Amerykański ambasador w Chinach eskortował Chen Guangchenga

Amerykański ambasador w Chinach osobiście odwiózł dysydenta Chen Guangchenga do szpitala. Niewidomy Chińczyk wcześniej uciekł z aresztu domowego i przedostał się do ambasady USA w Pekinie, wyprowadzając w pole bezpiekę. Chiny oficjalnie zażądały przeprosin od USA. Informację o wyjeździe Guangchenga z ambasady podał „Washington Post”. Ambasador osobiście poinformował o tym korespondenta gazety w Pekinie. – „Gary Locke zadzwonił z swojego służbowego samochodu około 15:30 (czasu pekińskiego) i powiedział, że jest z Chenem. Nasz korespondent mógł porozmawiać z samym dysydentem, który powiedział, że wszystko z nim dobrze i jadą do szpitala” – podała gazeta.Żródło info i foto: LANSIK.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *