Chłopiec uwięziony w rozgrzanym aucie.

Pięć lat więzienia grozi kobiecie, która na rozgrzanym parkingu w Katowicach zostawiła w samochodzie 9-letniego syna. Wzywającego pomocy chłopca uwolnili policjant oraz pracownik ochrony. Do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 17 na parkingu przed delikatesami Piotr i Paweł na katowickim Bażantowie. Młoda kobieta przyjechała tam volkswagenem golfem z dwójką dzieci. Z niewyjaśnionych powodów kobieta zostawiła w szczelnie zamkniętym wozie 9-letniego syna i poszła na zakupy. Temperatura przekraczała 30 stopni.

– Po jakimś czasie pozostawiony w aucie chłopiec zaczął tłuc rękami w szybę i wzywać pomocy. Krzyczał, że nie może się wydostać – mówi komisarz Jacek Pytel, rzecznik prasowy komendy miejskiej w Katowicach.

Ludzie próbowali pomóc, ochroniarz wybił szybę

Przy aucie zebrał się tłum ludzi, którzy szarpali za klamki drzwi. Zbiegowisko zauważył policyjny wywiadowca i podjechał sprawdzić, co się stało. Wtedy ochroniarz ze sklepu wybił trójkątną szybę w golfie, ale przez tak powstały otwór nie potrafił otworzyć drzwi. Stłukł więc szybę w drzwiach i wyciągnął 9-latka. – Jego matka twierdziła, że zapomniała zabrać syna. Zapewniała, że nie było jej tylko 15 minut. Z relacji świadków wynika, że nie było jej jednak pół godziny – mówi kom. Pytel.

Kobieta odpowie za narażenie dziecka na utratę zdrowia lub życia. Grozi za to 5 lat więzienia. Rok temu w Rybniku ojciec zapomniał zawieźć trzyletnią córkę do przedszkola i zostawił ją w aucie na rozgrzanym parkingu przed elektrownią. Kiedy po pracy wrócił do wozu, dziewczynka już nie żyła.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *