Jacek Jaworek oddał do ofiar 10 strzałów

Rany postrzałowe były przyczyną śmierci członków rodziny poszukiwanego od 10 lipca Jacka Jaworka, podejrzanego o ich zabójstwo – wskazały wstępne wyniki sekcji zwłok, przeprowadzonej w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

– Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że wszystkie 3 osoby zginęły w wyniku ran postrzałowych oddanych we wrażliwe życiowo rejony ciała. Było to łącznie 10 strzałów z broni kalibru 7,65 – powiedział w piątek prokurator Krzysztof Budzik z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Broni, z której zginęła rodzina, dotychczas nie odnaleziono.

Wciąż jest poszukiwany

52-letni podejrzany o zabójstwo brata, jego żony i syna Jacek Jaworek wciąż jest poszukiwany. W czwartek policja zwróciła się z prośbą do mieszkańców gminy Dąbrowa Zielona w powiecie częstochowskim oraz innych osób, aby w godzinach 18.00-6.00 przez kilka kolejnych dni powstrzymali się od przebywania na terenach leśnych w tej miejscowości. Ma to związek z działaniami służb w zakresie poszukiwań Jacka Jaworka oraz użyciem w tym miejscu specjalistycznego sprzętu.

– Specyfika tych czynności wymaga, aby były prowadzone w nocy, nie mogę jednak ujawnić szczegółów – powiedział w piątek młodszy aspirant Kamil Sowiński z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

W nocy z piątku na sobotę (9-10 lipca) w Borowcach k. Dąbrowy Zielonej w powiecie częstochowskim wezwani do awantury domowej policjanci w domu jednorodzinnym znaleźli zwłoki małżeństwa 44-latków i ich 17-letniego syna z ranami postrzałowymi. Uratował się drugi, 13-letni syn zamordowanego małżeństwa, który schronił się u rodziny. Sprawca zbrodni uciekł.

List gończy

Od wtorku Jaworek poszukiwany jest listem gończym. Prokurator zdecydował o zaocznym przedstawieniu mu zarzutów potrójnego zabójstwa, co stało się podstawą wniosku o aresztowanie, zaakceptowanego we wtorek przez sąd. Wiadomo, że Jacek Jaworek w ostatnim czasie mieszkał u brata po tym, jak opuścił zakład karny, gdzie odbywał dwumiesięczną karę zastępczą w związku z niepłaceniem alimentów. Mężczyzna nie miał zezwolenia na posiadanie broni.

Policja zaznacza, że w przypadku napotkania tego mężczyzny należy zachować daleko idącą ostrożność – nie podejmować samodzielnie żadnych działań oraz powiadomić policję. Informacje o poszukiwanym mają policjanci z całego kraju oraz Straż Graniczna. Policyjne czynności nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która przejęła sprawę od śledczych z Myszkowa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Oslo: Wjechał w tłum karetką. Dzieci wśród rannych

Nie wiadomo, co kierowało mężczyzną, który w norweskim Oslo zdecydował się na porwanie karetki pogotowia, po czym wjechanie nią w grupę osób. Wiadomo, że wśród rannych jest dwójka dzieci (7-miesięczne bliźniaki – na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo). Co więcej, świadkowie twierdzą, że w kierunku uciekającego ambulansu oddano 10 strzałów. Ostatecznie agresora udało się na szczęście zatrzymać, choć część miasta została zablokowana.

Jak poinformowała tamtejsza policja, uzbrojony mężczyzna przejął ambulans w dzielnicy Torshov. Po zdarzeniu uciekał on przed funkcjonariuszami, którym jednak udało się przejąć kontrolę nad skradzionym pojazdem. Policja potwierdziła, że musiała oddać w kierunku podejrzanego strzały, ale w ich wyniku nie odniósł on poważniejszych obrażeń. Zatrzymany miał na sobie zielone wojskowe spodnie, kamuflaż i coś, co wyglądało na kamizelkę kuloodporną.

Jak informują norweskie media, służby usiłują zapanować nad chaosem, który pojawił się wraz z pierwszymi sygnałami o incydencie. Trwa również obława, gdyż służby podejrzewają, że ambulansem mogły jechać dwie osoby. Znaczna część stolicy Norwegii została zablokowana przez policję.

W jednym z komunikatów policja napisała: – Poszukujemy kobiety: białej, o wzroście ok. 165 cm, z lekko kręconymi brązowymi włosami, ubranej w czarną kurtkę. Nie sprecyzowano jednak, czy ma ona być zamieszana w wypadek, czy też być jedną z ofiar.
Źródło info i foto: se.pl

Kierowca Ubera zabił pasażera. Działał w obronie własnej?

29-letni Michael Hancock zeznał policji, że działał w samoobronie, gdyż zostać zaatakowany przez pasażera. Padło 10 strzałów, ofiara zmarła wskutek odniesionych ran. W Polsce największą przewiną kierowców Ubera jest jak na razie to, że przewożą ludzi – za brak spełnienia wymagań dotyczących przewozu okazjonalnego policja i ITD karzą mandatem w wysokości 10 000 zł.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda w USA – 1 czerwca 2018 w Denver podczas nocnego kursu kierowca Ubera zastrzelił 45-letniego pasażera oddając do niego 10 strzałów z wbudowanej w samochód broni półautomatycznej.

Michael Hancock sam zgłosił telefonicznie zdarzenie na policję – poinformował, że został zaatakowany podczas kursu i działał w samoobronie. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze aresztowali kierowcę, który od razu po zatrzymaniu został odwieziony do szpitala – miał kłopoty z oddychaniem.

Kierowca Ubera aresztowany za zastrzelenie pasażera

Nie podano, czy miało to związek z opisywanym przez kierowcę atakiem – śledztwo w tej sprawie jeszcze trwa. Postrzelony pasażer pomimo prowadzonej akcji reanimacyjnej zmarł.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Jest nagranie ze strzelaniny w Tel Awiwie

Dwie osoby zginęły, a siedem zostało rannych w wyniku strzelaniny, do jakiej doszło w piątek w barze w centrum Tel Awiwu. Nieznany napastnik otworzył ogień do znajdujących się tam ludzi – podała miejscowa policja. Na nagraniu z monitoringu widać jak mężczyzna wchodzi do baru, a następnie wyciąga z plecaka broń maszynową i strzela. Według świadków padło około dziesięciu strzałów. Napastnik zbiegł – podały izraelskie media, które poinformowały także, że sprawcą strzelaniny może być 29-letni Arab, obywatel Izraela.

– Policja poszukuje w centrum Tel Awiwu podejrzanego, który otworzył ogień w pubie. Trwa śledztwo mające ustalić, czy chodzi o terroryzm czy o sprawę kryminalną – powiedział Micky Rosenfeld z policji Tel Awiwu.

Właściciel baru „Simta” Nati Szakked powiedział mediom, że bez wątpienia chodzi o atak terrorystyczny.
Żródło info i foto: interia.pl