Poszukiwany Sławomir B. popełnił samobójstwo. Zasztyletował swoją partnerkę

Sławomir B. w środę zamordował w Żernikach koło Poznania byłą partnerkę. 21-letnia Monika G. przyjechała ze swoją matką na nocną zmianę w pracy w drukarni. Gdy samochód zatrzymał się na parkingu, mężczyzna podszedł do niego, otworzył drzwi i zadał kobiecie ponad 20 ciosów nożem. Jej matkę poraził paralizatorem i uciekł. W niedzielę znaleziono go martwego w Poznaniu. O sprawie napisała poznańska „Gazeta Wyborcza”.

Zwłoki 34-latka znaleźli w niedzielny wieczór członkowie rodziny. Sławomir B. powiesił się w piwnicy bloku, gdzie był zameldowany u swojej ciotki. Od czwartku policja poszukiwała go listem gończym, w działania włączyła się policyjna specgrupa odpowiedzialna za niedawne zatrzymanie Kajetana P.

Sprawca był wcześniej karany

Sławomir B. i Monika G. rozstali się kilka tygodni temu. Kobieta bała się byłego partnera, w lutym złożyła na niego dwa zawiadomienia na policję. Sławomir B. został zatrzymany, po postawieniu mu zarzutów m.in. gróźb oraz fizycznego i moralnego znęcania się nad Moniką G. wyszedł na wolność. Jego partnerka nie złożyła wniosku o policyjną ochronę, ale funkcjonariusze sprawdzą teraz, czy postępowanie było prowadzone prawidłowo.

W przeszłości, według ustaleń „Wyborczej”, mężczyzna był karany za znęcanie się nad byłą żoną, odsiedział też wyrok w zakładzie karnym. Dwa lata temu wyszedł z więzienia i poznał Monikę G. Nie wiadomo, kiedy mężczyzna odebrał sobie życie, wyjaśnić ma to sekcja zwłok. Według wstępnych ustaleń, mogło się to stać jeszcze przed świętami. Sławomir B. nie zostawił listu pożegnalnego.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *