Jest podejrzany w sprawie bomby pod autem nauczycielki

Mąż nauczycielki jest podejrzewany przez mundurowych o podłożenie ładunku wybuchowego pod jej samochód. Dziś po przesłuchaniu może usłyszeć zarzuty i śledczy ewentualnie zadecydują o złożeniu wniosku o jego tymczasowe aresztowanie.

Bombę znaleziono pod pojazdem w Warlubiu, ale stało się to tuż po tym, gdy kobieta dojechała tam z oddalonego o 18 km Grudziądza, gdzie mieszka. Dlatego podejrzenia kierowały do tej ostatniej miejscowości, nie zaś do uczniów miejscowej szkoły. Co więcej, bomba – choć niepozorna i będąca amatorską konstrukcją – rzeczywiście mogła wybuchnąć, co potwierdzono podczas jej neutralizacji. Cała sytuacja nie była więc dowcipem czy próbą nastraszenia, tylko realnym zagrożeniem. Gdyby zdetonowano ładunek podczas jazdy, mogłoby dojść do groźnego wypadku.

Kiedy technicy zabezpieczali jeszcze ślady na samochodzie, kryminalni ustalali już możliwego sprawcę, któremu hipotetycznie mogłoby zależeć na krzywdzie kobiety. Zaczęli sprawdzanie od męża, z którym nauczycielka nie była ostatnio w dobrych relacjach. 42-latek trafił do policyjnej celi. Jest zameldowany w Grudziądzu.

– Do zatrzymania doszło jednak w Bydgoszczy – mówi Przemysław Słomski z Komendy Wojewódzkiej Policji. – Następnie mężczyzna został przewieziony do Świecia.

Dziś odbędzie się przesłuchanie męża nauczycielki z udziałem prokuratora Prokuratury Rejonowej w Świeciu, który przejął nadzór nad sprawą. Niewykluczone, że mężczyzna usłyszy wtedy zarzuty.

Bomba pod samochodem w Warlubiu

Nauczycielka dojeżdżała do Warlubia z Grudziądza. Bombę pod swoim samochodem znalazła wczoraj rano, tuż po zaparkowaniu na szkolnym parkingu. Zajrzała pod auto, ponieważ usłyszała dziwne odgłosy. Gdy zobaczyła plastikowy pojemnik wypełniony cieczą i podłączony do niego zegar, zadzwoniła na policję. Z zespołu szkół, w którym pracowała, ewakuowano blisko 700 osób.

– Niestety nie możemy powiedzieć, że to był żart – mówiła Onetowi krótko po zdarzeniu Joanna Tarkowska z Komendy Powiatowej Policji w Świeciu. – Wstępnie zostało ustalone, że urządzenie zawierało mieszankę nieznanych substancji, które były w stanie doprowadzić do niewielkiego wybuchu. Jednak dopiero badania laboratoryjne będą mogły potwierdzić lub zaprzeczyć, z jakimi materiałami mieliśmy do czynienia. Bomba została zneutralizowana.
Źródło info i foto: onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *