Szczecin: Jest śledztwo po wypadku na placu zabaw. Dziewczynki są w ciężkim stanie

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku na placu zabaw w Szczecinie, w którym ucierpiały dwie siedmioletnie dziewczynki. Poszkodowane są w ciężkim stanie. W związku ze zdarzeniem w poniedziałek rano ruszyły kontrole we wszystkich miejskich przedszkolach.

– Prokuratura wszczęła śledztwo pod kątem narażenia małoletnich pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utarty życia przez osoby bezpośrednio zobowiązane do opieki nad nimi – poinformowała w portalu gs24.pl Ewa Obarek z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Grozi za to do pięciu lat więzienia. Portal informuje, że policja pod nadzorem prokuratury ma przesłuchać personel przedszkola i rodziców. Monitoring placówki prawdopodobnie nie zarejestrował całego zdarzenia.

Do wypadku doszło w piątek w przedszkolu przy ul. Hożej w Szczecinie. W trakcie zabawy skakanką doszło do podduszenia dwóch siedmioletnich dziewczynek. Przedszkolanki miały zareagować błyskawicznie. TVN24 podaje, że u jednej siedmiolatki doszło do zatrzymania akcji serca. Stan obu jest ciężki, zostały wprowadzone w śpiączkę farmakologiczną.

Szczecin. Kontrole po poważnym wypadku na placu zabaw

W poniedziałek ruszyły kontrole we wszystkich miejskich przedszkolach w Szczecinie, związane z bezpieczeństwem na placach zabaw. – Rekomendujemy także, by przeprowadzić w ramach zajęć wychowawczych rozmowy z dziećmi na temat bezpiecznej zabawy – mówi w TVN24 Krzysztof Soska, wiceprezydent Szczecina.

W piątek po zdarzeniu do sprawy odniósł się prezydent miasta Piotr Krzystek. „Dziś w naszym przedszkolu przy ul. Hożej zdarzył się wypadek, w wyniku którego poszkodowane są dwie dziewczynki. Jestem zszokowany tą sytuacją. Dzieci są pod opieką lekarzy. Czekam na wiadomości o ich stanie zdrowia. Jednocześnie zleciłem drobiazgową kontrolę, by wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia. Obejmie ona także urządzenia na placach zabaw wszystkich pozostałych placówek” – napisał na Facebooku.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *