Kamil S. katował 4-letnią Oliwkę

Joanna N. (27 l.), matka zakatowanej na śmierć Oliwki (+4 l.), wiedziała, że Kamil S. (33 l.), z którym się związała, znęca się nad jej córeczką. Widziała siniaki na ciele dziecka, a mimo to zostawiała je pod jego opieką. On pod jej nieobecność zamieniał się w kata. Brał skórzany pas i bił bezbronną dziewczynkę do krwi. Aż zabił.

O tej szokującej zbrodni, do której doszło w miniony wtorek w Łodzi, pisaliśmy wczoraj. Martwą Oliwkę do stacji pogotowia ratunkowego przyniosła jej matka. Z jej słów wynikało, że gdy dziewczynka była pod opieką jej partnera, spadła z huśtawki. Gdy lekarze zobaczyli obrażenia na ciele dziecka, nie mieli wątpliwości, że było ono ofiarą przemocy domowej. Joanna N. i Kamil S. zostali zatrzymani przez policję.

Następnego dnia odbyła się sekcja zwłok Oliwki. Jej wyniki są przerażające. Dziewczynka zmarła z powodu rozległych obrażeń wielonarządowych. Miała rozległy uraz głowy z krwiakiem i obrzękiem mózgu, złamane, choć gojące się już żebro, obojczyk i kość łokciową, pęknięte jelito oraz wiele siniaków na całym ciele. Powstały podczas bicia ręką, ale przede wszystkim skórzanym pasem. Kamil S. zadawał razy tak długo, aż z ran zaczęła sikać krew. Gdy tuż po zatrzymaniu pary policjanci weszli do ich wynajmowanego mieszkania, krwawe, zaschnięte plamy były dosłownie wszędzie.

W środę mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa i znęcania się nad Oliwką ze szczególnym okrucieństwem. Wczoraj sąd aresztował go na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.

Do aresztu trafiła również matka dziecka. Jest podejrzana o narażenie swojej córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Z zeznań kobiety wynika bowiem, że doskonale wiedziała o horrorze, który Kamil S. zgotował jej Oliwce. – Widziałam te siniaki, zdawałam sobie sprawę, że on bił moją córkę. Smarowałam te miejsca maścią – powiedziała. Ona w więzieniu może spędzić pięć lat.
Żródło info i foto: se.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *