Dariusz R. wykradał ludzkie szczątki z grobów na Pomorzu

Dariusz R. (54 l.) z Gdańska, który rozkopywał groby i kradł ludzkie szczątki nie trafi za kraty. Według opinii biegłych, mężczyzna był niepoczytalny i wymaga leczenia w warunkach zamkniętych. Prokuratura ma skierować do sądu wniosek o umorzenie postępowania i umieszczenie 54-latka w szpitalu psychiatrycznym.

Dariusz R. został zatrzymany na początku listopada 2017 roku. Mężczyzna od kilku lat niszczył i okradał mogiły na cmentarzach w Gdańsku, Gdyni, Rumi i Lęborku. Według ustaleń śledczych, 54-latek rozkopywał groby, wyciągał z nich trumny, a następnie pakował do czarnych worków na śmieci znalezione tam kości i części ciał. To nie wszystko. Każdy worek starannie oznaczał, wkładał do niego nagrobną tabliczkę z imieniem i nazwiskiem zmarłego.

Potem robił jeszcze bardziej przerażające rzeczy – jak gdyby nigdy nic, wsiadał z łupem do pociągu, autobusu lub tramwaju. Jechał z ludzkimi szczątkami w okolice domu. W Gdańsku-Brętowie tworzył własne cmentarzysko, na którym zakopywał fragmenty ciał. Wcześniej 54-latek leczył się psychiatrycznie, ale podobno był wzorowym pracownikiem.

Dariuszowi R. groziło 8 lat więzienia. Za swoje czyny nie trafi jednak za kraty. – Biegli po zapoznaniu się z materiałem dowodowym stwierdzili, że Dariusz R. był niepoczytalny, czyli miał zniesioną zdolność rozpoznania swoich czynów. Tym samym w myśl prawa nie popełniał przestępstw – poinformowała w rozmowie z Fakt24.pl Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Prokuratura nie kończy jednak śledztwa. – Czynności w tej sprawie nadal trwają. Wciąż badane są szczątki znalezione w pobliżu domu podejrzanego. W momencie zakończenia śledztwa prokurator może skierować do sądu wniosek o umorzenie postępowania i umieszczenie podejrzanego w zamkniętej placówce – dodaje rzeczniczka prokuratury.

Dariusz R. pozostanie w areszcie do końca października.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *