45-letni Polak zatrzymani w Holandii. Zatrzymano mały arsenał broni

45-letni Polaka został zatrzymany w Woensdrecht w holenderskiej prowincji Brabancja Północna. W jego samochodzie policjanci odkryli kilka sztuk broni palnej. Do zatrzymania Polaka doszło w piątek około godz. 16:30. To miała być  rutynowa kontrola drogowa, ale w jej trakcie funkcjonariusze zauważyli w aucie mężczyzny broń i łuskę. Wprawdzie po sprawdzeniu okazało się, że to pistolet alarmowy, ale dokładne oględziny auta były dla Polaka już bardzo niekorzystne. Funkcjonariusze w bagażniku natrafili na kolejne sztuki broni – tym razem już palnej – oraz kasetkę z nabojami i paralizator.

Mężczyzna spędził noc w areszcie, czeka na przesłuchanie. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Staszów: Ciało kobiety znaleziono w samochodzie. Mąż leżał nieopodal

Do tragicznego wydarzenia doszło w piątek w Staszowie (woj. świętokrzyskie). Małżeństwo, które wybrało się na grzyby, zostało znalezione martwe w lesie. Policja prowadzi śledztwo, które ma na celu ustalić okoliczności i przyczynę śmierci grzybiarzy. W piątek ok. godz. 22 na komendę policji w Staszowie zgłosiła się zaniepokojona 33-letnia kobieta, mieszkanka Staszowa. Wyjaśniła, że kilka godzin wcześniej jej rodzice wybrali się na grzyby około godz. 14, ale nie wrócili z lasu.

– Przyjęte zostało zawiadomienie o zaginięciu małżeństwa. Poszukiwania trwały całą noc, a około godziny 9 rano w sobotę, jeden ze staszowskich policjantów w kompleksie leśnym, znalazł zaparkowany pojazd, którym para udała się na grzyby – informuje oficer prasowa staszowskiej policji, mł. asp. Joanna Szczepaniak, w rozmowie z Interią.

Jak przekazuje policja, ciało 55-letniej kobiety znaleziono w samochodzie. – Półtorej godziny później w odległości około 50 metrów od pozostawionego auta, w zaroślach, odnaleziony został 60-letni mężczyzna, który również nie dawał oznak życia – wyjaśnia rzecznik prasowy staszowskiej policji w rozmowie lokalnym serwisem tyna.info.pl. Na miejsce tragedii przyjechała grupa dochodzeniowo-śledcza, która pracowała pod nadzorem prokuratora. Policjanci zabezpieczyli wszelkie ślady.

Mundurowi będą teraz próbowali ustalić przebieg i okoliczności śmierci grzybiarzy. Jak podaje serwis tyna.info.pl, który jest w kontakcie z lokalną policją, wstępnie wykluczono, aby mogły się do niej przyczynić osoby trzecie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl