Kamil Z. przyznał się do zabójstwa Joanny A.

Ta historia mrozi krew w żyłach! Matka odnajduje we własnym mieszkaniu 14-letnią córkę w kałuży krwi. Martwa dziewczynka ma kilkanaście ran zadanych nożem. Podejrzenie pada na jej dwa razy starszego kochanka! W trakcie śledztwa na jaw wyszły wstrząsające szczegóły, które rodzina starała się ukryć w czterech ścianach! We wtorek późnym wieczorem do zabójstwa przyznał się jednak kolega nastolatki, Kamil Z. (20 l.). – „Moja Joasia nie żyje, jej zwłoki leżą w naszym mieszkaniu, nie wiem, co robić” – taki telefon odebrali w poniedziałek tuż po godz. 17 policjanci z Ursusa. Dzwoniła matka Joanny A. Dziewczyna zginęła od kilkunastu ciosów nożem. – „Ofiara prawdopodobnie znała sprawców, sama wpuściła ich do mieszkania. Ślady w pokoju wskazują, że próbowała się bronić” – opowiadał anonimowo oficer policji. Żródło info i foto: se.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *