Sprawa Katarzyny W. – nowe informacje

Przyczyną zgonu półrocznej Magdy nie był laryngospazm ani bezdech afektywny – stanowczo wskazali biegli medycy, którzy wydali uzupełniającą opinię w sprawie śmierci dziecka. We wtorek biegli zeznają w procesie Katarzyny W., skazanej za zabicie swojej córki. Według medyków przyczyną śmierci dziecka było gwałtowne uduszenie. Ich opinia była jednym z najważniejszych dowodów, na podstawie których we wrześniu ubiegłego roku sąd I instancji skazał Katarzynę W. za zabójstwo dziecka na 25 lat więzienia.

Opinię biegłych kwestionował obrońca Katarzyny W. mec. Arkadiusz Ludwiczek, co było główną podstawą apelacji. Według niego specjaliści w pierwszej opinii nie wykluczyli jednoznacznie, że mała Magda zmarła na skutek wypadku – odruchowego skurczu krtani, czyli laryngospazmu. Obrońca domaga się uniewinnienia Katarzyny W.

Pierwsze posiedzenie w procesie odwoławczym Katarzyny W. odbyło się w kwietniu. Sąd zdecydował wówczas, że dla rozstrzygnięcia wątpliwości koniczna jest uzupełniająca opinia dotyczącą przyczyn śmierci dziecka. Dotychczasowy skład biegłych został poszerzony o specjalistów z dziedziny laryngologii, laryngologii dziecięcej i neonatologii. Obecny siedmioosobowy zespół wydał uzupełniająca opinię w czerwcu.

We wtorek autorzy opinii są przesłuchiwani przez sąd Sąd Apelacyjny w Katowicach. Podtrzymując pisemną opinię uzupełniającą biegli zgodnie zaprzeczyli, by przyczyną śmierci mógł być laryngospazm lub bezdech afektywny. Oznacza to, że podtrzymali wcześniejsze wnioski, według których Magda zmarła na skutek gwałtownego uduszenia. Pismo obrońcy, który odniósł się do uzupełniającej opinii, biegli określili jako „pozamerytoryczne” i „polemiczne”.

Wyrok w I instancji zapadł 3 września ub. roku. Katowicki sąd okręgowy wymierzył wtedy Katarzynie W. 25 lat więzienia za zabicie w styczniu 2012 r. półrocznej córki oraz za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie. Odrzucił on wersję obrony, że Magda zmarła na skutek wypadku. Jednym z najważniejszych dowodów w sprawie były właśnie opinie biegłych medyków, według których dziecko zmarło na skutek gwałtownego uduszenia.

Mec. Ludwiczek konsekwentnie domaga się uniewinnienia swojej klientki. Uwzględnienie jego apelacji w praktyce oznaczałoby konieczność uchylenia wyroku i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu. Wyrok zaskarżyła także prokuratura, która żąda dla oskarżonej dożywocia. Także uwzględnienie prokuratorskiej apelacji ws. kary oznaczałoby konieczność powtórzenia procesu – sąd apelacyjny nie może skazać na dożywocie, jeśli w I instancji wymierzona była inna kara.
Żródło info i foto: interia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *