Mariusz B. może zostać skazany na dożywocie za morderstwo 4 osób. Ciał brak

Na ławie oskarżonych 34-letni były menedżer, w młodości ministrant i szef pielgrzymek. Biegli: ponadprzeciętnie inteligentny, manipulujący ludźmi, z psychopatyczną osobowością. Zarzut: zamordowanie czterech osób. Ofiary: 40-letni Zbigniew D., 18-letnia Ola D., 55-letni Henryk S. oraz ksiądz Piotr. Motywy zbrodni: finansowe i emocjonalne. Dowody: poszlakowe. Ciał brak. Wyrok ws. Mariusza B. ma zapaść w najbliższy piątek. Jego sprawą media interesują się od lat. Lata 90. Parafia na warszawskiej Woli. Ministrant Mariusz B. jest nastolatkiem pochodzącym z rozbitej rodziny. Jak opisze to później Bogdan Wróblewski w „Gazecie Wyborczej”, ksiądz Piotr odkrywa w nim talent muzyczny, zapisuje do kościelnego chóru, zaczyna się nim opiekować. Niemal zastępuje mu ojca, do czasu, kiedy zaczyna się molestowanie. B. nie protestuje. Jest wierzący, uważa, że to Bóg osądzi zachowanie księdza. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *