Dziadek 18-letniego Marcela C. o straszliwej zbrodni w Ząbkowicach Śląskich

Nie śpi, co chwila płacze, z trudem przełyka każdy kęs. Józef C. przed oczami wciąż ma roześmiane twarze najbliższych, którzy zginęli z rąk jego wnuka Marcela C (18 l.), który siekierą zarąbał ojca Tomasza C. (+48 l.), matkę Katarzynę (+48 l.) i braciszka Kacperka (+7 l.). – Odwiedzę go w więzieniu, spytam, dlaczego to zrobił – zapowiada mężczyzna.

Noc z niedzieli na poniedziałek, kiedy w Ząbkowicach Śląskich zginęli jego najbliżsi, jest cierniem w jego głowie i sercu. Nie ma chwili, żeby pan Józef nie myślał o tym, co się stało. – Nadal nie wiem, dlaczego Marcel ich zabił. Nie wiem, ale na pewno się dowiem. Zamierzam odwiedzić go w więzieniu. Wtedy spojrzę mu prosto w oczy i zapytam, dlaczego zabił swojego ojca, a mojego syna, dlaczego zarąbał matkę i swojego braciszka – mówi „Super Expressowi” Józef C.

Ale zaznacza też, że nadal nadal kocha Marcela. – To mój wnuk, moja krew. I to się nie zmieni, mimo potworności, które zrobił. Teraz on i jego brat (Karol, w dniu tragedii nie było go w domu), to moja najbliższa rodzina. Tylko oni mi zostali – tłumaczy łamiącym się głosem.

Zastanawia się, czy kiedykolwiek wybaczy wnukowi. – Najważniejsze, by Stwórca mu wybaczył. A ja? Ja nie jestem od wybaczania. Kiedy dowiem się, jaki był powód tego, że wymordował rodzinę, wtedy będę intensywniej o tym rozmyślał – mówi.

Józef C. apeluje też do rodziców w całej Polsce. – Rozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Bądźcie wyrozumiali. Troskliwi. Pytajcie o ich problemy, przytulajcie jak najczęściej – mówi nam Józef C., który jednocześnie zapewnia, że w rodzinnym domu Marcela było wiele ciepła i miłości. – Bywałem tam często, byłem dumny, że mój syn, Tomasz, stworzył tak wspaniałą rodzinę.

Marcel C. usłyszał trzy zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwie, a dodatkowo z motywacji, która zasługuje na szczególne potępienie. Po wymordowaniu rodziny upozorował włamanie i twierdził, że to jacyś bandyci zarąbali jego bliskich. Jednak policja szybko zorientowała się, że to on jest sprawcą. Teraz jest w areszcie, grozi mu dożywotnie więzienie.
Źródło info i foto: se.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *