez Charlottenburg, kiedy został “antysemicko znieważony” przez pasażera – poinformowała w czwartek policja. Kiedy zaprotestował, napastnik złapał go za ramię. Dołączył też drugi mężczyzna. Obaj uderzali pięściami w głowę i tułów pasażera – pisze portal dziennika „Bild”.

Kiedy interweniował inny pasażer, napadnięty wysiadł na stacji Wedding S-Bahn, napastnicy pojechali dalej. Ofiara odniosła lekkie obrażenia. Policja kryminalna prowadzi dochodzenie w sprawie obrażeń ciała, zniewag i podżegania do nienawiści. Nie wiadomo, dlaczego napastnicy uznali mężczyznę za Żyda. Do ataku w kolejce miało dojść we wtorek. Również we wtorek rabin z Poczdamu został w Berlinie agresywnie antysemicko znieważony i poturbowany, kiedy prowadził rozmowę telefoniczną po hebrajsku. Jego ubiór również miał wskazywać na to, że jest Żydem.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Atak z nożem na policjantów w centrum Londynu

Dwóch policjantów trafiło do szpitala po tym, jak zostali dźgnięci nożem w pobliżu Leicester Square w centrum Londynu – poinformowały brytyjskie służby. Ranni przebywają w szpitalu. Stan nie zagraża ich życiu. Do zdarzenia doszło ok. godz. 6 rano w piątek (16 września) w pobliżu Leicester Square w centrum Londynu, gdy policjanci dostrzegli mężczyznę z nożem. Sprawca ataku został zatrzymany przy użyciu paralizatora i aresztowany pod zarzutem spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała i napaści na funkcjonariusza publicznego. Ich życie nie jest zagrożone – poinformowała stacja BBC News.

Jak podała stacja BBC News, uważa się, że zdarzenie nie ma podłoża terrorystycznego. Burmistrz Londynu Sadiq Khan nazwał je „całkowicie przerażającym”.

– Ci dzielni funkcjonariusze wypełniali swój obowiązek i pomagali społeczeństwu w tym doniosłym dla naszego kraju czasie – powiedział. – Moje myśli i modlitwy są z nimi, ich bliskimi i kolegami z policji – dodał Sadiq Khan.

Przypomnijmy, trumna z ciałem królowej Elżbiety II została ustawiona na katafalku w Pałacu Westminsterskim, który jest otwarty przez całą dobę. Zostanie tam do 19 września, czyli dnia pogrzebu monarchini. Londyńska policja metropolitalna spodziewa się, że na ulicach brytyjskiej stolicy zgromadzi się około 2 mln ludzi.

Ludzie ustawiają się w kolejce, by oddać hołd zmarłej monarchini. W czwartek rano (15 września) łańcuch poddanych i turystów ciągnął się 5,6 km aż do Tower Bridge – rozpoczynał się nie bezpośrednio pod Westminster Hall, a po drugiej stronie Tamizy, kilkaset metrów od siedziby brytyjskiego parlamentu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl