Karol F. skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo 15-latka

Zabójca przepraszał i zarzekał się, że szczerze żałuje. Sądu jednak nie wzruszył. Za odebranie życia Kubie (†15 l.) sędzia skazał Karola F. (20 l.) na 25 lat więzienia. Nie pomogły mu ostatnie słowa biegłych, którzy przypomnieli, że morderca wychował się w patologicznej rodzinie, a w dzień zabójstwa wypił pół litra wódki i 8 piw. Ojciec Kuby przyjął wyrok ze łzami w oczach.

To miał być idealny wieczór spędzony w gronie przyjaciół. 10 maja ubiegłego roku Kuba wraz z koleżankami wybrał się na maraton filmowy do kina w Lubinie (Dolny Śląsk). W oczekiwaniu na drugi seans poszli na spacer i wtedy natknęli się na Karola F. (20 l.), Sebastiana H. (21 l.) i Dawida M. (23 l.), którzy wyraźnie szukali zaczepki. Zaczęło się od uszczypliwych komentarzy w kierunku koleżanek Kuby. Nagle Karol złapał okulary jednej z nich i wyrzucił w krzaki.

Gdy Kuba poszedł szukać okularów, o wiele większy od 15-latka oprawca poszedł za nim z nożem i zadał śmiertelny cios nożem w okolice serca. Potem uciekł do znajomych. Wszyscy trzej odeszli w stronę pobliskiej galerii. 20-latek nie omieszkał pochwalić się kolegom, co zrobił. Ci jednak nie zrobili nic. Gdy wykrwawiającego się nastolatka znalazły koleżanki, na ratunek było już za późno.

W środę, zanim przed Sądem Okręgowym w Legnicy zapadł wyrok w tej bulwersującej sprawie, sędzia wysłuchał jeszcze dwóch biegłych. Psycholog i psychiatra wydali opinię przemawiającą częściowo na korzyść Karola F. – Oskarżony ma jeszcze nieukształtowaną osobowość, w rodzinie nikt się nim nie interesował – mówili przed wyrokiem. Podkreślali też, że osobowość oskarżonego wciąż się kształtuje, a osadzenie na długi czas w zakładzie karnym może wpłynąć negatywnie na ten proces. W swojej opinii zaznaczyli też wpływ, jaki wypity alkohol miał na ograniczoną kontrolę nad emocjami. – Nie zmienia to faktu, że Karol F. był poczytalny i świadomy konsekwencji swoich czynów – dodali biegli.

Mimo to sędzia skazał mordercę na 25 lat. Karol F. wysłuchał wyroku z opuszczoną głową. Nie patrzył już w pełne łez oczy ojca Kuby, którego jeszcze tego samego dnia przepraszał, mówiąc, że „to nie powinno się wydarzyć”. Na skruchę było jednak zdecydowanie za późno. – Naprawdę są sprawy, które, nawet jak się sądzi trochę lat, ciężko objąć rozumem. Że z tak błahych powodów dochodzi do tak tragicznych konsekwencji. Tego pewnie nigdy do końca nie zrozumiemy – mówił w ustnym uzasadnieniu sędzia Witold Wojtyło. – Sytuacja jest całkowicie niewytłumaczalna z ludzkiego punktu widzenia – podkreślał.

Sędzia zauważył, że zachowanie Jakuba Z. przyczyniło się do tego, że dziś nie żyje, „choć będąc najmłodszym, jako jedyny zachował się jak dojrzały człowiek, jak mężczyzna”. Nie dopatrzył się natomiast działania z zamiarem bezpośrednim, ponieważ nic nie wskazuje na to, że F. chciał zabić. Działał jednak z pewnością z zamiarem ewentualnym, czyli zadając cios w okolice serca brał pod uwagę, że zabije. – Zdaniem sądu przy takich okolicznościach sprawy i przy takiej osobowości sprawcy, nie było podstaw do orzekania kary dożywocia – podkreślił sędzia dodając, że za okoliczność łagodzącą nie można uznać trudnego dzieciństwa oskarżonego. – Pan F. jest kowalem własnego losu – zaznaczył.

Do więzienia trafią też koledzy oprawcy, którzy nie zawiadomili służb o przestępstwie. Zarzut nieudzielenia pomocy umierającemu chłopcu upadł, ponieważ z ustaleń biegłych wynika, że nie żył on w momencie, gdy Dawid i Sebastian dowiedzieli się o zdarzeniu. – Oczywiście, jest to moralnie naganne i zasługuje na całkowite potępienie. Powinni wrócić i sprawdzić czy człowiek żyje, czy nie żyje. Ale to ustawodawca określa zakres przepisu o nieudzieleniu pomocy. Jeśli osoba zmarła, nie można jej już udzielić – wyjaśniał sędzia. Sebastian H. został skazany na pół roku więzienia, a Dawid M. na 1,5 roku, ponieważ na jego telefonie znaleziono dziecięcą pornografię.

Wyrok nie jest prawomocny. Wniosek apelacyjny zapowiedziała już obrona głównego oskarżonego, Karola F. Tata zamordowanego Kuby na razie nie komentuje sprawy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *